Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o WHAMISA - Krem do twarzy, Nourishing Cream, Organic Flowers
Próbka, a w zasadzie miniaturka odżywczego kremu z serii Organic Flowers firmy Whamisa, który dostałam do przetestowania od @cynamonek . Przyznam szczerze, że było mi bardzo ciężko zabrać się za recenzję tego produktu, bo jak wiecie nie lubię pisać negatywnych opinii, ale że takie są też potrzebne w końcu udało mi się zebrać wszystkie uczucia na temat tego kremu. Po pierwsze jest to miniaturka, którą możemy kupić na stronie Skin 79, a koszt tubki 5 ml to w cenie regularnej 20 zł. Od razu zaznaczę, że pełnowymiarowy produkt ma pojemność 50 ml w cenie 169 zł ! I nadal zadaję sobie pytanie skąd taka cena? Kosmetyk moim zdaniem jest beznadziejny i nawet gdyby 50 ml kosztowało 1 zł, nie kupiłabym go. Przeznaczony jest do stosowania na dzień i na noc dla wielu typów cer, między innymi wrażliwej, dojrzałej, suchej czy mieszanej. Należy niewielką ilość nanosić na skórę, po czym delikatnie wklepać, a tutaj zadanie ma nam ułatwia rzekomo ultra lekka formuła. Zadaniem kremu est przede wszystkim odżywiać, ale również nawilżać, koić, regenerować. Skóra powinna po długotrwałym stosowaniu być ujędrniona, elastyczna, a także objęta ochroną przed nadmierną utratą wody. Tubka jest ładna i wygodna użyciu. Ma delikatny, typowy koreański design. W pierwszym odczuciu wydawało mi się, że ma ładny zapach, a'la cytrynowy, jednak po nałożeniu na skórę staje się jakby bardziej intensywny, mocny i jak dla mnie jest ciężki do zniesienia, wręcz dusi swoją ciężkością i sztucznością. Byłam jednak dzielna i mimo to podjęłam się stosowania. Pierwsze użycie postanowiłam bezpiecznie zrobić na noc. Podczas próby wyduszenia kosmetyku z tubki najpierw zaczął wylatywać płyn o oleistej konsystencji. W instrukcji nie było informacji o tym, aby produkt przed użyciem wstrząsnąć, ale jednak postanowiłam to zrobić. Niewiele to pomogło, ale w końcu udało mi się otrzymać odpowiednią ilość kremu. Skóra w pierwszym odczuciu okazała się być tłusta i lepka, ale na noc nie przeszkadzało mi to zbyt bardzo. Rano obudziłam się z miękką, ale błyszczącą buzią. Krem postanowiłam jednak spróbować na dzień z minimalną ilością i efekt świecenia się był okropny. Jakby wysmarowała sobie twarz olejem, a w dodatku ten brzydki zapach długo się utrzymywał. Na szczęście nie wywołał żadnych podrażnień, ale jak na krem który kosztuje prawie 200 zł spodziewałam się czegoś więcej, a przynajmniej tego, że będzie się fajnie wchłaniał i choćby nawilżał. Ten kosmetyk natomiast jest drogi, brzydko pachnie, ma dziwną formułę, a skóra jest po nim tłusta i lepka. To zdecydowanie nie jest produkt dla mnie i szczerze go nie polecam.Jest ogrom kremów znacznie tańszych, które zapewniają efekty o jakich ten produkt może tylko śnić.
Zobacz postPodobne produkty
