Opis produktu
Skoncentrowana receptura owocowego balsamu do rąk STRAWBERRY SKIN przywraca komfort podrażnionej i zniszczonej skórze dłoni, głęboko regeneruje i nawilża. Błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, a jednocześnie długotrwale chroni przed przesuszeniem i czynnikami zewnętrznymi.
Intensywnie pielęgnująca kompozycja balsamu działa jak witaminowy kompres naprawczy, łagodzi podr ...
Skoncentrowana receptura owocowego balsamu do rąk STRAWBERRY SKIN przywraca komfort podrażnionej i zniszczonej skórze dłoni, głęboko regeneruje i nawilża. Błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia t ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 20.07.2018 przez LadyFlower
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Eveline - Balsam do rąk, Regenerujący, Strawberry Skin
Wersję truskawkową kupiłam jakiś czas temu, zostało mi pół tubki. Kokosową dostałam w ostatnim tygodniu w paczuszce urodzinowej 🥰 o truskawkowym kremie mogę powiedzieć, że jest bardzo, ale to bardzo dobry. Świetnie nawilża dłonie, zapach jest intensywny, ale nie nachalny. Mimo to, że konsystencja jest treściwa bardzo dobrze się wchłania.
Kokosa wypróbuję po skończeniu truskawy, mam nadzieję, że odczucia będą te same 😍
Krem do rąk Eveline Strawberry Skin z granatem i jagodami acai. Właściwie jest to balsam do rąk. Ma lekką formułę, która szybko się wchłania i nie pozostawia rąk tłustych. Krem ma przyjemny zapach, ale nie utrzymuje się on długo na dłoniach. Zapewnia nawilzenie w średnim stopniu, dla mało wymagających będzie okej. Opakowanie wyglada ślicznie i generalnie w ogólnym rozrachunku nie wypada najgorzej.
Zobacz post
Ostatni z owocowej serii balsam do rąk z Eveline. Ten ma działanie regenerujące i zawiera granat, jagody acai oraz masło shea. Ma słodki, trochę jogurtowy zapach, przyjemny, choć nieco sztuczny i jak dla mnie odrobinę mdły. Nie wiedzieć czemu spodziewałam się, że będzie miał różowy kolor ale nie, jest klasycznie, po prostu biały. Formuła jest bardzo lekka, krem szybciutko się wchłania i nie trzeba go nakładać dużo. Gdybym używała go teraz, jesienią, pewnie stosowałam go na dwa razy cienką warstwą, raz nałożyłam go grubiej i wtedy nie wchłaniał się już tak fajnie, do tego zostawił na dłoniach delikatny film.Ogólnie sprawdził się całkiem dobrze, fajnie nawilżał, mam jednak wrażenie, że szybko oo nim zapomnę.
Zobacz post
#DENKO10/2019
Dwudziesta dziewiąta chmurka z denkiem. Jest to denko z października, udało nam się zużyć 35 produktów.
1. Global Cosmed, Pinio, Micelarna pianka do mycia, dobrze oczyszczała skórę, nie zostawiając na niej nieprzyjemnej warstwy.
2. Ziaja oczyszczanie liście manuka, żel myjący normalizujący, dobrze oczyszczał skórę zarówno z zanieczyszczeń jak i z resztek makijażu. Skóra po jego użyciu była dobrze oczyszczona oraz odświeżona.
3. Isana, kremowy żel pod prysznic perłowy, skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
4. Isana, Zen journey, Płyn do kąpieli z ekstraktem z kwiatu wiśni, skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
5. Bebeauty, szampon regenerująco-odżywczy do włosów suchych i zniszczonych, dobrze oczyszczał włosy, były one po nim dobrze domyte i odświeżone. Włosy po jego użyciu dobrze rozczesywały się oraz nie plątały.
6. Balea, Krem pod prysznic z limitowanej edycji o zapachu kokosa i ananasa, miał przyjemny zapach. Dobrze się pienił, bardzo dobrze domywał skórę oraz ją nawilżał.
7. Eveline, Hialuronowy płyn micelarny, dobrze sobie radził ze zmywanie makijażu nawet wodoodpornego. Skóra po jego użyciu była oczyszczona oraz nawilżona. Płyn nie pozostawiał na skórze tłustej warstwy.
8. Isana, Zmywacz do paznokci, który bardzo dobrze zmywał każdy lakier z paznokci równie dobrze daje sobie rade z usuwaniem lakieru hybrydowego.
9. BeBeauty, sól do kąpieli wygładzająca, skóra po jej użyciu była gładka, miękka oraz nawilżona.
10. Ziaja tonik ogórek cera normalna, tłusta, mieszana, dobrze oczyszczał skórę z resztek makijażu oraz zanieczyszczeń. Skóra po jego użyciu była nawilżona, zmatowiona, odświeżona oraz ukojona.
11. Isana, Free like a bird, Żel pod prysznic o zapachu róży i wanilii, skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
12. Isana, Wild like the ocean, Żel pod prysznic o zapachu kokosa i jaśminu, skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
13. Woda toaletowa Summer White Sunset, miała ładny kwiatowo-orientalny zapach, który utrzymywał się na skórze przez jakiś czas. Idealnie nadawał się na co dzień.
14. Nivea Mix Me, Krem nawilżający Nivea Soft (i am the chilled oasis one), zapach kremu jest intensywny, podczas nakładania go na twarz. Skóra po jego użyciu była gładka, nawilżona, miękka oraz odświeżona.
15. Eveline, Volumix Fiberlast, pogrubiająco-rozdzielający tusz do rzęs, nie sklejał rzęs oraz nie osypywał się. Bardzo dobrze wydłużał oraz podkręcał rzęsy a także nadawał im intensywnie czarny kolor.
16. Green pharmacy, balsam do ust (aloes, limonka), usta po jego użyciu były odżywione, nawilżone oraz zregenerowane.
17. Próbka Avon Eve Confidence, zapach ten idealnie nadaje się na co dzień, na wiosnę oraz lato. Zapach jest lekki, świeży a przede wszystkim kobiecy.
18. Miyo skin Care, puder ryżowy z aloesem matujący, bardzo dobrze matowił skórę oraz zapobiegał jej świeceniu się w trakcie dnia. Spełniał także swoje zadanie dotyczące przedłużenia trwałości makijażu. Puder nie tworzył maski na twarzy oraz nie bielił jej.
19. Dove Antyperspirant Sensitiv, szybko się wchłaniał w skórę oraz zapewniał on skuteczną ochronę przed potem i brzydkim zapachem.
20. Nivea, Fresh Natural, Antyperspirant w kulce, chronił przed potem i brzydkim zapachem. Nie pozostawiał brzydkich plam na ubraniach oraz osadu na skórze.
21. Foot Works, Nawilżający krem do stóp (pomarańcza z cynamonem), bardzo dobrze nawilżał stopy, przy regularnym stosowaniu stopy stawały się gładkie. Krem szybko się wchłaniał oraz nie zostawiał tłustej warstwy na stopach.
22. Bielenda Make-up Academie, Fluid matujący, idealnie dopasowywał się do skóry. Podkład dobrze matowił twarz oraz krył niedoskonałości, a przy tym nie podkreślał suchych skórek.
23. Eveline, regenerujący balsam do rąk Strawberry Skin, miał on lekką konsystencję, przez co szybko się wchłaniał oraz nie pozostawiał nieprzyjemnej warstwy na dłoniach. Dłonie po jego użyciu były zregenerowane oraz nawilżone.
24. AA Japan rituals, stymulacja odbudowy, Aktywny bio-krem na dzień 70+, skóra bo jego użyciu była odżywiona.
25. Altapharma sól morska do kąpieli rozgrzewająca, miała ona działanie rozgrzewające i relaksujące, a także odprężające.
26. Altapharma, sól morska do kąpieli, plecy i ramiona, jałowiec&imbir&gruszyczka, powodowała ona odprężenie mięśni oraz miała działanie rozgrzewające i relaksujące.
27. Fito, Naturalna maska do włosów na kozim mleku z olejkiem cedrowym i słodem, włosy po jej użyciu były gładkie, miękkie, odżywione oraz bez problemu rozczesywały się.
28. Marba Cosmetics, HUHU, musująca pastylka do kąpieli, szybko rozpuszczała się w wodzie oraz delikatnie barwiła ją na żółto. Skóra po jej użyciu była trochę nawilżona.
29. Marba, Ocean friends, Musująca pastylka do kąpieli, która barwiła wodę oraz szybko się w niej rozpuszczała.
30. Ziaja, karite, próbka odżywczy krem regenerująco-wygładzający na dzień i na noc, skóra po jego użyciu była odżywiona i wygładzona.
Regenerujący balsam do rąk Strawberry Skin od Eveline Cosmetics. Kremik ten dostałam w paczuszce urodzinowej od kochanej @chocolata .
Krem ten ma gęstawą, lekką konsystencję, dzięki czemu wygodnie rozsmarowuje się go na rękach. Kremik niemal błyskawicznie wchłania się w skórę, pozostawiając ją miękką, gładką i fajnie odżywioną. Bardzo przyjemnie pachnie - jest to subtelny owocowy zapach. Trochę wyczuwam tam truskawkę, trochę jagody (?) i chyba granat. Nie potrafię do końca odgadnąć co to za zapach, ale jest bardzo ładny.
Ogólnie oceniam ten kremik na plus. Fajnie się spisuje, dobrze zmiękcza i nawilża skórę i fajnie pachnie. Duży plus za szybkie wchłanianie i nie pozostawianie żadnej tłustej warstwy na skórze! Bardzo polubiłam się z tym produktem i chętnie go używam!
Krem do rąk z Eveline Cosmetics o pięknym, truskawkowym zapachu. Balsam szybko wchłania się w dłonie, nawilżając je i chroniąc przed czynnikami zewnętrznymi. Krem zawiera w sobie granat, jagody acai oraz masło shea. Kupiłam go w naturze za 6 zł. Pojemność to 50 ml. Na pewno kupię go ponownie.
Zobacz post
Eveline, regenerujący balsam do rąk Strawberry Skin który zamówiłam na ezebra.pl. Zapłaciłam za niego 4,49zł. Krem ma przyjemny owocowy zapach, który jest wyczuwalny podczas jego aplikacji na dłonie. Ma on w swoim składzie ekstrakt z granata i jagód Acai. Krem ma lekką konsystencję, przez co szybko się wchłania oraz nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na dłoniach. Dłonie po jego użyciu są zregenerowane oraz nawilżone. Ma on pojemność 50ml i jest wydajny.
Link:https://www.ezebra.pl/pl/products/pielegnacja/pielegnacja-dloni-i-stop/kremy-do-rak/eveline-strawberry-regenerujacy-balsam-do-rak-50ml-81099.html
Moje zamówienie z ezebra.pl, które zrobiłam w ramach darmowej dostawy. Za całość zapłaciłam 53,30 zł. Zdecydowałam się na zakup:
Eveline strawberry regenerujący balsam do rąk.Krem ma przyjemny owocowy zapach, który jest wyczuwalny podczas jego aplikacji na dłonie. Krem ma lekką konsystencję, przez co szybko się wchłania oraz nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy na dłoniach. Dłonie po jego użyciu są zregenerowane oraz nawilżone.
Sylveco, odżywcza pomadka z peelingiem. Pomadka jest delikatna oraz łagodnie złuszcza. Idealnie poradzi sobie z wrażliwymi, spękanymi oraz przesuszonymi ustami. Usta po jej użyciu są odżywione, zregenerowane, wypielęgnowane oraz nawilżone.
W7 fruity fizzy mini kule do kąpieli krazy kiwi. W opakowaniu znajduje się 10 mały kul do kąpieli, są one w dwóch kolorach jasnozielonym oraz ciemnozielonym. Kule mają delikatny zapach, który nie jest zbyt długo wyczuwalny. Ciemnozielona kula ładnie barwi wodę na żółtawy kolor, natomiast jasna kula barwi wodę na bardzo jasnozielony kolor. Dobrze rozpuszczają się w wodzie oraz musują.
Koza Dereza odmładzający peeling do ciała. Peeling bardzo przyjemnie i słodko pachnie oraz w opakowaniu wygląda jak dżem. Drobinki bardzo dobrze złuszczają martwy naskórek, przy czym nie podrażniają naszej skóry. Skóra po jego użyciu jest jędrna, elastyczna oraz dokładnie oczyszczona.
Ziaja maziajki, żel do zębów dla dzieci bez fluoru smak gumy balonowej. Żel ma zapach i smak gumy balonowej, który jest przyjemny oraz słodki. Jak na żel do mycia zębów, trochę mało się pieni. Wystarczy niewielka ilość żelu, aby umyć zęby.
Eveline, niewidzialne rękawiczki krem do rąk. Krem ma przyjemną lekką konsystencję, przez co dobrze rozprowadza się go na dłoniach oraz szybką się wchłania. Bardzo dobrze spełnia swoje zadanie- zostawia na dłoniach warstwę, która chroni skórę przed wysuszeniem i czynnikami zewnętrznymi. Dłonie po jego użyciu są miękkie, gładkie oraz bardzo dobrze nawilżone.
Mincer antiredness regenerująca maska w kremie. Maska jest kremowa, przez co bez problemu nakłada się ją na twarz. Należy pozostawić ją na skórze przez 15-20 minut, a następnie wklepać ją w skórę lub zmyć. Można ją stosować, jako maseczkę lub jako krem na noc. Skóra po jej użyciu jest odżywiona, zregenerowana, miękka oraz elastyczna.
Eveline gold lift maseczka przeciwzmarszczkowa. Maska nie ma lejącej konsystencji, przez co łatwo się ją rozprowadza na twarzy. Maska zawiera 24-karatowe złoto, które poprawia elastyczność oraz nadaje skórze promienny wygląd. Skóra po jej użyciu jest odżywiona oraz lekko wygładzona.
Eveline hyaluron maseczka wygładzająca. Maska ma kremową konsystencji, przez co łatwo się ją rozprowadza na twarzy pędzlem lub dłońmi. Skóra po jej użyciu jest bardzo dobrze nawilżona, odżywiona oraz lekko wygładzona
Biosilk, jedwab do włosów. Serum ma przyjemny zapach, który utrzymuje się przez jakiś czas na włosach. Jedwab ma tłustą konsystencję oraz nie trzeba go spłukiwać z włosów. Używam go na wilgotne po umyciu włosy i nakładam równomiernie na całą ich długość. Jedwab nawilża, wzmacnia i odżywia włosy a przy tym ich nie wysusza ani nie obciąża. Zaletą serum jest to, że nie przetłuszcza włosów.
Pilaten pila girl krystaliczna maska kolagenowa pod oczy. Płatki mają neutralny zapach oraz bardzo dobrze przylegają do skóry. Płatki są bardzo delikatne, przez co trzeba uważać podczas wyjmowania ich z opakowania oraz podczas nakładania ich na twarz. Płatki dobrze nawilżają skórę pod oczami, sprawiają że staje się ona gładka oraz rozjaśniona. Skóra wogóle mnie nie piekła, czułam tylko uczucie chłodu. Nie podrażniły oraz nie uczuliły mnie.
Moja trzecia urodzinowa paczuszka przyleciała do mnie od kochanej @chocolata Przesyłka od Ewy sprawiła mi mnóstwo radości, bo idealnie trafiła w mój gust!
Od Ewy dostałam:
Kartkę z życzeniami.
Bąbelkową maseczkę marki AA - nie spotkałam nigdy wcześniej tej maseczki, ale już samo opakowanie niesamowicie mnie kusi!
Kremową maskę nawilżającą marki AA - bardzo lubię maseczki nawilżające, więc z chęcią ją wypróbuję!
Maskę do twarzy z granatem od Marion - ta maseczka przewija się w Chmurkach od miesięcy, ale ja jeszcze nie miałam okazji jej używać, więc cieszę się, że będę mogła w końcu poznać maseczkę, o której cały czas czytałam same dobre opinie!
Regenerujący balsam do rąk od Eveline - pachnie obłędnie i niesamowicie wygładza dłonie!
Peeling do ciała o zapachu banana i agrestu Tutti Frutti - wcześniej nie miałam przyjemności używać tej wersji zapachowej, więc bardzo fajnie, że trafiła w moje ręce!
Perełki do kąpieli Isana o zapachu jagód - mam nadzieję, że działają tak fantastycznie, jak wyglądają!
Ewciu, jeszcze raz dziękuję za super paczuszkę! Sprawiła mi duuużo przyjemności!
Regenerujący balsam do dłoni Strawberry skin od firmy Eveline to kosmetyk, który nie dość, że przykuwa uwagę opakowaniem to jeszcze obłędnie pachnie. Formuła kremu pozwala na szybkie wchłanianie się produktu. Jest wydajny, bo już niewielka ilość wystarczy, by pokryć całe dłonie. Zapach intensywnie truskawkowy dość długo utrzymuje się po aplikacji. Widocznie poprawia kondycje dłoni.
Zobacz post
Regenerujący balsam do rąk Strawberry Skin od Eveline, który otrzymałam w urodzinowej paczuszce od @Venus300.
Od razu napiszę, że nie znalazłam żadnych wad kremu! Ładnie nawilża skórę dłoni, ślicznie pachnie, dość dobrze się wchłania i ma naprawdę wyjątkowe i wygodne opakowanie. Wszystko mi się w tym kremie podoba Może dlatego, że ogólnie bardzo lubię markę Eveline, krem spełnił wszystkie moje oczekiwania
Jeszcze raz dziękuję Julii za możliwość przetestowania tak fajnego produktu
Po zużyciu zapasów, wreszcie przyszła kolej na balsam do rąk z wakacyjnej wymiany paczuszek .
Regenerujący balsam do rąk Strawberry Skin od Eveline z granatem, jagodami acai i masłem shea mieści się w niewielkiej tubce mieszczącej 50 ml produktu. Opakowanie od razu przyciąga wzrok swoją szatą graficzną. W dodatku dzięki niewielkim rozmiarom łatwo możemy zabrać ten kosmetyk ze sobą.
Balsam do rąk ma raczej standardową konsystencję jak dla kremu do rąk, jest w miarę wydajny. Pachnie słodką truskawką, choć lekko chemicznie. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Efekt nawilżenia niestety nie powala, trwa dość krótko. Mimo to bardzo lubię używać tego balsamu, często noszę go w torebce/plecaku. Kusi mnie jeszcze wersja bananowa .
Z małym opóźnieniem ale jest! Denko listopadowe.
Twarz:
Nivea, Tonik łagodzący do skóry suchej i wrażliwej - nie byłam z niego zadowolona, każdego dnia skóra potrafiła reagować na niego inaczej. Czasem było okej, czasem czułam spory dyskomfort. Nie podrażnił skóry na dłuższa metę, jednak nie wrócę do niego.
Holika Holika, Aloe, Facial Cleansing Foam, Pianka do oczyszczania twarzy z aloesem - znów mieszane uczucia. Z jednej strony była w porządku,z drugiej mam wrażenie, ze poza łagodzeniem i oczyszczaniem miała wpływ na to, ze wszystko co chciało wyjść z pod skóry chowało się po nią, co powodowało rzadkie, ale bolące wypryski. Bardzo wydajna, przyjemna w użyciu. Na chwilę obecna nie będę do niej wracać, w przyszłości - być może.
Marion, węglowa maska do twarzy - fajna. Nie dawała efektów wow, ale przy regularnym stosowaniu było widać działanie. Oczyszczała, łagodziła, była komfortowa w używaniu i nie droga - kosztowała około 6 zł jak dobrze pamiętam. Będę wracać.
Ciało:
Le Petit Marseillais, Truskawka, żel pod prysznic - zwyklak, ale przyjemny zwyklak. Zapach mi się podobał, dobrze się pienił, nie wysuszał skóry, ale też nie pielęgnował jej jakoś zauważalnie. Być może kiedyś wrócę jak zatęsknię za zapachem.
Balea, Duschschaum, sweet cake, pianka pod prysznic - uwielbiam zapach, uwielbiam konsystencję. To jest coś do czego bardzo chętnie bym wracała, jeśli byłoby dostępne w Polsce.
Eveline, Strawberry skin, regenerujący balsam do rąk - wiele dziewczyn pisało , napisze i ja - nie wiem co ma wspólnego z truskawką.. Zapachu nie określiłabym jako truskawkę, był przyjemny, ale nie był truskawkowy. Ogólnie fajny, ale chyba dla mojej skóry za słaby. Być może kiedyś wypróbuje inne warianty.
Włosy:
L'Oreal Colorista washout, zmywalna farba do włosów - jest to moja pierwsza styczność z tymi farbami i nie jestem zadowolona. niby kolor złapał fajnie, niby trzymał się długo jak na coś zmywalnego. Jednak sama aplikacja nie była łatwa, zmywanie było w sumie dziwne, kolor wypłukiwał się bardzo nierównomiernie. Dorwałam je w cenie na do widzenia, może to ma jakieś znacznie, w każdym razie nie mam ochoty wracać.
Timotei, eksplozja witalności, szampon do włosów - jeden z moich ulubionych. Bardzo lubię tą serię szamponów i ten również nie odstawał. Przyjemnie się go używa, włosy były zadowolone, będę wracać.
Usta:
Venita, lip balm - dosyć wazelinowata, twarda, ale przyjemna w użyciu. Nie miała jakiegoś charakterystycznego zapachu ani smaku. Fajnie nawilżała, średnio wydajna.
Eveline SOS - pomadka do ust z olejkiem arganowym - podobnie jak poprzednik - bez smaku, bez zapachu, ale sprawdziła się lepiej. Mimo, ze była mięciutka to okazała się być bardzo wydajna i świetnie nawilżała usta, będę wracać!
Sezon jesienny to moment kiedy moje dłonie potrzebują ekstra dawki nawilżenia. Poszukując ideału wśród kremów do rąk w moje ręce trafiła nowość od Evelinecosmetics.
Regenerujący balsam do rąk 'Strawberry Skin' to kultowy produkt stworzony w trosce o nasze dłonie. Produkt mieści się w bardzo poręcznym 50ml opakowaniu. Bardzo lekka i kremowa konsystencja sprawia, że produkt bardzo szybko się wchłania. Pozostawia skórę maksymalnie nawilżoną i odżywioną. Plus dla producenta za fakt braku pozostawiania lepkich i klejących się dłoni. Cudowny zapach słonecznej truskawki jest bardzo przyjemny dla nosa. Produkt ten śmiało możemy schować do torebki, kieszonki czy plecaka i użyć w dowolnej chwilii. Idealny rozmiar na każdą kieszeń.
🍓 Eveline, Strawberry Skin, Regenerujący balsam do rąk "Granat, jagody Acai, masło shea" 🍓
Szata graficzna nowych kremów do rąk Eveline, od razu przykuła moją uwagę, podczas zakupów w drogerii Rossmann. Skusiłam się na wypróbowanie wersji Strawberry Skin o ładnym, choć wyraźnie sztucznym, zapachu truskawki. Kosmetyk zamknięty jest w wygodnej tubce o pojemności 50 ml, która idealnie nadaje się do noszenia w torebce. Sam krem ma lekką konsystencję, przez co trzeba nakładać go w nieco większej ilości. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. W kwestii działania niestety się zawiodłam. Kosmetyk kompletnie nie sprawdził się na mojej wymagającej skórze - miałam wrażenie, że nie robił kompletnie NIC. Tym samym nie ma mowy o obiecanej przez producenta głębokiej regeneracji i nawilżeniu.
Początkowo byłam ciekawa też innych kremów z tej serii, ale po kiepskim wrażeniu jakie wywołał na mnie ten gagatek, na pewno ich nie wypróbuję.
Eveline, Regenerujący balsam do rąk Strawberry skin. Bardzo mnie kusił od dłuższego czasu i po zużyciu części zapasów przyszła na niego kolej. Nie jest ideałem, ale jest bardzo przyjemny. Krem jest dosyć gęsty, ale łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Jeśli chodzi o nawilżanie to jest całkiem w porządku, przy regularnym stosowaniu daję radę. Zapach jest przyjemny, jakby jogurtowy? Nie utrzymuje się zbyt długo, ale w zasadzie to dobrze, bo mógłby zacząć męczyć, a tak to się nie nudzi.
Zobacz post
Dawno nie byłam w Rossmannie, więc postanowiłam to zmienić i właśnie dziś się wybrałam na małe zakupy. Na chwile obecną mam jeszcze końcówki zapasów, więc nie potrzebuję więc. Kupiłam 2 pachnące cuda z Isany - od jakiegoś czasu nie używam innych mydeł do rak, chyba że coś wpadnie przypadkiem, a do zeli bardzo często wracam - tanie i dobre. Podpaski i box chusteczek to coś co kupuje ciągle i w sumie nie wyobrażam sobie jak mogłoby być inaczej, tak więc dziś też się znalazły. Maska wpadła do koszyka bardziej z inicjatywy siostry niż mojej - t ona jest włosową maniaczka, ja tylko korzystam z tego co ona wybierze, ale maska fajnie się sprawdza, a jest to już kolejne opakowanie w naszej łazience. Pozostałe kosmetyki to dla mnie zupełne nowości. Kremik z Eveline wygląda przesłodko i musiałam go kupić, jednak będzie zaplombowany czekał na swoją kolej. Glitterowe maseczki zostały dzis juz wypróbowane, rewelacji się nie spodziewałam, ale były całkiem fajne. No i 2 lakiery hybrydowe - Eveline i Wibo, jako hybrydomaniaczka musiałam w końcu przetestować. Z eveline wybrałam kolor biały, bo mój Rosalind sięga już dna, a z Wibo - ciemne bordo.
Zobacz postPodobne produkty












