Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Hesh Pharma - Henna do włosów, Neem
Hesh Pharma, Neem
Jest to wielofunkcyjny kosmetyk, który używam do pielęgnacji włosów jak i twarzy. Neem ma działanie silnie przeciwgrzybiczne i przeciwbakteryjne, więc idealnie radzi sobie z trądzikiem, działa obkurczająco i oczyszczająco na pory i na skórę głowy. Poleca się je przy problemach z łupieżem, ponieważ eliminuje bakterie odpowiedzialne za jego powstanie.
Nakładam go w formie maseczki, którą przygotowuje w ten sposób, że kilka łyżeczek proszku mieszam z gorącą wodą do powstania gęstej papki, potem włosy myję i papkę nakładam na skórę głowy i włosy pasmo po paśmie lekko masując skórę głowy. Zostawiam na ok. 30 minut.
W przypadku maski na twarz ok. 2 łyżeczki proszku mieszam z ciepłą wodą lub hydrolatem, często u mnie jest to woda różana lub tym podobne, do powstania gęstej papki, na oczyszczoną peelingiem twarz nakładam maseczkę. Maseczkę można trzymać ok. 20 minut, następnie dokładnie spłukać.
Lubię zarówno jako maskę na włosy i skórę głowy jak i na twarz. Mam niestety często problemy z drobnymi wypryskami i po tej maseczce wszystko się trochę uspokaja. Na moje włosy działa w ten sposób, że już od paru lat nie mam łupieżu, a kiedyś miałam z tym problem. również odbija włosy od nasady i zwiększa ich objętość. Mniej się przetłuszczają i są dłużej czyste .
Ciekawostką jest, że neem nazywane jest drzewem życia, ponieważ według wierzeń leczy 40 różnych chorób .
Zdecydowanie polecam przetestować, zwłaszcza, że cena jest naprawdę przystępna, ok 10 zł za opakowanie, które starcza na długo. Trzeba jednak uważać przy każdorazowym otwieraniu, ponieważ strasznie się pyli i jak dostanie się do nozdrzy, czuć nieprzyjemne uczucie goryczy.
Ostatnio kochana Angelika @mysia302 nominowała mnie do pokazania swojej pielęgnacji włosów. Przy okazji mogę pokazać swój update dotyczący kosmetyków, których teraz używam .
Na pierwszym miejscu są u mnie szampony Petal Fresh . Używam ich naprzemiennie i kocham je całym . Widzimy tutaj wersję z wyciągiem z róży i wiciokrzewu, pestkami winogron i oliwkami oraz rozmarynem z mięta. Ten ostatni należy do moich ulubionych, moje włosy świetnie po nim błyszczą i lepiej wyglądają, poza tym zapach . Cudowny i umila mycie włosów .
Obok widzimy olejek Alterra z piwonią bią i migdałami bio. Używam go do twarzy, końcówek włosów jak i do olejowania właśnie. Jest to kosmetyk wielofunkcyjny dla mnie, ale czynnie uczestniczy w mojej pielęgnacji włosów . Nawilża i zmiękcza włosy, odżywia po prostowaniu czy kręceniu.
Środkowy rząd to odzywka Ecolab, którą używam już od kilku lat, jest mega wydajna . Zawiera dużo cennych olei, min.: olejek jojoba, olej z kiełków pszenicy i ekstrakt z hibiskusa, olej awokado, olej jojoba jak i ekstrakt ylang ylang. Pięknie pachnie, nawilża, sprawia, że włosy stają się miękkie i łatwe w układaniu . Mój odżywkowy must have .
Mydło cedrowe do mycia ciała i włosów Bania Agafii. Kolejny produkt do mycia, lubię go, bo mocniej oczyszcza włosy, jednakże jest dla nich delikatny .
Rokitnikowy peeling do skóry głowy Natura Siberica. Dla mnie to trochę zbędny element, nie zauważyłam, by jakos bardzo mi pomógł, ale lubię do niego sobie czasem wracać, by mieć chociaż wrażenie czystszej głowy, szczególnie, gdy wcieram jakis olejek w skórę głowy i chcę mieć pewność, że go domyję. Jest poprawny, ale szału nie robi.
Garnier Botanic Therapy Mityczna Oliwka czyli treściwa maska, która przeleżała kilka miesiecy nieużywana, bo stwierdziłam, że obciąża mi włosy. Niedawno do niej wróciłam na próbę i używana raz na 2 tygodnie daje dość fajne efekty . Wygładza włosy, nie puszą się one tak szybko jak to mają zawsze w zwyczaju, ale nie można z nią przesadzić.
L'biotica Biovax Botanic maska do włosów z maliną moroszką i olejem z róży. Jest to zdecydowanie najlepsza maska, jaką kiedykolwiek testowałam , Wygładza, nie obciąża, włosy się po niej ładnie układają, ma piękny zapach, same plusy .
Hesh Neem, czyli moja niezastąpiona odżywka, którą kocham i będę kupować już do końca życia . Włosów po niej jest jakby więcej, nakładana podczas mycia na skórę głowy pozwala unieść je od nasady, dodaję ją do henny jak i solo, mieszam z woda różaną i mam świetną odzywkę .
Kochane, Wasza kolej . Nominuję:
pielęgnacja twarzy: @Lacrimosa
pielęgnacja włosów: @Ageczii
pielęgnacja ciała: @CyanMango
Hennowe produkty do włosów, w które zaopatrzyłam się jakiś czas temu. Służą one do wykonywania własnych mieszanek koloryzujących. Bardzo byłam ciekawa, czy faktycznie henna działa tak zbawiennie na włosy. Niedługo wykonam sama taką mieszankę i zobaczę, czy i jaka jest różnica między farbowaniem używjąc własnoręcznie przygotowanej farby roślinnej, a taką gotową, którą niedawno testowałam.
Na zdjęciu widzimy:
Mehandi firmy Hesh - henna, która jest chyba jedną z najtańszych o jakich słyszałam i również czytałam na jej temat wiele pozytywnych opinii. Kosztowała mnie ok 12 zł za 100 g w zielarskim, gdzie jest bardzo drogo, zresztą na pudełku była niższa cena niż faktycznie zapłaciłam, ale już nie chciałam robić afery o 2 zł.
Kolejny produkt firmy Hesh, czyli Neem, "wielozadaniowy" proszek z miodły indyjskiej, który służy mi zarówno jako maseczka na twarz, skalp oraz całe włosy. Moja czupryna po nim jest pełna objętości a buzia wygładzona. Kosztował mnie 10 zł.
Bio Organic Cassia, czyli nie jak mówi nam opakowanie henna bezbarwana, tylko taka dajaca złoty? połysk. Przy mieszaniu ziół jest ona zbędna, ponieważ można ją zastąpić sensem (herbatka) i to o wiele tańszą, ale dowiedziałam się o tym po fakcie . Na przyszłosć będę wiedzieć.
SWATI indygo, to najdroższy tutaj produkt, bo kosztował ok 30 zł. Jest to proszek z indygowca, który dostajemy w poręcznym, funkcjonalnym słoiczku . Podobno świetnie działa razem z henną.
Podobne produkty
