BOOM DE AH DAH
Olejek myjący, Oczyszczający, Pure Cleansing Oil
0 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 10.07.2021 przez Sakurakotoo
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o BOOM DE AH DAH - Olejek myjący, Oczyszczający, Pure Cleansing Oil
Boom De Ah Dah, Pure and Mild Cleansing Oils
Do pokrycia całej cery wystarczą mniej więcej dwie objętości pompki, jednak trudno to dokładnie określić bo mam wrażenie, że za każdym razem dozują inną ilość. Wydajność, podobnie jak w przypadku pierwszego produktu jest średnia. Jako, że aplikowałam je zamiennie to zużycie każdej z nich jest odrobinę mniejsze, jednak nadal po miesiącu stosowania ubyła już 1/4 początkowej objętości.
Olejki stosowane jako drugi krok w oczyszczaniu sprawdzają się całkiem nieźle, ale tylko pod warunkiem, że po nich nastąpi trzeci, czyli pianka.
Co do działania - zmywają krem BB, ale niestety pozostawiają po sobie dziwną warstwę, która bardzo nieprzypadła mi do gustu. Nie jest ona tłusta, tylko bardziej jakby silikonowa. Cera jest nienaturalnie wygładzona - wręcz jak kartka papieru. Po zastosowaniu pianki efekt ten na szczęście mija.
Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2016/11/boom-de-ah-dah-pure-cleansing-water.html
- Boom De Ah Dah, Pure Cleansing Water
Konsystencja jest typowo wodnista i bez koloru - wyglądem przypomina zwykłą wodę i nic więcej. Zapach jest przyjemny i naturalny - kojarzy mi się z zielonymi winogronami. Nie jest drażniący i w zasadzie nie zwracam na niego większej uwagi podczas zabiegu.
Produkt stosowałam codziennie wieczorem, jako pierwszy krok w moim wieloetapowym oczyszczaniu cery. Tak jak wcześniej wspomniałam, przy jego pomocy usuwałam makijaż oczu, tj. eyeliner, tusz do rzęs oraz kredkę do brwi, a także okazyjnie jakiś tint do ust. Aplikowałam go najpierw na płatek kosmetyczny, a następnie przyciskałam do powieki i trzymałam tak przez kilka sekund, aby wszystko się ładnie rozpuściło.
- Pure and Mild Cleansing Oils
Aplikator ma postać czarnej pompki, która jest oczywiście zabezpieczona dodatkową nakładką przed pierwszym użyciem, aby produkty nie rozlały się przypadkowo w czasie podróży i zazwyczaj chwalę takie rozwiązanie, jednak nie w tym wypadku. Nigdy w życiu nie miałam olejków, które posiadałyby gorsze pompki - podczas aplikacji produktu, bardzo rozpryskują olej dookoła w rezultacie czego, wszystko jest zabrudzone. Obecnie olejki nakładam na dłoń nad umywalką - to jedyna opcja, jeżeli nie chcemy codziennie mieć tłustej łazienki.
Olejki bardzo fajnie rozprowadzają się na twarzy i akurat z tym nie mam żadnego problemu. Jednak podczas zmywania praktycznie w ogóle nie łączą się z wodą i nie wytwarzają białej emulsji. Z tego powodu, muszę je trochę dłużej zmywać pod bieżącą wodą i nawet po osuszeniu cery ręcznikiem nadal mam wrażenie, że niedokładnie ją domyłam.
Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2016/11/boom-de-ah-dah-pure-cleansing-water.html
Podobne produkty
