Seacret Spa
Chusteczki do demakijażu, Minerały z Morza Martwego, Minerals from the dead sea
3 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 26.06.2018 przez Vikusiaa
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Seacret Spa - Chusteczki do demakijażu, Minerały z Morza Martwego, Minerals from the dead sea
Chusteczki do demakijażu z minerałami z morza martwego. W opakowaniu mamy 25 chusteczek, które są nasączone preparatem do zmywania makijażu. Cena? 100 zł. A warte są nawet mniej niż 10 zł. Chusteczki źle zmywają makijaż, mam wrażenie, że są za twarde do wrażliwej skóry oczu. Żeby domyć buzię trzeba mocno pocierać co efektem finalnym jest zaczerwieniona skóra.. Mimo użycia chusteczek i tak używałam płynu do demakijażu.
Zobacz post
Oto denko grudniowe Łącznie zużyte 29 produktów
- Maska w płachcie na oczy Marion - Fajny wzór, świetnie pachnie. Nawilżyła skórę wokół oczu, ale ja nie kupię jej ponownie, ponieważ nie używam tego typu produktów.
- Maseczka peel-off ogórkowa Purederm - Maseczka ma plusy i minusy. Plusem jest działanie, ponieważ buźka jest po niej cudowna, ale minusem jest mocny zapach podobny do farby, który szczypie w oczy, oraz ściąganie maski, które boli.
- Plasterki punktowe na wypryski Niuqi - Bardzo je lubię i mam kilka opakowań w zapasie. Plasterki kosztują 3 zł, a są naprawdę fajne. Nie mówię, że działają cuda, ale gdy widzę, że pojawia się wyprysk (np bolący i czerwony) to przyklejam plasterka na noc i rano gdy ściągam to wyprysk jest o wiele mniejszy. Przy małych wypryskach działa najlepiej, ponieważ powoduje, że są ledwo widoczne.
- Maska poziomkowa Czyste piękno - Jest to pozytywne zaskoczenie, ponieważ od taniej maski nie spodziewałam się niczego wow, a tutaj niespodzianka. Piękny zapach, fajna konsystencja, która idealnie starczyła oraz dobre nawilżenie twarzy
- Hydrożelowe płatki pod oczy beau green - Sporadycznie używam płatków pod oczy, a te nie zachwyciły mnie niczym szczególnym. Lekko napięły skórę wokół oczu i nic więcej.
- Hydrożelowa maska na usta MBeauty - Nie zauważyłam żadnego efektu..
- Maseczka Peel-off Planet Spa Avon - Bardzo ją lubię. Dobrze się ją nakłada oraz ściąga. Lekko rozświetla i powoduje że twarz wygląda promiennie, szkoda, że nie nawilża mocniej.
- Maska bąbelkowa - Była okej, ale nic więcej.
- Maska bambusowa g-synergie - Ładnie pachnie, lekko nawilża, ale nic więcej.
- Krem pod oczy Planet Spa AVON - W porównaniu do maseczki to krem niezbyt się sprawdził, lekko rozjaśnił, ale nie był to super efekt.
- Chusteczki do demakijażu Seacret - Zmywanie bolało. Miałam wrażenie jakby chusteczki miały coś w sobie peelingującego. Trzeba trzeć skórę, przez co była czerwona, a zmywanie oczu to już wgl tragedia. Nie radziły sobie z makijażem mocnym, a co dopiero wodoodpornym.
- Maseczka masło orzechowe Czyste piękno - Kolejne zaskoczenie! Maseczka przepięknie pachniała prawdziwym masłem orzechowym, a nie jakąś chemią. Dobrze się zmywała. Nawilżała i wygładzała twarz.
- Maseczki z glinką 7th heaven - Jestem w miesięcznym cyklu tych maseczek. Już po pierwszym użyciu skóra była fajnie nawilżona. Nie ma problemu z zmywaniem glinki, co jest rzadkością jeśli chodzi o takie maseczki.
- Sól do kąpieli bebeauty - ładny zapach, dobrze rozpuszcza się w wodzie
- Mydło Isana - dobrze się pieni, ładnie pachnie, nie wysusza rąk
- Płyn do kąpieli AVON - kolejny produkt, który bardzo ładnie pachnie uwielbiam płyny z AVON
- Balsam do ciała Barnangen - Lekko wodnista konsystencja, niestety nie zauważyłam żadnego działania.
- Chusteczki złuszczające Tołpa - Miały działać coś na zasadzie peelingu, jednak nie czułam nic.
- Peeling kawowy Mr Scrubber - Jak to peeling kawowy - bardzo brudzi wannę. Dobrze złuszcza skórę i ładnie pachnie. Pozostawia ją lekko tłustą. Nie wiem sama czy bym kupiła ponownie.
- Maska do włosów John Masters Organics - Ta maska jest genialna! Będzie o niej osobny wpis Jedyny minus jest taki, że ma małe opakowanie
- Maska Vianek - Sama w sumie nie wiem. Trochę coś tam działała na włosy, ale nie był to spektakularny efekt. Dobra na co dzień dla włosów bezproblemowych.
- Krem do rąk AVON - Kolejny bardzo dobry kosmetyk z serii Planet Spa. Krem bardzo dobrze się wchłania i nawilża skórę.
- Krem do rąk Cztery Pory Roku - Nie był zły, dobrze się wchłaniał, ale co się wchłonął to było trzeba smarować na nowo, ponieważ ukojenie było tylko wtedy, gdy krem był na dłoniach.
- Fluid kryjacy Bielenda - Zużyłam go, ale mi niestety nie przypasował. Nierówno się nakładał i powodował "ciastkował" się.
- Lakier Balneo kosmetyki - Musiałam go wyrzucić bo już zaschnął. Ogółem nie był zły. trzymał około 5 dni i ładnie wyglądał, ale trzeba było malować na co najmniej 3 warstwy.
- Mgiełka czereśnia - Zapach był w porządku, ale zdecydowałam, że już nie będę kupowała mgiełek. Są super na lato by się schłodzić, ale nic poza tym, ponieważ zapach utrzymuje się bardzo krótko.
- Mgiełka Kokosowa - Ta sama sytuacja co wyżej
Zazwyczaj chusteczki do demakijażu, które używałam nie usatysfakakcjonowały mnie i lądowały do środków ogólnego użycia. Również do chusteczek z Seacret podchodziłam z dystansem.
Moja niepewność do nich znikła odrazu po pierwszym użyciu, to wtedy mnie zachwyciły i rozkochały. Rewelacyjnie zmywają makijaż nawet ciężkie podkłady czy pomady do brwi nie oparły się chusteczkom. Jedynie tusz do rzęs jeszcze opiera, ale ostatecznie zdecydowałam się dodatkowo na płyn do demakijażu.
Chusteczki nie podrażniają skóry, nie powodują zaczerwień ani nie obciążają. Skóra po nich jest miękka i delikatna, a chusteczki dodatkowo pozostawiają lekki filtr, który szybko się wchłania w skórę.
Są odpowiednio dobrze nawilżone, nie są suche oraz nie ścieka z nich środek do demakijażu, którym są nasączone.
Znajdują się w czarnym opakowaniu otwieranym sztywnym srebrnym ala plastikiem, dzięki czemu utrzymują stałą wilgotność. Wyciąga się je pojedynczo, a opakowanie zawiera v25 sztuk chusteczek.
Ich cena jest nieziemska bo kosztują podobno 104zl, dlatego jest to naprawdę ekskluzywny produkt. Otrzymałam je w ramach subskrypcji i udało mi się dokupić drugie pudełko, w którym znalazły się też te chusteczki. Jedno opakowanie zużyłam, a drugie wykorzystam gdy będę gdzieś w podróży.
Denko #33
1. Chusteczki do demakijażu marki Saecret Spa, Minerals from The Dead Sea- które znalazły się w majowym ShinyBoxie. Rewelacyjne, ale ze względu na kosmiczną cenę, raczej do nich nie wrócę https://dresscloud.pl/p/640149/u03.0818.madziek1.5b674a93aa5ea.jpg?v=1533495956
2. Złoty pędzel z limitowanej edycji Umberto z Avonu służył mi długo, ale zaczęło wychodzić mu włosie, więc się żegnamy
3. Tusz do rzęs L`Oreal Paradise Extatic - kupiłam go na promocji w Rossmannie i nie zachwycił mnie na tyle, żeby kupić go ponownie. Potrafił sklejać rzęsy, miał fajna szczoteczkę, ale znam lepsze maskary
4. Próbka perfum Lady Million Lucky - śliczny zapach https://dresscloud.pl/p/644016/u03.0818.madziek1.5b81a9bd723a9.jpg?v=1535224254
5. Manufaktura Mewa serum do twarzy Róża Damasceńska - piękny zapach, wydajne, kosmetyk naturalny, używałam z przyjemnością https://dresscloud.pl/p/616345/u03.0418.madziek1.5ad24617044f6.jpg?v=1523729943
6. Sephora, kapsułka z kremem pod prysznic Blueberry. Podobnie jak jej kokosowa siostra ciężko z niej wydobyć zawartość. Piękny zapach, gęsta, kremowa piana pozwala porządnie umyć całe ciało. Idealna w podróży.
7. Próbka Resibo Specjalistycznego balsamu wyszczuplającego , bardzo fajny kosmetyk, chętnie kupię https://dresscloud.pl/p/644001/u03.0818.madziek1.5b81917e35441.jpg?v=1535218046
8. Beauty Home SPA Maseczka silnie oczyszczająca Bubble Mask - genialna, chętnie do niej wrócę https://dresscloud.pl/p/645644/u03.0918.madziek1.5b8c156becd04.jpg?v=1535907180
9. Maseczka brzoskwiniowa od BLING POP świetnie dopasowuje się do twarzy, jest z rodzaju tych grubszych płacht i dłużej trzymających wilgoć. Bardzo fajna https://dresscloud.pl/p/644735/u03.0818.madziek1.5b85ad67d098b.jpg?v=1535487336
10. Alterra maska do włosów suchych i zniszczonych z bio-granatem i bio-aloesem. Bardzo fajna, niedroga, dostępna w Rossmannie. Kupię ponownie.
11. Oriflame Essential - krem do twarzy i ciała z wodą kokosową. Kosmetyk, który używałam z przyjemnością https://dresscloud.pl/p/641202/u03.0818.madziek1.5b6efed4339ba.jpg?v=1534000852
Wszystkie produkty widoczne na zdjęciu świetnie się sprawdziły, były przyjemne w użyciu i ładnie pachniały. Nie ma tu żadnego bubla.
Chusteczki do demakijażu marki Saecret Spa, Minerals from The Dead Sea- które znalazły się w majowym ShinyBoxie. Na początku zszokowała mnie ich sugerowana cena , czyli 104 zł za 25 chusteczek. Są one wykonane z grubej bawełny, mocno nasączonej i łatwo nimi zmyć makijaż. Nie używam tego typu produktów do zmywania makijażu oczu, ale z podkładem i innymi zanieczyszczeniami radzą sobie całkiem dobrze. Nie podrażniają skóry, są delikatne i miękkie w dotyku, przy tym mają przyjemny zapach. Jednak cena 104 zł jest dla mnie zaporowa i na pewno nie kupiłabym tego produktu za tą cenę. Zamknięcie jest tak szczelne, że nie powoduje wysychania produktu. Skład nie jest powalający, co przy tej cenie jest zna minus. Ogólnie oceniam te chusteczki dobrze , ale za tą cenę na pewno nie kupię ich ponownie.
Zobacz postPodobne produkty


