Bebe
Young care, Peeling i żel do mycia twarzy, Skóra mieszana i tłusta
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 09.06.2018 przez kamilja
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bebe - Young care, Peeling i żel do mycia twarzy, Skóra mieszana i tłusta
Czy widzicie to co ja?
Taką WIEEEELKĄ paczkę z Niemiec dzisiaj otrzymałam.
Umówiłam się na "swap" z jedną Dziewczyną z Niemiec i dziś dotarła do mnie paczuszka od niej.
Muszę Wam napisać, że wyciągając wszystko z pudełka pomyślałam, że jest świętym Mikołajem.
Znalazły się tu perełki, które bardzo chciałam przetestować, ale poza tym także słodkości - które na pewno niebawem znikną.
Co dostałam ?
Krótki liścik od Sary (bo tak ma na imię Dziewczyna, z którą się wymieniałam).
Poza tym słodycze:
żelki Haribo w formie sówek - jestem ich ciekawa,
moje ulubione lodowe cukierki, które wiem, że można kupić też w polskim Aldi i też czasem je kupuję tam,
chipsy sticksy paprykowe,
czekoladę Schogetten ciasteczkową,
orenżadki w proszku, które przypominają mi moje dzieciństwo.
Otrzymałam też dodatek w formie koralikowej bransoletki na grubszym sznureczku - bardzo lubię takie fajne dodatki.
No i najważniejsze TONA kosmetyków, mama jak odbierała paczke od kuriera śmiała się, że to paczka z kamieniami lub żywnościowa .
W paczce znajdują się:
Balea - żel pod prysznic z leniwcem. Produkt znam i kocham. Opisywałam go już w jednej z chmurek, dla przypomnienia - ma cudowny słodki, owocowy zapach. Mieszanka malin i limonki. Żel świetnie się pieni i oczyszcza ciało. Ma delikatną, kremową konsystencję. Cudo!
Balea - leniwcowy lotion do ciała. Tak samo uroczo wygląda i pachnie jak żel. Cieszę się, że go otrzymałam.
Balea - dwie maseczki do twarzy. Widziałam jedną z nich chyba u @sufcia72 i zapragnęłam mieć, a Sara czyta mi w myślach i dostałam.
Dresdner Essenz - pierniczkowa pastylka do kąpieli. Kiedyś wygrałam ją w swopie dzięki Kochanemu @Dresscloud i żałowałam, że nie mam do niej dostępu, a tu miła niespodzianka - pierniczek do mnie wrócił. Jest naprawdę pachnący i cudownie pozwala się zrelaksować w wannie. Tu macie bliżej o tym cudeńku: https://dresscloud.pl/p/473625/u02.0117.dastiina.5876a0163bfb8.JPG?v=1484169238
Dresdner Essenz - czekoladowa sól do kąpieli. Chciałam ją bardzo - kiedy zobaczyłam ją w swopie, a Sara zaskoczyła mnie i nie wiedząc o tym, że ją chcę - podarowała mi ją. Jestem bardzo jej ciekawa.
Maybelline BABY LIPS - dwie pomadki/balsamy do ust z limitowanej edycji - takiej u nas jeszcze nie widziałam! Brzmią ciekawie
Swiss - O Par - dwie maseczki do włosów - znam, ale tych wersji jeszcze nie miałam. Jednak jestem pewna, że tak samo cudownie się spiszą jak pozostałe - jakie testowałam.
BEBE - peeling do ciała - cudownie pachnie
Treaclemoon - mini lotion do ciała o zapachu liczi - słodziak.
Treaclemoon - spora buteleczka żelu pod prysznic także o zapachu liczi - taki sam słodziak jak wyżej .
Treaclemoon - cudo ! Miętowa mgiełka do ciała - marzyłam o niej od kiedy zobaczyła ją w swopie i już mam!
Treaclemoon - limitowana edycja z białą czekoladą - krem do rąk. Wiedziałam, ze ta edycja tam wychodzi i miałam obiecane, że coś się znajdzie w mojej paczce i znalazło! Posmarowałam ręce i teraz tak cudownie, czekoladowo pachną.
Treaclemoon - mleczko do ciała z tej samej biało-czekoladowej edycji. Jestem zachwycona tym cudownym zapachem.
Jak widzicie otrzymałam sporo kosmetyków, sporo nowości dla mnie i będą wielkie testy. Na pewno wszystko opisze i pokażę w innych chmurkach! Ja póki co jestem BARDZO zachwycona i nie dowierzam do teraz, że otrzymałam taką cudowną paczkę.
Zestaw - denko, a w jego skład dziś wchodzi:
Maska do twarzy L'Biotica ze śluzem ślimaka. Maski w płachcie nie są moimi ulubionymi, ale ta była dobrze wycięta, dzięki czemu dobrze trzymała się na twarzy i nie zsuwała się. Płyn, którym była nasączona również nie spływał, więc byłam zadowolona z jej działania. Po aplikacji skóra była gładka, miękka, nie pachniała inaczej niż przed aplikacją.
Evree Magic Rose dwufazowy płyn do demakijażu oczu - dobrze sobie radził z demakijażem, dobrze oczyszczał rzęsy i powieki. Nie podrażniał, nie uczulał, nie potrzeba było go bardzo dużo, żeby zmyć makijaż z oczu. Dobrze się sprawdzał zarówno przy mocnym jak i delikatnym makijażu. Nie pozostawiał tłustej nieprzyjemnej warstwy.
Peeling i żel w jednym Bebe - dość dobrze się sprawdził, bo mimo tego, że miał sporo drobinek peelingujących, to nie podrażniał skóry, nie wysuszał jej zbyt mocno. Miał przyjemną kremową konsystencję, dzięki czemu po aplikacji skóra była gładka, miękka, odświeżona i przyjemna w dotyku.
Peeling i żel w jednym Bebe. Kosmetyk ma dość skoncentrowaną i kremową konsystencję, drobinek peelingujących jest sporo, ale są bardzo delikatne, lekko wyczuwalne. Nie potrzeba dużej ilości produktu, żeby dobrze umyć powierzchnię skóry. Podczas aplikacji skóra otulona jest przyjemną warstwą kosmetyku, który nie podrażnia i dobrze oczyszcza. Po zmyciu skóra jest oczyszczona i gładka, ale wymaga dodatkowego nawilżenia, jak po każdym peelingu. Nie jest jednak wysuszona, bo kremowy żel dobrze wpływa na jej stan. Zapach jest delikatny, lekko wyczuwalny, przyjemny.
Zobacz postPodobne produkty

