Lirene
Fruit Power, Maseczka do twarzy, Żelowa, Arbuzowe Nawilżenie
24 na 24 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
OWOCOWY ZASTRZYK WITAMINOWY!
FRUIT POWER to owocowa seria żelowych maseczek, które sprawią, że Twoja skóra natychmiastowo odzyska blask oraz piękny wygląd.
ARBUZOWE NAWILŻENIE to maseczka o lekkiej, żelowej konsystencji, która dostarcza skórze niezbędnych składników oraz głęboko i intensywnie ją nawilża.
ARBUZ – źródło witaminy C, B1 oraz magnezu, fosforu i wapnia, długotrwale i ...
OWOCOWY ZASTRZYK WITAMINOWY!
FRUIT POWER to owocowa seria żelowych maseczek, które sprawią, że Twoja skóra natychmiastowo odzyska blask oraz piękny wygląd.
ARBUZOWE NAWILŻENIE to maseczka ...
Produkt dodany w dniu 30.11.2019 przez mysia302
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lirene - Fruit Power, Maseczka do twarzy, Żelowa, Arbuzowe Nawilżenie
Lirene, Fruit Power, Maseczka do twarzy, Żelowa, Arbuzowe Nawilżenie.
Maseczka kosztowała niewiele ponad 2zł. Opakowanie jest tak słodkie, że trudno przejść obok niego obojętnie. W składzie maseczki znajdziemy arbuz i zieloną herbatę. Po otwarciu uderzył mnie piękny, arbuzowy zapach co już wprawiło mnie w dobry nastrój. Konsystencja produktu jest galaretowata, dość mocno ścięta, co zdecydowanie nie ułatwia aplikacji. Cały czas musiałam uważać, żeby mi gdzieś nie spadła z ręki podczas nakładania. Po rozrowadzeniu jej kolistymi ruchami staje się przeźroczysta i powoli zastyga. Maseczkę zmyłam ciepłą wodą po 15 minutach. Skóra twarzy zdecydowanie się odświeżyła, nawilżyła i wygładziła. Zyskała delikatny blask, dzięki czemu przestała wyglądać na zmęczoną. Gdyby nie ta konsystencja, pewnie jeszcze bym po nią sięgnęła. Niestety aplikacja mi nie odpowiada. Na pewno warto wypróbować.
Po żelowej maseczce Marion z dystansem podchodzę do tego typu konsystencji. Dałam szansę lirene na przekór sobie, liczyłam że zmienię zdanie i galaretki może okażą się dla mnie jeszcze łaskawe. Kluczem przy wyborze był też arbuz. Uwielbiam ten owoc. Tutaj pachnie bardzo delikatnie, ale można wyczuć charakterystyczne nuty. Konsystencja maseczki to na wpół zastygnięta galaretka, ale pod wpływem ciepła palców trochę się rozpuszcza, aż spokojnie można ją wmasować w skórę i nie spada z niej. Po 10 minutach maseczka praktycznie zastygła na mojej skórze. Bardzo łatwo mi się ją zmywało. Jaki efekt daje na skórze? Standardowo zmiękcza ją, deliktanie nawilża (nie aż tak by nie używac na noc kremu) i ogólnie sprawia że jest przyjemna w dotyku. Must have'm i wielkim hitem nie jest, ale tragedii też nie ma .
Zobacz post
Maseczka, którą dostałam od kochanej Beatki @sherifka89 . Ogólnie ja sama nie kupuję tego typu maseczek nawet jeśli opakowanie kusi gdyż pielęgnacja mojej twarzy jest oparta na dobrych składach lub kosmetykach naturalnych. Jednakże uważam, że gdy użyje takiej maseczki raz na jakiś czas to nic się nie stanie w sumie jest to produkt, który zmywam z buzi.Skład nie jest zły tak do końca. Maseczka ma taką galaretowatą konsystencję i mega intensywnie pachnie arbuzem.Ma niesamowite właściwości chłodzące myślę, że wsadzając ją do lodówki np w upały można mieć fajny kojący kompres na skórę.Podczas noszenia maseczki nie było żadnych niespodzianek.Po jej zmyciu nie zauważyłam jakiegoś nawilżenia skóry. Czułam lekką lepkość i pojawiły się małe krostki ale na drugi dzień już ich prawie nie było.Opakowanie bardzo kusi do zakupu ale w obecnej sytuacji bym się nie pokusiła.
Zobacz post
Niespodzianka na święta od kochanej Beatki @Sherifka89 . Dostałam śliczną kartkę świąteczną oraz dwa kosmetyczne podarunki czyli maseczka Lirene żelowa oraz peeling z tej samej firmy. Po odkopaniu chmurek okazało się, ze już miałam tan peeling ale może jeszcze raz go użyje a jak nie to chłopaka namówię . Peeling ładnie pachnie i ma drobne ziarenka. Maseczki nie miałam a to już z racji mojej zmiany w pielęgnacji. Maska ma przeurocze opakowanie. Mimo to i tak ją zużyję bo jeden czy dwa produkty nie powinny mi przecież zaszkodzić. Także niebawem recenzja maseczki z Lirene od Beatki .
Zobacz post
Maseczka, która też kupiłam w Jawie i trafiłam w pechowy dzień bo połowa maseczek jakie kupiłam były tylko po jednej sztuce lub tyle ile ja potrzebowałam do prezentów ;/ . Tym razem jest to maseczka od Lirene z serii Fruit Power, żelowa maseczka do twarzy, arbuzowe nawilżenie. Kosztowała ok 4zł i również pojechała w Polskę do jednej z clouders . Jej też jestem mega ciekawa i jak trafie na nią w Jawie na bank kupię .
Zobacz post
🍉Lirene. Żelowa maseczka do twarzy. Arbuzowe nawilżenie. Kupiłam ją ostatnio w Superpharm za kilka złotych. Gdy zobaczyłam to opakowanie maseczki musiałam je mieć, tym bardziej że jest arbuzowa. Ma bardzo ładny zapach arbuza. Maseczka ma galaretkową konsystencję, trzeba uważać przy nakładaniu. Odczekałam 15 minut po czym ją zmyłam. Twarz jest mega gładziutka i fajnie nawilżona.
Zobacz postPodobne produkty





