Garnier
Fructis, Goodbye Damage, Szampon wzmacniający do włosów
32 na 33 Użytkowniczek poleca ten produkt
Produkt dodany w dniu 23.04.2018 przez beataa1995
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Garnier - Fructis, Goodbye Damage, Szampon wzmacniający do włosów
Drugie denko kosmetyczne w tym miesiącu, najmniej lubię opisywać te denka bo dużo do pisania i staram się omijać tą rubrykę. Te denko jest nieco większe od poprzedniego postanowiłam się że będę wykańczać moje pozaczynane produkty żeby nie stały i zrobiło się miejsce na moje nowości które stoją w zapasach.
W skład denka wchodzą następujące produkty:
Avon Care krem z ogórkiem który jest bardzo delikatny o pięknym orzeźwiającym zapachu zużyłam go ze względu żeby się już go pozbyć bo jakoś jego działanie mnie nie urzekło.
Blend-a-med 7 pasta do zębów którą bardzo lubię bo nie jest za ostra i idealnie odświeża i długo ją czuć po umyciu zębów.
Maseczka Merry Berry którą bardzo polubiłam i wiem że jeszcze nie raz ją kupię idealnie oczyszcza twarz nadaje jej witalności i pięknie nawilża a sam efekt bomblującej maseczki jest boski.
Maseczka z tołpa która nie przypadła mi do gustu bo za bardzo ściąga twarz jednak po tej maseczce skóra jest super oczyszczona i zmatowiona ale wiem że nie będę jej więcej stosować.
Maseczka Z Bielendy Peel-Off która ma przepiękny niebieski kolor i w niej wyglądam jak smerf maseczka jest idealna i wiem że ją jeszcze nie raz kupię przy zdejmowaniu nie ciągnie i nic nie boli a skóra jest idealnie miękka.
Garnier Fructis szampon do włosów który pięknie pachnie idealnie się pieni a włosy po nim są lśniące odżywione i gładkie.
Pudding do ciała od FM Grupe jest to miodowy pudding który jest bardzo delikatny idealnie nawilża skórę ciała i nadaje jej aksamitny wygląd.
Krem na noc od Avon Distillery który nie za bardzo mi odpowiada nie widzę rezultatów po jego stosowania ale że dostałam go do testowania to go sprawdziłąm i dla mnie to najgorszy produkt z tej serii. Jest najmniej wydajny bo już się skończył a cała reszta jest nie zużyta nawet do połowy opakowania. Ten ktem robi efekt maski jest za ciężki i nie widzę po nim efektów.
Złota maseczka od Efektima która na zdjęciu na opakowaniu jest mocno podrasowana bo w rzeczywistości to nie ma aż tak mocnego krycia sama maseczka nawet ok ale nie zauważyłam jakiegoś efektu wow po jej zastosowaniu.
Żel pod prysznic od BeBeauty który jest ogromny bo aż 1,5l kosztuje parę złotych a wystarcza na bardzo długo konsystencja jest kremowa i ma przepiękny zapach, a gdy dodam do kąpieli to tworzy idealną pianę.
Perfecta Spa mój ulubiony peeling który uwielbiam stosować w okresie zbliżających się świąt a to przez ten piękny zapach pierniczków który przypomina mi o świętach. Po peelingu skóra jest mięciutka i pięknie pachnie pierniczkami a dodatkowo jest idealnie nawilżona.
Facelle żel do higieny intymnej który kupiłam w rossmannie za niecałe 4zł i jest to wersja mini która idealnie nadaje się na podróż. Żel jest bardzo delikatny i nie wywołuje żadnych podrażnień.
Ziaja szampon przeciwłupieżowy który pięknie i intensywnie pachnie miętą idealnie się pieni a włosy po nim są pachnące lśniące i co najważniejsze brak łupieżu.
Balea produkt z mojego kalendarza a mianowicie konfetti do kąpieli w kształcie czapek mikołaja ten produkt okazała się niewypałem. w opakowaniu ładnie pachniał a w kąpieli nic zero zapachu confetti się nie rozpuściło a gdy je złapałam to zostawało ma palcach i ciężko było się go pozbyć.
Kolejny szampon który posiadam to szampon firmy Garnier Fructis jest to szampon wzmacniający do włosów bardzo zniszczonych. Ja sam szampon stosuję po prostu ze względu na jego piękny zapach oraz przez to że tak dobrze się pieni. Włosy po nim są miękkie lśniące i pięknie pachną. Szampon kupuję przeważnie w Biedronce za parę złotych i tak jest już ze mną bardo długo ale używam go na przemiennie z innmi szamponami. ciasteczko
Zobacz post
Denko #11
Czas pędzi jak szalony, przyszła pora na denko miesiąca października. W tym miesiącu rządzą maseczki - a to wszystko dzięki wyzwaniu maseczkowemu na forum DC.
Z produktów pełnowartościowych zużyłam :
☁️ Płyn micelarny Soraya Plante, który zaczął po jakimś czasie podrażniać moją skórę. Byłam po nim bardzo czerwona, a to dziwne, bo przecież płyn jest ze składników pochodzenia naturalnego.
☁️ Garnier Fructis Goodbye Damage. Szampon, który testowałam dzięki wizazpl. Testy przebiegły super. Szampon spasował moim włosom. Podczas jego stosowania nie miałam problemu z rozczesywaniem włosów.
☁️ Patiserie De-Bain żel pod prysznic o zapachu cytrynowym.
☁️ Rexona. Active Protection. Anty-perspirant.
☁️ Colgate. Max White. Charcoal.
☁️ Cleanic. Chusteczki do demakijażu. Mega fajna alternatywna na podróż, zamiast płynu micelarnego. Świetnie sobie radziły z demakijażem.
☁️ Along Came Betty. Kryształki do kąpieli.
☁️ Gliss Kur. Odżywka do włosów w sprayu. Uwielbiam te odżywki. Ułatwiają rozczesywanie i nie trzeba ich spłukiwać.
☁️ Ziaja. Marshmallow. Bąbelkowa pianka do mycia ciała i dłoni.
☁️ Isana. Płatki kosmetyczne. 140 sztuk. Tanie i fajne. Nie rozwarstwiają się, kupuję je najczęściej.
+ 2 próbki - Bielenda Krem matujący z zieloną herbatą i Palmolive żel pod prysznic Clay & Aloe Vera.
🌸 Garnier. Fructis. Goodbye Damage. Szampon wzmacniający.
Dostałam go do testowania od wizaz.pl. Szampon ma fajną, poreczną, pomarańczową butelkę. Przyjemnie pachnie i dobrze się pieni. Moje włosy są po nim bardzo przyjemne w dotyku, oczyszczone i oczywiście pachnące. Świetnie się rozczesują i wyglądają na odżywione i wzmocnione. Końcówki włosów wyglądają po nim o wiele lepiej. Nigdy wcześniej go nie próbowałam i muszę przyznać, że przypadł mi do gustu.
Szampon z Garnier, które pokochał moje włosy a ja pokochałam ich cudowny zapach. Szampon zamknięty w wygodnym i poręczny opakowaniu, zamykany na klik. Sam szampon super się pieni, łatwo splukuje, świetnie odświeża włosy i pachnie oblednie.
Moje wszystkie szampony, które aktualnie posiadam - tutaj kolekcja jest spora i niestety jest mi dość ciężko zużyć tyle szamponów.
Szampon do włosów Hairmilk Nivea - przeznaczony dla włosów cienkich.
Szampon do włosów Banana The Body Shop
Szampon do włosów osłabionych i łamliwych Olej rycynowy i migdał Botanic Therapy Garnier
Szampon do włosów 3w1 Intensive Repai Pantene Pro-V - wszystkie z powyższych szamponów czekają jeszcze w zapasach na swoją kolej.
Szampon do włosów Shea Butter&Sandawood Oil Love Beauty and Planet - szampon jest super, świetnie sprawdza się z odżywką z tej serii, zapach pozostaje na dłużej na włosach, a same włosy wyglądają świetnie po nim.
Szampon wzmacniający Garnier Fructis Goodbye Damage - bardzo lubię szampony z Garniera i moje włosy również, ten szampon ma ładny zapach, dobrze myje się nim włosy i na pewno jeszcze do niego wrócę.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/szampony/661297-garnier-fructis-goodbye-damage-szampon-wzmacniajacy-do-wlosow/
Szampon do włosów słabych i łamliwych Professional Performance Keratin Syoss - jest to mój pierwszy szampon z Syoss i dzięki niemu sięgnęłam również po odżywkę do włosów z Syoss, ma on ładny zapach, włosy po umyciu nim wyglądają bardzo dobrze, jest bardzo wydajny.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/szampony/684357-syoss-professional-performance-keratin-szampon-do-wlosow-slabych-i-lamliwych/
Szampon do włosów Million Gloss Gliss Kur Schwarzkopf - od ponad roku używam ekspresowych odżywek w sprayu z Gliss Kur i byłam z nich bardzo zadowolona, kiedy jedna pojawiła się wraz z szamponem, postanowiłam wypróbować czy szampon też jest taki dobry i u mnie świetnie się sprawdza. Ten akurat ma zapach dość męski, jednak nie utrzymuje się on długo na włosach.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/szampony/690069-schwarzkopf-gliss-kur-million-gloss-szampon-do-wlosow-polysk-i-gleboka-regeneracja/
Denko kosmetyczne – Październik 2018. Kremowy żel pod prysznic BeBeauty, Creme Coconut Melon o zapachu kokosa i melona. Ten opis zapachu bardzo mnie skusił, niestety jednak zapach okazał się niezwykle słodki i nawet nieco mdlący. Niestety bardzo szybko zaczął mi przeszkadzać i celowo starałam się go zużyć jak najszybciej. Dlatego używałam go także do dłoni. Zauważyłam, że dobrze działam na moje dłonie, bo ostatnio mydła zaczęły mi trochę wysuszać dłonie , a ten żel tego nie robił. Nie kupiłabym go ponownie, mimo że był niedrogi jak na żel o pojemności 750 ml. Szampon wzmacniający do włosów bardzo zniszczonych Garnier Fructkis Goodbye Damage to ostatnio jeden z moich ulubionych szamponów. Przede wszystkim moje włosy po nim dobrze się rozczesują, długo pozostają świeże i ładnie pachną. Nie puszą się, a końcówki są nieco wygładzone. Naprawdę nie mam przy nim co narzekać na moje włosy. Normalizujący żel-peeling BeBeauty, Clean do skóry mieszanej i tłustej, to już od kilku lat mój ulubiony żel pod prysznic. Na pewno znalazłabym coś lepszego, ale na pewno nie w tej cenie. Podkład MySecret Matte Blur Effect 01 Ivory jest dość lekki, ładnie i naturalnie wygląda na skórze i przy tym daje całkiem przyzwoite krycie. Niestety dla mnie ten odcień jest za ciemny, zwłaszcza, że nieco ciemnieje po nałożeniu. Gdyby był nieco jaśniejszy z chęcią bym do niego wróciła, a tak to może kiedyś latem go jeszcze kupię.
Zobacz post
Garnier fructis wzmacniające ekstrakty z owoców szampon wzmacniający jest on przeznaczony do włosów bardzo zniszczonych, może moje nie są tak bardzo ale jednak coś tam się z nimi dzieje. Po tym szamponie można zauważyć że włosy stają się bardziej lśniące, mniej wypadają z czym ja mam problem, nie wiem w sumie dlaczego. W butelce znajduje się 400 ml kosmtyku co wystarcza na długi czas. Kosztował 9,90 więc cena nie taka duża, jak za dużą pojemność. Szampon ma bardzo ładny zapach, taki dość naturalny ale to nadal kosmetyk. Opakowanie bardzo wygodne, nie wyslizga się z dłoni.
Zobacz post
Czerwcowe denko kosmetyczne. To wakacyjny miesiąc, więc w tym miesiącu miedzy innymi zużyłam kosmetyki do i po opalaniu. Są to moje ulubione kosmetyki do tych celów. Jak kiedyś kupiłam w Kontigo Kokosowe mleczko do opalania, Bielenda Bikini z wysoka ochrona SPF 50 to potem co roku go kupowałam. Jest to bardzo lekkie mleczko, które jest w sprayu, dzięki czemu łatwo się go używa. Po opalaniu chętnie używałam tego kojącego żelu Sos Skin, Soraya. To bardzo przyjemny lekki żel, który niestety trochę się klei po nałożeniu. Jest tu także kolejne opakowanie mojego ulubionego żelu peelingu do mycia twarzy, Clean BeBeauty. Bardzo go lubię i używam go od bardzo dawna. Bardzo lubię także szampon do włosów Garnier Fructis, Goodbye Damage. Ma ładny zapach, jest bardzo wydajny, a po za tym dobrze myje się nim włosy, a po umyciu są całkiem przyjemne. Fajnym kosmetykiem było także mydło, które kupiłam w Biedronce Linda, Black Orchid. Ma ono bardzo ładny zapach i na pewno jeszcze je kupię.
Zobacz post
Szampon wzmacniający Garnier Fructis Goodbye Damage.
Kupiłam go głównie dlatego, że lubię mieć dwa szampony w łazience i właśnie w akademiku brakowało mi tego drugiego szamponu. Szampon ma ładny owocowy zapach, jednak odrobinę chemiczny. Jest on biały, lekko połyskujący i ma dość rzadką konsystencję. Wystarczy go niewielka ilość do umycia całych włosów. Bardzo dobrze się pieni. Włosy są po nim w dobrym stanie. Opakowanie jest duże, a szampon bardzo wydajny. W dodatku jego pomarańczowy kolor przyciąga uwagę.
Szampon wzmacniający Garnier Fructis Goodbye Damage. Odbudowuje włosy i nadaje się dla włosów bardzo zniszczonych. W składzie znajdziemy keraphyll oraz ekstrakt z olejku z owoców amli. Nie zawiera parabenów. Przepięknie pachnie, bardzo owocowo i świeżo a zapach pozostaje na włosach na długo. Opakowanie jest poręczne i miłe dla oka, ale ma jedną wadę, bo stojąc po prysznicem nabiera wody w zamknięcie i ciężko zabrać później produkt w podróż, bo cieknie z niego. Szampon jest biały i wygląda jakby się błyszczał. Wystarczy niewielka ilość by umyć całe włosy, bo doskonale się pieni. Jest wydajny. Dobrze oczyszcza włosy, nie przetłuszczają się. Przy jego używaniu przedłużyłam częstotliwość mojego mycia włosów o jeden dzień. Bez problemu się spłukuje i zostawia włosy świeże. Nie plączą się i są sypkie. Jednak uważam, że po jego użyciu powinno się nałożyć maskę, tak dla lepszego nawilżenia. Nie jest to konieczne, ale według mnie raczej wskazane. Razem z odżywką z tej samej serii bardzo dobrze sobie radzą. Co prawda nie odbudowały mi roku zniszczeń jak jest napisane na opakowaniu, ale widzę różnicę w wyglądzie moich włosów i teraz zmienił się zdecydowanie na plus. Jestem zadowolona z tej serii.
Zobacz post
Odżywka do włosów z Garniera, która znalazła się w paczuszce od hostka92. Zawsze chciałam wypróbować akurat tą odżywkę, ale jakoś nigdy nie miałam okazji jej kupić, bo były inne, bardziej potrzebne rzeczy na mojej liście Ta odżywka jest świetna. Trochę żałuję, że wcześniej jej nie odkryłam. Ma ładny zapach, jest bardzo wydajna. Po zastosowaniu niej, włosy łatwo rozczesują się, są miękkie i gładkie
Zobacz post
Garnier Fructis Goodbye Damage. Szampon i odżywka wzmacniająca.
Za co cenię ten zestaw? Za to, że moje włosy są po tym zestawie doskonale oczyszczone i nawilżone. Dodatkowo mają piękny zapach, który się bardzo długo utrzymuje. Po żadnym innym szamponie, ani odżywce nie mam tak przyjemnie miękkich włosów
#DENKO 7/2018
Czternasta chmurka z denkiem. Jest to denko z lipca, udało nam się zużyć następujące produkty:
1. Garnier Fructis Goodbye Damage, szampon wzmacniający do włosów, który bardzo dobrze domywał włosy i zmniejszał ilość rozdwojonych końcówek włosów.
2. Timotei, Drogocenne Olejki, szampon do włosów normalnych lub suchych, miał on przyjemny zapach. Bardzo dobrze się pienił i domywał włosy.
3. Syoss, color salon ProTECT Anti-Fade 01, szampon do włosów farbowanych lub z pasemkami, który bardzo dobrze domywał włosy oraz je odżywiał.
4. Isana Young, żel pod prysznic, Marshmallow, dobrze się pienił oraz domywał ciało.
5. Isana, szampon przeciwłupieżowy do suchej skóry głowy i włosów z łupieżem, bardzo dobrze radził sobie z łupieżem, domywał włosy oraz miał ładny zapach.
6. Avon, płyn do mycia ciała i kąpieli, Wspaniałe mango, który dobrze domywał skórę oraz się pienił.
7. Colourbox Foundation, Podkład do twarzy, dobrze radził sobie z kryciem niedużych niedoskonałości. Nie tworzył efektu maski na skórze oraz nie podkreślał suchych skórek. Nie tworzył efektu ciasteczka na twarzy.
8. Dax Cosmetics, balsam po opalaniu 3w1, dobrze nawilżał, koił oraz chłodził skórę.
9. Ziaja, tonik zwężający pory na dzień i na noc liście manuka, bardzo dobrze odświeżał oraz oczyszczał twarz.
10. Avon, oczyszczający żel do mycia twarzy 3w1, bardzo dobrze oczyszczał twarz oraz domywał zanieczyszczenia oraz resztki makijażu z twarzy.
11. Kobo, Transparentny puder mocno matujący, bardzo dobrze utrwalał makijaż oraz matowił twarz. Zapobiegał świeceniu się skóry oraz nie zmieniał koloru podkładu. Nie tworzył efektu ciasteczka na twarzy.
12. Maybelline The Colossal Volum’ Cat Eyes, pogrubiający tusz do rzęs, miał on intensywny czarny kolor. Nie sklejał rzęs oraz nie zostawiał na nich grudek tuszu. Ładnie pogrubiał oraz wydłużał rzęsy.
13. Bielenda, Hydro Booster, żelowa maseczka ultra nawilżająca, która bardzo dobrze nawilżała skórę oraz miała przyjemną galaretkową konsystencję.
14. Perfecta, Express Mask, miodowa maska głęboko odżywcza, dobrze nawilżała oraz odżywiała skórę.
15. Perfecta, Express Mask, glinkowa maska oczyszczająca, dobrze oczyszczała skórę oraz nawilżała ją.
16. Cien, maseczka do twarzy oczyszczająca, dobrze nawilżała skórę oraz ją oczyszczała.
17. Cien, maseczka głęboko nawilżająca na twarz, szyję i dekolt, miała ona przyjemny zapach oraz dobrze nawilżała skórę.
18. Próbka nutra effects, nawilżająco-rozświetlający krem na dzień wyrównujący koloryt SPF20, idealnie nadawał się pod makijaż oraz dobrze nawilżał skórę.
Szósta chmurka z denkiem. Denko to jest z dwóch miesięcy: września i października. Są to produkty, które zużyłam razem z siostrą.
1. Szampon do włosów Witalność i siła, który bardzo dobrze domywał włosy.
2. Garnier Fructis DENSIFY, Szampon wzmacniający do cienkich włosów, którego niewielka ilość idealnie domywała włosy.
3. Garnier Fructis GOODBYE DAMAGE, Szampon wzmacniający do włosów bardzo zniszczonych, który bardzo dobrze domywał włosy i zmniejszał ilość rozdwojonych końcówek włosów.
4. Joanna, Ultra Color System, Szampon do włosów blond, rozjaśnianych i siwych, który eliminował brzydki żółty kolor włosów.
5. Isana, Dezodorant w sprayu Fresh, który zapewniał ochronę przed potem i brzydkim zapachem. Nie pozstawiał brzydkich plam na ubraniach.
6. Zmywacz do paznokci Isana, który bardzo dobrze zmywał każdy lakier z paznokci równie dobrze daje sobie rade z usuwaniem lakieru hybrydowego.
7. Zmywacz do lakieru hybrydowego BeBeauty, który pomagał nam w zdejmowaniu lakieru hybrydowego.
8. Peeling do ciała Tutti Frutti, który bardzo dobrze radził sobie z usuwaniem martwego naskórka z ciała.
9. Listerine Cool Mint płyn do płukania jamy ustnej, który odświeżał i oczyszczał jamę ustną.
10. Oczyszczający żel-peeling do mycia twarzy Cien, idealnie sprawdza się do codziennego mycia twarzy.
11. Garnier, Krem do rąk, który bardzo dobrze nawilżał skórę rąk oraz regenerował je.
12. Płyn micelarny Garnier do skóry wrażliwej 3w1, idealnie zmywał każdy makijaż z twarzy oraz ją oczyszczał. Zostawiał po sobie nawilżoną skórę.
13. Próbka Physiogel łagodzenie i ulga krem do twarzy, bardzo dobrze nawilżał skórę. Sprawdzał się także pod makijaż.
14. Eveline All Day Ideal Stay, Matt Finish & Fix Pressed Powder (Matująco-utrwalający puder do twarzy), bardzo dobrze matowił twarz, nie tworząc efektu maski na niej. Nie podkreślał suchych skórek. Niestety jego opakowanie jest bardzo słabe. Nie tworzył efektu ciasteczka na twarzy.
15. Cleaner La Lill, bardzo dobrze odtłuszczał płytki paznokci.
16. Próbka Evree Magic Rose upiększającego kremu do twarzy 30+, idealnie nawilżał skórę twarzy, sprawdzał się pod makijaż.
17. Eveline, Lip Therapy Professional, dobrze nawilżało usta i je regenerowało. Niestety serum bardzo szybko się topiło przez co stało się nie wydajne.
18. Pomadka ochronna do ust, nawilżała usta oraz zapobiegała ich wysuszeniu.
Trzy maseczki: Rival de Loop, naprawcza maseczka do twarzy z podwójnym kwasem hialuronowym i mocznikiem 10%, Maseczka złuszczająca Rival de Loop, Ziaja, Maska oczyszczająca z glinką szarą, bardzo dobrze nawilżyły skórę oraz ją oczyściły.
Trzy lakiery Silcare, bardzo dobrze współpracowało się z nimi. Idealnie kryły przy dwóch warstwach. Bez problemu ściągało się je acetonem.
Trzy próbki perfum z Avon.
Więcej naszych opinii znajduje się w oddzielnych chmurkach.
# Denko 4/2018
Jedenasta chmurka z denkiem. Jest to denko z kwietnia, udało nam się zużyć 21 produktów.
1.Isana style 2 create, puder zwiększający objętość włosów, miał ładny zapach i zwiększał objętość włosów oraz unosił je u nasady.
2.Cztery pory roku, krem do rąk i paznokci glicerynowy regenerujący z kompleksem witamin i ekstraktem neroli, miał ładny zapach, dobrze nawilżał dłonie. Nie zostawiał na nich tłustej warstwy i szybko się wchłaniał.
3.Avon, żel pod prysznic Gruszka i piwonia, dobrze domywał ciało oraz nawilżał skórę.
4.Isana, szampon przeciwłupieżowy , bardzo dobrze radził sobie z łupieżem. Ładnie domywał włosy i miał neutralny zapach.
5.Kamill, Żel pod prysznic, miał przyjemny zapach i dobrze domywał skórę.
6.Garnier Fructis Goodbye damage, Szampon wzmacniający do włosów bardzo zniszczonych, który bardzo dobrze domywał włosy i zmniejszał ilość rozdwojonych końcówek włosów.
7.Kamill, skoncentrowany krem do rąk intensiv+, dobrze nawilżał dłonie, nie zostawiał na nich tłustej warstwy i szybko się wchłaniał.
8.Joko supernatural mineral foundation J122, tester podkładu. Podkład ładnie wyglądał na twarzy, nie podkreślał suchych skórek i nie rolował się. Nie tworzył efektu maski na twarzy oraz efektu ciasteczka.
9.Eveline, odżywczo-regenerujący balsam do ust, który pomógł nam z wysuszonymi ustami, super je nawilżył i regenerował.
10.Próbka Avon Incandessence Lumiere, zapach ten przypadł mi do gustu.
11.Bielenda, Masełko do ust, trochę nawilżało usta i zostawiało na nich warstwę ochronną.
12.Rival de Loop, maseczka złuszczająca, skóra po użyciu była oczyszczona, gładka i nawilżona.
13.Oilatum baby emulsja do kąpieli, delikatnie myła i oczyszczała skórę.
14.Cerave próbka nawilżającego balsamu, dobrze poradził sobie z nawilżeniem skóry.
15 i 16.Marion, maseczka mango i maseczka awokado, obydwie maseczki miały ładny zapach, dobrze nawilżały, wygładzały oraz odżywiały skórę twarzy.
17.Oilatum soft emulsja do kąpieli, delikatnie myła i oczyszczała skórę.
18.Marion, peeling do twarzy z ziarenkami winogron, dobrze radził sobie z usuwaniem martwego naskórka z twarzy. Skóra po jego użyciu była gładka, oczyszczona i nawilżona
19.Ziaja, serum przeciw zmarszczkom, idealnie sprawdzało się jako serum na noc.
20.Cerave próbka nawilżającej emulsji do mycia, dobrze sprawdził się do umycia twarzy.
21.Krem Nivea, idealnie sprawdzało się do pielęgnacji ciała, twarzy, ust oraz dłoni.
Trzecia chmurka z denkiem. Jest to denko z dwóch miesięcy: marca i kwietnia. Są to kosmetyki, które zużyłam ja i moja siostra.
Pierwszym produktem jest Garnier, Fructis, Citrus Detox szampon przeciwłupieżowy do włosów przetłuszczających się, kolejny nasz ulubiony szampon tej marki. Włosy po jego użyciu mnie się przetłuszczały i nie pojawiał się łupież.
Drugim produktem jest Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon wzmacniający do włosów. Jest to zdecydowanie nasz ulubiony szampon. Ładnie domywa włosy i ma przyjemny zapach.
Trzecim produktem jest Isana Szampon przeciwłupieżowy. Bardzo dobrze radzi sobie z łupieżem. Ładnie domywa włosy i neutralnie pachnie.
Czwartym produktem jest Rival de Loop, bezolejowy płyn do demakijażu. Bez problemu zmywa cały makijaż z twarzy.
Piątym produktem jest Isana Dezodorant w sprayu Clear & Fresh. Nie pozostawiał brzydkich plam na ubraniach. Zapewniał ochronę przed potem i brzydkim zapachem.
Szóstym produktem jest Isana, Dezodorant w sprayu Fresh. Nie pozostawiał brzydkich plam na ubraniach. Zapewniał ochronę przed potem i brzydkim zapachem.
Siódmym produktem jest masło do ciała Bielenda. Szybko się wchłaniało i nawilżało skórę. Miało ładny malinowy zapach.
Ósmy produktem jest Rival de Loop, Clean & Care żel do mycia twarzy . Bardzo dobrze domywał twarz z resztek makijażu.
Dziewiątym produktem jest Rival de Loop, Clean & Care, Mildes Peeling Gel (Łagodny żel peelingujący do skóry suchej i wrażliwej). Skóra po jego użyciu stawała się gładka i odświeżona. Pięknie pachnie morelami.
Dziesiątym produktem jest Ziaja Kozie Mleko Krem do rąk i paznokci. Dobrze nawilżało dłonie i nie pozostawiało na nich tłustej warstwy.
Jedenastym produktem jest Perfecta oczyszczanie peeling drobnoziarnisty mineralny. Bardzo dobrze usuwał martwy naskórek. Skóra po jego użyciu stawała się gładka i oczyszczona.
Dwunastym produktem jest Maseczka z solą morza martwego Rival de Loop. Bardzo dobrze oczyszcza twarz. Skóra po jej użyciu była gładka i nawilżona.
Trzynastym produktem jest Maska oliwkowa Rival de Loop. Nie trzeba było jej zmywać. Skóra po jej użyciu była gładka i miękka.
Czternastym produktem jest Laura Conti Nail Hardener Strong Healthy Nails. Odżywkę najczęściej stosowałyśmy jako bazę pod zwykłe lakiery do paznokci. Paznokcie dzięki niej nie rozdwajały się ani nie łamały się. Nie uczuliła nas.
Piętnastym produktem jest Aceton La Lill. Bardzo dobrze odmaczał lakier hybrydowy z paznokci.
Ostatnim produktem jest Olejek do kąpieli i pod prysznic Tutti Frutti o zapachu gruszki i żurawiny. Bardzo dobrze domywał ciało. Skóra po jego użyciu stawała się gładka i nawilżona.
Podsumowując polecamy wszystkie te produkty i większość zakupimy ponownie. Więcej opinii znajduje się w oddzielnych chmurkach.
Moja druga chmurka z denkiem. Jest to denko z dwóch miesięcy: stycznia i lutego. Są to kosmetyki, które zużyłam ja i moja siostra.
Pierwszym produktem jest Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon wzmacniający do włosów. Jest to zdecydowanie nasz ulubiony szampon. Ładnie domywa włosy i ma przyjemny zapach.
Drugim produktem jest Ziaja Kozie mleko kremowe mydło pod prysznic. Miało ładny zapach, dobrze się pieniło i domywało ciało.
Trzecim produktem jest płyn do miękkich soczewek kontaktowych Best View. Używałam go do przechowywania moich miesięcznych soczewek. Nie podrażnił ani uczulił mnie.
Czwartym produktem jest myjący peeling do ciała BeBeauty. Peeling miał idealne drobinki do złuszczania martwego naskórka. Miał również bardzo ładny wiśniowy zapach.
Piątym produktem jest krem 3w1 do rąk, skórek i paznokci. Krem bardzo dobrze nawilżał dłonie. Nie zostawiał tłustego filmu na skórze.
Szóstym produktem jest Isana żel pod prysznic Keep Cool. Żel o pięknym owocowym zapach. Nie wysuszył ani nie podrażnił skóry.
Siódmym produktem jest rolka do czyszczenia. Jest to produkt, który wcześniej nie pojawił się w chmurce. Rolka bardzo dobrze radziła sobie z usuwaniem nieprzyjaciół z różnych materiałów. I bez problemu można było odrywać z niej listki.
Ósmym produktem jest Ziaja naturalny krem oliwkowy przeciwzmarszkom 30+. Choć nie mamy jeszcze 30 lat to krem stosowałyśmy najczęściej pod makijaż. Idealnie nawilżał skórę i miał ładny zapach. Szybko się wchłaniał.
Dziewiątym produktem jest lakier do paznokci Eveline colour edition colour instant 921. Lakier, który bardzo często gościł na naszych paznokciach. Wystarczyły dwie warstwy jego aby uzyskać idealne krycie.
Dziesiątym produktem jest lakier do paznokci Eveline miniMAX 958. Nasz ulubiony czarny lakier. Wystarczyły dwie warstwy aby uzyskać odpowiednie krycie.
Jedenastym produktem jest lakier do paznokci Essence colour&go Happy end 177. Był to piękny różowy lakier do paznokci. Na paznokciach utrzymywał się ok. 4 dni bez odprysków.
Dwunastym produktem jest odżywczo-regenerujący balsam do ust SOS Eveline. Produkt, który pomógł mi z moimi wysuszonymi ustami super je nawilżył i zregenerował.
Trzynastym produktem jest podkład Rimmel Lasting Finish Nude 25HR Foundation. Podkład, który nie podkreślał suchych skórek i nie powodował efektów maski na twarzy oraz nie tworzył efektu ciasteczka. Bardzo podobał nam się jego zapach.
Czternastym produktem jest próbka kremu odżywczego Resibo. Skora po nim była nawilżona i odżywiona. Krem miał przyjemny zapach i nie był tłusty.
Ostatnimi produktami są 4 maseczki (dotleniająca, nawilżająca, liście zielonej oliwki, oczyszczająca) i peeling orzeźwiający Ziaja. Maseczki sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Miały ładne zapachy, ich konsystencja ułatwiała aplikacje ich na twarz. Peeling miał drobne ziarna i piękny cytrusowy zapach. Ładnie ścierał martwy naskórek.
Kończąc wszystkie z produktów zdenkowanych sprawdziły się u nas pozytywnie i myślę że większość z nich kupimy ponownie. Więcej naszych opinii znajduje się w osobnych chmurkach.
Moje pierwsza chmurka z denkiem. Jest to denko z dwóch miesięcy: listopada i grudnia. Są to kosmetyki, które udało się zużyć mi i mojej siostrze.
1. Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon wzmacniający do włosów. Jest to zdecydowanie nasz ulubiony szampon. Ładnie domywa włosy i przepięknie pachnie.
2. Patyczki higieniczne BeBeauty idealnie sprawdzały się do poprawek makijażu.
3. Isana, Dezodoranty w sprayu Fresh. Mimo niskiej ceny dobrze chroniły przed potem. Mają przyjemny zapach.
4. Isana przeciwłupieżowy szampon do włosów. Doskonale radzi sobie z łupieżem. Ładnie domywa włosy i neutralnie pachnie.
5. Eveline, Wydłużająco-podkreślający tusz do rzęs 4D. Najlepszy tusz do rzęs jaki miałyśmy do tej pory. Świetnie rozdzielał, wydłużał i podkreślał rzęsy. Nie kruszy się ani nie osypuje się.
6. Garnier, krem do rąk, Idealnie nawilża ręce, szybko się wchłania i pięknie pachnie.
7. Nawilżający płyn micelarny BeBeauty 2w1 skóra normalna. Ulubiony płyn do demakijażu mojej siostry. Ładnie zmywa makijaż. Ma ładny odświeżający zapach.
8. Perfumy Elode Enigmatic. Mają piękny zapach, który jest dość trwały na skórze.
9. Perfumy Dolce&Gabbana Light Blue. Najlepsze perfumy jakie miałyśmy. Mają piękny zapach. Długo utrzymują się na skórze.
Podsumowując wszystkie z produktów zdenkowanych lubimy, i myślę że większość z nich kupimy ponownie. Więcej naszych opinii znajduje się w osobnych chmurkach.
Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon wzmacniający do włosów zakupiłam go w Biedronce za ok. 10 zł. Szampon ma za zadanie wzmocnienie i odbudowę włosów bardzo zniszczonych. Ma przyjemny zapach, który dość długo utrzymuje się na włosach. Szampon pomaga zmniejszyć ilość zniszczonych końcówek włosów. Ma on pojemność 400 ml i wystarcza na dość długo. Wystarczy jego niewielka ilość by umyć całe włosy. Bardzo dobrze się pieni, dzięki czemu idealnie domywa włosy. Szampon zamknięty jest w przeźroczystej butelce, dzięki czemu widać zużycie szamponu.
Zobacz post
Garnier Fructis Goodbye Damage Szampon wzmacniający do włosów zakupiłam go w Biedronce za ok. 10 zł. Szampon naprawdę działa na moich włosach, zmniejszyła się ilość rozdwojonych końcówek. Ma pojemność 400 ml i jest wydajny. Bardzo dobrze się pieni dzięki temu włosy myje się szybko i przyjemnie. Nadaje włosom połysk. Ma piękny zapach. Na pewno jeszcze go kupię
Zobacz postPodobne produkty










