Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Pani Walewska - Mydło w kostce, Perfumowane, Sweet Romance
Mydło do ciała Pani Walewska.
Mydełko przypomina mi starą broszkę, którą dostałam od pra babci. Jest w owalnym kształcie, a na środku jest postument kobiety. Kosmetyk jest w mlecznym kolorze. Ma ładny, delikatny zapach. Kojarzy mi się z mydelkiem dla dzieci, ale mocniej perfumowanym. Zapach jest delikatny I przyjemny. Mydełko znajduje się w różowym kartoniku, o złotych napisach.
Ah i mnie odwiedził zając🐇.
Właśnie odebrałam swoją paczuszkę z konkursu organizowanego na jednej z grup na fb. W paczuszce znalazłam wosk wykonany hand made, kartkę typu pocztówka i czekoladę z ciasteczkiem. Dodatkowo otrzymałam:
1. Mydełko do ciała Pani Walewska. Zapakowane w różowy kartonik ze złotymi napisami. Jest ono o wadze 100 gram. W środku mleczna kostka z wizerunkiem kobiety. Mydełko pachnie kremowo-świeżo-piżmowo.
2. Garnier SkinActive, wygładzająca zmarszczki z retinolem. Maska w formie płachty, nakładanej na 15 minut. w środku nie wyczuwam dużo płynu, tyle, aby nasączyć maseczkę. Opakowanie jest w kolorach fioletu.
3. Clarins Eau Extraordinaire, woda kolońska. Mały sampelek o pojemności 5 mililitrów. Forma jest dla mnie trudna do użytku, bo wylewana, brak atomizera. Kategoria zapachowa to kwiatowo-zielona. Później zapach się owocowo wysładza. Trwałość jak na razie znikoma.
Perfumowane mydło do ciała firmy Pani Walewska. Przyznaję, że moja babcia jest fanką tej firmy 😅 i to taki pewnik żeby kupić jej zestaw na święta czy urodziny...
Mydło kupiłam na stronie makeup.dk. Było dość tanie i byłam ciekawa jak się sprawdzi.
Mydełko ma kształt elipsy. Na środku ma wytłoczone logo. Ma biały kolor.
Zapach jest dość Intensywny. Nawet podczas używania jest bardzo dobrze wyczuwalny. Niestety po użyciu nie pozostaje na skórze. Tworzy delikatną piankę.
Zapach jest całkiem elegancki. Kwiatowy ale ze słodką nutą. Niestety ma w sobie ten "babciowy" pierwiastek i mi faktycznie kojarzy się z moja babcią 😅.
Mimo wszystko dobrze mi się go używa i polecam ❤️
Znacie produkty Pani Walewska?
Pewnie najbardziej kojarzą się ze słynnymi perfumami w szafirowej butelce🙂 kilka lat temu odkryłam również inne produkty tej marki jak dezodoranty, mydła i płyny do kąpieli i przyznam że się zakochałam!
Miałam już wiele kostek mydła w szafirowym opakowaniu i będę do niego wracać, ale kilka tygodni temu sięgnęłam też po różową wersję.
Mydło ma piękne opakowanie, wydaje się takie eleganckie! Sam produkt też prezentuje się pięknie- jak widzicie mydełko jest owalne, ma wspaniały kształt i uroczy "wyrzeźbiony" wzór. Kojarzy mi się z takim stylem retro, uwielbiam te klimaty! W dodatku ślicznie pachnie a zapach przez pewien czas utrzymuje się na skórze. Kolejny plus jest taki że mydło nie traci kształtu i praktycznie do samego końca jest twarde, nie pęka. Nie cierpię gdy mydło rozwala się w mydelniczce... Z tym produktem nie ma tego problemu, cały czas wygląda estetycznie. Używam go do mycia rąk i nie tylko, pod prysznicem również sprawdza się świetnie do całego ciała. Nie zostawia osadu jak większość mydeł w kostce, nie wysusza skóry i delikatnie się pieni taką kremową pianką! W ogóle to latem uwielbiam używać mydeł w kostce😍 cudownie odświeżają i zmywają pot i zanieczyszczenia.
Z całego serca polecam mydełka Pani Walewska i wiem że wypróbuję wszystkie wersje.
✨Perfumowane mydło do ciała Pani Walewska Sweet Romance✨
To mydło pachnie pięknie! Dokładnie mają ten sam zapach co perfumy o tej samej nazwie. Mydło jest łagodne, nie podrażnia skóry. Fajnie się pieni. Jestem bardzo zadowolona. Po wyjściu spod prysznica pachnę jak po wyjściu z perfumerii 😁
Kupiłam dwa opakowania, jedno z myślą o myciu ciała, drugie do wrzucenia do szafy jako zapach. Sprawdza mi się jako oba😍
Polecam ♥️
Perfumowane mydło w kostce do ciała Pani Walewska w wersji Sweet Romance kupiłam z ciekawości bo nigdy nie miałam nic ze słynnej marki. Mydło jest schowane do pudełeczka w różowym kolorze i złotym logo według mnie świetne połączenie kolorystyczne. Kostka jest biała i ma 100 g dobrze trzyma się ją w dłoni. Podczas mycia kostka nie ucieka z mokrych rąk i dobrze się pieni. Kostka przyjemnie pachnie jednak po myciu rąk ten zapach jest słabo wyczuwalny raczej czuć taki typowo mydełkowy zapach. Jest przyjemne w użyciu i spełnia moje oczekiwania.
Zobacz post
Ale się zawiodłam tym mydłem! Spodziewałam się, że będzie pachniało tak, jak woda perfumowana z linii Sweet Romance. Już po powąchaniu kostki miałam pewne wątpliwości, ale czasem bywa tak, że zapach uwalnia się dopiero po namydleniu i spotkaniu ze skórą. Niestety nie tym razem . To mydełko pachnie... Mydłem! po prostu! Takim zwykłym, nieperfumowanym mydłem... Wtopę zapachową jeszcze jakoś bym przebolała, ale niestety ta kostka bardzo wysusza ręce i trzeba ze szczególną starannością dbać o dodatkowe nawilżenie. Na szczęście nie było drogie, ale i tak mam poczucie zmarnowanych pieniędzy - dawno żaden kosmetyk mnie tak nie rozczarował, odechciało mi się testowania nowości na najbliższe kilka tygodni .
Zobacz post
Na zdjęciu widzicie zakupy, które dzisiaj do mnie dotarły. Jest to uzupełnienie braków, nie ma ani jednej rzeczy, która byłaby zachcianką .
Najbardziej zależało mi na farbie do włosów. Przez keratynę mój kolor okropnie się wypłukuje, dlatego zdecydowałam się na odświeżenie. Wybrałam czekoladowy brąz z Joanny i jestem bardzo zadowolona z efektu bo... farba jest już na mojej głowie .
Płyn do higieny intymnej z tej serii Ziaji mam pierwszy raz. Pachnie bardzo delikatnie, nie był drogi, mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi. Normalnie kupuję płyny innej marki, ale akurat w sklepie, w którym składałam zamówienie nie było mojego ulubieńca .
Lakier do włosów wzięłam dla mamy, bo sama mam spory zapas. Bardzo lubię czarny Taft, zaczęłam go kupować dzięki mojej mamie, bo używa go od lat i obie bardzo za nim przepadamy .
Kolejne opakowanie Ziaji Manuki, bo ta pasta jest po prostu rewelacyjna. Podobno nie ma najlepszego składu, ale szczerze mówiąc za bardzo się na tym nie znam, a pasta sprawdza mi się dobrze, więc kupuję ją od kilku lat,
Ostatnio skończyłam żel pod prysznic Oceania o cudownym orzeźwiająco-cytrusowym zapachu i strasznie brakuje mi tych cytrusów w mojej łazience, więc kupiłam kolejny . Pachnie bosko!
Ostatnia rzecz to mydełko w kostce. Zdecydowałam się na kostkę ze względów ekologicznych, ale szczerze mówiąc nie wiem czy się do niej przekonam . Niestety mydło pachnie mydłem, nie ma w nim w ogóle zapachu, który znam z perfum Pani Walewskiej .
I to tyle. Za całość zapłaciłam troszkę ponad 50 zł, więc naprawdę niewiele, a wszystkie braki mam uzupełnione . Muszę jeszcze odwiedzić aptekę i mam zapas na kolejne miesiące .
Podobne produkty





