La Cure Beaute
Pianka do twarzy, Oczyszczająca, Z oliwą z oliwek i sfermentowanymi drożdżami
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 11.12.2020 przez hangled
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o La Cure Beaute - Pianka do twarzy, Oczyszczająca, Z oliwą z oliwek i sfermentowanymi drożdżami
Denko, lipiec 2021. 🌴
W tym miesiącu ostro wzięłam się za zużywanie! Najpierw wymyśliłam sobie nagrodę, ale potem przypomniałam sobie, że przeprowadzka do naszego mieszkania jest już o włos. A mówiąc szczerze, nie chcę tam szukać miejsca na trzy wielkie torby zapasów. 😒
W tym miesiącu do denka wpadło 41 kosmetyków i 5 lakierów hybrydowych. Nie pasuje mi albo ich kolor, albo ich jakość, więc nie ma sensu trzymać je dłużej, skoro i tak ich nie używam.
W filmiku mówię, że nie natrafiłam na żadnego bubla - a potem sobie przypomniałam o tym balsamu do włosów Banii Agafii. On akurat był okropny, nic na włosach nie zdziałał i nigdy więcej bym go nie kupiła.
Perełek za to było sporo - większość maseczek, żele pod prysznic, produkty do pielęgnacji jamy ustnej, balsam BodyBoom, mydełka, pianka do twarzy. Aż ciężko wymienić wszystko z nazwy, ale do większości zdenkowanych produktów chętnie bym wróciła. Większość tych produktów ma już swoje chmurki, więc możecie tam przeczytać szczegółowe recenzje.
Patrząc na to denko, czuję się naładowana energią do dalszej pracy z moimi zapasami! Na drugim zdjęciu widać wszystkie maseczki, które zużyłam w ramach wyzwania na forum. Sama sobie zrobiłam dodatkowe wyzwanie w postaci różowych kosmetyków - bardzo mi się podobają takie jednokolorowe denka i nie mogę doczekać się sierpniowego w kolorze nieba. 💙
Pianka do oczyszczania twarzy, La Cure Beaute. 🌸 W składzie ma oliwę z oliwek oraz sfermentowane drożdże.
Dostałam ją w prezencie od Kasi @icecold. Bardzo się ucieszyłam, bo ogólnie lubię pianki do twarzy, a po testach się okazało, że ta też jest bardzo fajna!
Opakowanie jest proste, ale estetyczne. Pompka do końca działała sprawnie. Wytworzona pianka była bardzo delikatna, ale też zwarta i gęsta. Równomierne oczyszczenie nią twarzy nie stanowiło problemu. Tuż po umyciu było czuć delikatne uczucie ściągnięcia, które bardzo szybko mijało. Produkt nie posiada mocnego zapachu, co dla niektórych może być bardzo dużym plusem.
Pianka w działaniu sprawdziła się naprawdę świetnie! Nawet w momentach, kiedy moja skóra przechodziła słabszy okres, jej działanie fajnie łagodziło stany zapalne. Skóra była dokładnie oczyszczona z zanieczyszczeń i sebum. Ja lubiłam ją używać szczególnie rano, żeby tak delikatnie zacząć dzień. Nie mogę o niej powiedzieć złego słowa, bardzo mi pomogła w pielęgnacji i chętnie kupiłabym ją po raz kolejny. Niestety, cena za ten produkt jest dosyć wysoka, szczególnie że ciężko go u nas znaleźć.
11 grudnia, a w kalendarzach adwentowych kryły się takie cuda:
Balea: produkt 2w1, czyli żel myjący i produkt do demakijażu oczu w jednym. Powiem szczerze, że nie wzbudza to mojego zaufania i raczej będę go stosować tylko jako żel oczyszczający, a demakijaż pozostawię płynom micelarnym.
Isana: lekki balsam do ciała. Zapach delikatny, przyjemny, zobaczymy jak poradzi sobie z nawilżeniem skóry.
Douglas: żelowa maska do włosów dodająca objętości. Zawiera w sobie imbir i aloes. Saszetka jest dobrze wypełniona, więc powinno wystarczyć na dobre przetestowanie.
Kalendarz od Kasi: pianka do oczyszczani twarzy marki La Cure Beaute. To francuski produkt, ja sama nigdy nawet o tej marce nie słyszałam. Zawiera w składnie oliwę z oliwek i drożdże. Opakowanie na śliczne, proste, ale bardzo dziewczęce. Ja uwielbiam pianki do twarzy i bardzo chętnie ją przetestuję.
Podobne produkty
