5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 09.05.2020 przez taktojamarta

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Nivea - Urban Skin Natural Radiance, Maska w płacie, Rozświetlająca, 10-minutowa

Nivea Urban Skin Natural Radiance, Maska w płacie, Rozświetlająca, 10-minutowa

Nivea, Skin Radiance, Maska w płachcie z serum rozświetlającym, masłem shea i olejkiem arganowym

Tę maseczkę maski Nivea dostałam od Kochanej @dastiina. Nivea zawsze będzie mi się kojarzyła z kultowym kremem, który pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Tutaj nieco inny produkt, aczkolwiek jeśli chodzi o zapach to mocno skojarzył mi się właśnie z tym tradycyjnym kremem. Maska w płachcie, średniej grubości, ale dobrze nasączona serum. Zapach mocno wyczuwalny. Maska dobrze wykrojona, dobrze przylegała do twarzy. Miała łagodne działanie, koiła i odświeżała skórę. Zdecydowanie skóra była po niej lekko odżywiona i nawilżona, wypielęgnowała, a także delikatnie rozświetlona.

Zobacz post

Nivea Urban Skin Natural Radiance, Maska w płacie, Rozświetlająca, 10-minutowa

Maseczka od marki Nivea, którą testuje pierwszy raz. Spodobało mi się opakowanie, promocyjna cena, więc się skusiłam. W tym ładnym różowym opakowaniu jest maseczka z rozświetlającym efektem. Maseczka zawiera serum, masło shea oraz olejek organowy. Maseczka ma bardzo przyjemna tkaninę, mega przyjemna w dotyku i dobrze przylega do twarzy. Zapach nie do końca mi się spodobał, ale jest taki klasyczny Nivea. Przypomina mi ten krem nawilżający od Nivea. Maseczka bardzo dobrze nawilża, i dobrze ubiera ten chłód z lodówki! Uwielbiam ten bardzo chłodny efekt na swojej skórze. Na promocji warto kupić, ale za 15 złotych chyba nie warto, ponieważ nie jest jakaś magiczna, po prostu dobra maseczka, którą nawilża, napina i rozświetla skórę.

Zobacz post

Nivea Urban Skin Natural Radiance, Maska w płacie, Rozświetlająca, 10-minutowa

Nivea, Maska do twarzy w płacie Skin Radiance, z serum rozświetlającym. Nie pamiętam już, kiedy ostatnio odzywałam jakiegoś produktu tej marki, na pewno nie miałam do czynienia z żadną z ich maseczek do twarzy.
Ta była świetna! Płachta idealnie wycięta, z super otworami na oczy, które w większości maseczek są dla mnie za małe i muszę je powiększać. Bardzo mocno nawilżona płachta, dodatkowo sporo esencji w opakowaniu do wtarcia w szyję i dekolt. Maseczka dawała delikatne uczucie chłodzenia, nawet bez wsadzania jej wcześniej do lodówki. Zostawiła skórę mocno nawilżoną i rozświetloną, byłam z niej bardzo zadowolona.

Zobacz post

Nivea Urban Skin Natural Radiance, Maska w płacie, Rozświetlająca, 10-minutowa

Nivea, Natural Radiance, Urban Skin, Naturalny Blask. Maska w Płachcie.
Maseczkę otrzymałam ostatnio od Kochanej Kariny @arxbella w paczce urodzinowej.
Po otwarciu opakowania zaskoczyły mnie dwie rzeczy, pierwszą z nich był zapach maski - pachniała ona zupełnie jak krem Nivea zupełnie się tego nie spodziewałam. Drugą niespodzianką okazała się budowa produktu, jest on bowiem skonstruowany z dwóch warstw białej - właściwej oraz niebieskiej - zabezpieczającej. Podczas nakładania na twarz należy pilnować aby niebieska warstwa była od zewnętrznej strony, ponieważ trzeba ją później usunąć i pozostawić jedynie tą białą płachtę. Zapach maseczki z upływem czasu uległ znacznemu pogorszeniu i stał się bardzo syntetyczny, jednakże nie był uciążliwy, więc nie przeszkadzał w maseczkowaniu. Skrojenie maseczki standardowo nie było idealne do mojego kształtu twarzy, niemniej jednak nie trafiłam jeszcze na maseczkę gdzie coś by mi odstawało, albo gdzieś nie brakowało materiału. Wszelkie niedogodności zdecydowanie wynagradza działanie produktu. Po zastosowaniu produktu skóra wygląda na wypoczętą, promoenną, rozjaśnioną, jakby była muśnięta rozświetlaczem. Rewelacja!

Zobacz post

Maseczka w płacie

Ostatnim moim zakupem w rossmannie była maseczka nivea, trafiłam na promocyjną cenę 3.99 zł.
Maseczka znajduje się w ładnym plastikowym opakowaniu. W środku znajde się biały płat z niebieską folią ochronną. Po nałożeniu maski na twarz należy zdjąć folię ochronną. Następnie trzymać ją ok. 10 min, a po zdjęciu pozostałości wklepać w cerę. Maska miała mieć działanie odżywcze, zniwelować oznaki zmęczenia. Swoje działanie spełniła, jednak zapach maski był nieprzyjemny, ciężko było wytrzymać z tym zapachem 10 min.
Nie zakupię jej ponownie.

Zobacz post

Maseczkowe denko maj

DENKO #5-01/20
Maseczkowe denko z maja. 😊

☁️ Maska Cien FOOD FOR SKIN - Maseczka ma zapewnić nam oczyszczenie i blask. Pierwsza część maski, która przeznaczona jest do strefy T oraz brody, niezbyt mi odpowiada. Od razu po samym nałożeniu bardzo zaczęła mnie piec twarz. Dodatkowo maska bardzo mocno zastyga na buzi przez co trudno jest ją zmyć. Druga część przeznaczona na policzki jest ok, ale szału nie robi. Ma ładny zapach - przypomina mi zapach jakiejś gumy rozpuszczalnej.
☁️ Urban Skin Detox od NIVEA - W opakowaniu nie ma nadmiaru substancji. Maska jest idealnie nią nasiąknięta. Zapach maski początkowo jest średni. Powiedziałabym, że tak właśnie pachnie detox. Ale idzie się do niego przyzwyczaić.
W trakcie 10 minut trzymania maski na twarzy czuć delikatne, przyjemne chłodzenie. Po 10 minutach ściągamy maskę i niestety starcie nadmiaru substancji z twarzy wacikiem nie jest skuteczne. Skóra bardzo mocno i nieprzyjemnie się lepi. Po zmyciu wodą buzia jest super.
Twarz jet delikatna, miękka, nawilżona, czuć że jest oczyszczona, zmatowiona i oczyszczona jak obiecuje producent
☁️ Frudia, My Orchard, Squeeze Mask Peach (Rewitalizująco-kojącą maskę w płachcie) - Ma cudowny lekki zapach brzoskwini i nie jest to sztucznie-chemiczny zapach. Materiał z której wykonana jest płachta bardzo mnie zaskoczył. Mi ten materiał przypomina gaze jałową. Ale jest ona bardzo przyjemna w dotyku. Ilość substancji jaka nasączone jest maska moim zdaniem jest idealna, trochę pozostaje w opakowaniu, ale się nie wylewa. Tak jak obiecuje producent buzia po jej użyciu nabiera blasku.
☁️ Pepper mint Cream Dr. Mola - Zapach bardzo delikatny, świeży bardziej przypominający brzoskwinie czy jakieś cytrusy. Tak jak obiecuje producent maska oczyszcza, wygładza i nawilża skórę. Jeśli chodzi o zwężenie rozszerzonych porów niestety nic takiego nie zauważyłam.
☁️ Gumowa maska Algowa Peel Off FACE BOOM - Działanke produktu jest ok, ponieważ po ściągnięciu maski buzia jest gładka i delikatną, bez podrażnień i zaczerwienień. Maskę bardzo łatwo się ściąga, bez rwania i gwałtownego ciągnięcia.
Bardziej zawiodłam się samym jej przygotowywaniem. Producent każe dolać do proszku znajdującego sie w pojemniczku równo 30ml wody. Niestety nie każdy ma w domu taka miarka i wydaje mi się, że przy takiej cenie za maskę można byłoby zaznaczyć na kubeczku, do którego poziomu trzeba nalać wody.
☁️ Matcha Gelato Cup Dr. Mola - Opakowanie maseczki przypomina kubeczek z lodami miętowymi, dopiero później doczytałam że zawiera ekstrakt z zielonej herbaty. Zapach bardzo delikatny, świeży. Przypomina trochę zapach perfum Elizabeth Arden Green Tea. 🍃
W opakowaniu po wyciągnięciu maski zostaje mała ilość nadmiaru substancji, którą nasączona jest maska. Byłam mile zaskoczona że płachta w miarę dobrze jest dopasowana i nie odstaje. Bardzo mocno przylega do buzi i chyba jest to najmniej widoczna maska w płachcie jaką do tej pory miałam, i którą najmniej przestraszyłam narzeczonego.
Tak jak obiecuje producent maska nawilża oraz łagodzi skórę twarzy. Buzia jest delikatna i miła w dotyku po ściągnięciu maski. Nadmiar który zostaje na buzi i w opakowaniu wklepałam w skórę twarzy i szyi. Nie pozostaje na buzi lepkość, Nie podrażni ani nie uczula.
☁️ Sweet Masquerade, Purple Fruits Dr. Mola - Spodziewałam się przyjemnego borówkowego zapachu, ale niestety się zawiodłam. Jeśli chodzi o efekty jakie dała maska jetem bardzo zadowolona. Skóra stała się bardziej promienna oraz czuć że została mocno nawilżona.Jeśli chodzi o jej aplikację jetem trochę mniej zadowolona. Maska jet bardzo mocno nasączona przez co zjeżdżała z buzi, a poprawianie jej przez 20 min było dosyć uciążliwe.
☁️ Green Fruits&Veggies Smoothie Sheet Mask Dr. Mola - Producent obiecuje nawodnienie, oczyszczenie i złagodzenie podrażnień. Jak najbardziej zauważyłam, że akurat stała się bardziej nawodniona i mniej zaczerwienioną. Jeśli chodzi o oczyszczenie nie zauważyłam tego - w sumie nie wiem w jaki sposób miałoby się to objawić.
☁️ Neonova maseczkę PEEL-OFF - Maseczka ma cudownie owocowy zapach!!!! Słodko-kwaśny, że aż chciałoby się wypić napój o tym smaku i zapachu. Bardzo dobrze się ją nakłada i później tak samo łatwo ściąga. Nie zauważyłam żadnego podrażnienia, ani uczulenie. Maska fajnie nawliżyła oraz bardzo mocno wygładziła moją skórę twarzy. Była miękka jak pupcia niemowlaka.

Zobacz post

Kolejna maska w płachcie

Kolejna maska w płachcie i kolejna maska od Nivea. 👳‍♀️Tym razem wybrałam Nivea, Urban Skin Natural Radiance, 10 Minutes Sheet Mask (10-minutowa rozświetlająca maska w płachcie).
Ma bardzo ładny zapach, bardzo zbliżony do ich kultowego produkty, niebieskiego kremu nivea. Działanie tej maski bardzo przypadło mi do gustymu. Buzia po jej użyciu jest bardzo miękka i miła w dotyku. Czuć że jest nawilżona i tak jak obiecuje producent nabiera blasku. Na prawdę jest to delikatna maska, którą mogę polecić osobom z cerą wrażliwą lub skłonną do podrażnień.

Miłego wtorku.

Zobacz post

Masek nigdy za wiele

Maski maseczki! 🥽 Kolejne zapasy na wyprzedaży w Rossmanie zrobione. Nie umiałam się powstrzymać widząc cenę 3,99 zł za każdą z tych maseczek. 🙈
O nivea Urban Skin Detox pisałam w osobnej ☁️. Bardzo dobrze mi się ona sprawdziła i cieszę się że dorwalam chociaż jeszcze jedna jej sztukę. Spełnia wszystkie obietnice producenra. Pozytywnym poczuciem po tej maseczkę zdecydowałam się również na inną maskę od Nivea. Natural Radiance, o której nigdzie nie moge znaleźć żadnych opinii. Oczywiście nie mogło zabraknąć masek od Dr. Mola, o których krążą same pozytywy, a ja jeszcze nie miałam okazji ich testować. 😅
Dostałam również 2 maski od Frudia, o których nigdy nic nie słyszałam, ale skusiły mnie owocowe opakowania. A ja kocham wszystko co jest owocowe. ❤🍑

Zobacz post
1