Opis produktu
Słodkie maliny, soczyste czerwone jagody, kwitnąca róża i porządna porcja temperamentu z kroplą zmysłowości. To wszystko kryje w sobie woda perfumowana dla kobiet Jimmy Choo Blossom, której kompozycja zapachowa zapewni Ci niejeden komplement.
-owocowo-kwiatowy zapach
-dla kobiety, która chce się poczuć pewna siebie
-idealny na wiosnę i lato
Produkt dodany w dniu 28.12.2019 przez martaako
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Jimmy Choo - Woda perfumowana, Blossom EDP
Jimmy Choo, Blossom EDP
Zapach nazwałabym mydełko owocowe. Bo zapach jest nijaki, bardzo delikatny. Przy pierwszym psiknięciu w nutach głowy według opisu powinniśmy czuć maliny, cytrusy, jagody, tymczasem w moim odczuciu zapach jest na tyle subtelny, że to tak, jakbym umyła dłonie w zapachowym, owocowo-kwiatowym mydle. Niby owocowo, a jednak mdło. W ogóle dla mnie Blossom się nie rozwija, nie przechodzi w kolejne fazy nut zapachowych, a przecież niby w sercu powinnam wyczuwać pachnący groszek i różę, nie mówiąc już o podstawie, czyli drzewie sandałowym (które uwielbiam) i piżmie, które powinny zostać w podstawie i towarzyszyć nam najdłużej.
Ponadto ta woda perfumowana jest jedynie bliskoskórna, projekcja praktycznie żadna, nie ma tzw. ogona.
To są moje odczucia, ale za to zapach bardzo spodobał się mojej córce, więc może jest też tak, ze z wiekiem węch się przytępia i potrzeba mocniejszych doznań zapachowych?
Podsumowując: Blossom przeznaczony jest dla młodych, radosnych dziewczyn, kobietom w wieku dojrzałym raczej odradzam
Moja ocena to 3/5
Moja kolekcja zapachów Jimmy Choo
Do tej marki mamy spory sentyment. Były to moje jedne z pierwszych zapachów, kiedy dopiero zaczynałam poznawać zapachy i budować swój gust. Jako, że zapachów miałam wtedy niewiele, to Flash i Jimmy Choo EDP stale były przeze mnie używane i stąd też mam z nimi wiele dobrych wspomnień. Dostawałam także wiele komplementów, kiedy je nosiłam. Niestety zapachy te poprzechodziły już reformulacje, a szkoda, bo pierwotne były naprawdę udane, trwałe i tanie. Teraz niestety mam wrażenie, że jednak czegoś brakuje. Mimo to dalej sentyment pozostaje i gdzieś tam w głowie zawsze pewnie będę do nich pozytywnie nastawiona.
Flash - różowy pieprz, truskawka, tangeryna, tuberoza, biała lilia, jaśmin, heliotrop, białe drewna
Jimmy Choo - gruszka, mandarynka, nuty zielone, orchidea, toffee, paczula
I Want Choo - brzoskwinia, mandarynka, jaśmin, czerwona lilia, wanilia
Blossom - malina, czerwone jagody, cytrusy, groszek pachnący, róża, białe piżmo, drzewo sandałowe
Druga miniaturka perfum, która bardzo mi się spodobała, a dostałam ją od Kasi @icecold .
Te perfumy, to coś co bardzo mi się kojarzy z dwoma zapachami, VS Bombshell oraz Versace Bright Crystal.
To taki typowy bardzo kobiecy, owocowy zapach.
Ja lubię takie owocowe słodziaki, więc bardzo przypadły mi do gustu.
Jednak nie jest to zapach, po który sięgałabym tak dzień w dzień, bo są naprawdę mega słodkie.
Na plus podobnie, jak w poprzednich perfumach mega trwałość.
Wyczuwam je na skórze, cały czas z taką samą intensywnością, aż do czasu kąpieli.
Jimmy Choo, Blossom, Woda Perfumowana
Wiosną stawiam właśnie na takie dziewczęce owocowo-kwiatowe zapachy. Lubię sięgać po zapachy od Jimmy Choo, bo są słodkie i takie bardzo dziewczęce. Wiem, że nie grzeszą trwałością, ale cenowo są przystępne, więc nie oczekuję cudów. Bardzo podoba mi się buteleczka tych perfum, wykonana z cieniowanego różowo-krystalicznego szkła z kryształową zatyczką, wygląda naprawdę super. Na początku zapach jest słodki , malinowy z czerwonymi owocami, a gdzieś tam na końcu cytrusowa nutka. Potem pojawia się róża . Ogólnie zapach bardzo w moim typie i choć mało trwały to uwielbiam go używać
Głowa: malina, cytrusy, czerwone owoce
Serce: róża, groszek wiosenny
Podstawa: piżmo, drzewo sandałowe
Moi zapachowi ulubieńcy tegorocznego lata. Na każdą porę roku staram się wyłonić moje top 5 zapachów, które używam najczęściej, także przyszła również pora na wybranie obecnych ulubieńców.
Jo Malone Lime Basil & Mandarin - zapach mocno cytrusowy, zawiera zielone nuty. Mocno tutaj wyczuwalna jest limonka i mandarynka. Oprócz tych trzech nut znajdziemy tutaj również bergamotkę, wetiwer, tymianek, paczuli, fiołek, bez, miętę. Ziołowość w tym zapachu jest mocno przykryta cytrusami, co również sprawiła tutaj duża dawka bergamotki. Zapach jest mocno odświeżający, raczej krótko utrzymuje się na skórze. Świetnie spisze się w upały.
Dior Rose N'Roses - zapach dla wielbicielek róży. Ten zapach to róża zamknięta w przepięknym flakoniku z kokardką i ta nuta uderza nas najbardziej od samego początku. W tle wyczuwalne są również takie nuty jak piżmo, geranium, bergamotka czy mandarynka. Zapach średnio długo utrzymuje się na skórze, jest dziewczęcy i romantyczny.
Guerlain Aqua Allegoria Pera Granita - seria Aqua Allegoria to moi letni i wiosenni ulubieńcy. Są to zapachy raczej lekkie, idealne w ciepłe dni, nieprzytłaczające, wesołe. Pera Granita jest owocowa i cytrusowa. Najbardziej wyczuwalne nuty tutaj to właśnie grejpfrut, a także gruszka, cytryna, bergamotka, kwiat pomarańczy czy piżmo. Zapach ten również średnio-długo utrzymuje się na skórze. Bardzo podoba mi się ta buteleczka, jest niesamowicie zgrabna i wykończona z dbałością o szczegóły.
Lancome Tresor in Love - zapach, który ma dla mnie ogromny sentyment, bo od tego zapachu zaczęła się moja kolekcja droższych zapachów i pierwszy raz kupiłam go kiedy była jego premiera w Douglasie w gimnazjum. Teraz będzie to moja kolejna buteleczka i dalej zapach pachnie dla mnie równie niesamowicie. Perfumy są owocowo-pudrowe, mocno dziewczęce, romantyczne. W nutach zapachowych znajdziemy tutaj różę, nektarynkę, brzoskwinię, gruszkę, fiołka, czerwony pieprz czy piżmo. Zapach ten u mnie długo utrzymuje się na skórze.
Jimmy Choo Blossom - najbardziej kwiatowa propozycja z powyższych, mocno osłodzona owocami. Jest to zapach bezpieczny, spodoba się większości osób, nie jest przytłaczający, a lekki i wyważony. Będzie pasował również nastolatkom. W nutach zapachowych znajdziemy malinę, porzeczki, sweet pea, cytrusy, różę, piżmo i drzewo sandałowe. Zapach nieskomplikowany, ale ładny. Świetnie sprawdzi się właśnie porą letnią. Raczej krótko utrzymuje się na skórze.
Wiosna za pasem, także zapraszam na wiosenne inspiracje zapachowe. Wiele zapachów w mojej kolekcji stosuję w danym sezonie/podczas danej pogody. Latem i wiosną nieszczególnie lubię zapachy ciężkie i aromatyczne, chyba że wieczorem, za to zimą i podczas deszczu stosuję głównie takie. Także słońca za oknem już coraz więcej oraz coraz większą ochotę mam na zapachy kwiatowe, lekkie lub orzeźwiające.
Miss Dior Blooming Bouquet - jest to propozycja dla fanów wszystkich mocno kwiatowych zapachów. Dla mnie to kwieciarnia zamknięta w małej różowej buteleczce z przepiękną kokardką. Jest to głównie mieszanka peonii i róży damasceńskiej otulona piżmem. Świetna wiosenna pozycja.
Bottega Veneta Eau Sensuelle - pozycja bardziej specyficzna. Tutaj motywem przewodnim dla całej serii jest skóra, jednak skóra w tej wersji jest mocno przyćmiona białym kwiatami (dużo tutaj jest gardenii), a także osładza ją brzoskwinia. Na pewno nie spodoba się ten zapach każdemu, bo jest inny niż inne pozycje w mainstreamowych bestsellerach, ale na pewno jest to kompozycja warta uwagi.
Jimmy Choo Blossom - zapach ten to typowy owocowy słodziak. Znajdziemy tutaj między innymi - maliny, porzeczkę, sweet pea czy cytrusy. Coś dla fanów typowo owocowo-kwiatowych zapachów.
Jimmy Choo L'eau - zapach piękny w swojej prostocie. Króluje tutaj peonia, nektarynka i hibiskus. Zapach ten jest bardzo wyważony i mam wrażenie, że ma idealne proporcje składników. Jest lekki, ale wyczuwalny i całkiem długo utrzymuje się na skórze.
Guerlain Aqua Allegoria Pera Granita - zapach mocno cytrusowy, orzeźwiający i lekki. Zawiera w sobie między innymi grejpfruta, gruszkę, cytrynę czy bergamotkę. Wszystko to otulone piżmem i drzewem cedrowym tworzy naprawdę wyjątkową kompozycję. Bardzo często po niego sięgam. Jest lekki, niezobowiązujący i stąd też idealny na co dzień.
Viktor & Rolf Flowerbomb edt - to chyba ostatni sezon dla tego flakoniku w mojej kolekcji bo jest już na wykończeniu, stąd też widać jak bardzo go lubię. Ta pozycja jest podobna do Pera Granity - mocno cytrusowa i orzeźwiająca. Najbardziej wyczuwalne tutaj nuty to mandarynka, paczuli, różowy pieprz i frezja. Całkiem długo utrzymuje się na skórze, a przy tym również wyczuwalny jest w otoczeniu.
Vera Wang Flower Princess - wiosenna wersja podstawowego zapachu jakim jest Princess, którą udało mi się zdobyć w swopie. Zapach ten jest lekki, dziewczęcy i dobrze sprawdzi się w ciepłe dni. Jest to burza białych kwiatów połączona z mandarynkami, mimozą i różą. Dużo tutaj kwiatów. Zapach jest mocno kwiatowy i będzie idealna pozycja dla fanek typowo kwiatowych zapachów.
Woda perfumowana Jimmy Choo Blossom, na którą zdecydowałam się, ponieważ skusiła mnie chęć kupienia sobie nowego zapachu na okres wiosenny. Chciałam coś lekkiego, mogło to być coś słodkiego albo kwiatowego. W końcu zdecydowałam się na zapach marki Jimmy Choo. Markę znam i uwielbiam zapachy z jej portfolio. Idealnie trafiają w moje gusta i każdy z kolei, który zostaje wydany na rynku podoba mi się . Zapach jest słodko-owocowy, ale ta słodkość nie jest dusząca ani zbyt silna. Najbardziej wyczuwalne nuty to malina, sweet pea, czerwona porzeczka, cytrusy, róża i piżmo. Zapach dość długo utrzymuje się na skórze, można go stosować zarówno na dzień, jak i na wieczór. Polecam .
Zobacz post
Rodzina bardzo dobrze mnie zna i w tym roku otrzymałam takie oto perfumiarskie prezenty . Ja oczywiście jestem w siódmym niebie, ponieważ uwielbiam zapachy, a te co otrzymałam przypadły mi do gustu w 100%. Dostałam zapach Jo Malone - Mimosa & Cardamom, który jest zapachem bardzo eleganckim i kobiecym, idealnym na co dzień do pracy. Kolejnym zapachem był Flowerbomb od marki Viktor & Rolf, który jest na mojej osobistej liście bestsellerów od kiedy tylko pojawił się w sprzedaży. Zapach ten miałam, ale już jakiś czas temu mi się skończył, więc też sama planowałam jego zakup. Także tutaj pozycja trafiona w dziesiątkę. Flowerbomb to kwiatowo-owocowa bomba, bardzo ciepła i intensywna. Jest to zapach zimowy lub wieczorny. Raczej nie zda egzaminu w środowisku biurowym, bo jest bardzo słodki. Przyjemnie otula skórę niczym ciepły szal wokół szyi. Zostawia po sobie ogon, także trzeba uważać, żeby z nim nie przesadzić. Niesamowicie długo trzyma się na skórze. Trzecim zapachem było Jimmy Choo Blossom, który również miałam okazję testować i przepadłam za nim. Zapach jest typowo kwiatowo-owocowy, idealny na wiosnę i również świetnie spisze się na co dzień. Uwielbiam zapachy tej marki, bo niesamowicie długo trzymają się na skórze.
Zobacz postPodobne produkty



