3 na 12 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

KOBO Professional Matte Liquid trwała i matowa pomadka z odżywczym masłem morelowym i kompleksem polimerów utrzymujących ją na ustach. W celu utrwalenia matowego efektu po aplikacji odbić nadmiar pomadki chusteczką.
Dlaczego pokochasz: • Ładne, dobrze napigmentowane odcienie • Elegancki mat • Formuła z odżywczym masłem morelowym • Trwały efekt
Jak używać: Nałóż na nawilżone, oczyszczon ...

KOBO Professional Matte Liquid trwała i matowa pomadka z odżywczym masłem morelowym i kompleksem polimerów utrzymujących ją na ustach. W celu utrwalenia matowego efektu po aplikacji odbić nadmiar poma ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 15.06.2018 przez Reina

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Kobo - Matte Liquid Lipstick, Matowa pomadka w płynie, nr 405 passiflora tea

Kobo Matte Liquid Lipstick, Matowa pomadka w płynie, nr 405 passiflora tea

Trwała matowa pomadka z odżywczym masłem morelowym i kompleksem polimerów Matte Liquid Lipstick, Kobo w odcieniu 405 passiflora tea. Odcień pomadka ma bardzo ładny taki herbaciany róż. Bardzo bym chciała matowa pomadkę w tym odcieniu. Ta pomadka jedna jest błyszcząca w na ustach. Po aplikacji należy odbić nadmiar pomadki chusteczką, ale to niewiele robi po za starciem pomadki z ust. Pomadka nie jest ani trwała ani matowa. Ma ona malutki, ale całkiem wygodny aplikator.

Zobacz post

Kobo Matte Liquid Lipstick, Matowa pomadka w płynie, nr 405 passiflora tea

Pomadka matowa w płynie od Kobo. Jest to bardzo delikatny odcień różowego. Niby jest to matowa pomadka, ale nie zastyga do końca. Jest tam lekki efekt matu, ale nie jest to trwały efekt. Usta się lekko się kleją. Zostawia ślady na kubku/łyżce/widelcu.

Zobacz post

matowe pomadki i kredki do ust

Matowe kosmetyki do ust. Większość mam z Golden Rose, a to dlatego że dla mnie są najlepsze spośród tych tańszych. Najbardziej z nich lubię pomadki w kredce Matte Lipstick Crayon – ja mam je w odcieniach 08 i 10. Przyjemnie się rozprowadzają na ustach, ładnie na nich wyglądają i mają ładne odcienie. Ja bardziej lubię 10. Mam też pomadki Golden Rose, Velvet Matte Lipstick w odcieniach 07, 09 i 10. 07 jest bladym różem, 09 dość intensywnym, a 10 neutralnym. Pomadki te dość równomiernie się zjadają, ale niestety troszkę wchodzą w załamania ust. Ładnie wyglądają te ich bordowe opakowania, ale do czasu aż zaczynają się ścierać złote napisy. Ostatnio jednak chętniej używam płynnych matowych pomadek. Moja pierwsza płynna matową pomadka jest Manhattan, Soft Mat, Lipcream w odcieniu 95G. Jest to dość ciepły, pomarańczowy, lekko brązowy odcień. Ma ładny, słodki zapach i przyjemna konsystencję. Dość długo zasycha na mat. Druga jest Bourjois, Rouge Edition Velvet, 09 Happy Nude Year. Ma on raczej dziwny i niezbyt przyjemny zapach. Nie czuć go jednak po nałożeniu na usta. Również ma bardzo przyjemną, lekko musowa konsystencję. Ma lepsze krycie niż ta z Manhattan. Jej odcień jest dość intensywnie koralowy. Nieco szybciej zasycha na mat i jest zdecydowanie trwalsza. Pomadka Kobo, Matte Liquid Lipstick 405 passiflora tea niestety okazała się być błyszcząca nie matowa, a szkoda bo bardzo spodobał mi się jej odcień. Konturówka do ust Catrice Longlasting Lip Pencil 070 I Got You Babe!, ma ładny kolor i ładnie wygląd na ustach. Jednak nie przepadam za sama kredka i jej słaba trwałością. Dużo lepsze okazały się konturówki z Golden Rose. Wybrałam dwa piękne róże z serii Dream Lips Lipliner, jaśniejsza to 507, a ciemniejsza o bardzo intensywnym różowym odcieniu to 509. Jestem z nich zadowolona, więc na pewno kupię jeszcze w innych odcieniach. Pomadka Kobo Colour Trends, nr 311 Rose Petal nie do końca jest matowa, ale pojawiła się w tym zestawieniu dlatego, że nałożona w niewielkiej ilości jest satynowa i trochę przypomina te Velvet Matte Lipstick. Jednak ona bardzo brzydko się ściera.

Zobacz post

błyszczyki do ust H&M, Lovely, Bell

Błyszczyki do ust. Dwa pierwsze w słoiczkach są marki TCW The Color Workshop i są z kuferka z kosmetykami. Nie są to zbyt dobre kosmetyki, ale te błyszczyki są całkiem fajne. Ja lubie je tylko delikatnie wklepać, by dawały tylko bardzo delikatny kolor. Następne dwa są z H&M lipgloss w odcieniach Coral Hibiscus – koralowy i Tropical Fuchsia – różowy. Ten różowy ma bardziej intensywny i kryjący odcień, ale ja wolę ten koralowy błyszczyk. Bezbarwny Lovely, maxi lips. Bardzo ładnie słodko pachnie i ładnie się błyszczy na ustach. Błyszczyk Bell w pięknym fuksjowym odcieniu, Glam Wear, nr 035. Daje kolor i ładny błysk na ustach. Ma fajny aplikator i jest gęsty, przy czy nie jest zbyt lepki. Ten z Kobo kupiłam przez przypadek bo myślałam, że to matowa pomadka. Podoba mi się jednak i to nawet bardzo jego odcień – 405 passiflora tea. Bardzo bym chciała matowa pomadkę w tym odcieniu. Kolejny to Glam Shine Fresh, 181 Sheer Grenadine. Bardzo ładnie podkreśla czerwień ust i daje ładny błysk.

Zobacz post

Matowa pomadka kobo 405

Moja ukochana pomadka która używam na codzień to Mattel Liquid od KOBO❤️. To jest akurat odcień numer 405 passiflory tea i daje taki naturalny efekt. Pomadka jest dość płynna jednak z łatwością rozprowadza się ją na ustach. Aby uzyskać matowe wykończenie trzeba odbić nadmiar pomadki na papierze. Pomadka jest trwała, nie rozmazuje się ani nie ściera. Pomimo tego że jest matowa to nie wysusza i nie podkreśla skórek. Muszę też przyznać że jest bardzo ale to bardzo wydajna. Używam jej codziennie od dwóch miesięcy i dalej nie widać końca😂.

Zobacz post

błyszczyki do ust

Błyszczyki do ust. Ten z Kobo kupiłam przez przypadek bo myślałam, że to matowa pomadka. Podoba mi się jednak i to nawet bardzo jego odcień – 405 passiflora tea. Bardzo bym chciała matowa pomadkę w tym odcieniu. Następne dwa są z H&M lipgloss w odcieniach Coral Hibiscus – koralowy i Tropical Fuchsia – różowy. Ten różowy ma bardziej intensywny i kryjący odcień, ale ja wolę ten koralowy błyszczyk. Kolejne to Glam Shine Fresh, 181 Sheer Grenadine, 183 Aqua Pomegranate, 187 Aqua Mandarin. Bardzo ładnie podkreślają czerwień ust i dają ładny błysk. W szczególności ładnie wygląda ten czerwony. Błyszczyk Bell w pięknym fuksjowym odcieniu, Glam Wear, odcieni 035. Daje kolor i ładny błysk na ustach. Ma fajny aplikator i jest gęsty, przy czy nie jest zbyt lepki. Błyszczyk Chupa Chups vanilla lip gloss bardzo fajnie słodko pachnie i ma fajnie wyglądające opakowanie.

Zobacz post

kosmetyki blyszczyki szminki pomadki bourjois

Płynna pomadka/ błyszczyk Kobo, Matte Liquid Lipstick 405 passiflora tea i matowa pomadka Bourjois, Rouge Edition Velvet, 09 Happy Nude Year. Ten dobrze napigmentowany błyszczyk z Kobo ma piękny odcień, ale kupiłam go myśląc, że jest to płynna matowa pomadka. Niestety nawet jak nałoży się odrobinie w ogóle nie zastyga i dość mocno się błyszczy. Bourjois, Rouge Edition Velvet, 09 Happy Nude Year to natomiast matowa pomadka, która w sumie dość sporo czasu potrzebuje by zastygnąć na mat. Jej odcień również mi się podoba, ale nie tak bardzo jak tego błyszczyka. Błyszczyk Kobo bardzo łatwo ściera się z ust. Natomiast pomadka Bourjois jest w miarę trwała. Ściera się podczas jedzenia, a podczas picia się w miarę utrzymuje. Za błyszczyk zapłaciłam ok 15 zł, a za matowa pomadkę na promocji w Rossmannie -49%, ok. 28 zł.

Zobacz post

kosmetyki kobo, bronzer nubian desert

Kosmetyki do makijażu Kobo. Puder do konturowania Kobo, Matt Bronzing & Contouring Powder w odcieniu 311 Nubian Desert to jeden z moich ulubionych. To już któreś z kolei opakowanie. Ma on bardzo ładny odcień, odpowiedni do konturowania. Pomadka Kobo Colour Trends 311 Rose Petal nie wygląda zbyt ładnie na ustach, a jej odcień jest bardzo intensywnym różem. Ma niesamowicie intensywny różowy odcień. Puder Kobo Professional, Translucent Loose Powder to chyba jeden z pierwszych używanych przeze mnie pudrów sypkich. Choć kiedy go używałam nie zrobił na mnie jakiegoś niesamowitego wrażenia, to zdecydowałam się go kupić ponownie. W porównaniu z innymi okazał się całkiem fajny. Dobrze sprawdzał mi się do utrwalenia korektora pod oczami ale i do całej twarzy. Pomadka Kobo, Matte Liquid Lipstick 405 passiflora tea niestety okazała się być błyszcząca nie matowa, a szkoda bo bardzo spodobał mi się jej odcień.

Zobacz post

Kobo Pomadka do ust, Colour Trends, nr 311 Rose Petal

Pomadki do ust Kobo, Matte Liquid Lipstick nr 405 Passiflora oraz Tea Colour Trends, nr 311 Rose Petal. Ta pierwsza powinna być matowa, przynajmniej tak wynika to z informacji na opakowaniu, jednak według mnie to jest kryjący błyszczyk. Bardzo spodobał mi się jej odcień i naprawdę szkoda, że nie zastyga na mat. Druga w sumie nie jest matowa, ale na ustach nałożona w niewielkiej ilości wygląda na satynową. Jej odcień natomiast jest dla mnie zbyt intensywny, na co dzień.

Zobacz post

Matowa pomadka w płynie

Pomadka od KOBO Matte Liquid lipstick jest jedną z moich ulubionych. Jest to pomadka matowa w kolorze 405 passiflory tea. Kolor delikatny, ale wyraźny. Dzięki wodnej komstustecji możemy ją dobrze rozprowadzić na całe usta. Najlepiej po użyciu ściągnąć nadmiar zwykłą chusteczka chigieniczna. Pomadka trzyma się na ustach przez prawie cały dzień, ładnie wygląda na ustach, naturalnie. Zdjęcia robione bez filtru aby pokazać jej naturalny kolor.

Zobacz post

denko kosmetyczne

Wrześniowe denko kosmetyczne. Nie wiem czemu, ale nie miałam nic do denka wrześniowego, więc zdecydowałam się pozbyć nieco kosmetyków, które albo już zbyt długo u mnie zalegały, albo nie sięgam po nie bo za nimi nie przepadam. Najstarszym z nich kosmetykiem są kuleczki brązujące Avon, które kiedyś lubiłam. Potem się zorientowałam, że kuleczki użyte jako bronzer wyglądały u mnie bardzo pomarańczowo. Zalegały one u mnie od dawna, bo ich nie używałam. Natomiast te próbki podkładów: Bourjois Healthy Mix nr 51 Light Vanilla oraz Rimmel Fresher Skin 010 Light Porcelain, zachowałam na jakiś czas bo nie zajmowały zbyt wiele miejsca a i mogłam do nich zerknąć by sprawdzić ich odcień. Myślałam też o wykorzystaniu tych opakowań by przelać swój podkład do zabrania w podróż. Podkłady te maja jasne odcienie, ale ogólnie się u mnie za bardzo nie sprawdziły. Pozbywam się korektora Rimmel Lasting Finish 010 Porcelain bo się u mnie nie sprawdził i po prostu nie używałam go. Róż do policzków w kremie/musie Manhattan, liquid Blush 01 Gen Blushed. Ze względu na swoja płynno-musowa konsystencję rozkładał mi się nierównomiernie i ścierał mi podkład na który nakładałam ten róż. Odcień nie jest zbyt ładny, bo po nałożeniu wyglądał jak zaczerwienienia na twarzy. Znalazł się tu mój pierwszy rozświetlacz, czyli Revolution, Vivid Baked Highlighter Golden Lights. Jest fajny i bardzo trudno go zużyć, ale wydaje mi się , że ten odcień mi nie pasuje. Po za tym pozbywam się konturówek True Lips, których nie używał mi się zbyt dobrze, były nie trwałe i nie wyglądały u mnie dobrze na ustach. Wybrałam też parę pomadek, po które raczej nie sięgam: Kobo Matte Liquid Lipstick 405 passiflora tea, Kobo Colour Trends 311 Rose Petal, Manhattan Matte Lipstick 2 Papayeah!, Avon ultra beauty, eternal flame, maybelline color sensational Popstick 080 cherry pop.

Zobacz post

kobo matte liquid lipstick matowa pomadka w plynie nr 405 passiflora tea

To jeden z moich zestawów do jednego z prostych i szybkich makijażu. Dzięki dobremu krycia jakie daje podkład Revlon Colorstay, makijaż wygląda dobrze nawet jak nie użyje zbyt wielu produktów. Do tego podkładu nie używam pudru bo makijaż jest i tak trwały, a ten podkład ma naprawdę ładne i dość naturalne wykończenie. Ja używam odcienia 150 Buff. Jak używam podkładu z tak dobrym krycie to staram się też trochę zakryć cienie pod oczami dlatego znalazł się tu korektor Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer, który mimo że mam w najważniejszym odcieniu 010 Porcellain to jak już zaschnie jest trochę ciemniejszy od mojego podkładu. Nie jest to jakoś bardzo widoczne, ale ja tą okolice wolałabym mieć rozjaśnioną. Od jakiegoś czasu jak robię makijaż czy to delikatny i bardzo naturalny czy bardziej wieczorowy to muszę choć trochę podkreślić brwi. Robię to czasem nawet jak mam na sobie tylko krem nawilżający i pomadek ochronną na ustach. Stał się to dla mnie ostatnio najważniejszy element makijażu. Moja ulubiona kredka do brwi jest Catrice, Eye Brow Stylist w odcieniu 040 Don`t Let Me Brow`n. Jeśli chodzi o podkreślenie rzęs to nie zawsze to robię, bo ostatnio często łzawa mi oczy. Ztego powodu zawsze wibieram tusze wodoodporne. Ten tu niestety troszkę się rozmazuje, ale ciężko jest znaleźć dobry naprawdę wodoodporny tusz. Ostatnim elementem makijażu jaki robię są usta, zwykle dlatego, że najpierw dopijam kawę. Tutaj wybrałam pomadkę z Kobo, Matte Liquid Lipstick 405 passiflora tea. Mimo takiej nazwy jest to pomadka o błyszczącym wykończeniu, czyli poprstu błyszczyk.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem