Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 01.03.2020 przez indzioolek
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o LaQ - Peeling myjący do ciała, Pralinka
Peeling myjący do ciała od Laq.
Peeling zamknięty został w niewielkim słoiczku o pojemności 220g. Produkt w konsystencji jest dosyć mocno treściwy ale nie stracił na puszystości. W zapachu czuć tak subtelnie pralinki, że szybko znikają wśród innych aromatów łazienkowych.
Zaaplikowany na skórę ciała pokazuje jaki z niego prawdziwy zdzierus. Ma w sobie kryształki cukru ale coś jeszcze co nie jestem w stanie zidentyfikować. Nie mniej jednak cudownie złuszcza martwy naskórek. Skóra ciała po jego użyciu jest bardzo gładka i delikatna w użyciu. Nie wysuszył ani nie uczulił, podrażnień również brak tak jak i nawilżenia. Za to balsam po jego użyciu rewelacyjnie się wchłania.
Peeling myjący Pralinka, Laq
Peeling mieści się w 200ml opakowaniu, więc spokojnie mogę powiedzieć, że starcza na jakieś 5 użyć. Ma wspaniałą, piankową konsystencję. Zanurzone w nim drobinki cukru świetnie masują. Są one dosyć duże, więc powiedziałabym że peeling jest niezłym zdzierakiem. Osobiście używam go zamiennie z żelem pod prysznic. Peeling świetnie oczyszcza, myje i pielęgnuję skórę. Po jego użyciu skóra jest ładnie nawilżona i pięknie pachnie czekoladą
Kosmetyki LaQ ostatnio są coraz bardziej popularne. W grudniu zużyłam ich pralinkowy peeling myjący do ciała, więc najwyższy czas napisać o nim coś więcej. Kosmetyk umieszczony jest w plastikowymi, płaskim słoiczku. Opakowanie jest wygodne, łatwo można wydobyć zawartość. Szata graficzna przyciąga wzrok, zwierzątko jest urocze! ❤️ Kosmetyk ma postać puszystego musu, w którym zatopione zostały drobinki cukru. Zapach jest śliczny, takie czekoladowe cukierki, aż chciałoby się zjeść. Peeling w kontakcie z wodą trochę się pieni. Nie jest to mocny zdzierak, ale produkt dobrze oczyszcza i wygładza ciało, usuwa martwy naskórek. Skóra jest miękka i delikatna w dotyku. Peeling nie wysusza ani nie podrażnia. Polubiłam go nie tylko za przepiękny zapach, ale też za dobre działanie. 😉
Zobacz post
Peelingowanie to mój ulubiony rytuał. Ciągle testuje nowe produkty bogate w olejki - od naturalnych, czasami po te mniej Jednym z bardziej przeze mnie lubianych w ostatnim czasie stał się peeling Pralinka marki LaQ. Chociaż nazwali go "Pralinka", dla mnie to chałwa w czystej postaci - zarówno jeśli chodzi o zapach, jak i konsystencję(wygląd). W białej masie, która jest dość zbita, ale przy nakładaniu bardziej przypomina mus, skrzą się drobinki cukru trzcinowego które delikatnie masują naszą skórę. Delikatne detergenty dodatkowo oczyszczają, a zawartość olejków sprawia że na naszej skórze pozostaje ledwo wyczuwalny film ochronny.
Bardzo podoba mi się design opakowań marki, które wyróżniają się na tle innych - konkurować tutaj może trochę Yope, które również ma zwierzaki na swoich produktach. Trochę może prześmiewcze, a jednak bardzo ludzkie pozy w zwierzęcym wydaniu. Poza tym opakowania są bardzo praktyczne.
Całościowo prezentuje się zacnie, a skład jest tutaj bardzo dobry. Niestety jednym z mankamentów jest to, że to edycja limitowana i już prawie nigdzie nie można go kupić.
Podobne produkty




