Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Carolina Herrera - Woda toaletowa, 212 Sexy EDT
Nutami głowy są Różowy pieprz, Mandarynka i Bergamotka; nutami serca są Wata cukrowa, Gardenia, Kwiaty, Pelargonia i Róża; nutami bazy są Wanilia, Piżmo, Drzewo sandałowe, Karmel, Paczula i Fiołek.
Spodobał mi się flakon. W sumie jak każdy od Carolina Herrera, trafia w mój gust. Mamy tutaj połączenie dwóch kulistych flakonów, łączonych walcowym korkiem. Całość utrzymana w różowym kolorze. Całość wygląda ładnie I równie ładnie pachnie.
Pieprzno-kwiatowe, dużo różowego pieprzu. Nie jest on pikantny I powodujący kichanie. Ładnie podkręca Całość, dodając charakteru temu spokojnemu i jednostajnemu zapachowi. Czuć również różowe kwiaty, takie jak Piwonia, świeża i skąpana w porannej Rosie. Do tego Róża, tyle co wystrzeliła z pąka, a już ją można wyczuć. No i Piżmo - ultra kobiecy akcent perfum. 212 są na wskroś różowe, kobiece i z pazurem. Przy tym mają świetną projekcję i dobra trwałość.
Pora na moje podsumowanie kwartału.
Było pachnąco,ale skromnie. Podsumowanie obejmie 3 miesiace: marzec, kwiecień, maj. Postaram się po segregować je w kolejności, od tych najbardziej spodobanych do mniej. A więc, tak:
1. 212 Sexy by Carolina Herrera. Piękny Pieprzno-kwiatowy zapach. Na wskroś Różowy, bardzo optymistyczny. Są one kobiece I z pazurem. Pachną mocno różowo, czuć kwiaty i pieprz. Mają dobrą trwałość i projekcję.
2. Ange ou Demon od Givenchy. Dwie natury a jeden zapach. Potrafią być kobiece I z pazurem, mówiące ją tu rządzę, ja tu jestem. Patrzcie tylko na mnie, reszta się nie liczy. A z drugiej strony będą cukierkowe i pudrowe. Dziewczęce i kokieteryjne. Jedno jest pewne nie przejdzie się obok nich obojętnie. Oh, jak one mi się podobają.
3. Beyonce Heat. Flakon paskuda z odpadającą farbą, no dramat. Lecz to co skrywa flakon sprawiło,że wpada na 3 miejsce. W środku tandetnego flakonika kryje się zapach cynamonu. Bardziej cynamonowego zapachu nie znam. To cynamon w każdej postaci. Starty, w drewienku a i słodki i apetyczny z odrobiną cukru.
4. Versace Crystal Noir. Tym razem w wersji edp. Każdy twierdził,że to zupełnie inny zapach niż edt, a tu proszę... No na mnie to ten sam co edt. Z tym ,że ta jest mocniejszą i trwalsze. 2 psiki i czuję na skórze 2 dni. Projekcja również jest bardzo dobra. Świetne!
5. Daisy Love by Marc Jacobs. Ładny flakon, ale niestety kupiłam beż korka i musiałam sama coś wymyślić. Zapach jest słodki, oj bardzo słodki, ale na szczęście nie ulepny. Mieszanka owoców, Wata cukrowa i to na tyle. Flakonik ładny a co do zapachu można się psikac po odejściu.
6. Hugo Boss Femme. Z tą marką mi nie po drodze a tu się pozytywnie zaskoczyłam. Perfumy te są świeże I kwiatowe. Na drzewnej bazie trochę w stylu Bright Crystal. Póki co jeszcze mi się podobają. Mają dobrą trwałość, Projekcja też niczego sobie.
7. Tiffany&Co Sheer Love. Piękny flakon, jak większość od Tiffaniego. Bardzo świeże, ale też nie tyle by używać Przy migrenach, potrafią zmęczyć. Coś niby w nich jest za dużo, ale czegoś mi brakuję. Te pójdą w świat raczej.
7. Avon TTA Wonder. Kwiatowe i totalny dramat. Dostaje migreny jak czuję. Chodź trwałość i Projekcja dobre. Te na pewno idą w świat.
Carolina Herrera, 212 Sexy.
Taką perfumetkę dostałam od faceta.
Fiolka jest szklana,prosta i minimalistyczna.
Ma pojemność 33 ml.
Zapach jest połączeniem nut bergamotki,gardenii,piżma,wanilii oraz waty cukrowej.
Aromat jest kwiatowy,lekko słodki,ale nie przytłaczający oraz nieduszący.
W moim odczuciu pasuję na wiosnę i lato.
Zapach jest kobiecy,przyjemny i nie drażniący.
Tak jak wącham te perfumy,to czuję kwiaty zaraz po deszczu.
Słodka woń przeplatająca się ze świeżym powietrzem.
Trwałość nie jest zła jak na taką perfumetkę.
Perfumy długo się utrzymują na ubraniach.
Może nie pachną tak intensywnie jak na początku,ale jak się nosi np.bluzkę,to są one wyczuwalne.
Perfumetki, które dostałam od chłopaka.
Bardzo lubię taką formę zapachów, bo zajmują niewiele miejsca w torebce.
Yves Saint Laurent, Black Opium, to zapach, który uwielbiam.
Miałam już kilka razy ten zapach, bo bardzo go lubię.
Perfumy są słodkie, ale nie duszące.
Pachną mi trochę słodkimi ciasteczkami.
Lacoste, Pour Elle Magnetic, to przyjemny kwiatowy aromat.
Lacoste, Joy Of Pink, to słodki zapach, który nie jest duszach.
Carolina Herrera, 212 Sexy.
Ten zapach jest kobiecy i kwiatowy.
Wszystkie zapachy jeszcze opiszę w osobnych chmurkach.
Podobne produkty

