Papilio Naturals
Krem do twarzy, Różą być, Cera dojrzała, sucha i normalna
35 na 40 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Różą Być! - roślinne surowe mazidło różane...
Dodam, że nocne - dla cery suchej i dojrzałej, odwodnionej
i podrażnionej. Opóźnia procesy starzenia, dodaje blasku zmęczonej, ziemistej cerze.
Wygładzanie, zmiękczanie i regeneracja to główne zadania,
tegoż przeciwzmarszczkowego mazidła
do zadań specjalnych...
Różyczka działa:
- intensywnie nawilżająco,
...
Różą Być! - roślinne surowe mazidło różane...
Dodam, że nocne - dla cery suchej i dojrzałej, odwodnionej
i podrażnionej. Opóźnia procesy starzenia, dodaje blasku zmęczonej, ziemistej cerze ...
Produkt dodany w dniu 02.03.2020 przez ann
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Papilio Naturals - Krem do twarzy, Różą być, Cera dojrzała, sucha i normalna
Zostałam nominowana do pokazania swojego mini SPA. 😍
Dziękuję za nominację... @Anb16
W skład mojej codzinnej pielęgnacji, wchodzą różne warianty kosmetyków, a to wszystko jest w zależności od dnia.
Na samym początku po umyciu włosów używam odżywki na włosy z pantene hair biology. Jest to najlepsza dotychczas odżywka jaką używałam. Moje włosy są po niej delikatne i w swietnym stanie.
Na całe ciało nakładam scrub od Avon naturals o zapachu grejpfruta i moreli. Jest to tak delikatny peeling, że z chęcią użyją go osoby o bardzo wrażliwej skórze. Działa cuda, bo skóra po niej jest gładka i jedwabista. Już powoli staje się denkiem, bo jest to zdecydowanie jeden z ulubionych produktów do ciała.
Następnie po zmyciu makijażu, robię peeling. Najczęściej używam ten z botanic. Otrzymałam go w paczusce wielkanocnej. Jest ze mną do dziś. Mam go jeszcze dosyć sporo gdyż nie mam czasu na robienie nie raz peelingu. Z chęcią po niego sięgam. Skóra jest po nim oczyszczona naprawdę w świetnym stanie.
Następnie ochladzam całe ciało wraz z twarzą czystym aloesem. Moim zdaniem jest to niezbędnik każdej dziewczyny. Nie zdziała aż tak pozytywnie na naszą skórę, ale warto go mieć. Chociażby do nawilżenia skóry.
Następnie co drugi dzien nakładam na twarz krem papilio naturals róża być. Jest to tłusty krem przeznaczony dla suchej skóry. Pozostawia po sobie same pozytywne rzeczy.
W zależności od wieczora i czasu, nakładam na noc maseczkę na dobranoc z soraya.
Nawilżam usta moimi ulubionymi balsamami do ust. Ten w postaci jednorożca to lip smacker. Oraz sos od Eveline. Najlepsze pomadki jakie mialam dotychczas.
Rano gdy umyję twarz. Pozbędę się tłustego kremu jak i maseczki na dobranoc, Nawilżam wszystko ulubionym kremem na dzień od Faceboom. Jest to najlepszy krem jaki miałam, zostanę przy nim na zawsze, bo pozostawia po sobie same pozytywne efekty. Dzieki niemu pozbyłam się suchych plam na twarzy. 😍😍
Wszystkie produkty serdecznie polecam. Recenzje znajdziecie w moich chmurkach. 😋
A tymczasem do dalszego kontynuowania challengu nominuję : @Dreaming11 oraz @justylen
Kompletnie nie wiem kochane jak Wy to robicie że tak systematycznie dodajcie chmurki wraz ze zdenkowanymi produktami.👏 Podziwiam Was za to bo chciałam taki rytm systematyczności sobie narzucić i za nic w świecie mi to nie wychodzi. Najczęściej jak coś mi się kończy to zaraz ląduje to w koszu na smieci.😏 Nie umiem i też tak prawdę mówiąc nie mam miejsca trzymać tych opakowań bo szafka z kosmetykami po prostu pęka mi w szfach😁 tak wiem... To jest choroba... No ale cóż wiemy jak jest testowanie sprawia nam przyjemność i ciężko czasem się opanować i zaczekać cierpliwie do skończenia jednego produktu by później móc napocząć kolejny.😂 Ja tą cierpliwość ćwiczę, uczę się jej na prawdę ale faktem jest że mam sporo produktów w użyciu i najczęściej są to produkty do pielegnacji twarzy.😊
Tak się składa że kilka produktów, które miałam w użyciu, niektóre otwarte już spory czas temu udało mi się dokończyć właśnie teraz. Były to kosmetyki, które polubiłam i które współgrały z moją cerą idealnie.💖 Chce wobec tego przedstawić Wam moje zdenkowane produkty do pielegnacji twarzy:
🌺 Żel do mycia twarzy z drobinkami ryżu, aloes i papaja od Orientany to jak dla mnie idealne połączenie żelu i peelingu.👍 Chętnie po niego sięgałam i byłam zadowolona z efektów. Drobinki ryżu deliktanie masowały skórę, ekstrakt z papai lekko rozjaśniał i sprawiał że twarz stawała się promienna, aloes natomiast miał fantastyczne działanie łagodzące w związku z czym o żadnych podrażnieniach nów mogło tu być mowy.
🌺 Biokompleks do twarzy nawilżający olejek, Lovecoil to jeden z moich faworytów, opisywałam go w osobnej chmurce. Słodki nieco cukierkowy zapach, za każdym razem stosowania powodował że pielęgnacja tym kosmetykiem to sama przyjemność.❤️ Delikatnie natłuszczał, nawilżał i rozświetlał skórę.
🌺 Bio woda różana od Avant Gardiste to z początku był mój strzał w dziesiątkę przynajmniej tak myślałam.😏 Nie można jej nic zarzucić jednak wydaje mi się że brak łagodnego konserwantu spowodował dość nieprzyjemny zapach na mojej twarzy już po aplikacji. Z początku było ok ale po tygodniu stosowania zaczął się problem. Pod koniec używania na prawdę nie mogłam już tego zapachu znieść. Z pewnością jeśli będę kupować następnym razem wodę różaną w atomizerze po prostu wybiorę inna markę.
🌺 Absolutny mój hit i produkt z którym myślę że będę związana na długo to serum do twarzy przeciw przebarwieniom MARKI seeibio. To już chyba moja trzecia buteleczka. Serum jest wydajne, nienarzucające specjalnego zapachu, a co najważniejsze działa, nie są to puste obietnice lecz przebarwienia faktycznie znikają.👍
🌺 Trzy próbeczki od Papilio naturals Eldorado, różą być i śliwka to można powiedzieć zgrane trio.😁❤️ Każde z nich na swój sposób bardzo polubiłam i z dużą dozą nadziei podchodziłam do działania tych kremików. Najbardziej przypadła mi do gustu śliwka ale to za sprawą też myślę dopasowania do cery, a że mam mieszaną to był on dedykowany właśnie dla mnie.😊
🌺 Dwie maseczki Niebieska Hotunia i Złota Aralia od Orientany to już kolejne dwa opakowania, które udało mi się zużyć. Dlaczego akurat te dwie? Niebieska Hotunia dedykowana jest do osób z taką cerą jak ja mam. U mnie sprawdzała się rewelacyjnie, pokochałam ją za zapach, poczucie czystej skóry i za dużą dawkę nawilżenia. Złota Aralia z kolei dodawała blasku więc też chętnie po nią sięgałam.😁
No i to by było na tyle😉 nie wierzę że to moje pierwsze denko.😄
Papilio Naturals - Różą Być - Krem do twarzy, Przeciwzmarszczkowy, Na noc
Próbka kremu marki Papilio trafiła do mnie w ostatnim zamówieniu od kremdelakrem.pl.
Cieszę się, że mogę ją testować, bo po chmurkach @babsi i @ann bardzo byłam ciekawa produktów marki.
Próbka schowana jest w malutkim, plastikowym słoiczku z kolorową etykietką - która dodaje uroku całości.
W środku znajduje się mazidło- o konsystencji musu w żółtawym odcieniu.
Zapach produktu jest bardzo naturalny - naprawdę.
Krem nakładam na buzię na noc - jego konsystencja jest jak mus, ale tłusta, więc idealny produkt do stosowania na noc.
Na drugi dzień poczuć można gładkość buzi oraz jej nawilżenie.
Skóra dzięki kremikowi jest też rozświetlona i wygląda na bardziej wypoczętą.
Za sobą mam zaledwie kilka aplikacji, ale śmiało mogę napisać, że krem ten jest wydajny i godny polecenia.
Nie wiem czy działa przeciwzmarszczkowo, bo próbka to za mało by móc więcej napisać pod tym względem, ale na pewno super działa na cerę.
Nie zapycha jej, nie tworzy na niej nieproszonych gości - mogę też śmiało napisać, że działa na buzię kojąco.
Jestem ciekawa śliwki i być może po wykorzystaniu wszystkich kremów na twarz które posiadam- skuszę się na śliwkową wersję kremu od tej marki.
Kolejne cudne zamówienie ze sklepu online kremdelakrem.pl - naszej Kochanej @magnezik.
Tym razem zamówienie w całości dla mnie i każdy produkt był przeze mnie porządnie przemyślany.
Pudełko jak zwykle pięknie pachniało, zapakowane została równie starannie i porządnie było zabezpieczone.
Nie zabrakło kolorowej karteczki, smacznej krówki w kwiecistym opakowaniu oraz próbek.
Próbki jakie dostałam do zamówienia to produkty marek, które chciałam wypróbować:
Papilio - Różą Być - Krem do twarzy. Próbka jest w małym słoiczku więc super będzie się ją nakładać. Etykietka jest kolorowa, kwiecista, a sam krem ma bardzo naturalny i ładny zapach.
Polemika - Hydrofilne masło oczyszczające - Matcha Cleanser. Kolejny - ciekawy produkt, który zapewne wypróbuję niebawem. Kosmetyk schowany jest w minimalistycznej saszetce.
Produkty, które dla siebie wybrałam to:
OOROC - Kremowa Borówka - Świeca sojowa z drewnianym knotem. To już moja trzecia świeca marki Orroc - jak widać pokochałam tą markę. Produkty są naprawdę najwyższej jakości. poza tym uwielbiam tak mocne, wspaniałe zapachy. Wybrałam teraz wersję słodką, owocową - aż chciałoby się zjeść ze słoiczka zawartość.
Sisi & Me - Lawendowa - Kula do kąpieli z olejkiem kokosowym i masłem shea o działaniu nawilżającym. Nowa marka - dla mnie, którą chętnie poznam. Wybrałam dla siebie umilacz do kąpieli w formie kuli do kąpieli. Zapach lawendy- to jeden z moich ulubionych. Kula wygląda uroczo - ma śliczny fioletowy kolor i zapakowana jest w folię zawiązaną fioletową wstążeczką.
Nested - Szczotka do włosów z włosiem dzika. Podobno żaden dzik nie ucierpiał- także bardzo z tego powodu się cieszę. Szczotka jest wykonana bardzo dokładnie. Wygląda naturalnie i świetnie. Póki co- mam za sobą pierwsze "czesanko" i jestem pozytywnie zaskoczona. Zobaczymy jak będzie za jakiś czas.
Teraz czas na testy i oczywiście recenzje po wypróbowaniu wszystkiego.
RÓŻĄ BYĆ! - różany krem przeciwzmarszczkowy na noc od Papilio naturals, który udało mi się wylicytować
w swopie. 😍
Jest to krem wyrabiany ręcznie. Jest to Nocna pielęgnacja cery dojrzałej, suchej oraz normalnej. (W moim przypadku suchej). Krem posiada :
★ masło shea
★ olej z awokado
★ macerat z płatków róży stulistnej
★ olej z nasiok dzikiej róży
★ macerat marchewkowy
★ wit. E oraz olej kokosowy.
Jest to krem składający się w 100% z naturalnych składników aktywnych. To mnie zauroczyło. Opakowanie samo w sobie jest małe, poręczne. Bardzo podoba mi się szata graficzna. 😍
Zapach ma nie zbyt przyjemny, nie wiem do czego go porównać lecz mi nie przeszkadza. Konsystencja lekko żółta. Przypomina mi formę pianki. Po nałożeniu produktu na twarz daje efekt topienia się i to jest niesamowite. 💓
Wystarczy odrobina na skórę i w pełni się sprawdza. Wymagane jest użycie go w ciągu 3 miesięcy od otwarcia, więc muszę się spieszyć. 😋
Tak jak zalecane jest, stosuję go tylko na noc co drugi dzień. Nie byłabym chyba taka odważna aby posmarować się nim rano, ponieważ jest tłusty, więc nie wiem czy podkład by się na nim utrzymał. Długo się wchłania w skórę lecz to też mi nie przeszkadza.
Rano po przebudzeniu, moja skóra jest gładka, nie pojawiają się suchości jak to zwykle u mnie bywało. Zniknęły mi już w pewnym stopniu suche plamy, które miałam jakiś dłuższy czas pod okiem i koło ust.
Po nałożeniu jego na całą twarz mam wrażenie, że przez macerat marchewkowy moja karnacja nieco się ściemnia. 🤣
Bardzo jestem z niego zadowolona. 💓
Dziękuję @Dresscloud za wygranie swopa i przetestowanie tego produktu.
A Wam kochane Clouders, za każdy kryształek, bo bez Was nigdy nie udałoby mi się go wygrać.
Buziaki
Dudziacam.
Próbka kremu Różą Być od Papilio naturals. Korzystając z kremu miałam wrażenie że po raz pierwszy w życiu używam produktu stworzonego z całkowicie naturalnych składników.❤️ Po pierwsze sam zapach kremu to w mojej opinii naturalny zapach masła karite. Konsystencją krem przypomina mocno ubitą śmietankę dodatkowo mocno napowietrzoną.😊 Jest to bardzo treściwy krem, konkretny i dość mocno natłuszczający. Początkowo obawiałam się że przy mojej cerze mieszanej okaże się za tłusty, jednak moje obawy były na wyrost. Pomimo mocnej konsystencji twarz się nie świeci, no może przez chwilę zaraz po użyciu. Po dokładnym rozsmarowaniu skóra staje się gładka i dobrze odżywiona.😊 Z pewnością jest to produkt, który sprawia wiele przyjemności podczas stosowania ze względu na konsystencję, dodatkowym atutem jest jego wydajność. Wystarczy niewielka ilość dosłownie aby pokryć całą twarz. Z pewnością sięgnę po pełnowymiarowy produkt.
Zobacz postPodobne produkty



