Opis produktu
Wyciąg z aloesu intensywnie nawilża skórę i pomaga utrzymać jej nawilżenie, łagodzi podrażnienia, wspomaga pielęgnację skóry trądzikowej i problematycznej, łagodzi skutki nadmiernego opalania. Żelowa konsystencja sprawia, że produkt jest komfortowy w użyciu, dobrze wchłaniany i tolerowany przez skórę.
Produkt dodany w dniu 20.03.2020 przez bluehandy
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Soqu - Żel aloesowy, Aloe Vera 99%, Soothing Gel
Soqu - nawilżająco - łagodzący żel aloesowy z wodą morską jest to oryginalny koreański produkt, który znalazłam w drogerii Hebe. Zapakowany został w plastikowy pojemnik z zakrętką z wizerunkiem aloesu na naklejce. W środku znajduje się 300 ml produktu o konsystencji galaretki. Produkt łatwy do nabrania palcami i nie potrzeba do tego celu specjalnych "przyrządów" - miarek, pipetek... Żel aloesowy Soqu jest delikatnie pachnącym, nie drażniącym produktem o aromacie świeżym, rześkim. Uwielbiam używać go bezpośrednio po depilacji na ciało lub na przesuszoną skórę łokci czy kolan. Wchłania się całkowicie około dziesięć minut jednak ja kładę taką konkretną warstwę - nie zostawia uczucia lepkości. Jest świetnym kojącym produktem do używania na co dzień jak i w wyjątkowych sytuacjach.
Zobacz post
Żel aloesowy, który kupiłam w Hebe.
Nad żelem zastanawiałam się już dłuższy czas. Jest coraz cieplej, a ten produkt najlepiej chłodzi. Dodatkowo jest uniwersalny, można go użyć do ciała jak i włosów.
Żel zamknięty został w plastikowym słoiku o pojemności 200ml. Produkt jest galaretowatej konsystencji o przyjemnym zapachu. Zaaplikowany na rozżarzoną skóra ciała jak i twarzy cudownie koi. Zachowuje się jak plaster opatrunkowy, a trzymam go na półce nie w lodówce. Kosmetyk z łatwością się aplikuje i szybko wchłania. Nie uczula ani nie podrażnia.
Aloesowy żel do twarzy, ciała i włosów SOQU
Na ten wspaniały kosmetyk natrafiłam w drogerii podczas poszukiwania balsamu po depilacji. Balsamu nie było. Natomiast ekspedientka poradziła mi zastosowanie aloesowego żelu do twarzy, ciała i włosów, który oprócz właściwości nawilżających, ma silne właściwości kojące podrażnioną skórę. Zdecydowałam się na zakup, tym bardziej, że był w promocji i nie żałuję, a nawet polecam! Balsam idealnie nawilża skórę po depilacji. Ukoił podrażnienia i pozostawił ją miłą w dotyku. Bardzo szybko się rozprowadza, gdyż jest w postaci galaretki. Dlatego stosuję go też rano, gdy się bardzo spieszę. Wystarczy parę ruchów i balsam rozprowadzony jest po całym ciele pozostawiając skórę na cały dzień nawilżoną, odświeżoną i pachnącą. Od tej chwili wiem, że aloes jest niezwykle wartościową rośliną kosmetyczną.
Żel aloesowy z firmy koreańskiej SOQU, jest idealny dla każdego typu cery i wspomaga pielęgnację skóry twarzy i ciała. Pomaga gojenie się podrażnień. Na zdjęciu widoczne jest to, że opakowanie jest dość charakterystyczne. Zielone pół przezroczyste 300ml opakowanie.
Zalecam używać go po przemyciu skóry i dokładnie wmasować, gdyż szybko się wchłania. Odrobina żelu starcza na twarz. Nie podrażnia i łagodzi podrażnienie.
Ten żel aloesowy pomógł mojej poparzonej od słońca skórze wrócić do normalności. Nakładałam go bardzo grubą warstwą i jak tylko się wchłonął, powtarzałam cały proces jeszcze raz . Dzięki temu przesuszona skóra szybko się zregenerowała. Żel sprawdza się również po depilacji woskiem, kiedy skóra jest zaczerwieniona i podrażniona. Co prawda z małymi krwiaczkami i siniakami sobie nie radzi, ale podrażnienia łagodzi koncertowo . Z tego co pamiętam kupiłam go w Hebe, ale szczerze mówiąc nie mam jednej ulubionej marki - po prostu patrzę, żeby był 99% i tyle .
Zobacz post
Uzupełnienie kosmetycznych braków zrobiłam w kilku sklepach, a oto co kupiłam:
Dwie pary rzęs Ardell w moim ulubionym modelu - noszę je na co dzień i bardzo lubię efekt jaki dają . Ardell to moja ulubiona marka, bo paseczki są bardzo miękkie, więc nie tylko łatwo je nałożyć, ale też są bardzo komfortowe w noszeniu.
Żel aloesowy kupiłam w Hebe, doskonale sprawdza się u mnie w pierwszych dniach po depilacji woskiem i właściwie stosuję go tylko w tym celu .
Acne-Derm to krem, który jest wart każdych pieniędzy. Obecnie stosuję go między serum a kremem na noc i efekty jakie widzę są powalające. Pisałam o nim wiele razy, ale i tym razem powtórzę, że polecam go każdemu, kto boryka się z przebarwieniami czy trądzikiem.
Przyspieszacz opalania z Ziaji jest ze mną od dawna i chętnie zabieram go na wakacje, więc i tym razem skusiłam się na buteleczkę . Działa dokładnie tak, jak powinien, a dodatkowo bardzo ładnie pachnie .
Zestaw z Alterry to szampon i odżywka. Są świetne dla moich włosów - nie mam problemów z rozczesywaniem, a włosy pięknie lśnią i wyglądają na zdrowe .
Mleczko do opalania w wersji 50 SPF dokupiłam po tym, jak okazało się, że w moim poprzednim widać dno . Nie wyobrażam sobie lata bez takiej ochrony .
Złoty rozświetlacz z Lovely to mój ulubiony produkt tego typu od lat. Nie czuję potrzeby testowania nowości, bo ten jest po prostu rewelacyjny . Występuje w praktycznie każdym moim makijażu . Ma same zalety i jeśli jeszcze jakimś cudem go nie znacie, koniecznie to nadróbcie!
Żel punktowy Eveline to mój hit - to jedyny żel tego typu, który realnie działa. Pomaga walczyć z niedoskonałościami, jest dostępny w większości drogerii i kosztuje grosze .
Peeling cukrowy kupiłam w wersji mini, żeby bez trudu wrzucić go do wakacyjnej walizki. Miałam peelingi z tej serii w przeszłości i zawsze dobrze mi się sprawdzały, choć drobinek mogłoby być więcej .
I to tyle, całe zakupy .
Aloesowy żel do twarzy SOQU z wodą morską. Ja stosuję go również na całe ciało, głównie po opalaniu, gdy zbyt mocno mnie spiecze słońce. Uwielbiam też żelową konsystencję tego aloesu oraz zapach. Ogólnie lubię aloes ale w takim kosmetyku zapach mi się jeszcze bardziej podoba. Do twarzy stosuję go przed nałożeniem innego kremu. Opakowanie jest wydajne i zawiera aż 300 ml produktu. Podczas stosowania zauważyłam wygładzenie twarzy oraz nawilżenie. Na opakowaniu piszę, że jest do każdego rodzaju skóry.
Zobacz post
Najnowszy box limitowany PURE beauty, czyli Joy of Asia, który dostałam na urodzinki ❤️
Jestem zachwycona zawartością, większość rzeczy z chęcią przetestuje, a kosztował lekko ponad 100 zł.
W środku znalazłam:
*wygladzajaca maske do twarzy z zielona herbata j wakrotka azjatycka, produkt pełnowymiarowy o wartości całego boxa zgodnie z etykietka . Marka to Pure heals.
Jeszcze dziś go przetestuje i poświęcę mu na pewno dodatkowa chmurkę
*do kompletu tej samej marki co maska jest wygładzająco-ujędrniająca ampułka do twarzy. Kolejny produkt pełnowymiarowy.
Produkt z pipetką, wygodny w użytkowaniu.
*moj hit tego boxa to golden ball healer -odmładzająca ampułka do pielęgnacji okolic oka. Oczywiście od razu przetestowałam, genialny produkt z wygladu, zobaczymy jak się będzie sprawował przy dłuższym użytkowaniu. Ma złota koncowke i z boku wylatuje serum.
*rewitalizujacy krem bb z komórkami macierzystymi spf 50+, kolejny produkt, który bardzo mnie zaciekawił. Jest to linia z witamina c, także mam nadzieje ze dobrze się u mnie sprawdzi.
*kolennh produkt to aloesowy zel do twarzy, ciała i włosów, używam nałogowo do włosów wiec na pewni się przyda.
*Dwie maseczki mediheal, maske Cliv i dwie saszetki do oczyszczania twarzy.
Balsam - żel kupiłam już jakiś czas temu w Rossmanie ale zaczęłam używać go dopiero niedawno. Jest on przeznaczony do bardzo suchej skóry.
Produkt znajduje się w dosyć dużym plastikowym pudełku zamykanym zakrętką.
Produkt ma typowo żelową lekką konsystencję, która bez problemu się rozprowadza, a wchłania się wręcz ekspresowo.
Balsam daje natychmiastowe ukojenie skórze, doskonale ją nawilża i daje jej uczucie ochłodzenia.
Produkt jest bardzo wydajny - na jedną aplikację zużywa się go bardzo niewiele.
Ostatnio gdy w mojej szafie zabrakło żelu aloesowego który jest niezawodnym kosmetykiem od włosów po skórę i wszystkie dolegliwośći poznałam nieco tańszą alternatywę dla słynnego już holika holika. Z tą marką spotkałam się po raz pierwszy a jako, że pojemność żelu była dokładnie taka sama jak holiki a cena niższa o całe 10 złotych postanowiłam zaryzykować kupnem. Moje uczucia są bardzo mieszane co do użytkowania tego żelu aloesowego, wydaje mi się , że holika holika ma lepszą konsystencję która nie rozbryzguje się na wszystkie strony. Co do działania, też się rozczarowałam - jak to zwykle bywa w podróbkach, nawilża na sekundę ale po 20 minutach nie pozostaje ani śladu po nawilżeniu, jakby w ogóle nie wnikało w skórę. Również nie jest wydajny , powyższe zdjęcia ukazują go zaledwie po trzech użyciach. Choć uwielbiam żele aloesowe to ten zdecydowanie idzie na dno , jednak wolę wydać te parę złoty więcej i mieć pewność jakośći jaką gwarantuje mi holika.
Zobacz postPodobne produkty








