Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Fluff - Balsam do demakijażu, Malina & migdał
Mój ostatni hit w pielęgnacji ❤️, czyli masełko do demakijażu.
Przez długi czas używałam czegoś innego ( balsam z Q+A) I potrzebowałam zamiennika.
W moje ręce wpadło to cudo od Fluff.
Opakowanie to wygodny i poręczny sloiczek, utrzymany w jasnej kolorystyce. Szata graficzna jest estetyczna i przyciąga wzrok.
Balsam ma zbitą konsystencję, ale pod wpływem ciepła robi się miekki ,dzięki czemu aplikacja jest wygodna.
Zapach jest słodki, owocowy, bardzo naturalny. Balsam dobrze radzi sobie nawet z wodoodpornym makijażem, usuwając go bez problemu. Na skórze zostaje tłusta warstwa, dlatego na sam koniec koniecznie jest użycie żelu do mycia twarzy lub czegoś innego.
Dla mnie to hit i z pewnością zakupie kolejne opakowanie.
#DENKO 4/2026
Sto siódma chmurka z denkiem. Jest to denko z kwietnia udało nam się zużyć 24 produkty. W pierwszej części znalazły się:
1. FaceBoom, Hydrofilowy balsam do demakijażu, Ferment Ryżowy, miał specyficzny zapach oraz zbitą, tłustawą konsystencję. Idealnie usuwał makijaż z twarzy, nie zostawiając nie przyjemnego uczucia na skórze. Skóra po jego użyciu była dobrze oczyszczona, gładka oraz miękka.
2. Sielanka, Pianka do golenia, miała przyjemny malinowy zapach. Skóra po jej użyciu była nawilżona, gładka oraz miękka.
3. OnlyBio Hair in Balance, Maska - Kuracja do włosów, odbudowująca po farbowaniu, miała przyjemny zapach owoców egzotycznych oraz gęstą gumową konsystencję. Włosy po jej użyciu były zregenerowane, odżywione, nawilżone oraz wygładzone. Chroniła ona również kolor włosów.
4. Ziaja, Krem nagietek, dobrze nawilżał twarz oraz nadawał się pod makijaż. Szybko się wchłaniał oraz pozostawiał trochę tłustą warstwę na skórze. Skóra po jego użyciu była nawilżona oraz odżywiona.
5. Balea, Kremowo-olejkowy balsam do rąk Migdał i Marula, miał przyjemny zapach oraz lekką konsystencję. Dłonie po jego użyciu były nawilżone, miękkie oraz wygładzone.
6. FLUFF Superfood, Balsam do demakijażu, miał przyjemny zapach oraz tłustą konsystencję, jednak dobrze rozprowadzało się go po skórze. Idealnie usuwał makijaż z twarzy. Skóra po jego użyciu była dobrze oczyszczona, gładka, nawilżona oraz miękka.
7. FaceBoom, Oczyszczająco-rozświetlający cleanser-serum do mycia twarzy, Ferment ryżowy, miał przyjemny zapach oraz lekką konsystencję, w której zatopione są drobinki. Bardzo dobrze usuwał resztki makijażu i zanieczyszczeń z twarzy. Skóra po jego użyciu była dobrze oczyszczona, nawilżona, miękka oraz gładka.
8. Ziaja, Ziajka – krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt, szybko się wchłaniał oraz łatwo rozprowadzał na skórze. Skóra po użyciu kremu była nawilżona oraz delikatnie natłuszczona. Krem działał kojąco na podrażnioną skórę oraz chronił naskórek.
9. Maxbrands Marketing B.V., Spa Exclusives, Krem na dzień, miał przyjemny zapach oraz lekką konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona oraz wygładzona.
10. Bielenda Skin Clinic Professional, Serum nawilżająco-kojące, Kwas hialuronowy + trehaloza + tripeptyd Cu, miało delikatny zapach oraz wodnistą konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, odżywiona, ukojona oraz wygładzona.
11. Woda toaletowa Dolce&Gabbana Light Blue, miały one piękny zapach, który długo utrzymywał się na skórze.
12. Neness, Perfumetka Juicy Apple N118, był to zapach z kategorii kwiatowo-owocowej, idealnie sprawdził się na każdą porę dnia oraz roku. Był on dość trwały na skórze.
FLUFF Superfood, Balsam do demakijażu, o zapachu malin i migdałów, który zakupiłam w Rossmannie. Balsam ma przyjemny zapach malin i migdałów, który jest wyczuwalny podczas aplikacji go na twarz. Ma on tłustawą konsystencję, jednak dobrze rozprowadza się go po skórze. Idealnie usuwa makijaż z twarzy, nie zostawiając nie przyjemnego uczucia na skórze. Skóra po jego użyciu jest dobrze oczyszczona, gładka, nawilżona oraz miękka. Nie podrażnia skóry oraz oczu. Ma pojemność 50 ml i jest wydajny.
Zobacz post
Muszę Wam polecić ten balsam do demakijażu z Fluff 💕 Pierwszy raz używałam balsamu zamiast płynu micelarnego. To jest totalny sztos! Ma cudowną, tłuściutką konsystencję, która dosłownie rozpuszcza makijaż w kilka sekund. A przy tym jest mega delikatny dla skóry, nic nie podrażnia.
Po zmyciu skóra jest miękka, nawilżona i taka przyjemna w dotyku😍 No i ten zapach… maliny z migdałami! Pachnie jak deser, serio.
Uwielbiam go za to, że działa skutecznie, a jednocześnie daje wrażenie takiego małego rytuału pielęgnacyjnego. Zdecydowanie mój hit do demakijażu-jeśli jeszcze nie próbowałyście, to naprawdę warto 💖
Drogie Kobietki,
Czy miałyście już okazję testować balsam do demakijażu od Fluff?
Balsam o pojemności 50 ml zamknięty jest w plastikowym, odkręcanym pojemniczku. Po zetknięciu z ciepłem dłoni zamienia się w olejek. Ma bardzo przyjemny zapach malin z migdałami i różowy kolor.
Producent zapewnia, że ten produkt szybko i skutecznie usuwa nawet wodoodporny makijaż. Jest sygnowany jako kosmetyk wegański i naturalny. Głównymi składnikami balsamu są masła Shea i Shorea zapobiegające wysuszeniu i podrażnieniu skóry.
Balsam jest bardzo wydajny,ponieważ wystarczy niewielka ilość aby rozpuścić makijaż. Należy go zmyć dodatkowym produktem do oczyszczania skóry twarzy. Nie powoduje podrażnienia oczu. Skóra po użyciu produktu jest miękka i delikatna w dotyku. Dobrze rozpuszcza makijaż. Ja jednak osobiście o wiele bardziej wolę płyny micelarne. Męczyłam się by zużyć go do końca.
Ocena: 6/10
Cena regularna w Rossmannie: 24,99 zł
Ostatnio zaczęłam bardziej zwracać uwagę na pielęgnację twarzy. Zainteresowałam się również dwuetapowym oczyszczaniem twarzy i oprócz żelu do mycia twarzy chciałam najpierw spróbować używać masełka do demakijażu.
Oglądałam różnie filmiki ale także czytałam różne opinie. Koniec końców zdecydowałam się na balsam do demakijażu od Fluff. Balsam jest w plastikowym opakowaniu, który jest zakręcany. Jego pojemność to 50 ml. Jego zapach to połączenie malin z migdałami- mi przypomina malinową mambę.
Balsam jest bardzo wydajny w użytkowaniu- wystarczy wziąć niewielką jego ilość a następnie rozpuścić w dłoniach. W kolejnym kroku należy nałożyć go na makijaż. Oczywiście trzeba omijać okolice oczu, bo może podrażnić ale też pozostawić efekt lekkiej mgły.
Jestem zaskoczona jak dobrze daje sobie radę ze zmyciem makijażu. Przy delikatnym pocieraniu jest w stanie zmyć nawet mocny makijaż oka. Następnie wystarczy przemyć twarz ciepłą wodą w celu umycia pozostałości.
Bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem i już wiem, że na pewno wrócę do niego ponownie.
Balsam do demakijażu Fluff o zapachu malin i migdałów. Długo się czaiłam na ten produkt, aż w końcu był na fajnej promocji. Balsam w konsystencji i wyglądzie jest jak masełka do demakijażu. Jest mocno zbite, a zapach jest całkiem ładny malinowy. Nie wyczuwam migdałów. Po około tygodniu balsam z gładkiej konsystencji bez drobinek na wierzchu stał się balsamem z malutkimi białymi kuleczkami. Co do działania jestem zawiedziona. Jest to najgorszy produkt do demakijażu w takiej formie jaki testowałam. Mimo wszystko jeśli ktoś nie robi mocnego makijażu sprawdza się całkiem dobrze. Używam go w dni gdy nie maluję oczu.
Zobacz post
Cześć chmurki
Demakijaż? Tylko z balsamem do demakijażu marki fluff o zapachu maliny z migdałami Producent obiecuje nam, że produkt skutecznie usuwa nawet wodoodporny makijaż. Balsam faktycznie usuwa makijaż zarówno standardowy jak i wodoodporny, w moim przypadku nie podrażnia oczu a dodatkowo fantastycznie pachnie. Mam wrażenie po paru użyciach, że jest niesamowicie wydajny. Warto zwrócić uwagę na fakt, że po użyciu skóra jest przyjemnie nawilżona. Po zakończeniu produktu chętnie do niego wrócę.
💚 Zalety:
- dobrze domywa makijaż,
- wydajny,
- nie piecze w oczy,
- fantastyczny zapach,
- korzystna cena,
- pozostawia nawilżoną skórę
❤️ Wady:
- na chwilę obecną nie jestem w stanie znaleźć minusów tego produktu.
Miłego dnia chmurki
Moje ostatnie zakupy głównie z Rossmanna ale jest też jeden produkt z Lidla. Zaczynając od niego to jest to żel do mycia ciała i włosów o pięknym cytrusowym zapachu. Żel ma delikatny skład i jest bez mikroplastiku. Reszta zakupów jest włosowa oprócz masełka do demakijażu z Fluff. Mam już pierwszy test jego za sobą i szczerze jestem trochę zawiedziona. Demakijaż oczu tym masełkiem jest znacznie trudniejszy od demakijażu tym samym produktem z FaceBoom. Do włosów kupiłam trzy odżywki, bo chcę znów nakładać je zgodnie z procedurą PEH. Ta Truskawkowa z Isany po prostu cudo! ❤️Jak zobaczyłam na półce, że jakimś cudem jest dostępna maska jednominutowa na włosy to postanowiłam kupić ostatnią sztukę na próbę i zobaczyć czy moje włosy ją polubią. Isana żel pod prysznic i szampon opakowanie mnie bardzo zauroczyło jest bardzo słodkie! Sam żel pachnie delikatnie, nie wysusza skóry ani włosów. Na końcu zakupów wzięłam małe serum do włosów chroniące je przed wysoką temperaturą i UV.
Zobacz post
Fluff, balsam do demakijażu.
Opakowanie zawiera 50 ml produktu, dość treściwej konsystencji, która pod wpływem ciepła dłoni się rozpuszcza. Balsam ma kolor mocnego różu, jest o zapach malin i migdałów, zapach ten jest mocno wyczuwalny (pachnie jak mamba malinowa).
Niestety jest to jeden z produktów, który nie sprawdził się u mnie na dłuższą metę, Pomimo że jak widać na jednym ze zdjęć, jest zużyta większa część to jednak produkt ten, za mocno podrażniał mi oczy. Szukałam balsamu/masełka do demakijażu z myślą właśnie o rozpuszczaniu makijażu oka, produkt ten przez jakiś czas sprawdzał mi się dobrze, jednak po kilku tygodniach zaczęłam wyczuwać pod palcami jakieś małe grudki, które po dostaniu się do oka bardzo je podrażniały. Na opakowaniu mamy informacje od producenta, żeby unikać dostania się produktu do oka, jednak jak dla mnie pomimo dużych starań nie dało się tego uniknąć. Jeśli chodzi o sam demakijaż, to jak najbardziej balsam ten bardzo dobrze rozpuszczał nawet wodoodporny tusz. Nie zdecydowałam się na kupno kolejnego opakowania, a nawet na wykończenie tego i niestety, ale tego produktu nie mogę polecić.
Okienko nr 7.
Kalendarz adwentowy od wspaniałej @Alicja95, a w nim Fluff - Balsam do demakijażu, Malina & migdał. 🎁
Myślę, że ten kosmetyk przebił wszystkie masełko do demakijażu, które miałam przyjemność przetestować. Pachnie obłędnie! Aż chciałoby się go zjeść. Z łatwością nakłada się go na buzię. On nie tylko ja czyści ale również doskonale nawilża. Skóra jest czysta, pełna blasku i rozświetlona. Doskonały produkt do demakijażu. Jestem w nim zakochana! 🩷
Ulubieniec do demakijażu, wart przetestowania
Fluff, Superfood, Make Up Removing Melting Balm - Balsam do demakijażu to produkt który na stałe zagościł w mojej wieczornej rutynie jako pierwszy etap demakijażu/oczyszczania skóry. W łatwy i przyjemny sposób świetnie "rozpuszcza" makijaż przygotowując skórę do kolejnych etapów pielęgnacji. Gęsta formuła zamknięta w plastikowym słoiczku sprawia że produkt jest wygodny i przyjemny w stosowaniu. Spotkałam się z opinią że ten produkt może podrażniać oczy, osobiście nie mam problemu z tym zjawiskiem i uważam że świetnie zmywa również tusz z rzęs czy eyeliner. Konsystencja sprawia że makijaż "zmywa się" błyskawicznie, rozprowadzony w dłoniach zmienia konsystencję na bardziej oleistą co ułatwia rozprowadzenie go po skórze. Kolejny ważny aspekt to łatwość spłukiwania go ze skóry, balsam cudownie się emulguje po kontakcie z wodą, zostawiając skórę czystą, bez podrażnień czy uczucia ściągnięcia. Stosuję go mając skórę mieszaną/tłustą i w mojej opinii świetnie sprawdza się do tego typu cery.
Warto wspomnieć o jego zapachu, który jest wprost nieziemski! Słodki, delikatny i pozostaję w pamięci na długo.
Fluff - Balsam do demakijażu, Malina & migdał.
Balsam mieści się w różowym opakowaniu z minimalistyczną szata graficzną.
Mamy go tutaj 50 ml więc jak dla mnie bardzo mało.
Ma gęsta, śliską konsystencję, która dobrze się nabiera i rozprowadza.
Ma bardzo przyjemny słodki zapach maliny z migdałem, który umila demakijaż.
Mam do niego mieszane uczucia bo makijaż czasem zmywał dobrze, a czasem zostawiał resztki tuszu pod oczami, a dodatkowo moim zdaniem był niewydajny.
Żeby dobrze zmyć makijaż oczu musiałam go nabrać dość dużo przez co takie opakowanie starczyło mi na około miesiąc, a nie maluje się codziennie więc przez to nie wiem czy do niego wrócę.
Z braku laku na dobrej promocji możliwe, że tak. ☺️
Miodzio produkt Uwielbiam go za zapach, za konsystencję i za to jak łatwo i przyjemnie za jego pomocą wykonuje się demakijaż. Rozpuszcza wszystko na skórze twarzy idealnie. Zmywa się szybko i łatwo. Nie trzeba też ogromnej ilości, aby zmyć cały makijaż z twarzy. Pojemność jest mała bo tylko 50ml i kończy się dość szybko, ale co tam odrobina przyjemności jest wskazana. Nie wiem jak z oczami bo tam używam tylko płynów micelarnych ze względu na moje wrażliwe oczy, ale mam jeszcze jedno masełko na zapasie wiec pewnie spróbuję zmyć nim produkty z oczu. Zapach jest malinowo - migdałowy ja go lubię, ale wiem, że nie każdemu pasuje.
Zobacz post
Balsam do demakijażu, który ostatnio wypróbowałam i z którego jestem bardzo zadowolona. Już od momentu otwarcia słoiczka poczułam delikatny, przyjemny zapach. Konsystencja balsamu jest kremowa i gładka, dzięki czemu aplikacja jest łatwa i przyjemna. Ten balsam działa rewelacyjnie przy demakijażu. Zarówno w przypadku lekkiego, codziennego makijażu, jak i mocniejszych, bardziej trwałych produktów, poradził sobie całkiem fajnie. Już po pierwszym zastosowaniu zauważyłam, jak skutecznie usuwał makijaż, pozostawiając moją skórę czystą i odświeżoną. Co więcej, ten balsam ma również właściwości pielęgnacyjne. Jego formuła jest bogata w nawilżające składniki, które sprawiają, że skóra jest miękka i gładka po użyciu. Nawet po zmyciu produktu, nie odczuwałam żadnego uczucia ściągnięcia ani suchości, co jest ogromnym plusem. Warto się nim zainteresować
Balsam do demakijażu Fluff, Maliny z migdałami. Kupiłam go będąc w Rossmann, skusiła mni do tego promocja i sporo pozytywnych opinii o tym produkcie.
Balsam zamknięty jest w plastikowym słoiczku, szata graficzna jest bardzo fajna i minimalistyczna.
W temperaturze pokojowej balsam ma stałą konsystencję, należy nabrać niewielką ilość na dłoń, rozgrzać i dopiero wtedy zacząć zmywać makijaż. Zapach jest obłędny ❤️ Słodki i owocowy, bardzo mi się podoba.
Z makijażem produkt radzi sobie bardzo fajnie, choć nie powiedziałabym, że jest rewelacyjny i w życiu nie używałam lepszego. Jest w porządku, ale bez rewelacji, spełnia swoją funkcję. Problemy ma z kosmetykami wodoodpornymi, trzeba poświęcić im więcej czasu.
Jest też według mnie mało wydajny, na plus fakt że nie podrażnił i nie uczulił.
Hej! 🌿
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją jednego z moich absolutnych faworytów w pielęgnacji twarzy. Jest nim masełko do demakijażu z Fluff! Ja po raz pierwszy spróbowałam malinę z migdałem i tak za nią przepadłam, że nie próbowałam jeszcze tej wersji jagodowej. :p
Masełko ma pojemność 50 ml, tyle co prawie każdy, standardowy krem. Jednak potrafi być naprawdę bardzo wydajne. Nie powiem Wam jednak jak dokładnie, ponieważ zmywam nim tylko cięższy makeup, a na codzień do lekkiego lub gdy go nie mam, używam olejku z Biochemii Urody (jego recenzja jest również u mnie na profilu!).
Zdecydowanie, oprócz działania i składu, najlepszy jest tu ZAPACH. Jest dla mnie przecudowny i właśnie przez ten produkt po prostu musiałam dokupić też balsam do ciała o takim samym zapachu - maliny z migdałami. Teraz mogę pachnieć apetycznie po każdej kąpieli, a nie tylko przez chwilę przy oczyszczaniu twarzy. :p
Jeśli chodzi o to, ile potrzeba nam produktu do zmycia makijażu, ja stosuję technikę na paznokieć - wydrążam trochę masła tak aż pokryje mi całą powierzchnię paznokcia. To sposób, który sprawdza się u mnie, ale jeśli macie bardzo długie paznokcie, to po prostu wydrążcie kawałek o wielkości podobnej do np. ... maliny.
❓ Jak używamy? Na suchą skórę i kolistymi ruchami wsmarowujemy i rozprowadzamy po całej twarzy. Po dokładnym rozpuszczeniu, zmywamy masełko letnią wodą. Zrobi się wtedy lekka biała emulsja.
Jest to krok pierwszy w oczyszczaniu - demakijaż. Po użyciu masełka używamy żelu do twarzy, pasty, pianki, musu... co kto woli.
👩🏻🔬 Skład: masełko bazuje na oleju kokosowym (ma wysoki potencjał do zapychania, ale przy prawidłowym zmyciu nie powinno do tego dochodzić. Jednak warto o tym pamiętać), maśle kakaowym, maśle z Damarzyka mocnego (drzewo w Indiach), maśle shea. Ma też pochodną witaminy E i emulgator - umożliwiający łatwe zmycie produktu. Jak widzimy jest to produkt olejowy, a takie świetnie rozpuszczają makijaż, zbierają zanieczyszczenia z twarzy i pozwalają na przejście do drugiego etapu oczyszczania.
Masełka świetnie sprawdzą się dla skór suchych, skór z uszkodzonym płaszczem hydrolipidowym, ale także dla cer tłustych czy mieszanych. Jest to świetny produkt, który pozwala na delikatne i skutecznie oczyszczenie skóry. Nie miałam po nim żadnego wysypu i jest to nawet nie wiem które moje opakowanie. Z czystym sumieniem - POLECAM! ❤
Balsam do demakijażu, maliny z migdałami, FLUFF Superfood. Jest on w pojemniczku o pojemności 50 ml. Cena to 25,49 (Rossmann). Pachnie on bardzo przyjemnie i przywodzi na myśl wafelki malinowe/truskawkowe. W opakowaniu ma konsystencje mocno zbitą. Łatwo go nabrać, po czy zaczyna się rozpuszczać w dłoniach. Jak jest już w formie płynnej rozprowadzam go na powiekach by rozpuścić wodoodporny tusz. Niewielka ilość daje tez na resztę twarzy. Potem zmywam go samą wodą i mogę przejść do kroku z oczyszczaniem, choć czasem jeszcze dodatkowo zmywam resztki rękawicą. Bardzo dobrze radzi on sobie z wodoodpornym tuszem. Nie podrażnia oczu, chyba że się dostanie do oczu. Przyjemnie się go używa, ale najbardziej podoba mi się w nim jego zapach.
Zobacz post
Balsam do demakijażu marki Fluff
__________________________________
Kupiłam ten produkt z polecenia jednej dziewczyny na YouTube.
Normalnie w Rossmanie kosztuje ok.26zł, dorwałam go na promocji za nie całe 18zł🙂
Na początku byłam sceptyczna co do tego produktu ale dał rade😃
Opakowanie ładne i przyciąga wzrok ale jak dla mnie mało higieniczne, jednak przymykam na to oko bo bardzo dobrze rozpuszcza makijaż nawet oczu. Jest delikatny, ma przyjemny zapach ciasteczek malinowych. Jego konsystencja jest zbita ale pod wpływem temperatury palców szybko się topi i dobrze rozprowadza się po twarzy. Produkt pozostawia po sobie tłustą warstwę ale ja zawsze stosuje dwu etapowy demakijaż i balsam jest zawsze pierwszy, po nim używam żel do mycia twarzy.
Nie wiem czym jest spowodowane ale czasami czuć podrażnienie oczu 🤔 może za dużo produktu nakładam i przedostaje się on do oczu 🤔 Ogólnie jestem zadowolona szczególnie za tą cenę😉
Różowe denko , które powstało dzięki wspólnej akcji -Walentynki, zużywamy wszystko co czerwone, różowe, serduszkowe, całuśne i różane - na forum . Wraz z "pomocą" dziewczyn udało mi się zużyć 33 różowe opakowania .
Kosmetyki przyjemne w użytkowaniu, nie robiące szkód prócz maseczki peel-of z Action 🙈 to był mały dramat .
Różowe denko to głównie maseczki l na tkaninie, które bardzo mocno lubię i najlepiej na mnie działają . Ale znalazły się rowniez wspaniale umilacze do kąpieli jak musująca półkula o cudownym zapachu oraz jednocześnie barwiąca wodę jak i różowa sól z kotkiem z Action . Mamy również szampon od NIUQI, który rewelacyjnie oczyszcza skórę głowy, włosy i nie szczypie w oczy . Dezodorant Rexona, który jest lekki w zapachu, a świetnie odświeża na cały dzien.
Kilka skromnych perełek, do których z pewnością kiedyś wrócę . ❤️
Podobne produkty


















