4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 13.11.2019 przez Szeptucha

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bomb Cosmetics - Musująca bomba do kąpieli, Flamingo Ho Ho

Bomb Cosmetics Musująca bomba do kąpieli, Flamingo Ho Ho

Musująca bomba do kąpieli - Flamingo Ho Ho od firmy Bomb Cosmetics przekonała mnie oczywiście swoim wyglądem. Zamówiłam ją jeszcze w listopadzie i początkowo nie mogłam się doczekać 6.12 bo właśnie wtedy miałam zamiar jej użyć. Tego dnia jednak plany się zmieniły, podobnie zresztą jak przez cały grudzień. Ciągle było coś innego do zrobienia a kąpiel trwała kilkanaście minut, dlatego szkoda było mi jej zużywać. Dzisiaj w końcu przyszedł na nią czas!
Jeżeli chodzi o wygląd to jest po prostu idealna! Nie spodziewałam się że będzie tak ogromna i tu zaskoczenie oczywiście na plus. Różowy flaming w czapce świętego mikołaja ułożony na białej kuli z zieloną otoczką - tak bym ją opisała. Wygląda naprawdę ślicznie.
Kula wrzucona do wody dosyć długo się rozpuszcza, tworząc delikatną białą piankę, która niestety szybko znika. Woda jest przyjemnie tłusta przez całą kąpiel, dzięki czemu świetnie natłuszcza i nawilża ciało. Więc za to ode mnie kolejny ogromny plus. Jeżeli chodzi o zapach to ja go kompletnie nie wyczuwam ale ja ogólnie mam problem z wyczuwaniem zapachów więc to jej mogę wybaczyć. Kupiłam ją za 13,99zł i uważam że zdecydowanie była warta tych pieniędzy! Kąpiel z nią była naprawdę przyjemna a moja skóra jeszcze długo była gładka i miła w dotyku.

Zobacz post

Bomb Cosmetics Musująca bomba do kąpieli, Flamingo Ho Ho

Bomb Cosmetics, kula do kąpieli Flamingo Ho Ho

Ostatnia kula jaką zużyłam w 2019 roku Oczywiście z Bomb Cosmetics. Tym razem skusiłam się na dużą kulę z flamingiem w czapce Mikołaja. Kula była śliczna, różowy flaming, zielona obwódka, a sama kula była biała. Po wrzuceniu do wanny dosyć szybko się rozpuściła, najdłużej rozpuszczał się flaming i ta zielona obwódka, ale też po jakimś czasie zniknęli. Kula zamieniła kolor wody na mleczny z lekkim zielonym odcieniem. Zapach był delikatny, ale wyczuwalny. Kula miała w składzie masło kakaowe, co już po wejściu do wanny było wyczuwalne. Po tej kuli nie trzeba było już stosować balsamu, bo skóra była miękka i odżywiona. Bardzo lubię te kule

Zobacz post

Umilacze do kąpieli

Nie mogłam przejść obok nich obojętnie! Zamówiłam sobie trzy umilacze do kąpieli od firmy Bomb Cosmetisc.
Kremowa babeczka do kąpieli Papużka z naturalnymi olejkami z grejpfruta i mandaryki - przekonał mnie do niej opis zapachu i mam nadzieję że przypadnie mi do gustu.
Kremowa babeczka do kąpieli Płatki śniegu - tą wybrałam ze względu na zapach żurawiny z granatem, czyli jak dla mnie coś pięknego. Poza tym podoba mi się jej wygląd. Jest różowa i ma na sobie śliczne białe płatki śniegu.
Musująca kula do kąpieli Flamingo HoHo - zdecydowanie najpiękniejsza! Nie dość że wygląda obłędnie (ten flaming w czapeczce świętego Mikołaja jest taki uroczy że ja nie mogę ) to jeszcze jej zapach również mi odpowiada. Jest to połączenie żurawiny z limetką, czyli coś co napewno przypadnie mi do gustu. Jestem pod wrażeniem bo kula jest ogromna! Mam zamiar zaczekać z nią co najmniej do połowy grudnia ale nie wiem czy tyle wytrzymam.
Wszystkie umilacze napewno znajdą się też w osobnych chmurkach jak już ich użyję i będę mogła o nich napisać coś więcej.

Zobacz post

Bomb Cosmetics Musująca bomba do kąpieli, Flamingo Ho Ho

Druga kula do kąpieli, którą dostałam w prezencie urodzinowym od chłopaka. Jest to kula firmy Bomb Cosmetics i ma nazwę "Flamingo Ho Ho", przyznaje, że mnie osobiście bardzo śmieszy ta nazwa XD. Większość kuli jest biała, u góry ma zieloną obwódkę która jest bardziej śliska i jest zakończona czymś na kształt kremu do ciasta w różowym kolorze, całość wieńczy uroczy flaming z mikołajową czapeczką.
Kula rozpuszcza się dłuższą chwilę, najpierw woda jest bardzo biała, później robi się bardziej przeźroczysta i nabiera bardzo delikatnego zielonego odcienia. Najpierw rozpuszcza się cała biała część, później odrywa się zielona obwódka i jako kolejna się rozpuszcza, następnie różowy krem, i o dziwo korpus flaminga przetrwał najdłużej .
Zapach jest bardzo ładny, raczej kwiatowy. Nie był mocny ale wyczuwalny . Woda po rozpuszczeniu staje się delikatnie tłusta, i po wyjściu z wanny czuć ,ze jest bardzo nawilżona i gładka .
Jestem z niej zadowolona i polecam .

Zobacz post
1