Papilio Naturals
Masełko do ciała i twarzy, Marchewkowe Eldorado, Awokado
45 na 51 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Ręcznie wyrabiane masełko, przeznaczone do codziennej pielęgnacji zarówno ciała jak i twarzy.
To ekspresowa regeneracja, aksamitna miękkość i efekt odżywionej, nawilżonej skóry.
Oda do Marchewkowe Eldorado Awokado...
" Tyś mym wybawieniem,
Dla ciała i duszy wielkim marzeniem.
Już widzę to Eldorado, gdzie woda, jak marzenia przejrzysta
Kropla rosy krystali ...
Ręcznie wyrabiane masełko, przeznaczone do codziennej pielęgnacji zarówno ciała jak i twarzy.
To ekspresowa regeneracja, aksamitna miękkość i efekt odżywionej, nawilżonej skóry.
Oda do Mar ...
Produkt dodany w dniu 28.03.2020 przez Basia1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Papilio Naturals - Masełko do ciała i twarzy, Marchewkowe Eldorado, Awokado
Ten kremik wygrałam w Swopie i od razu bardzo mnie ciekawiły te kosmetyki. Po pierwsze urzekła mnie ich szata graficzna! Kremik jest w szklanym, pięknym słoiczku z ładną grafiką. Niestety w zapachu wypada słabo, ale tak to jest z naturalnymi kosmetykami. Kremik ma konsystencje pianki i ja nakłądam go szpatułką. Jest on bardzo treściwy i tłusty! Zdecydowanie według mnie nie nadaje się on do smarowania na dzień, ponieważ ja po ncałej nocy jeszcze czuje go na buzi. Dodam, że jest to kosmetyk do stosowania na całe ciało i super sprawdzi się na przesuszczenia ! Ja jestem z niego zadowolona.
Zobacz post
Masełko do ciała i twarzy Papilio Naturals marchewkowe eldorado awokado to ostatni produkt z mojego swopa. Opakowanie ma 30 ml czyli taką jak ma standardowy krem do twarzy. Wykonane jest ono ze szkła z plastikową zakrętką. Grafika na opakowaniu jest prosta ale bardzo ładna. To produkt naturalny więc z krótką datą muszę go zużyć do sierpnia. Konsystencja jest cudowna taki puszysty mus. Bardzo fajnie rozprowadza się po skórze zmieniając się w bardziej oleistą formę. Zapach jest śliczny i bardzo charakterystyczny ale nie kojarzy mi się ani z marchewką ani z awokado. Stosuje go do twarzy oraz na suche miejsca na dłoniach. To bardzo fajnie nawilżający tłuścioch. Trzeba lubić taką formę bo wchłania się w skórę dość długo. Dobrze radzi sobie z nawilżaniem suchych miejsc na dłoniach. Myślę, ze kwestia miesiąca i problem zniknie. Takie masełko to fajna alternatywa dla kremu do twarzy. Dodatkowo jest to produkt bardzo uniwersalny.
Zobacz post
Masełko do ciała i twarzy Marchewkowe Eldorado Awokado Papilio Naturals.
Masełko znalazłam w październikowym Chillboxie. Od dawna byłam ciekawa produktów Papilio, jednak najbardziej kusił mnie śliwkowy krem. Cieszę się, że miałam okazję wypróbować jakiś produkt tej marki. Masełka używam głównie jako kremu na noc, czasem posmaruję nim jeszcze moje stopy, ponieważ są one dość szorstkie, a dzięki niemu stały się o wiele miększe. Masełko ma konsystencję musu, który przy kontakcie ze skórą zmienia się w w taką tłustawą powłokę. Masełko świetnie nawilża skórę już po pierwszym użyciu, sprawdza się w tym idealnie. Niestety nie podoba mi się zapach tego produktu, jak dla mnie masełko po prostu śmierdzi, okropnie śmierdzi, teraz już się przyzwyczaiłam w miarę, jednak przy pierwszych użyciach zapach był nie do zniesienia, czułam jak mnie otacza wokół mnie. Masełko ma naturalny skład, dlatego też ten zapach jest taki. Ogólnie jestem z niego zadowolona i z chęcią sięgnę po jeszcze inne produkty tej marki.
Uważam ,że masełko od Papilio jest kosmetykiem uniwersalnym poniewaz można go stosować na każdą cześć ciała i w tej roli sprawdza się niesamowicie dobrze. Twarz? Nie ma problemu -nawilży i wygladzi . Suche łokcie i kolana? Wyleczy i nawilży te miejsca? Codzienna pielęgnacja całego ciała? Nie ma problemu !!!
Maslo jest zbite i twarde dopóki nie zetknie się ze skórą. Po rozgrzaniu na jej powierzchni zaczyna być aksamitne i łatwo się rozprowadzać.
Marchewkowe Eldorado z awokado to niesamowitą mieszanka wszystkiego co najlepsze dla skory- miedzy innymi maslo shea,olej z avocado oraz witamine E . Wszystko pozyskiwane naturalnie.
Te pysznosci sprawiają ,że masełko daje ekspresowe nawilżenie,zmiękcza skórę stop i dloni ,chroni skórę całego ciała zimą.
Jestem bardzo zadowolona złego kosmetyku mimo jego bardzo ziemistego zapachu. . Ok szczerze ... Maslo śmierdzi ,ale dziala wyśmienicie.
Zadajmy sobie pytanie czego oczekujemy od kosmetyków?
Zapachu czy rezultatów?
Ten kosmatyk nie jest perfumowany ,jest naturalny i skuteczny.
Testuje go kilka dni i rozważam kupno pełnowymiarowego sloika ,bo żaden drogeryjny krem czy maslo nie może mu dorównać.
Ktoś ma Różą być?
Pachnie?
10/2020
Cytując klasyka: „Lepiej późno niż wcale”, więc przychodzę dzisiaj z październikowym denkiem. Zużycie nie jest zbyt duże, ale właściwie mnie to cieszy, bo aktualnie prawie nie mam już zapasów, a produkty kupuję na bieżąco według potrzeb.
Oto, co zużyłam:
Facelle, Intim, Płyn do higieny intymnej, Aloe Vera. Cena produktu jest bardzo niska, a produkt naprawdę dobrze się sprawdza. Wolę produkty z pompką, ale ten też się u mnie spisał. Post: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-higieny-intymnej/808398-facelle-intim-plyn-do-higieny-intymnej-aloe-vera/
Nature Queen, olej z pestek jeżyn. To jeszcze produkt z kremowego kalendarza świątecznego z zeszłego roku. Był bardzo wydajny. Zapach intensywny i raczej nie każdemu się spodoba. Opakowanie jest z pompką, która czasem się zacinała. Ja używałam go zarówno do twarzy, jak i włosów. Nie spowodował żadnego podrażnienia. Kilka słów z pierwszego wrażenia: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/736995-krem-de-la-krem/
Papilio Naturals Masełko do ciała i twarzy, Marchewkowe Eldorado, Awokado. Markę pierwszy raz zobaczyłam na Dresscloud. Trochę obawiałam się tego masełka, bo wydawało mi się, że jest za ciężkie na twarz, ale… kto ryzykuje, ten nie pije szampana, bo ten produkt to sztosik. Zużyłam całość tylko na twarz. Masło było bardzo treściwe, nawilżało, ale nie powodowało wysypu, nie było za ciężkie. Jestem z tego produktu bardzo zadowolona! No i plus za szklany słoiczek. Post: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/kremy-do-twarzy-na-noc/826385-papilio-naturals-maselko-do-ciala-i-twarzy-marchewkowe-eldorado-awokado/
Alverde, Mydło w kostce, Werbena z limonką. Plus za kartonowe opakowanie i brak folii. Zapach był lekki, orzeźwiający. W mydle zatopione są drobinki, ale nie jest to jakiś ekstra efekt. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Post: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/mydla/843716-alverde-mydlo-w-kostce-werbena-z-limonka/
Aveo, pomadka do ust, Caramel Dreams. W końcu udało mi się zużyć kolejną pomadkę do ust. Mam ich wiele, a zużywanie idzie mi naprawdę opornie. Zapach jest mocno karmelowy, ale nieco sztuczny. Pomadka fajnie nawilża usta, sprawia, że są mniej suche. Jest bardzo wydajna.
Ecodenta, Pasta do zębów, Coconut. Pasta kosztowała ponad 15 zł. Pachnie lekko kokosem, może wyczuwalna jest też mięta. Pozostawia w ustach uczucie świeżości i to jest dla mnie najważniejsze. Według mnie jest trochę za droga. Post: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-higieny-jamy-ustnej/834212-ecodenta-pasta-do-zebow-coconut/
Jardin, lekki kremik pod oczy. To kolejny produkt z kremowego kalendarza 2019. Zużywanie go zajęło mi trochę czasu, bo miałam otwarte też inne produkty pod oczy i czekał na swoją kolej. Miał super konsystencję – takiej śmietanki. Był niesamowicie wydajny, bo wystarczyła odrobinka. Szybko się wchłaniał, nie podrażniał wrażliwej okolicy oka, nawilżał. No i ten szklany mały słoiczek. Post: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/kremy-pod-oczy/741831-kremowy-kalendarz/
Veet, krem do depilacji skóry, skóra normalna. To mój ulubiony produkt do depilacji. Nie podrażnia, dobrze radzi sobie z owłosieniem. Zapach jest ciężki i chemiczny. Post: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/depilacja/783236-veet-krem-do-depilacji-skory-silk--fresh-skora-normalna-mleczko-lotosu-i-zapach-jasminu/
FaceBoom, Nawilżająco-kojący hydro krem na dzień i na noc. Próbka wystarczyła na aplikację na całą twarz. Cera była nawilżona, ale nie była podrażniona. Post: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/843721-faceboom-nawilzajacokojacy-hydro-krem-na-dzien-i-na-noc/
I jeszcze produkt niekosmetyczny: świeczka z Yves Rocher. Zapach dość intensywny, świąteczny. Świeczka dość szybko się wypaliła, ale była fajna.
Zgodnie z naklejką na opakowaniu masełko może być używane do ciała i do twarzy. Ja używam go na łokcie, ponieważ obawiałam się, że na twarzy zrobi mi wysyp. Mam kapryśną cerę. Masełko bardzo fajnie się wchłania, ma taką puszystą konsystencję. Ładnie nawilża łokcie. Jedynym minusem jest według mnie zapach. Jest specyficzny, ale jakoś bardzo mi nie przeszkadza.
Zobacz post
Mamy już prawie końcówkę września a ja dodaję dopiero denko z miesiąca sierpień.
W miesiącu sierpień wzięłam się za dokończenie kremów do twarzy oraz końcówek zapachów.
- Papilio Naturals - Masełko do ciała i twarzy, Marchewkowe Eldorado, Awokado. Najlepszy krem do twarzy jaki kiedykolwiek używałam, nigdy nie miałam aż tak nawilżonej twarzy jak podczas jego używania. Jedyny minus to pod makijaż się kompletnie nie nadaje, za to wieczorem używałam go codziennie.
- Papilio Naturals - Krem do twarzy, Różą być, Cera dojrzała, sucha i normalna. Próbeczka wystarczyła mi na kilka użyć, i mam mieszane uczucia, bardziej podpasowała mi chyba ta wersja marchewkowa.
-Bielenda - Fresh Juice, Krem booster, Detoksykujący, Z bioaktywną wodą cytrusową. Kolejny mój ulubieniec jeśli chodzi o krem na twarz. Szybko się wchłania, więc jest to ideał na poranki, przed makijażem. świetnie też ochładza twarz i daje jej uczucie odświeżenia.
-Bi-es - Woda perfumowana, With Love EDP. Produkt w porządku, zwłaszcza jak za taką cenę.
-Garnier - Skin Naturals, Płyn micelarny 3w1, Skóra wrażliwa. To już moje kolejne opakowanie tego produktu, o nim nie trzeba nic mówić, chyba już większość z nas go miała.
-Ziaja - Intima, Płyn do higieny intymnej, Konwalia. Nie pierwsze, i nie ostatnie opakowanie. (y)
-Bi-es - Woda perfumowana, Candy Girl EDP. Chyba najbardziej słodkie perfumy jakie kiedykolwiek miałam.
-Garnier - Skin Naturals, Maska do twarzy w płacie, Moisture + Comfort. Kupiłam ją za złotóweczkę, ale bardzo polubiłam.
Jeśli ktoś jest ciekawy którejś z rzeczy, to więcej o nich możecie przeczytać w moich chmurkach.
Październikowy Chillbox! Tak bardzo spodobała mi się edycja wrześniowa, którą wygrałam w swopie, że postanowiłam zamówić sobie jeszcze jeden box. W zapowiedziach widziałam sporo fajnych marek, więc tym bardziej się zdecydowałam. Wszystkie produkty są dla mnie nowe. Znajduje się tu sporo marek, których jeszcze nie miałam okazji testować. W boxie znalazłam marchewkowe aldorado awokado od Papilio Naturals, jest to produk, który miał wiele dobrych opinii. Choć w ciszy liczyłam, że pojawi się krem śliwkowy to jednak myślę, że to masełko będzie świetne na nadchodzącą zimę. Kolejny produkt to maseczka do twarzy od Mokosh. Tutaj można było wybrać sobie lotion do dłoni o zapachu melona z ogórkiem lub właśnie maseczkę owies i bambus. W swoich zapasach mam sporo kremów do rąk, więc wybrałam dla siebie właśnie maseczkę. W boxie była jeszcze jedna maseczka od Dr. Mola. Trafiła mi się szarlotkowa wersja, jestem jej bardzo ciekawa. Od Sisi&Me były dwa produkty o pięknym dyniowym zapachu. Oba produkty są w wersji mini, jest to świeczka i peeling do ciała o zapachu Pumpkin Spice, zapach jest świetny. W boxie znalazłam jeszcze ciasteczka oraz brązowe skarpetki, z tego co widziałam to te, w tym kolorze wyglądają najładniej. Zamiast książki ponownie wybrałam kosmetyk niespodziankę i otrzymałam bąbelkową piankę myjąca do ciała i dłoni o zapachu dyni z imbirem od Ziaja. Box bardzo mi się podoba i kusi mnie, aby za kilka miesięcy znów sięgnąć po niego.
Zobacz post
✨ Marchewkowe Eldorado Awokado, czyli o o wspaniałymmasełku do twarzy i ciała ✨
Nie mam pojęcia, dlaczego wcześniej go nie znałam 🙈 I przyznaję, że do tej pory sceptycznie podchodziłam do kremów, które można stosować i do ciała i na twarz. Ale ten krem marki @papilionaturals do pięt nie dorasta innym balsamom, naprawdę.
Marchewkowe Eldorado ma konsystencję gęstego musu, a więc jest tluścioszkiem. Ja stosowałam go głównie na ciało, bo po pierwszym użyciu się zakochałam i tak zużyłam cały słoiczek.
💫 Szybko nawilża i regeneruje skórę
💫 Pozostawia skórę rozświetloną
💫 Łagodzi podrażnienia i regeneruje uszkodzenia naskórka
💫 Poprawia koloryt skóry
💫 Zostawia efekt gładkiej, miękkiej skóry
💫 Zostawia delikatną warstwę ochronną, która z czasem również się wchłania
💫 Zapach dla mnie to po prostu masło shea w czystej postaci (za którym nie przepadam, bo ten zapach kojarzy mi się z kozą 😅 ale dla takich efektów warto się skusić)
Dla mnie to masełko to ZŁOTO! Polecam stosować na wilgotną skórę - efekt murowany!
Jeśli dalej szukacie magicznego specyfiku na suche, szorstkie i popekane pięty czy zrogowacialy
naskórek, to Eldorado jest tym specyfikiem. Jeśli borykacie się z przesuszoną skórą dłoni - można go stosować jako krem do rąk. Kiedy skóra jest podrażniona po goleniu - Eldorado złagodzi podrażnienia. Stany zapalne, zaczerwieniania? - Eldorado je wyeliminuje.
Czytałam, że chwalą go także osoby zmagające się z AZS, bo radzi sobie lepiej niż apteczne preparaty. Masełko zalecane jest dla cery suchej, odwodnionej czy normalnej, ale myślę, że inne cery też mogą się z nim polubić.
Papilio Naturals
Masełko do ciała i twarzy, Marchewkowe Eldorado, Awokado
Zauważyłam w krem de la krem przecenę tego produktu i wrzuciłam go do koszyka, bo często na DC widziałam jego pozytywne recenzje. Zdecydowałam się na mniejszą pojemność, tj. 30 ml. Produkt jest jednak bardzo wydajny, więc nawet taki maluszek wystarczy na długo.
Masełko można stosować zarówno do twarzy, jak i reszty ciała. Ja jednak używam go tylko do twarzy, bo mam taki zapas kosmetyków do ciała, że szkoda mi zużywać akurat tego masełka.
Zapach jest dość mocny, ciężki. Pachnie przede wszystkim masłem shea. Nie wyczuwam ani marchewki ani awokado. Skład jest rewelacyjny - masło shea, olej z awokado, olej jojoba, olej słonecznikowy. Jest to polska marka.
Konsysagencja jest bardzo miękka, piankowa. Wystarczy odrobina, żeby pokryć całą twarz. Ja nakładam produkt kremową szpatułką, dzięki czemu nie wpycham do środka palców. Jest bardzo wydajny. Bałam się, że przez ilość olejów w składzie będzie mnie zapychał, ale nic takiego nie ma miejsca. Na skórze pozostaje tłusta powłoka, ale nie jest ona nieprzyjemna. Krem długo się wchłania, dlatego stosuję go tylko na noc. Skóra jest nawilżona, widzę też lekką poprawę kolorytu cery.
Gorąco polecam, mnie masełko nie zawiodło. 💚
Doszło moje zamówienie z krem de la krem! 🧡🧡🧡
Ten sklep to naprawdę cudo! Ekspresowa wysyłka, świetna obsługa i wyjątkowe produkty. Jeśli jeszcze nie znacie, to wpadajcie! Paczka jak zawsze jest pięknie zapakowana. Do tego oczywiście wakacyjna kartka i krówka. 💚
Zamówiłam:
💚 Natural Secrets, Micelarny balsam myjący, len z drzewem różanym. Ten produkt poznałam dzięki kremowemu kalendarzowi i naprawdę go pokochałam!
💚 kremowa szpatułka
💚 ajeden, hydrolat jabłkowy. Miałam już winogronowy i był wow! Jabłkowy pachnie trochę mniej intensywnie.
💚 cztery szpaki, naturalny dezodorant w kremie, cytrusowo-ziołowy z ziemią okrzemkową. Od dawna chciałam go przetestować, więc te upały będą idealnym sprawdzianem.
💚 Papilio, masełko do ciała i twarzy. Tę markę poznałam tutaj na DC i chciałam sprawdzić, jak będzie się u mnie sprawować.
💚 od Magdy dostałam również próbkę balsamu do ciała, Kesadaran Indra, Bali flower. Jeju to zapach, który kojarzy mi się z wakacjami w Tajlandii!
Nie mogę się doczekać testowania! 🧡
Masełko do ciała i twarzy Papilio Naturals, które dostałam w swopie.
Marchewkowe eldorado awokado. 🥕
pojemność: 30 ml
Data ważności to około 1,5 miesiąca od daty otrzymania produktu.
Skład: świetne naturalne produkty, dużo olei i masło shea czyli dosłownie nawilżająco-odżywiające kombo.
Konsystencje dokładnie pokazuje na filmikach + na jednym mowie jak wyglada to na moich nogach.
Używam dosłownie do wszytkiego: twarz, nogi, rece, no całe ciało, nawet skórki przy paznokciach korzystają.
Jeżeli chodzi o zapach to jest super przyjemny i zdecydowanie nie jest to marchewka.
Uwielbiam ten produkt, bo swietnie nawilża moja skore i ma przyjemna konsystencje pianki. 😍
Papilio Naturals - Masełko do ciała i twarzy, Marchewkowe Eldorado, Awokado.
Dodaję do kategorii uniwersalny, ponieważ można używać zarówno do twarzy jak i do ciała.
Jest to produkt, który znalazłam w swopie, i muszę przyznać że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
Pierwsze co to zapach, spodziewałam się zupełnie innego, jednak jest dosyć mocno ziołowy. Kolorek żółciutki, troszkę mniej intensywny niż na zdjęciach. Zaskoczyła mnie też konsystencja, jest taka hmm.. delikatna, jakby taka pianka. Wystarczy niewielka ilość by nałożyć na skórę, i rozsmarować. Pierwsze co wypróbowałam na ręce, a później na twarzy. Odkąd zaczęłam używać to ani razu nie miałam wysuszonej skóry na twarzy. A skóra na łokciach i kolanach jest w lepszym stanie. Na twarz używam tylko na wieczór, ponieważ dosyć długo potrzebuje żeby się wchłonąć. Jednak po jego nałożeniu wieczorem, nawet rano czuć że jest to bardzo wartościowy produkt. Jedyny malutki minus to jest ważny tylko do września, i obawiam się że nie dam rade zużyć całego opakowania do tego czasu.
Jeden z moich ostatnich ulubieńców w pielęgnacji. Masło do ciała i twarzy z PapilioNaturals jest na prawdę wartym uwagi produktem. Zdażyłam już go trochę poznac i muszę stwierdzić, ze na pewno szybko się nie rozstaniemy.
Po pierwsze produkt ten jest bardzo wydajny, ponieważ używam juz go jakis czas i na razie nie widze zbytnich ubytków.
Po drugie moje ustat po stosowaniu go, nigdy nie były tak gładnie i nawilżone.
Po trzecie uratował moją skórę przed poparzeniem słonecznym i przyniósł nadzwyczajne nawilżenie.
Po czwarte można używać go na każdą partę ciała, nawet na twarz, więc gdy mój nos bardzo często wygląda na przesuszony, masło to od razu poprawia kondycję skóry.
Poza tym wiem, że niektórym może przeszkadzać zapach, jednak ja nie uważam by był oj jakiś zły. Na prawdę mozna się do niego przyzwyczaić.
Dlatego uważa.,że produkt ten jest godzien każdej uwagi.
Masełko w mniejszym słoiczku dostałam w pudełku kosmetycznym. Na szklanym słoiku naklejona ładna kolorowa etykietka. Masełko jest gęste i zbite ale łatwo rozprowadza się na ciele. Pezeznaczenie masełka jest do ciała i twarzy ale jak dla mnie na twarz masełko jest za tłuste i za ciężkie. Zapach nie do końca mi odpowiada, pachnie za bardzo "warzywnie"? Ciężko mi określić ten zapach ale ja uwielbiam jak coś ładnie pachnie bo przyjemniej mi się wtedy z tego korzysta masełko super sprawdza się na suche miejsca typu łokcie i kolana
Zobacz post
Kompletnie nie wiem kochane jak Wy to robicie że tak systematycznie dodajcie chmurki wraz ze zdenkowanymi produktami.👏 Podziwiam Was za to bo chciałam taki rytm systematyczności sobie narzucić i za nic w świecie mi to nie wychodzi. Najczęściej jak coś mi się kończy to zaraz ląduje to w koszu na smieci.😏 Nie umiem i też tak prawdę mówiąc nie mam miejsca trzymać tych opakowań bo szafka z kosmetykami po prostu pęka mi w szfach😁 tak wiem... To jest choroba... No ale cóż wiemy jak jest testowanie sprawia nam przyjemność i ciężko czasem się opanować i zaczekać cierpliwie do skończenia jednego produktu by później móc napocząć kolejny.😂 Ja tą cierpliwość ćwiczę, uczę się jej na prawdę ale faktem jest że mam sporo produktów w użyciu i najczęściej są to produkty do pielegnacji twarzy.😊
Tak się składa że kilka produktów, które miałam w użyciu, niektóre otwarte już spory czas temu udało mi się dokończyć właśnie teraz. Były to kosmetyki, które polubiłam i które współgrały z moją cerą idealnie.💖 Chce wobec tego przedstawić Wam moje zdenkowane produkty do pielegnacji twarzy:
🌺 Żel do mycia twarzy z drobinkami ryżu, aloes i papaja od Orientany to jak dla mnie idealne połączenie żelu i peelingu.👍 Chętnie po niego sięgałam i byłam zadowolona z efektów. Drobinki ryżu deliktanie masowały skórę, ekstrakt z papai lekko rozjaśniał i sprawiał że twarz stawała się promienna, aloes natomiast miał fantastyczne działanie łagodzące w związku z czym o żadnych podrażnieniach nów mogło tu być mowy.
🌺 Biokompleks do twarzy nawilżający olejek, Lovecoil to jeden z moich faworytów, opisywałam go w osobnej chmurce. Słodki nieco cukierkowy zapach, za każdym razem stosowania powodował że pielęgnacja tym kosmetykiem to sama przyjemność.❤️ Delikatnie natłuszczał, nawilżał i rozświetlał skórę.
🌺 Bio woda różana od Avant Gardiste to z początku był mój strzał w dziesiątkę przynajmniej tak myślałam.😏 Nie można jej nic zarzucić jednak wydaje mi się że brak łagodnego konserwantu spowodował dość nieprzyjemny zapach na mojej twarzy już po aplikacji. Z początku było ok ale po tygodniu stosowania zaczął się problem. Pod koniec używania na prawdę nie mogłam już tego zapachu znieść. Z pewnością jeśli będę kupować następnym razem wodę różaną w atomizerze po prostu wybiorę inna markę.
🌺 Absolutny mój hit i produkt z którym myślę że będę związana na długo to serum do twarzy przeciw przebarwieniom MARKI seeibio. To już chyba moja trzecia buteleczka. Serum jest wydajne, nienarzucające specjalnego zapachu, a co najważniejsze działa, nie są to puste obietnice lecz przebarwienia faktycznie znikają.👍
🌺 Trzy próbeczki od Papilio naturals Eldorado, różą być i śliwka to można powiedzieć zgrane trio.😁❤️ Każde z nich na swój sposób bardzo polubiłam i z dużą dozą nadziei podchodziłam do działania tych kremików. Najbardziej przypadła mi do gustu śliwka ale to za sprawą też myślę dopasowania do cery, a że mam mieszaną to był on dedykowany właśnie dla mnie.😊
🌺 Dwie maseczki Niebieska Hotunia i Złota Aralia od Orientany to już kolejne dwa opakowania, które udało mi się zużyć. Dlaczego akurat te dwie? Niebieska Hotunia dedykowana jest do osób z taką cerą jak ja mam. U mnie sprawdzała się rewelacyjnie, pokochałam ją za zapach, poczucie czystej skóry i za dużą dawkę nawilżenia. Złota Aralia z kolei dodawała blasku więc też chętnie po nią sięgałam.😁
No i to by było na tyle😉 nie wierzę że to moje pierwsze denko.😄
Kolejna próbka od Papilio to kosmetyk uniwersalny. Eldorado masełko do twarzy i ciała to produkt działający wszechstronnie od regeneracji, odżywienia po naturalne rozświetlenie skóry.😊 W masełku znajdziemy w głównej mierze masło karite, olej z awokado, olej jojoba, olej słonecznikowy, macerat z marchwi. Podobnie jak przy kremie "Różą być" na pierwszy plan wysuwa się zapach masła karite, naturalny specyficzny, myślę że każdej z nas dobrze znany.😊 Konsystencja dokładnie taka sama jak w przypadku Śliwkowego kremu i Różą być, puszysty mus bardzo wydajny świetnie natłuszczający i lekko wyrównujący koloryt skóry. Odrobine masełka zastosowałam na dłonie, tylko troszke bo było mi szkoda tej niewielkiej próbki😏 i już wiem że byłby to rewelacyjny produkt do tego typu partii skóry. Masełko niweluje wszelkie szorstkości, mam wrażenie że odbudowuje w skórze ten właściwy poziom nawilżenia i natłuszczenia. Z czystym sumieniem polecam.👍❤️
Zobacz postPodobne produkty












