Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Nature Box - Żel pod prysznic, Olej kokosowy
Dzisiaj mamy pierwszy dzień kwietnia zatem czas na denko! Szczersze mówiąc myślałam, ze więcej kosmetyków udało mi się zużyć. Ale myśle, ze nie jest tragicznie. W poprzednim miesiącu udało mi się zdenkować:
Żel pod prysznic z Nature Box o zapachu kokosowym. Żel bardzo ładnie i intensywnie pachnie, jest przezroczysty i mocno się pieni. Jest bardzo wydajny i ma świetny skład.
Odżywka Nature Box z tej samej serii. Odżywka była bardzo gęsta, dobrze nawilżała moje włosy i sprawiała, że łatwiej było mi je rozczesać.
Anty - perspirant w spray’u Rexona Invisible. Bardzo lubię jego zapach, niestety dosyć szybko mi się skończył.
Anty - perspirant w kulce aloe vera scent. Ogólnie bardzo go lubię, ma ładny zapach i świetne działanie. Jedyny minus to fakt, że ma niezbyt wygodne opakowanie, a mianowicie ma wystające plastikowe wypustki, którymi przypadkowo przejezdzalam po skórze.
Hydrolipidowy ochronny krem do twarzy Lirene z spf 50. Krem miał lekko żółty kolor i był dosyć rzadki. Kupiłam go jak byłam nad morzem w sierpniu i dopiero teraz go skończyłam . Krem delikatnie nawilża skore, nadaje się pod makijaż.
Maska do włosów Kallos Color. Z zdemolowania tej maski najbardziej się cieszę. Długo stała w łazience i już nie mogłam na nią patrzeć. Jest niesamowicie wydajna, co dziwne, bo jest dosyć rzadka. Nie lubię zapachu jej, działanie miala średnie. Slyszałam dużo opinii dziewczyn o wypadaniu włosów nawet gdy nie była nakładana na skore głowy. Kiedyś na pewno kupię jeszce jakaś maskę z Kallosa, choć szybko to nie nastąpi.
Biolaven krem na dzień do twarzy. Krem ślicznie pachnie, ma super konsystencje i skład. Moja skóra jest po nim dobrze nawilżona i odżywiona.
Vianek krem do twarzy na noc z ekstraktem z chmielu. Ma śliczny żółty kolor, którego nie widać po zaaplikowaniu. Pachnie fenomenalnie i z pewnością go kupię.
Vianek probka kremu do twarzy na dzień do cery tłustej. Probka wystarczyła mi na dwa użycia. Krem jest dosyć gesty i dobrze się rozprowadza, a do tego ładnie pachnie.
FaceBoom krem do twarzy dzień/noc. Używam go głównie na dzień, przez jego lekka konsystencje. Krem szybko się wchłania i dobrze nawilża.
Chusteczki do higieny intymnej Facelle. Takie małe opakowanie idealnie sprawdziło się podczas podróży. Chusteczki były dobrze nasączone i nie rozrywały się podczas użycia.
Pasta do zębów Colodent super świeżość. Ma fajny, niezbyt mocny miętowy smak, pozostawia długie uczucie świeżości.
Pasta do zębów Colgate Whitening. Pasta jest bardzo wydajna, ma mocniejszy i wyraźniejszy smak niż ta z Colodent.
#12
Cały czas świętuję urodziny, tym razem za sprawą @taktojamarta Marta miała wysłać mi "małą paczuszkę" ale jak widzicie wcale nie jest ona taka mała!
Żel pod prysznic Nature Box - poznałam już troszeczkę tą markę i nawet używałam ich żelu, który formułą i działaniem przypadł mi do gustu, ale zapachem bardzo nie. Troszkę się obawiałam, że może i ten zapach mi się nie spodoba, ale jest to żel kokosowy, więc nie było opcji, żeby mi się nie spodobał!
Dwie maseczki w płachcie od Dr.Mola - maseczki w płachcie uwielbiam. Tych dwóch nie miałam jeszcze przyjemności używać, więc z chęcią je przetestuję.
botaniczny balsam do ust Pink Pitaya od Bielendy - kolejna nowość, o której istnieniu nie miałam nawet pojęcia! Balsam jest dosyć gęsty, wręcz masełkowaty i musiałam się nieco natrudzić, żeby wycisnąć go z tubki. Ale podoba mi się ta jego gęsta formuła, bo balsamik fajnie odżywia usta. Ma też przyjemny zapach i nawet nieźle smakuje!
Perfumetka Le Glamour - muszę przyznać, że z tym zapachem na początku się nie polubiłam. Za mocno, za dużo, za bardzo - 3x nie. Ale po jakimś czasie zauważyłam, że coś naprawdę pięknie pachnie i byłam bardzo zdziwiona kiedy się okazało, że to są te perfumki, którymi się psiknęłam kilkanaście minut wcześniej Gdy tylko zapach nieco się złagodził i odparował z niego alkohol, to perfumy naprawdę pięknie pachniały, tak kwiatowo i słodko. Nawet mój chłopak stwierdził, że to bardzo fajny zapach.
Mini kremik Effaclar od La Roche-Posay - testowałam już kiedyś próbki jakichś kosmetyków od La Roche-Posay i średnio się z nimi polubiłam. Tego kremu akurat nie używałam wcześniej, więc dam mu szansę, tym bardziej że zrobiłam sobie test uczuleniowy na ręce (bo jeden kremik tej firmy kiedyś strasznie źle na mnie zadziałał) i miło mnie zaskoczył ten produkt! Ma lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję, ładnie pachnie, a skóra na rękach po jego wsmarowaniu stała się miękka i gładka. Jestem ciekawa jak sprawdzi się na mojej buzi.
Dostałam też dużo próbek: wodę toaletową C-Thru, nawilżająca emulsja do opalania Kolastyna i dwie próbki Pharmaceris. Z chęcią je przetestuję.
W paczuszce była też śliczna perełkowa bransoletka - lubię tego typu biżuterię więc jak najbardziej będę ją nosić.
Znalazło się też coś dla brzuszka, czyli kawa oraz czekolada do picia.
Marta przesłała mi oczywiście również życzenia urodzinowe, zapisane na przeuroczym karneciku.
Marto, jeszcze raz za wszystko bardzo dziękuję! Paczuszka sprawiła mi dużo przyjemności, a jeszcze więcej przyjemności będę miała testując wszystko z tej paczuchy.
Żel pod prysznic Nature Box posiada 100% Olej kokosowy tłoczony na zimno. Żel ma gęstą konsystencje i jest mocno gesty. Zapach niestety na długo z nami nie pozostaje po kąpieli. Żel świetnie się pieni i nie wysusza skóry. Mam z tej serii jeszcze odżywkę i szampon. Myśle, ze gdybym używała wszystkich trzech produktów jednocześnie to zemdliłoby mnie od zapachu kokosu.
Zobacz post
Moje drugie mini denko w maju. Tym razem żele pod prysznic. 🛀 👳♀️
2/05
❤ The Body Shop, Berry Bon Bon, Showe Gel - Fajny żel o cudownym zapachu!!! Osobiście uważam że ten żel jest troszeczkę drogawy. Na pewno do niego wrócę, oraz wyprobuję inne wersje zapachowe, ale nie będę kupowała go regularnie.
🖤/❤ Nature box, żel pod prysznic Olej kokosowy - Zapach tego produktu jest bardzo przyjemny i nawet utrzymuje się w łazience jakiś czas po wyjściu spod prysznica. Żel bardzo słabo się pieni, ale ja używam myjki do ciała i wtedy bardzo fajnie się pieni. Żel dobrze myje i oczyszcza, ale mam wrażenie że delikatnie przesusza moja skórę ciała. Jego regularna cena jest stanowczo za wysoka w stosunku do jakości i pojemności produktu.
Nature Box - żel pod prysznic ze 100% tłoczonym na zimno olejem kokosowym. I jak nie przepadam za zapachem kokosu, bo wydaje mi się strasznie chemiczny, tak ten bardzo mi się spodobał. Jest lekki, nienachalny, trochę słodki. Mam wrażenie, że produkt jest bardzo wydajny, a jednocześnie szybko przestaje się pienić. Nie przesuszył mnie, co się często u mnie zdarza, dlatego serduszkuję go i na pewno wrócę
Nature Box to kosmetyki, których chyba nie trzeba przedstawiać nikomu. Bardzo mocno rozreklamowane kosmetyki od Schwarzkop & Henkel. Kosmetyki vege, tłoczone na zimno, ponad 90% składników pochodzenia naturalnego. Opakowania w 25% wykonane z plastiku z recyklingu.
Kosmetyki nie są najtańsze. Mi udało się oba kupić na promocjach/wyprzedażach w Rossmanie. Jak dobrze pamiętam żel do mycia kupiłam za 3,99 zł, a maskę do włosów za 5,99 zł.
🥥 Nie jestem miłośniczką kokosów, ale w kokosów zaczynam lubić ten zapach. Zapach tego produktu jest bardzo przyjemny i nawet utrzymuje się w łazience jakiś czas po wyjściu spod prysznica. Żel bardzo słabo się pieni, ale ja używam myjki do ciała i wtedy bardzo fajnie się pieni. Żel dobrze myje i oczyszcza, ale mam wrażenie że delikatnie przesusza moja skórę ciała. Pewnie jeszcze nie raz skuszę się na ten żel w innych wariantach zapachowych, ale raczej nie za regularną cenę. Uważam że około 18 zł to trochę dużo za 385ml.
🍑 Opakowanie maski wydaje się dosyć małe, ale jest to bardzo wydajny produkt. Ogólnie maska ani mnie nie zawiodła, ani zachwyciła. Zapach jest cudowny, ale nie utrzymuje się zbyt długo. Kocham morele już od dziecka, może dlatego jestem tak zachwycona tym zapachem. Maskę nakładam na 3-5 min na umyte włosy, na długość kitki. Po wystudzeniu włosy są sypkie i dobrze się rozczesują. Niestety nie zauważyłam żeby nadała blask moim włosom. Tutaj tak samo jak przy żelu, pewnie skuszę się na nią ponownie jak dorwę ją w promocji do max 10 zł, bo jej regularna cena około 25 zł uważam, że jest za wysoka w porównaniu do jakości.
Moim zdaniem są to ok kosmetyki o wygórowane cenie. Jest dużo tańszych produktów o podobnym lub nawet lepszym działaniu. 👳♀️
Moje małe prysznicowe denko. ❤️ Są tu produkty, których wcześniej nie pokazywałam w . Znajdują się tu dwa żele pod prysznic oraz szampon do włosów.
żele od Fa to taka moja mała miłość, mogę brać je w ciemno, bo wiem, że zawsze będą pięknie pachnieć. Ten również taki był, piękny zapach, bardzo orzeźwiający. Lubię ten żel również dlatego, że bardzo fajnie myje, nie wysusza skóry.
chyba nigdy nie używałam szamponu marki Ziaja, więc jakiś czas temu zdecydowałam się, żeby to zmienić. Tak też w moje łapki trafił właśnie ten. Jest to szampon do włosów normalnych. Niestety moja głowa nie polubiła się z nim, zauważyłam, że wysuszył mi skórę głowy, przez co borykałam się z łupieżem. Zdecydowanie nie sięgnę po niego drugi raz.
żel Nature Box to moje pierwsze spotkanie z tą marką. Tutaj również zapach to coś cudownego, kokos to moje nuty zapachowe w tego typu produktach. Było mi bardzo żal, że ten żel jest taki mały i tak szybko się skończył. Był naprawdę ok, fajnie myl, nawilżał. Sądzę, że jeszcze kiedyś go zakupie.
Podobne produkty





