6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 29.12.2019 przez moniqueee

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Hasco-Lek - Maść ichtiolowa

Hasco-Lek Maść ichtiolowa

Maść ichtiolowa znajduje się w mojej apteczce już od dawna. Kupiłam ją na szybsze odprowadzenie ropy, tak poleciła mi pani w aptece. Kiedyś miałam taki przypadek, że oderwałam skórkę przy paznokciu i niestety to miejsce mi spuchło i zebrała się w nim ropa. Ta maść faktycznie bardzo dobrze mi pomogła. Ropa wypłynęła a rana mogła się zagoić.
Aktualnie używam jej gdy mam na skórze bolącą, podskórną niedoskonałość. Maść pozwala szybciej wyjść jej na zewnętrz, a potem zostaje ją wygoić.
Maść jest gęsta, ma czarny kolor i intensywny, niezbyt ładny zapach. Trzeba też uważać aby nie pobrudzić nią jasnych ubrań.
Pomimo że nie jest przyjemna w stosowaniu to przynosi zadowalające efekty. 😊

Zobacz post

Hasco-Lek Maść ichtiolowa

Hasco-Lek, Maść ichtiolowa.
Produkt, na zakup którego skusiły mnie opinie w Internecie. Jest masa filmików, które pokazują cudowne działanie i przez to trochę się zawiodłam. Maść działa, ale nie na wszystko. Liczyłam głównie na pomoc przy głębokich niedoskonałościach, które nie chcą wyjść, robią się bolesne stany zapalne i nie do końca sprawdziły się moje oczekiwania. W przypadku mniejszych niedoskonałości, nie tak głębokich maść się sprawdziła - po 2-3 godzinach potrafi wyciągnąć wszystko ze środka. To co jest ogromnym minusem to zapach. Nie jestem w stanie używać jej w okolicy nosa. Jest paskudny i bardzo intensywny, brat określił go jako przepalony olej. 🙈 Nie zastyga, więc bardzo trzeba uważać mając ją na twarzy, bo łatwo można ją zetrzeć, a przez swój kolor jest mocno brudząca.

Zobacz post

Hasco-Lek Maść ichtiolowa

Maść z sulfobituminianem amonowym to nic innego jak najzwyklejsza na świecie maść ichtiolowa.

Zastosowanie w kosmetykach znalazła wśród dziewczyn borykającym się z niechcianymi gośćmi na twarzy i ciała tymi bolącymi wulkanami w najgorszej postaci. To właśnie z nimi radzi sobie najlepiej. Maść wyciąga wszystko w szybkim tempie, dzięki czemu można bezproblemowo "dziadów" się pozbyć, wszystko się ładnie goi.
Niestety zapach jest okrutny, według mnie jak daje gorącym asfaltem, ale można to przecierpieć dla takiego efektu.
Trzeba też przy niej bardzo uważać, bo ubrudzone rzeczy są praktycznie nie do doprania z brązowej i tłustej mazi.
Opakowań w tubce zawiera 20g i starcza na wieki.

Zobacz post

Hasco-Lek Maść ichtiolowa

Maść ichtiolowa 10% to produkt, który polecili mi moi rodzice w przypadku problemów z wyciągnięciem drzazgi z ciała dziecka. Mojemu najmłodszemu powbijało się kilka bardzo drobnych drzazg i nie dało się z żadnego końca złapać pęsetą.😟 Rodzice poradzili mi że maść ichtiolowa ma działanie ściągające i pomaga w tego typu rzeczach. Przyznam że jestem już po drugiej aplikacji i drzazgi zdają się być bliżej skóry i mam nadzieje że lada moment łatwo je wyjmę. Jeżeli macie podobny problem to radzę z tego skorzystać kosztuje niespełna 5 zł a ma także działanie bakteriostatyczne.😊

Zobacz post

Hasco- lek maść ichtiolowa

Maść ichtiolowa.

To specyfik, który kupicie za kilka złotych w aptece. Chyba każda choć raz miała z nim do czynienia.
Maść idealna jest dla mnie w przypadku, gdy wbiję sobie drzazgę. Wystarczy trochę maści, kawałek gazy i plasterek, i po kilku godzinach drzazga sama się wyślizgnie. Zdarzało się też bratu użyć jej na zmiany trądzikowe, gdzie maść ładnie je złagodziła aż po pewnym czasie zniknęły ropne zbiory. Maść owszem, ma brzydki zapach i brązowy kolor, ale najważniejsze, że jest skuteczna. Ta zamknięta jest w opakowaniu o pojemności 20 g. Maść jest bardzo wydajna, stosować ją można 1-2 razy dziennie.

Zobacz post

Skincare challenge

SKINCARE CHALLENGE #8
Mam nadzieję, że żadna mnie nie zastrzeli za to, że jestem aż tak do tyłu, ale praca robi swoje.
Kosmetyki, których chciałabym się pozbyć w roku 2020.
Na pierwszy rzut apteczna maść ichtiolowa, znana jako maść sulfobituminianem amonowym (acha, niech to któraś powie w aptece, stawiam kawę 🤭). Często używam jej na noc, smarując miejsce, gdzie rośnie nieprzyjaciel. Szybciej wyciąga zanieczyszczenia z buzi i przy wprawie i dobrze obranej technice peyszcze szybciej znikają. Chciałabym żyć w takiej harmonii z moją buzią, żeby o niej zapomnieć.
Jako drugi kosmetyk wysuwa się CARBO DETOX od Bielendy. Kiedy przedobrzę z fast foodem lub słodyczami, uspokaja moją cerę. To bardzo dobry krem, który biedawno zdenkowałam i teraz wykańczam peóbki. Na ten moment nie wyobrażam sobie, by nie mieć go w łazience na czarną godzinę. W tym roku jednak chciałabym albo znaleźć coś lepszego pod względelm składu, albo całkowicie się go pozbyć.
Jako ostatni kosmetyk uplasował się żel do mycia buzi. Nie chodzi o to, że zamierzam wykluczyć Bielendę ze swojej pielęgnacji, bo to drugi kosmetyk tej firmy, którą zresztą uwielbiam. Bardziej zależy mi na tym, by całkowicie odejść od żeli do mycia buzi na rzecz pianek. Dlatego denkuję ten żelwk i zaopatruję się w piankowe wersje kosmetyków do oczyszczania.

Zobacz post

Maść ichtiolowa

Nie wiem dlaczego jeszcze nie posiadam tej maści i pierwszy raz użyłam jej niedawno u mamy, przecież ona zmienia życie!! a cóż to takiego? Nic innego, jak maść ichtiolowa, a dokładniej maść z sulfobituminianem amonowym. Kiedyś czytałam o tej maści, która była polecana szczególnie przy wypryskach podskórnych, które ciężko czymkolwiek zwalczyć. Przed świętami na mojej twarzy pojawił się taki przyjaciel, ale po dwóch użyciach tej maści, znikł. Maść jest naprawdę skuteczna, mimo tego, że używam jej krótko, uważam że jest ŚWIETNA. Mój tata używał jej przy stanach zapalnych, z którymi się borykał i bardzo mu pomagała. Maść sama w sobie jest brązowa, co widać na zdjęciach. Dlatego jest trochę problematyczna, jeśli chodzi o jej używanie, zwłaszcza na noc - trzeba uważać, żeby nie pobrudzić pościeli. Ma ona również intensywny zapach, trochę nieprzyjemny, ale po jakimś czasie można się do niego przyzwyczaić. Przypomina mi trochę zapach paliwa, tylko że dużo mocniejszy. Jej konsystencja jest raczej płynna, więc należy ją wyciskać ostrożnie. Maść ichtiolowa nie jest droga, można ją dorwać za kilka złotych, a naprawdę działa super na wszelkie wypryski. Zdecydowanie zakupię opakowanie dla siebie!

Zobacz post
1