Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 18.07.2018 przez jadziaaaa
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Czarszka - Balsam do oczyszczania twarzy, Aksamitny
Balsam myjący od Czarszki w wariancie aksamitnym o energetyzującym zapachu pomarańczy. Pisałam już Wam o dwóch pozostałych balsamach Pauliny- dziś dołączam recenzje ostatniego
Dokładnie tak jak poprzednie warianty balsam rewelacyjnie radzi sobie z rozpuszczaniem makijażu nie wywołujący przy tym podraznień. Śmiało mogę nim zmywać oczy i nie czuję nieprzyjemnego pieczenia czy swędzenia jak produkt dostanie się do oka.
Konsystencja jest zbita, masłowa, ale pod wpływem ciepła ciała szybko się rozpuszcza. Jest to formuła wygodna do spokojnego oczyszczenia buzi i wykonania przy tym masażu twarzy. Bardzo lubię po niego sięgać, kiedy miałam cięzki dzień, gdyż zapach dodaje energii Taki słoiczek 30 ml jest bardzo wydajny, gdyż spokojnie wystarcza na ponad miesiąc regularnego używania.
Jedyny minus jaki przy nim widzę to fakt, że trzeba go później zmyć czymś dodatkowym bo niestety oleje woda nie schodzą Mi to nie przeszkadza, ale dla leniuchów może to być kłopotliwe
Regularnie kosztuje 60 zł/ 100 ml i jest tego wart
Moje maleństwa kochane, czyli balsamy myjące od jednej z moich ulubionych youtuberek- czarszki Zestaw udalo mi się kupić w minioną sobotę. Paulina robi balsamy sama, więc ich ilość jest mocno ograniczona i można je dostać jedynie w sobote w jej sklepie. Za taki zestaw 3 sztuki po 30 ml trzeba dać 80 zł. Niby dużo, ale jak pomyślimy, o tym, że Paulina robi wszystko sama i używa jedynie naturalnych, sprawdzonych i dobrych jakościowo półfabrykantów, a przesyłka jest kurierem gratis to cena może się okazać i tak okazyjna. Składy są bardzo krótkie i nie ma tam nic zbędnego. Same dobroczynne składniki Do zmycia makijazu potrzeba małą porcję balsamu, która dosć szybko zmienia się ze zbitej konsystencji w pięknie rozpuszczoną. Nie podraznia też oczu co prawda zmycie wymaga trochę czasu bo najpierw trzeba ściągnąć nadmiar gąbeczką/ściereczką/szmatką, a potem przemyć delikatnym detergentem takim jak mydło czy płyn do mycia buzi. Skóra po nich jest ładnie napięta i nie trzeba na upartego dawać już produktów nawilżających.
Mój set zawiera trzy różne rodzaje balsamu:
zielony: regulujący, w którym zostały użyte oleje działające na problemy skóry
czerwony: aksamitny, który jest energetyzujący i pobudzający cerę ze względu na użyte olejki cytrusowe
fioletowy: ultradelikatny, który pozbawiony został olejków eterycznych i jest przeznaczony do nawet najdelikatniejszych skór
Na pewno kiedyś się pojawią u mnie recenzje pojedynczych rodzajów, a tu pewnie edycja z porównaniem
Podobne produkty
