Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Manna Kadar - Tusz do rzęs, Bloom Mascara, Jet Black
MANNA KADAR - Bloom Mascara, Jet Black
Mini tusz do rzęs w uroczym, różowym opakowaniu.
Buteleczka tuszu jest wygięta w "zawijasa".
Ma różowawy-metaliczny odcień.
Szczoteczka jest dość puchata, grubsza, gdzieniegdzie włosie jest dłuższe i krótsze.
Przypomina trochę swoim wyglądem spiralę.
Tusz jest intensywnie czarny i posiada w sobie włókna, które optycznie dodają objętości rzęs i je wydłużają.
Rzęsy są uniesione u nasady, dobrze rozdzielone.
Tuszem operuje się świetnie - jest kremowy.
poza tym ma przyjemny zapach.
Nie brudzi, nie ściera się co jest jego dodatkowym atutem.
Jestem z niego zadowolona.
Tusz to prezent od mojej kochanej Kasi @icecold dziękuję za tą perełeczkę.
Dzisiaj po pracy zrobiłam sobie krótki spacerek na pocztę.
To właśnie na niej czekała na mnie cudowna paczucha i list od Kochanej @icecold.
Na list postaram się odpisać po weekendzie.
Cieszę się, że trafiłam w swoim życiu na tak fantastyczną Osóbkę jaką jest Kasia.
Kto by przypuszczał, że wymiana- zmieni się w przyjaźń - myślę, że mogę nazwać Kasię serdeczną przyjaciółką.
Zna mnie jak mało kto i zawsze stara się mi doradzić i pocieszyć - nie tylko listownie.
Kasia jak zwykle poza listem- obdarowała mnie cudami.
Tym razem poza kosmetycznymi perełkami znalazłam kolczyki oraz coś śliczniusiego, cieplutkiego i milusiego.
Kasia kupiła mi sweterek w cudnym- błękitnym kolorze - no jestem nim oczarowana.
Uroku dodają mu guziczki po bokach oraz zaokrąglony dół swetra.
Żałujcie, ze nie możecie go dotknąć jest taki przyjemny w dotyku- mogłabym go mieć jako przytulankę.
Poza tym jest cieplusi - co teraz bardzo jest istotne.
Ten prezent jest IDEALNY - naprawdę.
Sweterek jest marki Tu.
W paczuszce znalazłam także zestaw kolczyków marki SIX.
Mamy tutaj trzy rodzaje kolczyków - perły, diamenciki i zaplatańce.
Wszystkie są utrzymane w odcieniu złota + dodatkowo są to sztyfty, czyli kolczyki takie- jak lubię.
W moje łapki trafiły też prześlicznie opakowane chusteczki odświeżające do higieny intymnej i nie tylko.
Opakowanie ma cudownie nadrukowane piórka - kocham ten motyw- piór oraz skrzydeł.
Chusteczki są wzbogacone ekstraktem z rumianku oraz malwy - jestem ich ciekawa - już wędrują do mojej torebki.
Są one marki Church & Dwight i noszą nazwę femfresh - myślę, ze tutaj nazwa adekwatna do przeznaczenia produktu.
Kolejny produkt to maska do twarzy marki MUSTUS - miałam już inną maskę tej marki i byłam z niej zadowolona.
Ta wersja jest z czerwonymi owocami i pomidorkiem- jak dobrze widzę.
Ma ona uelastyczniać skórę - jestem ciekawa jak się sprawdzi.
Kolejna maseczka to pięknie opakowana maska marki - LookATME.
Jest to maska z arbuzem- nawilżająca skórę.
Kolejnym cudem z paczki od Kasi to mydełko peelingujące i masujące z kaktusem.
Jak ono BOSKO pachnie- mmm, chyba jutro ze mną już poleci pod prysznic.
Mydełko jest marki Olive Spa i także w swoim składzie mydełko posiada oliwę z oliwek.
Lubię oliwę z oliwek w kosmetykach - także mega jestem ciekawa tego pachnącego mydełka.
Ostatni produkt- makijażowy - marki Manna Kadar.
Miałam już inny produkt tej marki i mnie zadowalał.
Tutaj mamy mascarę w różowym, błyszczącym opakowaniu.
Odfoliowałam ją i okazało się, ze ma także w sobie "syntetyczne rzęsy" - wow.
Chyba jutro pójdzie w ruch- jestem jej mega, mega ciekawa.
Jeszcze raz z całego serduszka dziękuję mojej kochanej Kasi!
Paczuszka jest genialna, naprawdę w każdym calu.
Zrobiłaś mi dzień.
Podobne produkty
