2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 02.01.2020 przez martaako

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Petal Fresh - Szampon do włosów, Wygładzający, Rose & Honeysuckle

Szampon Petal Fresh Rose & Honeysuckle

Szampon Petal Fresh Rose & Honeysuckle
Po szampony Petal Fresh sięgam zawsze gdy nie mam czym umyć w głowy, a nie mam pomysłu na nic konkretnego do przetestowania. Dla mnie ich dużą zaletą jest dostępność w każdym Rossmanie. Tego konkretnego to moje drugie opakowanie. Według producenta ma zapewnić włosom gładkość i elastyczność, czego raczej nie robi, ale za to jest łagodny i dobrze myje. Pewnie jeszcze kiedyś znajdzie się w mojej łazience

Zobacz post

Petal Fresh Szampon do włosów, Wygładzający, Rose & Honeysuckle

Szampon do włosów od Petal Fresh Kupiony przez pomyłkę niestety a może stety Składając zamówienie w Rossmannie, kupiłam szampon w wersji Grape Seed & Olive Oil, robiąc zamówienie pani w sklepie pewnie przez pomyłkę wrzuciła mi wersję Rose & Honeysuckle i dopiero zorientowałam się w domu, a przy obecnej sytuacji, nie reklamowałam tego i postanowiłam przetestować tą wersję. Zadaniem producenta głównym zadaniem tego szamponu jest wygładzenie włosów. Szampon mam dopiero od tygodnia, ale jestem na razie pozytywnie zaskoczona. Mimo braku slsów dobrze się pieni. Widać, że jest delikatny dla włosów, na razie używam go bez odzywki, żeby sprawdzić jak wpływa sam szampon. I ja widzę do tej poty same plusy bo wygładza delikatnie, włosy się mniej puszą i łatwiej rozczesują. Po skończeniu tego szamponu na pewno kupie wersję Grape Seed & Olive Oil, żeby też przetestować

Zobacz post

Petal Fresh Szampon do włosów, Wygładzający, Rose & Honeysuckle

Szampon Petal Fresh kupiony w drogerii Rossmann, jedynie tym razem zdecydowałam się na wersję Rose & Honeysuckle. Te szampony i odżywki genialnie się u mnie sprawują i zdecydowanie znajdują się w czołówce ulubieńców. Szampon ten ma bardzo ładny zapach, bardzo delikatny. Jest to chyba moja ulubiona seria jeśli chodzi o zapachy, chociaż może na równi z wersją winogronową. Włosy po tym szamponie dużo łatwiej rozczesać (ja mam suche i kręcone i zawsze mam z tym problem), a po wyschnięciu włosy przepięknie błyszczą, a do tego są jedwabiste w dotyku. Podoba mi się również jak się układają. Mam wrażenie, że od kiedy używam produktów tej marki są w znacznie lepszej kondycji .

Zobacz post

Moje odkrycia roku 2019

Zabawa do której nominowała mnie nasza kochana @dastiina, a mianowicie zdjęcie pod tytułem "Moi ulubieńcy/odkrycia roku 2019". Nie mogłabym zrobić zdjęcia ulubieńców roku 2019 bo byłoby ich z pewnością za dużo. Ten rok obfitował w świetne produkty, często w stałych bywalców mojej kosmetyczki, czyli produkty, które notorycznie raz za razem odkupowałam, gdy się skończyły. Dlatego postanowiłam umieścić na zdjęciu 5 produktów, które poznałam dopiero w roku 2019 i totalnie za nimi przepadłam.

krem na noc Glamglow - Good in bed. Krem ten świetnie sprawdza się do skóry suchej i przesuszonej. W wietrzne i zimne dni to mój ratunek dla skóry, która jest nieprzyjemna i spięta. Krem ma przepiękny zapach marakui, jest niesamowicie wydajny i mocno odżywiający naszą cerę (jest dość tłusty w konsystencji).
maska do ust Laneige - Lip Sleeping Mask. Od zawsze mam problem z ustami, które są przesuszone i czasem pękają. Pomadki nie pomagają, a jeśli już to jest to efekt na max 30 minut (głównie zimą). Ta maska cudownie nawilża usta, pozbywa się suchości, a usta są miękkie i przyjemne w dotyku. Stosuję ją często na noc i wtedy budzę się z super odżywionymi ustami.
marka Petal Fresh - tutaj muszę pochwalić całą markę, ponieważ przez ten rok kupiłam niezliczoną ilość tych szamponów i odżywek w różnych rodzajach. Od kilku miesięcy nie stosuję innych produktów do mycia włosów. Szampony i odżywki te sprawdzają się genialnie. Mam suche i raczej cienkie włosy, a po nich są one gładkie i przyjemne w dotyku. Nie plączą się tak, jak dotychczas i rozczesywanie ich nie jest już aż takim problemem.
podkład Dior Forever Skin Glow. Uwielbiam podkłady Diora, ale często je zmieniałam pomiędzy wersjami, natomiast ten mam już nie wiem nawet którą buteleczkę z rzędu. Odcień jest wręcz idealnie dobrany do mojej karnacji. Do tego dobrze kryje, nie zapycha i daje lekkie rozświetlenie twarzy, która wygląda promiennie i zdrowo. Jest to zdecydowanie najlepszy podkład dla mnie, jaki Dior kiedykolwiek wypuścił.
puder transparentny Yves Saint Laurent All Hours. Do tej pory używałam sypkich pudrów transparentnych do utrwalenia makijażu i zmatowienia strefy TT, jednakże od kiedy poznałam ten produkt nie wymieniam go na żaden inny. Ten puder jest po prostu świetny. Doskonale matuje, a efekt utrzymuje się bardzo długo. Nie zapycha i daje fajny efekt tzw 'blura'.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem