3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 29.06.2021 przez Sakurakotoo

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Innisfree - Serum do twarzy, Z zieloną herbatą, The Green Tea Seed Serum

Innisfree Serum do twarzy,  Z zieloną herbatą, The Green Tea Seed Serum

Że Lubie zielony kolor , biere bez zastanowienia. Zielona herbatę pije na zrzucenie kg , ale żeby w serum była.. Super.. może schudnę bardziej 😅. Po otwarciu roztacza się miły lekko miętowa, swiezy zapach.. konsystencją nie zbyt lepiącą. Myślę że kupie jeszcze nie jeden raz. Serum takie dla odświeżenia. Dla każdego beż wątpienia

Zobacz post

Innisfree, maska glinkowa, serum zielona herbata

Serum z zieloną herbatą oraz maska z pyłem wulkanicznym i glinką Kaolin Z Innisfree, które otrzymałam do przetestowania ze sklepu Jolse.

Jeżeli chodzi o to serum, to miałam wobec niego bardzo duże oczekiwania - potrzebowałam kosmetyku, który dobrze ukoiłby moją skórę narażoną na gorące, upalne powietrze, które wywołuje u mnie zaczerwienienia i podrażnienia oraz nadmierne przetłuszczanie się cery. Serum ma wiele pozytywnych opinii, co jeszcze bardziej mnie zachęciło i ostatecznie postanowiłam, że wreszcie je przetestuję.

Serum zamknięte jest w zielonej, przyjemnej dla oka plastikowej buteleczce o pojemności 80 ml z brązową pompką. Jest ona zabezpieczona specjalną nakładką, dlatego mamy pewność że nic nie rozleje się np. w torbie podróżnej gdy zabieramy je ze sobą na wakacje. Dozowanie produktu jest bardzo wygodne i łatwe - bez problemu można zaaplikować taką ilość jaką chcemy, nic się nie przelewa, ani za dużo nie wychodzi. Do obfitego pokrycia całej cery nakładam zazwyczaj trzy objętości pompki.

Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2016/07/innisfree-green-tea-seed-serum.html

Maskę nabyłam głównie dlatego, że wcześniej naczytałam się o niej wiele dobrego i chciałam znaleźć skuteczny produkt na swój problem z przetłuszczająca się cerą w strefie T oraz wypryskami. Jeżeli czytacie bloga od dłuższego czasu to być może pamiętacie, że bardzo lubię działanie glinek ponieważ świetnie absorbują zanieczyszczenia i oczyszczają skórę twarzy. Jak po większości kosmetyków, które nabywam i po tym produkcie spodziewałam się bardzo wiele, ale czy słusznie?

Maska zamknięta jest w brązowym, plastikowym pojemniku o pojemności 100 ml, zamykanym na srebrną zakrętkę. Po jej zdjęciu mamy jeszcze przeźroczystą nakładkę, która zabezpiecza produkt przed rozlaniem, aczkolwiek uważam że jest trochę zbędna ponieważ konsystencja jest na tyle zbita i zwarta, że i tak nic by na pewno nie wyciekło. Trochę zawiodłam się, że w zestawie nie ma szpatułki ponieważ maskę dosyć trudno wyjmuje się palcami z opakowania i jest to mało higieniczne. Na szczęście mam szpatułki z innych kremów, więc po ich wcześniejszym wyczyszczeniu mogę stosować je także do maski z Innisfree.

Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2016/07/innisfree-jeju-volcanic-pore-clay-mask.html

Zobacz post

Innisfree The Green Tea Seed Serum, Serum z zieloną herbatą

Serum wywiązało się w 100% z obietnic producenta. Na chwilę obecną jest jednym z moich ulubionych kosmetyków.
Wspaniale nawilża i koi podrażnioną cerę, niweluje wszelkie zaczerwienienia, oraz nie dopuszcza do powstania suchych skórek.

Ładnie rozjaśnia również cerę i dodaje jej blasku dzięki czemu wygląda zdrowo i przejrzyście.
Nie jest to efekt mocnego wybielenia, jaki można zaobserwować po kremie typowo rozjaśniącym, ale mimo tego bardzo mi się podoba.

Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2016/07/innisfree-green-tea-seed-serum.html

Zobacz post
1