2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 18.07.2021 przez Sakurakotoo

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Innisfree - Puder do twarzy, No Sebum Mineral Powder, Intensywnie matujący

zestaw kosmetyków najlepsze

Ranking najlepszej kolorówki:
1. 3CE Stylenanda, Drawing Lip Pen Kit
2. Innisfree, No Sebum Mineral Powder
3. Dr.G Gowoonsesang, Perfect Pore Cover BB Cream
4. Berrisom, Oops My Lip Tint Pack Set - 6 Colors
5. eSpoir, Grinding Finish Powder Tone Correct (pełna recenzja wkrótce)


Kredki do ust ze Stylenandy recenzowałam dla was w poprzednim wpisie, więc może pamiętacie że marzyły mi się od bardzo dawna i mogę z całą pewnością stwierdzić, że jest to największe odkrycie tego roku! Pomijając fakt, że mają przepiękne, mocno napigmentowane kolory, to na dodatek potrafią wytrzymać na ustach przez cały dzień - oczywiście to zależy też od tego co i jak dużo w tym czasie będziemy jeść. Zauważyłam, że przy tłustych potrawach schodzą bardzo szybko, ale przy bardziej suchych pozostają nienaruszone. Kolejnym plusem jest fakt, że można bardzo łatwo je cieniować i robić piękne gradienty - bardzo lubię tworzyć nowe, nietypowe wzory na ustach, a one mi to znacznie ułatwiają. Biorąc pod uwagę liczbę kolorów, mamy w zasadzie nieograniczone możliwości tworzenia kombinacji i ich mieszania. I teraz nowinka, o której zapomniałam wspomnieć w ostatnim wpisie - kredek można także używać do makijażu oczu! Zasychają całkowicie dopiero po kilku minutach i przed upływem tego czasu można je swobodnie rozcierać.

Kolejnym świetnym produktem jest puder marki Innisfree - jak dotąd żaden produkt matujący nie dał tak dobrych efektów jak on. Twarz pozostawała matowa przez wiele godzin, a pod koniec dnia wciąż wyglądała dobrze - mam wrażenie, że puder blokuje wydzielanie sebum ponieważ kiedy dotkniemy skórę palcami to można wyczuć nieznaczną 'tłustość' ale kiedy popatrzymy w lustro to po nieestetycznym błyszczeniu nie ma śladu. Produkt nie bieli i wygląda bardzo naturalnie.

Jeśli chodzi o krem Pore z Dr.G to początkowo nie byłam do niego przekonana ponieważ nie podchodził mi kolor. Jednak pod koniec lata, kiedy moja cera nabrała trochę koloru, stał się kosmetykiem idealnym. Jego odcień wpada w średni beż ~23 i po aplikacji wygląda bardzo naturalnie nie tworząc efektu maski. Jest lekki i świetnie maskuje pory oraz niedoskonałości, nie wchodzi przy tym w linie mimiczne czy inne zagłębienia. Wykończenie jest matowe, a jednocześnie świetliste i promienne - cera wygląda bardzo zdrowo, jest pełna blasku i witalności. Krem pozostaje na swoim miejscu przez cały dzień i nic się z nim nie dzieje. Jedyny, malutki minusik to stosunkowo niewielki faktor, który może być za słaby jako samodzielna ochrona na lato.

Teraz pora na tatoo tinty z Berrisoma - niewątpliwie jest to jeden z najciekawszych produktów azjatyckich, jakie miałam okazję kiedykolwiek stosować. Dla tych z was, które nie wiedzą na czym polega ich wyjątkowość już wyjaśniam - na usta należy nałożyć cienką warstwę kosmetyku i pozostawić na 10 minut do całkowitego wyschnięcia. Po upływie tego czasu, warstwę odrywamy i cieszymy się naturalnym, intensywnym kolorem. Tinty te mają sporo minusów, a do najbardziej istotnych niewątpliwie można zaliczyć problematyczną aplikację oraz konieczność posiadania dobrze nawilżonych ust przed aplikacją, bo w przeciwnym razie razem z zaschniętą warstwą oderwiemy suche skórki, co może doprowadzić do powstania ranek oraz nierównomiernego wykończenia. Mimo wszystko bardzo podoba mi się efekt końcowy bo nie ma wyraźniej granicy między kosmetykiem a skórą, czego nie uzyskamy łatwo przy pomocy innych kosmetyków.

I na koniec puder z eSpoir. Nie jest to typowy produkt matujący jednak wybrałam go przez wzgląd na bardzo ciekawy sposób aplikacji. Po jego otwarciu musimy przekręcić wewnętrzną przegródkę, w efekcie czego na metalowej płytce pojawi się puder w trzech różnych kolorach - niebieskim, czerwonymi i żółtym. Następnie, pędzlem dołączonym do zestawu mieszamy wszystko i nakładamy na cerę. Bardzo podoba mi się wykończenie tego produktu - cera jest jednocześnie zmatowiona, ale z takim satynowym, promiennym i zdrowym blaskiem.

Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2016/12/ranking-10-najlepszych-koreanskich.html

Zobacz post

Innisfree No Sebum Mineral Powder, Puder intensywnie matujący

Po otrzymaniu produktu, z Azjatyckiego Zakątka moją pierwszą reakcją była myśl 'chyba dostałam próbkę, a nie kosmetyk pełnowymiarowy' bo opakowanie jest naprawdę nieduże i nie ma do niego żadnego kartonika. Jedyne zabezpieczenie, które posiada to cienka tasiemka naklejona z boku, która tak przy okazji jest bardzo skuteczna. Zdjęłam ją przed zdjęciami, żeby zobaczyć jak puder wygląda w środku i nie umiałam jej ponownie nakleić żeby to jakoś porządnie wyglądało, dlatego ostatecznie całkiem z niej zrezygnowałam.

Opakowanie wykonane jest z plastiku w kolorze pastelowo zielonym, który kojarzy się z naturalnością. Marka Innisfree jest jedną z tych lepszych, jeśli chodzi o składy koreańskich kosmetyków. Wieczko otwierane jest na zakrętkę, a po jej zdjęciu ukazuje nam się gąbeczka umieszczona na przegródce z niewielkimi otworami z przeźroczystego plastiku, przez które wysypuje się puder. Gąbka ma biały kolor, a w dotyku przypomina miękki puszek - jest bardzo przyjemna i wygodnie aplikuje się nią produkt. Jeśli chodzi o pojemność, to tak jak wcześniej wspomniałam - jest ona niewielka i wynosi dokładnie 5 gram.

Wersja, którą wybrałam to transparenty puder sypki ponieważ daje bardziej naturalne wykończenie od prasowanego. Ma biały kolor i przyjemny, delikatny zapach ale nie umiem go do niczego porównać. Podczas aplikacji, należy pamiętać żeby nie nakładać zbyt dużo, chyba że chcemy dorobić się efektu maski. Osobiście przerzuciłam się na swój pędzel do makijażu, bo o ile puszek jest bardzo fajny to szybko się brudzi i już po pierwszym użyciu, cały jest z kremu BB i zmienia swój kolor ze śnieżno białego na beżowy.

Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2016/12/innisfree-no-sebum-mineral-powder.html

Zobacz post
1