WHAMISA
Krem do twarzy, Organic Flowers Sun Cream, Ochronny, SPF50+/PA++++
7 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 16.06.2020 przez Ametystova
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o WHAMISA - Krem do twarzy, Organic Flowers Sun Cream, Ochronny, SPF50+/PA++++
Denko sierpniowe wyszło dosyć skromne, ale mimo wszystko jest tu pare produktów, które „męczyłam” od dawna. Łącznie zdenkowałam 18 produktów.
Dezodorant w kulce CD o zapachu lilii wodnej. Jest on w szklanym opakowaniu, bardzo fajnie ze nie ma soli aluminiowych. Niestety produkt opiera się na alkoholu przez co przesuszał mi skore, już więcej do niego nie wrócę.
❤️ Żel pod prysznic Fa Coconut milk. Żel bardzo ładnie pachnie kokosem. Dobrze się pieni i nie wyszydza skory.
❤️ HOA natural tonik do twarzy. Tonik miał przyjemny zapach i fajnie odświeżał twarz i przygotowywał pod następne kroki pielęgnacji.
❤️ Whamisa krem z filtrem spf 50. Krem ma delikatny i ładny zapach. Ma gęsta konsystencje, bieli twarz bardzo delikatnie w porównaniu do moich poprzednich kremów z filtrem. Krem łatwo się rozprowadza na skórze pozostawiając świetliste wykończenie. Jest to mój zdecydowany ulubieniec wśród kremow spf.
❤️ Nivea Black & White Invisible. Działanie świetne, nie podrażnia mnie ani nie uczula. Ma ładny zapach, który długo się utrzymuje na skórze.
❤️ Oleiq olejek z pestek czarnego bzu. Olejek miał ciemny, zielony kolor i łatwo było się nim pobrudzic. Dobrze nawilżał skore, ale szału nie zrobił i raczej do niego nie wrócę.
❤️ Isana Avocado Glow maseczka z retinolem. Bardzo lubię maseczki z Isany, również z nią nie polubiłam. Ma gęsta kremowa konsystencje, super nawilża skore, a do tego kosztuje grosze.
❤️ Pasta do zębów Colgate. Pasta ma czarny kolor i mocny miętowy smak. Dobrze się sprawdza i chętnie do niej wracam.
❤️ Probka perfum Sandry Kubickiej All day. Perfumy bardzo mi się podobają ale niestety maja słaba trwałość.
❤️ Gąbeczka Blend It gąbeczka świetnie mi sie sprawdzała. Nie wpijała dużo podkładu, fajnie się domywala. Poszła do denka tylko i wyłącznie z mojej głupoty, włożyłam ją do pralki na próbę i jej tekstura sie zmieniła..
Maszynka do golenia Bic. Niestety zawsze się ta maszynka gdzieś zatnę, nawet gdy jestem bardzo ostrożna i uważam na każdy ruch.
❤️ Ziaja masło kakaowe. Maska ma ładny zapach, dobrze nawilża włosy. Mogłaby być trochę bardziej gęsta.
❤️ Udało mi się również zużyć 6 próbek kremów do twarzy / pod oczy.
Krem z filtrem Whamisa spf50. Marka Whamisa wyróżnia się tym, ze są to kosmetyki na bazie zbawiennych dla skory fermentow zamiast wody. Krem ma bardzo fajne i ciekawe opakowanie zawierające 50 ml produktu. Krem jest o gęstej konsystencji o białej barwie. Posiada delikatny i ładny zapach. Dobrze wygląda nałożony pod makijażem i lubi się z większością moich podkładów. Do tego filtr ma dobry i bezpieczny dla środowiska skład. Kupiłam go na przecenie na stronie skin79 za około 70 zł. Krem zostawia po sobie świecącą warstwę, która sama czasem zostawiam bez przypudrowania i winę wyglada to źle.
Zobacz post
WHAMISA Flower Sun Cream SPF50 + PA++++
_______________________
Bardzo lubię markę Whamisa, ale czytałam że ich filtry są ciężkie, a bardzo chciałam je wypróbować. Korzystając z promocji na SKIN79 kupiłam miniaturkę o pojemności 10 ml. I cieszę się, że wypróbowałam minisa przed zakupem dużej pojemności bo krem jet dla mnie zbyt ciężki. Jeszcze na jesień-zimę ok, ale na lato będzie zdecydowanie za ciężki. Ma biały kolor i jest bardzo treściwy, a przy tym dość tępo się rozprowadza. Nie bieli, tylko może w początkowej fazie, ale podczas rozprowadzania biel zanika. Krem bardzo się wyświeca i jest lekko tłusty. Trzeba dać mu minimum 20 minut na wchłoniecie, a rano nie mam aż tyle czasu. Pod makijażem sprawuje się całkiem dobrze, nie roluje się, nie wpływa negatywnie na jego trwałość. Ma świetny skład bogaty w oleje i fermenty. Nie mogę powiedzieć, że jest to zły krem, ale dla mieszanej cery zbyt treściwy, a na lato zdecydowanie będzie zbyt bogaty. Zapach ma przyjemny, delikatny. Krem mnie nie zapchał, ale raczej nie kupię ponownie.
Przedstawiam Wam wszystkie kremy z spf, które miałam możliwość przetestować w minionym roku 2021.
Wśród nich są:
MISSHA - M Perfect Cover BB Cream, Krem BB, nr 21 Light Beige;
SKIN 79 - Waterproof Sun Gel UV SPF 50+ PA+++, Wodoodporny żel ochronny;
Holika Holika - Aloe Waterproof Sun Gel SPF50+/PA++++, Żel do twarzy i ciała, Wodoodporny, Face&Body;
WHAMISA - Krem do twarzy, Organic Flowers Sun Cream, Ochronny, SPF50+/PA++++;
SVR - Sun Secure, Blur, Krem do twarzy, Ujednolicający koloryt skóry, SPF 50+.
Zacznę może od Misshy:
Bardzo lubię produkty łączące w sobie 2 funkcje. Zainteresowałam się kremem BB od Missha pomimo tego, że w swoim składzie zawiera slikony, glikole i olej mineralny, których zazwyczaj unikam w kosmetykach. Jednak byłam już bardzo zniechęcona do używania naturalnych filtrów patrząc na to wyglądają na twarzy. Postanowiłam postawić na, moim zdaniem, mniejsze zło i zapewnić sobie ochronę przed słońcem. Mam kolor No. 21 i wspaniale się dopasowuje. Nakładałam zarówno przy pomocy gąbeczki, jak również palcami na zwilżoną skórę.
SKIN 79:
Chwalono go za to, że nie bieli, że nie pozostawia tłustej warstwy, nie obciążą i nie koliduje z makijażem. Skuszona tymi recenzjami postanowiłam się w niego wyposażyć. Nie mam absolutnie problemu z tym, że zastosowano tu filtry chemiczne, chciałam sprawdzić w końcu coś co nie bieli. Przyszedł czas na pierwsza aplikację, efekt fantastyczny! Pięknie się wchłonął, nadał skórze lekkie glow, bez lepkości, bez bielenia i tłustości. Ale w ciągu dnia poczułam ściągnięcie skory. Z godziny na godzinę było coraz gorzej. Później do tego pojawiło się pieczenie skóry, również w kontakcie z każdym innym kosmetykiem. Odstawiłam go, jednak było już za późno. Skóra zaczęła mi się okrutnie łuszczyć! Autentycznie miałam wrażenie, że jestem gadem, który właśnie zrzuca wylinkę 🦎 😢. ☀️ Filtr poszedł na sprzedaż i ma już nowego właściciela, oby się sprawdził!
Holika Holika:
Sam żel faktycznie ma bardzo lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie bieli a także nie tłuści. Pozostawia takie lekkie glow, co osobiście bardzo mi się podoba. Ma ładny zapach, taki typowo wakacyjny. Niestety pomimo tych naprawdę super cech, nie mogłam go dłużej stosować, wydarzyło się dokładnie to co w przypadku SKIN79.
Whamisa:
Świetne w nim jest to, że po pozostawieniu chwilę na skórze, wchłania się i zmniejsza się zarówno bielenie jak i tłustość. Krem Organic Flowers posiada faktor SPF50+/PA++++, zatem jest to naprawdę solidna ochrona, a że udowodnionym jest, iż najlepsza prewencja przeciwstarzeniowa to właśnie ochrona przed UV, to uważam, że warto go stosować! Krem do tego bardzo ładnie pachnie i posiada dość gęstą i treściwą konsystencję.
SVR:
Filtr Sun Secure Blur od SVR o SPF 50 dodatkowo ma również oznaczenie UVA w kółeczku oraz ma chronić również przed promieniowaniem podczerwonym i widzialnym. To się nazywa kobyła wśród filtrów! Kosmetyk pozbawiony jest alkoholu etylowego, parabenów, parafiny i octocrylenu. Ponadto kosmetyk jest w pełni bezpieczny dla środowiska morskiego! Nie jest to kosmetyk naturalny, o nie nie! Niemniej w przypadku filtrów przymykam na to oko. Kosmetyk ma formę musu, który jest lekko zabarwiony, ale to nie jest klasyczny pigment, jak np. w podkładach. Wtapiając się w skórę, delikatnie wyrównuje koloryt oraz tworzy efekt "blur", troszkę jak photoshop na żywo . Wykończenie jest gładkie, lecz nie śliskie. Trochę pudrowe, lecz nie tępe. Bardzo ciężko to opisać. Nie ciasteczkuje się i nie tworzy efektu maski. Najważniejsze dla mnie jest to, że mnie nie podrażnił, ani nie wysuszył, także chętnie po niego sięgam, szczególnie ze względu na bardzo szerokie spektrum ochrony.
Podsumowując, najlepiej sprawdza mi się SVR, a najchętniej w połączeniu z Misshą. Zadowolona byłam również z Whamisy. Za to Holika Holika i Skin79 spowodowały u mnie silne podraznienia :<
⭐Denko 7/2021⭐
💚 SPF 50+/PA++++ od Whamisa to fantastyczny mineralny filtr, który nie bieli! Jest nieco tłustawy, ale po przypudrowaniu wszystko jest ok. Nie zapychał, pielęgnował wręcz moją skórę i ma przyjemny zapach. Aktualnie przerzuciłam się na filtry organiczne, zobaczymy co to będzie .
⭐Ocena: 5/5
🤷♀️ Naturalny krem liftingujący Resibo, nie bardzo wiem co tu się wydarzyło, ale doznałam mocnego podrażnienia przy drugiej próbce, ale zbiegło się to z kilkoma nowościami w mojej pielęgnacji, więc nie winię próbek kremu Resibo. Mam podejrzenia wobec jednego kosmetyku, ale jeszcze to sprawdzam. Natomiast na pewno nie podoba mi się zapach, nie wiem czy z próbkami było wszystko ok, jak kiedyś je jeszcze dorwę to na pewno przetestuję ponownie.
⭐Ocena ?
💚 Brązujący balsam Mokosh, wersja mini fantastycznego balsamu - to jest wręcz letni must have uwielbiam go! Ślicznie pachnie, łatwo się rozprowadza i nadaje skórze cudowny, ciepły odcień, nie wysuszając.
⭐Ocena 5/5
💚 Antyperspirant Cien - wielokrotnie chwalony, dalej to podtrzymuję . Ładnie pachnie i przede wszystkim działa.
⭐Ocena 5/5
💚 Maseczka Orientana, niebieska - już ją recenzowałam - podtrzymuję tę opinię! 💙 Dalej efekt instant po zastosowaniu, ładnie wygląda na twarzy i ciekawie pachnie.
⭐Ocena 5/5
💚 Balsam do ciała Biolaven ma super zapach, dobrze się wchłania i fantastycznie odżywia skórę. Używałam go z przyjemnością.
⭐Ocena 5/5
🤷♀️ Emulsja myjąca gift of nature była dla mnie zbyt delikatna i przez to mało wydajna, ale cerom bardzo suchym na pewno przypadnie do gustu. Na pewno na plus ciekawa konsystencja, a także pompka, która radziła sobie z tak gęstą formulą.
⭐Ocena 3/5
💚 Wcierka Nowa Kosmetyka, taktycznie spełnia to co ma napisane na opakowaniu, czyli: "mniej problemów, więcej włosów ". Ultra wygodna w użyciu, świetne działanie. Myślę, że do niej wrócę . Przyjemnie chłodzi podczas aplikacji i ładnie pachnie, mocno mentolowo.
⭐Ocena 5/5
💚 Peeling do skóry głowy Natura Siberica to moim zdaniem to najlepszy tego typu produkt! Mega wygodny i przede wszystkim skuteczny. Ma świetny aplikator, dzięki któremu bez problemu można dotrzeć do skóry. Ma miły zapach i fajną formułę. Włosy po jego użyciu były zawsze odbite u nasady.
⭐Ocena 5/5
💚 Hydrolat z gorzkiej pomarańczy Your natural side to pięknie pachnące orzeźwienie i tonizacja . Super mgiełka, piękny i orzeźwiający zapach.
⭐Ocena 5/5
💚 Perfumy Moschino "I love love" to jeden z moich ulubionych zapachów, już mam kolejne opak. Jest bardzo letni, rześki, owocowy, a zarazem lekko słodki. Zdecydowane kojarzy mi się z latem.
⭐Ocena 5/5
🌞 Jeszcze małe wspomnienie lata to moje odkrycie ostatnich miesięcy względem ochrony przeciwsłonecznej. Krem Organic Flowers od Whamisa posiada faktor SPF 50+ / PA ++++ więc ochrona jest naprawdę wysoka. Długo nie mogłam się przekonać do stosowania filtrów na co dzień, a ten krem mi w tym pomógł. A Wy macie jakieś odkrycie tego lata względem ochrony przed szkodliwym promieniowaniem?
Krem jest naprawdę gęsty i trzeba znaleźć sposób na jego równomierne rozprowadzenie. Mi się to udało, po prostu robiłam to w taki sposób, że nakładałam go "ciapkami" po całej twarzy, a potem stopniowo go wklepywałam, dzięki temu niwelowałam tłusta warstwę na tyle na ile było to możliwe. Kremik naprawdę ładnie pachniał i naprawdę to był wówczas najlepszy krem przeciwsłoneczny jaki miałam. Teraz już znalazłam nieco lepszy, ale i tak wspominam go dobrze. Świetne było w nim również to, że nie bielił skóry. Teraz kosmetyk jest dostępny w zupełnie innym opakowaniu, ma ono teraz kolor fioletowy. Jeżeli ktoś marzy o super kremie z filtrami mineralnymi to jak najbardziej polecam .
☀️Ochrona przeciwsłoneczna☀️
Ten krem zrewolucjonizował 😍 moje podejście do ochrony przed promieniowaniem UV
Trzeba przyznać, że formuły kremów SPF50 pozostawiają często wiele do życzenia, są turbo tłuste, a jak jeszcze zastosowany w kremie filtr jest fizyczny to występuje bielenie 😱 Ale Whamisa daje u mnie radę! 💪 Podejrzewam, że nadal nie nakładam go tyle ile powinno się to robić, a jak pokazała na swoim filmie ostatnio Agnieszka "Kosmetologia Naturalnie" ale lepszy rydz niż nic 😅 Niemniej staram się nakładać coraz więcej i uczyć się pracować z tym kremem.
☀️ Świetne w nim jest to, że po pozostawieniu chwilę na skórze, wchłania się i zmniejsza się zarówno bielenie jak i tłustość. Gdy nie wychodzę z domu ( #homeoffice ), wówczas nie nakładam juz nic więcej na twarz, a gdy wychodzę to ląduje krem BB.
☀️ Krem Organic Flowers posiada faktor SPF50+/PA++++, więc jest to naprawdę solidna ochrona, a że udowodnionym jest, iż najlepsza prewencja przeciwstarzeniowa to właśnie ochrona przed UV, to uważam, że jak najbardziej warto! Krem do tego bardzo ładnie pachnie i posiada dość gęstą i treściwą konsystencję. Jestem jak na razie bardzo zadowolona, oby tak dalej 💛
💎 Macie jakieś swoje ulubione kremy z filtrem?
Podobne produkty


