Opis produktu
Hydrolaty to inaczej wodne wyciągi kwiatowe. Zachowują substancje aktywne roślin, z których zostały pozyskane, stanowiąc wielozadaniowe produkty do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów.
Róża damasceńska uprawiana jest w Dolinie Kazanłyku w Bułgarii od ponad 300 lat. W płatkach tego rodzaju róży kryje się wiele składników aktywnych. To źródło witaminy C, B i K, karotenu, flawonoidów i składnikó ...
Hydrolaty to inaczej wodne wyciągi kwiatowe. Zachowują substancje aktywne roślin, z których zostały pozyskane, stanowiąc wielozadaniowe produkty do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów.
Róża damas ...
Produkt dodany w dniu 11.12.2019 przez lubietox3
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Sylveco - Oleiq, Hydrolat, Róża damasceńska

Hydrolat jest zawarty w pięknej szklanej buteleczce, która posiada atomizer. Atomizer wytwarza delikatna mgiełkę i się nie zacina. Produkt szybko się wchłania i delikatnie nawilża skórę. Nigdy wcześniej nie miałam hydrolatu, ale pozytywnie się zaskoczyłam. Do włosów sprawdza się równie świetnie co do twarzy.
#DENKO 4/2025
Dziewięćdziesiąta piąta chmurka z denkiem. Jest to denko z kwietnia udało nam się zużyć 42 produkty. W pierwszej części znalazły się:
1. LOVE SKIN, Balsam do ciała Pearl Proteins, miał przyjemny zapach. Skóra po jego użyciu była odżywiona, nawilżona, gładka oraz miękka. Nie pozostawiał lepkiej warstwy na skórze, dzięki czemu można było od razu zakładać ubrania.
2. Fashion Professional, Moisture Care Complex, Keratin, Szampon do włosów z keratyną, miał on przyjemny zapach oraz żelową konsystencję. Włosy po jego użyciu są dobrze umyte, miękkie oraz trochę mniej się przetłuszczają. Włosy bez żadnych problemów rozczesują się oraz nie są splątane.
3. Balea, Żel pod prysznic Magic Fairytale, miał przyjemny zapach. Skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
4. Ziaja, Blubel, Żel pod prysznic żurawina poziomka, przyjemnie pachnie. Żel dobrze nawilżał i odświeżał skórę oraz pozostawiał ją miękką i gładką.
5. Zielone Laboratorium, Krem do twarzy, Ekstremalnie regenerująco-nawilżający, miał specyficzny zapach oraz lekką konsystencję, przez co dobrze rozprowadzało się go na twarzy oraz szybko się w nią wchłaniał. Skóra po jego użyciu była nawilżona, wygładzona oraz odżywiona.
6. Niuqi, Suchy szampon, Orginal Freshness, miał przyjemny zapach. Nie zostawiał na włosach białego proszku, jednak w razie pozostania nadmiaru proszku na włosach, bez problemu dało się go wyczesać. Dobrze odświeżał włosy pomiędzy standardowym myciem włosów oraz podnosił je u nasady dodając im objętości.
7. OLEIQ Hydrolat róża damasceńska, miał przyjemny różany zapach. Skóra po jego użyciu była odświeżona, oczyszczona oraz nawilżona. Włosy po jego użyciu były nawilżone oraz odświeżone.
8. Avon, Planet Spa, Heavenly Hydration, Nawilżający olejek do włosów, miał on przyjemny zapach. Włosy po jego użyciu były gładkie, lśniące oraz odżywione. Bez problemu rozczesywały się oraz nie plątały się.
9. Eveline, Krem-ratunek dla ekstremalnie szorstkich stóp, miał przyjemny zapach. Krem bardzo dobrze nawilżał, zmiękczał, wygładzał oraz koił stopy.
10. Nuxe, Prodigieux, Huile de Douche, Olejek pod prysznic, ma on przyjemny zapach oraz gęstą konsystencję, w której zatopione są drobinki złota. Skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
11. Stara Mydlarnia, Jolly apple, Żel do kąpieli i pod prysznic, miał przyjemny zapach pieczonych jabłek z cynamonem. Skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
12. Zielone Laboratorium, Odżywka do włosów, Wygładzająca, Olej Migdałowy i Len, miała przyjemny zapach oraz lekką kremową konsystencję. Włosy po jej użyciu stawały się wygładzone, nawilżone, błyszczące oraz miękkie.
13. Sielanka, Krem dobry na wszystko, miał przyjemny brzoskwiniowy zapach oraz lekką konsystencję. Skóra po jego użyciu była miękka, odżywiona oraz dobrze nawilżona.
14. Accentra, Sól do kąpieli, Let's Celebrate, Vanilla Sugar, miała przyjemny zapach. Po jej użyciu skóra była delikatna, nawilżona i miękka.
15. Garnier, Skin Naturals, Płyn micelarny 3w1, był on bezzapachowy. Bardzo dobrze radził sobie ze zmywaniem makijażu, nawet tego wodoodpornego oraz mocnego. Skóra po jego użyciu była dobrze oczyszczona, zmatowiona oraz odświeżona.
16. Nuxe, Huile Prodigieuse, Olejek suchy wielofunkcyjny do twarzy, ciała i włosów, miał przyjemny zapach oraz lekką oleistą konsystencję. Olejek nie zostawiał nieprzyjemnej tłustej warstwy na skórze, bo szybko się wchłaniał. Skóra po jego użyciu była nawilżona, wygładzona oraz odżywiona.
17. Bielenda Make-up Academie, Fluid matujący, idealnie dopasowywał się do skóry. Podkład dobrze matowił twarz oraz krył niedoskonałości, a przy tym nie podkreślał suchych skórek.
18. Kneipp, BIO-Olejek do ciała i twarzy, miał przyjemny zapach oraz lekką oleistą konsystencję. Olejek nie zostawiał nieprzyjemnej tłustej warstwy na skórze, bo szybko się wchłaniał w nią. Skóra po użyciu olejku była nawilżona, wygładzona oraz zregenerowana.
19. Maxbrands Marketing B.V., Spa Exclusives, Żel do mycia twarzy, dobrze oczyszczał skórę zarówno z zanieczyszczeń, jak i z resztek makijażu. Skóra po jego użyciu była oczyszczona oraz odświeżona.
20. Sanna 1972, Organiczny olej z owsa do pielęgnacji każdego rodzaju skóry i włosów, miał delikatny zapach, żółty kolor oraz oleistą konsystencję. Olejek sprawiał, że mniej niedoskonałości pojawiało mi się na twarz.Skóra po jego użyciu stawała się nawilżona oraz wygładzona.
21. Makeup Revolution, Bronzer, miał dobrą pigmentację, przez co trzeba było uważać żeby nie narobić sobie nim plam na skórze. Dobrze rozprowadzał oraz rozcierał się na skórze. Utrzymywał się na twarzy dość długo, bez ścierania się i osypywania się.
OLEIQ Hydrolat róża damasceńska, który zamówiłam na Sylveco. Kosztował on 33 zł. Można używać go do twarzy, ciała i włosów. Ma on przyjemny różany zapach, który wyczuwalny jest podczas używania go. Wystarczy niewielka ilość hydolatu, aby oczyścić całą twarz. Używam go przed makijażem jako tonik, aby stonizować twarz oraz po demakijażu, aby pozbyć się jego resztek. Nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry, a wręcz przeciwnie koi ją. Skóra po jego użyciu jest odświeżona, oczyszczona oraz nawilżona. Włosy po jego użyciu są nawilżone oraz odświeżone. Ma pojemność 100 ml i jest wydajna.
Zobacz post
Ten cudowny kosmetyk otrzymałam od kochanej @beaflame Jest to hydrolat z róży demascenskiej marki Oleiq. Bardzo lubię różane kosmetyki odkąd poznałam je bliżej podczas mojego pobytu w Bułgarii - ten kraj słynie z produkcji fantastycznych różanych kosmetyków. W tym hydrolacie zakochałam się od pierwszego użycia. Delikatna mgiełka o różanym zapachu cudnie działa na moją twarz. Moja skóra jest świetnie nawilżona i wygląda zdrowo. Póki co jeszcze nie stosowałam go na włosy, ale tej opcji chyba tez wypróbuję. Opakowanie jest mega wygodne, buteleczka bardzo poręczna, a atomizer działa bez zarzutu.
Z całego serca polecam ten produkt i jeszcze raz dziękuję Oldze za tak boski prezent!
Jeszcze niedawno nie słyszałam o istnieniu hydrolatów (!), a teraz już wiem, że będę je regularnie stosować 😊
To mój pierwszy hydrolat Oleiq od Sylveco - róża damasceńska. Do tej pory nie lubiłam kosmetyków w sprayu, którymi spryskuje się twarz. Nie lubiłam tego uczucia "zmoczonej" skóry, bo z reguły tego rodzaju kosmetyki wolno się wchłaniały (pomijam fakt, że mogły też dostać się do oczu i w związku z tym mogły spowodować pieczenie lub podrażnienie). Co ciekawe, do tej pory nie lubiłam też zapachu różanego czy marmolady o smaku różanym w pączkach 😅 I dlatego bardzo sceptycznie podeszłam do tego produktu, kiedy pani w eko drogerii mi go zapronowała.Zabrałam go jednak do domu i postanowiłam przetestować.
Efekt? Jestem zachwycona jego działaniem.
💚 koi podrażnienia i niweluje zaczerwienienia
💚dobrze nawilża
💚 ładnie pachnie
💚 nadaje skórze świeży wygląd
💚 dosyć szybko się wchłania
💚 wygładza skórę
💚 ma właściwości antybakteryjne
💚 hydrolat zamknięty jest w szklanej butelczce
Moja przygoda z hydrolatami dopiero się rozpoczyna.
DENKO 2/2020
Kolejny tydzień minął, kolejne denko.
Hydrolat Oleiq róza damasceńska - świetny, pięknie pachnący
Balea - peeling - żel do mycia ciała hibiskus i imbir. Cudowny z zapachu, kwiatowy, z bardzo drobnym peelingiem. Bardzo żałuję, że się skończył.
Mydło w kostce Alterra - werbena i imbir - świetne, jak wszystkie tej firmy, dobrze się sprawdza, nie podrażnia, pachnie i jest na prawdę wydajne
Żel do mycia ciała Marion - zielone jabłuszko. Można stosować go też jako szampon i tutaj sprawdził mi się również bardzo fajnie. Jedyny malusi minus to pod koniec ciężko się go wydobywa z zbyt twardej butelki. Dostałam go od @Kasia7212
Dezodorant Le Petit Marseiliais - granat. Na prawdę duża butla dezodorantu w sprayu, sprawdził się OK, jednak jest taki zwykły na co dzień, bez żadnej aktywności.
Żel do higieny intymnej Intimelle - wersja ochronna. Ok, nie podrażniał, dobrze mył.
Próbki Naturys krem do twarzy x2 - lekko, nawilżający krem, fajny na co dzień, myślę, że śmiało mogłabym go zakupić w większej wersji
Żel do mycia twarzy mini Balea - świetnie mył buzię, był delikatny i miał dziecięcy zapach. Jak na produkty Balea do twarzy to na prawdę super.
Maseczka w płachcie A bloom - arbuzowa - słaby efekt i mocno się lepiła. Dostałam ją od @Nataliette
Maseczka w płachcie Medius - rozjaśniajaca - również mocno lepiąca
Próbka Yves Rocher - przede wszystkim duszący, okropny zapach, według mnie jeden z gorszych z całego asortymentu YR
Hydrolat róża damasceńska firmy Oleiq. To pierwszy hydrolat po który sięgłam z kalendarza adwentowego SYLVECO, ponieważ kocham toniki / hydrolaty różane i miłość tutaj również była. Fajny tester 10ml, który pozwolił na dobre przetestowanie produktu - u mnie podwójna radość. Używam go by odświeżyć, nawilżyć skórę po jej umyciu. Po za tym działa też oczyszczająco czy przeciwzapalnie.
Bardzo podoba mi się jego zapach - pachnie cudnie takim naturalnym ogrodem różanym. Bardzo szybko się wchłania w buzię, na którą później nakładam kolejne etapy pielęgnacji.
Jedyny minusik za sprej - psika bardzo mocno, więc mocno zamykam oczy, psikam z 5 razy i rozsmarowywuję produkt palcami po całej twarzy, ale to nie ma nic wspólnego z samym hydrolatem.
Zgubiłam się przy 10 okienku kalendarza z sylevco, więc muszę nadrobić! Okienko 11 to hydrolat z róży marki oleiq. Hydrolaty uwielbiam i mam swoje ulubione. Wydaje mi się, że każda z nas zaczynała od różanych, bo to chyba najpopularniejsze hydrolaty, które zaczęły się pojawiać na rynku. Ja za różanymi średnio przepadam, odkąd poznałam masę innych. Ten hydrolat pachnie intensywnie różą. Zamknięty jest w buteleczce z atomizerem, który wyrzuca dość konkretną ilość produktu . Hydrolat świetnie odświeża buzię, przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji. Ekspresowo się wchłania, nie pozostawia lepiej warstwy. Fajny produkt, ale ja jednak celuję w inne hydrolaty.
Zobacz post
Jedenasty produkt z kalendarza Sylveco (wreszcie wrzucam właściwy dla daty) to hydrolat z róży damascenskiej. Produkt ma bardzo piękny, intensywny różany zapach. Mam z nim bardzo dziwne skojarzenie, ponieważ dla mnie pachnie dokładnie tak jak różany różaniec, który dostałam bardzo dawno temu, na komunie. Kosmetyk ma naturalny skład i może być używany jako tonik, mgiełka do twarzy lub baza do kosmetyków. Ja planuję dodać kilka kropel do kąpieli, albo zastosować olejek na twarz. Jak dla mnie jest to super produkt i pomyślę nad zakupem pełnowymiarowej wersji
Zobacz post
Okienka nr. 11 kalendarzy adwentowych. Tutaj znalazłam cudowny hydrolat z róży damascenskiej firmy Oleiq. Kocham hydrolaty / toniki i idą u mnie dosyć szybko, ale takie maleństwa tym bardziej mnie rozczulają. Uwielbiam wszystko co z różą, więc wzięłam go już w obroty i jest świetny. Więcej w osobnej chmurce.
Natomiast w kalendarzu Balea znalazłam kremik Q10 na zimę. Podejrzewam, że będzie miał bardziej tłustą konsystencję. Myślę, że na dniach go przetestuję, bo chyba pora jest idealna. Zapach na pierwsze powąchanie taki klasyczny, całkiem neutralny i przyjemny.
Podobne produkty






