Soraya
Plante, Scrub do ciała, Naturalnie wygładzający, Drobinki cukru, Wyciąg z owsa
7 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Naturalny peeling cukrowy z olejem krokoszowym delikatnie złuszcza naskórek, nadając mu miękkość i aksamitna gładkość. Jego gęsta formuła o delikatnym zapachu daje niezwykła przyjemność aplikacji, a dodatkowo łatwo się spłukuje. Drobinki cukru to naturalne ścierniwo, które doskonale złuszcza naskórek, dając efekt natychmiastowej gładkości i miękkości. Wyciąg z owsa nawilża skórę i działa łagodząco ...
Naturalny peeling cukrowy z olejem krokoszowym delikatnie złuszcza naskórek, nadając mu miękkość i aksamitna gładkość. Jego gęsta formuła o delikatnym zapachu daje niezwykła przyjemność aplikacji, a d ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 07.07.2020 przez LadyFlower
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Soraya - Plante, Scrub do ciała, Naturalnie wygładzający, Drobinki cukru, Wyciąg z owsa
Denko z miesiąca sierpień 😊. W ubiegłym miesiącu udało mi się zużyć 10 produktów. Nie jest źle, ale zawsze mogło być lepiej 😅 . Oto zużycia:
Peeling Soraya - Bardzo fajny peeling, jeden z lepszych jakie w ostatnim czasie testowałam. Wrócę nie raz.
Żel pod prysznic Dermedic - Fajny, delikatny żel, lecz nie zachwycił mnie jakoś mocno, by do niego wrócić.
Mydło w płynie Cien o zapachu gruszki i mirabelki - OMG! Jak to pachniało! Niesamowicie. Cudowny zapach, kremowa konsystencja i to wszystko za tak niską cenę. Jestem bardzo zadowolona!
Żel pod prysznic Isana wersja Paris - ładny zapach, konsystencja kremowa, dobrze się pienił. Isana ma tak dużo wariantów tych żeli, że nie wiem czy do niego wrócę.
Tonik do twarzy Ziaja - Fajny kosmetyk, bardzo wydajny, lecz taki średniaczek. Coś tam zadziałał, nie zaszkodził. Prawdopodobnie nie wrócę do niego. Przynajmniej sama go sobie nie zamierzam kupić.
Sól do kąpieli Isana - Te sole to jakieś mistrzostwo! Niesamowicie pachną, barwią wodę i cudownie umilają czas kąpieli. Kupuje jak opętana!
Pierwszy i jedyny bubel w tym denku. Mianowicie mgiełka do stylizacji od Timotei. Niestety, ale stylizować się tą mgiełką nie dało. Próbowałam i na sucho i na mokro - nic. Włosy są poklejone, wyglądają na tłuste i niezadbane. I po każdym użyciu włosy nadają się jedynie do mycia.
Krem do stóp AVON o zapachu czekolady i granatu - Kremy do stóp są akurat ok, jeśli chodzi o tą markę. Dobrze nawilżają stopy i są w fajnych wariantach zapachowych. Dobre do używania na co dzień.
Płatki oczyszczające na niedoskonałości FaceBoom - Mi one sprawdziły się super, każdy pryszcz znikał po jednej nocy, lecz gdy dałam kilka sztuk mojej koleżance to jej te płatki nie zrobiły totalnie nic. Podejrzewam, że działanie tych plasterków jest zależne od rodzaju cery jaką mamy.
Krem do rąk - Fajny krem, szybko się wchłania, ładnie pachnie. Do używania na co dzień.
I to tyle jeśli chodzi o denko. Nie ma tu jakiś dużych zużyć, ale powoli do przodu 😅
Peeling do ciała Soraya, który kupiłam na szybko w Rossmannie bo już żadnego nie miałam. Okazało się, że taki szybki wybór był strzałem w dziesiątkę. Dawno nie miałam tak dobrego peelingu. Konsystencja puszysta, z malutkimi drobinkami. Bardzo przyjemnie się nim pracowało, ponieważ dobrze peelingował, nie spływał, dobrze oczyszczał. Ma piękny perfumowany zapach. Robił to co powinien każdy peeling, przy tym nie podrażniając, ale także nie będąc za delikatnym.
Zobacz post
Jeśli chodzi o peelingi do ciała to uwielbiam te produkty. Raz na tydzień albo dwa lubię porządnie pozbyć się martwego naskórka i wygładzić skórę przygotować ją do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych lub samoopalacza. Dlatego jestem bardzo zadowolona że w moje ręce trafiło to pokaźne dlatego jestem bardzo zadowolona że w moje ręce trafił ten pokaźny słoiczek peelingu od Soraya. Produkt w pełni spełnia swoją funkcję przy czym ładnie pachnie i uprzyjemnia kąpiel.
Zobacz post
Soraya Plante, Naturalnie złuszczający scrub do ciała
Ostatnio w mojej łazience zawitał peeling do ciała od Kochanej @LadyFlower. Jest to kolejny produkt z tej serii, który testuję. Bardzo lubię peelingi w słoiczkach, bo są wygodne w używaniu i można je w całości wykorzystać. Peeling jest cukrowy , zdecydowanie takie lubię najbardziej. Jest dosyć gęsty, ale ma również olej krokoszowy, więc nie jest ostry, dobrze sunie po skórze, bardzo dobrze masuje skórę i ją peelinguje. Skóra jest naprawdę bardzo gładka po jego użyciu. Zapach ma dosyć specyficzny, jest on naturalny, taki zbożowy trochę a to pewnie zasługa wyciągu z owsa w składzie. Bardzo dobrze się u mnie sprawdza
Denko z wanny, czyli produkty do mycia, pielęgnacji włosów i stóp.
Garść mini recenzji:
1. Babuszka Agafia, Peeling Do Stóp Regenerujący Redukcja Zgrubień I Nagniotków.
Peeling ma kolor zielono-brązowy, taki trochę shrek. Nie wygląda zbyt apetycznie. Ładnie złuszcza martwy naskórek i stopy są miękkie w dotyku. Nie wiem jak działa na zgrubienia i nagniotki, bo ich na szczęście nie mam.
2. Soraya Plante, Scrub do ciała, Naturalnie wygładzający, Drobinki cukru, Wyciąg z owsa.
Kolejny ze scrubów u mnie. Wersja porzeczkowa skradła moje serce. Ta również działa jak dobry zdzierak. Jednak zapach porzeczkowy bardziej mnie zauroczył. Ten zapach jest delikatniejszy i słabiej utrzymuje się na skórze. Nie umiem z niczym porównać tego zapachu, nie spotkałam go wcześniej. Zdecydowanie inaczej pachnie w opakowaniu, a inny aromat można poczuć na skórze. Jednak jak najbardziej ta seria peelingów jest przeze mnie polecana.
3. Pantene Pro-V Miracles, Grow Strong, Odżywka do włosów, Wzmacniająca, Biotyna, Bambus.
Odżywka Pantene, Pro-V Miracles, Grow Strong, "Biotin + Bamboo" jest zdecydowanie produktem, który mogę Wam polecić. Odżywka zamknięta jest w wygodnej tubie wykonanej z giętkiego plastiku. Jej konsystencja jest jak na produkt tego typu idealna. Przypomina nieco gęsty krem. Dzięki niej nawet niewielka ilość produkty wystarcza, by dokładnie pokryć włosy. Ja używam jej od połowy długości włosów, skupiając się na końcówkach. Zostawiam na kilka minut i spłukuję. Włosy łatwiej się rozczesują, pięknie pachną, a zapach na prawdę długo się na nich utrzymuje. Po zabiegu włosy są widocznie odżywione i przyjemne w dotyku. Szczerze polecam ten produkt.
4. Joanna, Rzepa, Szampon do włosów, Wzmacniający.
Szampon marki Joanna z rzepą. Sięgnęłam po niego zachęcona faktem, że zmniejsza przetłuszczanie się skóry głowy i zmniejsza wypada nie włosów. O ile z pierwszym się zgadzam, bo niweluje produkcję łoju, a skóra głowy dłużej zachowuje świeżość. To przy drugim nie zauważyłam różnicy przy stosowaniu. Minus z pewnością za zapach, ciasteczkami to zdecydowanie nie pachnie, a wyczuwalna jest jedynie rzepa. Stosuje w duecie z nim mocno pachnące odzywki, by nie był on wyczuwalny po umyciu włosów.
5. YOPE, Żel pod prysznic, Bez i wanilia.
Zapach od YOPE, który od dłuższego czasu mnie intrygował. Zdecydowanie lubię zapach bzu, a niekoniecznie przepadam za aromatem wanilii. Jednak to połączenie na szczęście dla mnie bardziej stawia na kwiatowy zapach. Żel jest wydajny, zamknięty w wygodnym opakowaniu z pompką. Idealnie gęsty i dobrze się pieni, przy tym dokładnie oczyszczając skórę. Polecam.
Denko sierpień 2020.
Udało mi się zużyć 17 produktów, więc jestem zadowolona. Jak zwykle niezbyt chlubny wynik w maseczkach, które dodatkowo w zeszłym miesiącu zużywałyśmy w akcji denkowania z DC. Niestety nie miałam zbyt dużo wolnego czasu i tak to się kończy. Najbardziej zadowolona byłam z używania żelu pod prysznic marki Yope, który cudownie pachnie kwiatem bzu, a sama formuła żelu sprawia, że jest na prawdę wydajny. Kolejnym produktem, który szczerze mogę polecić jest tonik z zieloną herbatą od Cafe Mimi z serii Detox. Ma delikatny, przyjemny zapach i dobrze oczyszcza cerę. Do produktów, które zużyłam, ale do nich nie wrócę z pewnością należy antyperspirant z syrenką marki Balea, jednak nie spełnił moich oczekiwać co do trwałości czy blokowania produkcji potu i do żelu do twarzy z Marion Korean Energy, ponieważ dla mnie to bardziej peeling niż żel, bo zawarte w nim drobinki dość mocno zdzierają martwy naskórek i niezbyt przyjemny jest do codziennego stosowania.
Soraya Plante, Scrub do ciała, Naturalnie wygładzający, Drobinki cukru, wyciąg z owsa.
Kolejny ze scrubów u mnie. Wersja porzeczkowa skradła moje serce. Ta również działa jak dobry zdzierak. Jednak zapach porzeczkowy bardziej mnie zauroczył. Ten zapach jest delikatniejszy i słabiej utrzymuje się na skórze. Nie umiem z niczym porównać tego zapachu, nie spotkałam go wcześniej. Zdecydowanie inaczej pachnie w opakowaniu, a inny aromat można poczuć na skórze. Jednak jak najbardziej ta seria peelingów jest przeze mnie polecana.
Podobne produkty




