Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o L'Occitane - Immortelle, Krem do twarzy, Drogocenny
L’OCCITANE – IMMORTALE PRECIEUX – Precious Cream
Mini tubka z kremem o bardzo gęstej konsystencji.
Krem jest biały w barwie, jeśli chodzi o zapach to jest on dość neutralny dla mnie.
Wydaje się dość ciężki, przez swoją konsystencję, ale o dziwo taki nie jest.
Zostawia na skórze lekki film, ale nie jest on tłustawy, po prostu taka „satynowość” na skórze pozostaje.
Krem działa na skórę przede wszystkim nawilżająco, ale przy okazji chroni skórę.
Nie zapycha, nie uczula, co także jest dla mnie bardzo ważne.
Kosmetyk znalazłam w Kalendarzu Adwentowym L’Occitane.
Opakowanie jest tak malutkie, że warto zabrać je ze sobą na wyjazd – nie zajmie przez to wiele miejsca w kosmetyczce.
Zestawienie okienek z Kalendarza Adwentowego L'Occitane 5-8 grudnia.
#5 Grudnia
L'Occitane – Immortele Precieux – Krem do twarzy.
Tubka w ciemnym, granatowym kolorze.
Myślę, że dość wydajna, śmiało wystarczająca na dłuższe używanie.
Kosmetyk przeznaczony dla skóry suchej i normalnej.
Myślę,że idealny na ten moment dla mnie, bo ostatnio skóra twarzy mega mi się przesusza.
Krem działać ma przeciwzmarszczkowo, regenerująco, ma wygładzać i nawilżać.
Póki co mogę napisać, że mocno nawilża.
Ma lekką konsystencję i szybko się wchłania.
#6 Grudnia
L'Occitane – Fleurs de Cerisier – Krem do rąk.
Uroczy,malutki kremik w tubce.
Muszę przyznać, że skradł moje serducho.
Pachnie słodko, kwiatowo – dokładnie kwiatami wiśni.
Jest lekki, szybko się wchłania wygładza i nawilża.
#7 Grudnia
L'Occitane – Gel Dushe Verveine – Żel pod prysznic
Minaiturowy żel pod prysznic z werbeną.
Mega cytrusowo-herbaciany zapach.
Póki co czeka w kolejce, ale zapowiada się fantastycznie.
#8 Grudnia
L'Occitane – Savon-Extra-Doux Lait – Kremowe mini mydełko w kostce
Podobno super układa się nim brwi- podobno!
Poza tym ma nawilżać i odpowiednio pielęgnować.
Kolejny produkt w kolejce do użycia.
Okienka uważam za trafione, czekają mnie super testy i świetne chmurki!
DENKO LUTY 2021.
tak, wiem, szybko. niestety, sesja to strasznie ciężka sprawa. zawsze zasypiam w styczniu i budzę się w marcu.
mimo to, udało mi się zdenkować:
cudowny żel do mycia twrazy, od biolaven. starczył mi na 8 miesięcy, jest niesamowicie wydajny. jednak preferuję ten zapach stricte do lata. :3
spf od sun ozon. konsystencja i zapach dla mnie super. ale bielił i mam wrażenie, że bardzo szybko "ścierał się" z twarzy.
listerine, płyn do płukania jamy ustnej. spoko, chociaż nie pokona mojego ulubieńca z oral b.
szampon exo-tar. nie do porównania z żadnnym innym, gorąco polecam. jedynie zapach to tragedia. ale znoszę go.
maseczka rokitnikowa od cossnature. już standardowo w mojej lodówce, wielbię ją. :3
taka sama sytuacja z maseczką od bielendy. kosmetyk z cbd to jeszcze prezent adwentowy od sis. :3
próbki kremu od l'oreal. używałam ich jako bazę, po kremie na twarz. fajnie działały z podkładem.
puder rimmel insta max. spoko był, chociaż nie z każdym podkładem się polubił.
pomadka od isany. eh, tu niestety zawód. moje usta są wiecznie przesuszone i nieustanie muszę je nawilżać. ten kosmetyk sprawiał, że nawet było gorzej po użyciu go, niż przed. nie wiem, dlaczego..
krem od L'Ooctitane. tutaj sprawa wygląda tak: jest fajny, na dzień. dla osób o normalnej cerze. ja z moją suchą ledwo się polubiliśmy na dzień. aczkolwiek, super rozjaśnia i matuje skóre, nie wysuszając jej.
próbka kremu bielenda, sugar detox. krem na noc i na dzień. śmieszna konsystencja, spoko zapach. jeśli chodzi o nawilżenie, było bardzo chwilowe. nie wiem, dlaczego.
krem od Ministerstwa Dobrego Mydła, róża i malina. Na dzień super! świetnie mi się łączył z makijażem, bo w tym miesiącu wyjątkowo dużo się malowałam. miał lekko żółte zabarwienie, którego nie było widać. i taki mydlany zapach.
klasycznie u nas - mydło od lindy. nie ciapie się mocno. nie zauważyłam mocniejszego wysuszania.
i ostatni produkt. byłam z niego mocno zadowolona. peeling do skóry wrażliwej od Avene to był akurat mini produkt, ale chętnie kupiłabym pełną wersję.
krem jest przeznaczony do użytku na noc i na dzień. oczywiście, zgubiłam nakrętkę. na moją suchą skórę działał za słabo nawilżająco na noc. stosowałam go dlatego w ciągu dnia. zapach totalnie nie mój. przypominał mi ogórki zielone. kosystencja za to świetna. bardzo łatwo się wchłaniał. nie zrobił jednak na mnie większego wrażenia, więc ja już nie wrócę. raczej nie polecam. za tę cenę można znaleźć coś lepszego.
Zobacz post
Krem do twarzy drogocenny Immortelle. Próbka starczyła mi na 4 aplikacje. Jest to krem wydajny ale mimo wszystko mocno go oszczędzałam.😁 Krem posiada charakterystyczny zapach kwiatowy ale specyficzny. Czytając opis wiem już że jest on zapewne zasługą olejku eterycznego z korsykańskiego kwiatu nieśmiertelnika. Olejek ten jest silnym przeciwutleniaczem w walce z oznakami starzenia się skóry. Krem ma za zadanie mocno nawilżać skórę o to dba kwas hialuronowy w składzie oraz ujędrnia i wyglądać powierzchnię skóry. Z moich doświadczeń powiem Wam że krem ma treściwą konsystencję, mimo to nie ma problemu z wchłanianiem, krem szybko się absorbuje.😊 Krem daje przyjemne uczucie gładkiej skóry i długotrwałego nawilżenia. 👍 Na dłuższą metę ciężko ocenić czy działa przeciwzmarszczkowo ale pozytywne pierwsze efekty mogą na to wskazywać.😊 Cena pełnowymiarowego produktu to znów dla mnie szaleństwo ok 230 zł płacimy za 50 ml no więc umówmy się zbyt drogi to jest interes ale krem jest w porządku. Czy jednak jest tak rewelacyjny by płacić za niego taką kwotę nie sądzę.😏
Zobacz postPodobne produkty


