5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 07.11.2019 przez ksanaru

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Cleanic - Chusteczki do higieny intymnej, Super Comfort, Ekstrakt z rumianku

Cleanic Chusteczki do higieny intymnej, Super Comfort, Ekstrakt z rumianku

Chusteczki do higieny intymnej z ekstraktem z rumianku marki Cleanic. Miałam je kiedyś wieki temu w starej szacie graficznej, teraz wyglądają ładniej. To najlepsze według mnie chusteczki dostępne na rynku. Są odpowiednio nasączone, wielkości, ładnie, przyjemnie pachną i nie podrażniają. Do tego oczywiście nie rwą się, są dość porządne. Można je także wrzucać do toalety. Sama paczka ma 10 sztuk chusteczek. Chętnie wracam, choć moją ulubioną wersją jest ta różowa.







Zobacz post

Cleanic chusteczki do higieny intymnej

Cleanic - Super Comfort
Chusteczki do higieny intymnej z ekstraktem z rumianku oraz kwasem mlekowym.
W opakowaniu z wygodnym otwieraniem - naklejką kryje się 10 sztuk dość sporych chusteczek.
Chusteczki są dość grube, ale też intensywnie nawilżone płynem do higieny intymnej.
Płyn ma przyjemny, świeży zapach.
Same chusteczki świetnie odświeżają, a przy tym pielęgnują skórę.
Nie podrażniają, łagodzą i pozwalają czuć się komfortowo.
Idealne do torebki, na wyjazd, bo nie zajmują wiele miejsca, opakowanie jest małe i praktyczne.

Zobacz post

Kosmetyki zakupy Rossmann akcesoria

Kosmetyki i nie tylko zakupione przeze mnie w Rossmann.
Kupiłam rzeczy, które chciałam zabrać ze sobą w podróż oraz kilka rzeczy do domu.
Z nie kosmetycznych produktów znajdują się tu plasterki dla dzieci z Kubusiem Puchatkiem, te dla dzieci są trwalsze od tych zwykłych, więc w moim domu jak i na podróż najchętniej kupuję się te, są idealne na drobne skaleczenia i dobrze utrzymują się na skórze, łatwo też się je usuwa.
Kolejnym produktem jest pelerynka przeciwdeszczowa, jest ona w czerwonym kolorze i w świetnym etui, które zajmuję naprawdę mało miejsca, jest to rzecz idealna np w góry, gdy nagle z upału zrobi się deszcz - także deszcz mi nie straszny podczas podróży.
Nie mogłam zapomnieć o maszynkach do golenia, tym razem maszynki Bic Soleil, ale z wymiennymi końcówkami.
Miałam już takie wymienne maszynki z Gillette Simply Venus i byłam z nich zadowolona.
Liczę więc, że i te sprawdza się u mnie dobrze.
Teraz czas na kosmetyczne sprawy i mamy tutaj:
Luba - Chusteczki do rąk o delikatnym zapachu aloesu o działaniu odświeżającym. Idealne gdy nie możemy umyć rąk, a potrzebujemy je oczyścić. Chusteczki serio delikatnie pachną i są odpowiednio nawilżone. Dobrze myją i odświeżają nasze dłonie.
Cleanic - Chusteczki do higieny intymnej z ekstraktem z rumianku i kwasem mlekowym. Idealne do torebki, na podróż i do używania na co dzień. Delikatnie pachną, są dobrze nasączony płynem, odświeżają, nawilżają i dają nam komfort. Są delikatne i nie podrażniają.
Isana - Mini Dezodorant w sprayu Soft Blossom. Już kiedyś tego kosmetyku używałam i był całkiem fajny. Jego kieszonkowy rozmiar sprawia, że jest idealny na podróż. Produkt, który w momencie odświeża i daje nam komfort. Poza tym ładnie pachnie kwiatowo i pudrowo.
Hiskin - Hand Cleanser - Ogórek i jabłko. Płyn antybakteryjny do rąk. Wiadomo zawsze się przyda, miał urocze opakowanie, więc zdecydowałam się na zakup jednak... Kosmetyk wali, dosłownie wali i nie wiem czy ten zapach jakoś wytrzymam, możliwe, że oddam go komuś. Poza tym dezynfekuje dłonie i odświeża je, ale nie podoba mi się zapach, który zostawia na nich - mega alkoholowy - tutaj ani jabłka ani ogórka nie czuć.
Garnier - Botanic Therapy - Szampon do włosów z zieloną herbatą. Przeznaczony do włosów normalnych z tendencja do przetłuszczania. Gama kosmetyków Botanic Therapy mega przypadła mi do gustu, więc widząc ten szampon na promocji zdecydowałam się na niego. Jestem ciekawa jak się sprawdzi.

Zobacz post

Cleanic Chusteczki do higieny intymnej, Super Comfort, Ekstrakt z rumianku

Szukałam czegoś takiego na wyjazd, to był szybki spontaniczny zakup. Opakowanie zawiera 10 chusteczek. Są w wygodnym opakowaniu, po otwarciu trzeba dobrze je zamknąć żeby powietrze nie dostało się do środka, bo chusteczki staną się lekko suche. Chusteczki są dobrze nasączone, ani za mocno, ani za słabo, wręcz idealnie. Przyznam, że mają bardzo ładny zapach, delikatny, rumiankowy, taki odświeżający. Nie uczulają, nie podrażniają, a zostawiają po sobie takie uczucie świeżości. Przyznam, że używałam ich w najgorszych kobiecych dniach i są wręcz idealne, czułam się wtedy bardziej komfortowo kiedy wiedziałam, że mam je przy sobie i ewentualnie mogę ich użyć kiedy poczuję taką potrzebę, a to wtedy najważniejsze aby higiena była na pierwszym miejscu. Spisały się w wielu miejscach i osobiście bardzo je polecam, zwłaszcza, że cena nie jest wygórowana, a często znajdują się na promocji i można je nabyć w całkiem dobrej cenie. Zapewne jeszcze nie raz do nich wrócę, i szczerze przyznam, że każda kobieta powinna je mieć w swojej torebce.

Zobacz post

Cleanic Chusteczki do higieny intymnej, Super Comfort, Ekstrakt z rumianku

Cleanic , Chusteczki do higieny intymnej Super Comfort, ekstrakt z rumianku

Chusteczki te dostałam od Kochanej @Sesil95 i bardzo mnie one ucieszyły, bo lubię mieć tego typu produkty w mojej torebce. Od razu wrzuciłam je do torebki, już się przydały nie raz. Chusteczek jest 20 sztuk, są odpowiedniej wielkości (nie lubię jak są małe), dobrze nasączone i bardzo ładnie pachną . Genialnie przywracają uczucie świeżości, dla mnie są świetne jak mam długą zmianę w pracy

Zobacz post

kosmetyki denko avon

Jak zwykle spóźniona, ale jest i grudniowe denko. Nie było najgorsze, przerzuciłam się na mniejsze pojemności i zdecydowanie łatwiej jest mi je zużyć.

WŁOSY

Venita, Serum z olejkiem arganowym i olejkiem Buriti - coś co bardzo lubiłam i denko wywołało u mnie smutek. Nakładałam go na włosy na około godzinę przed myciem i robił cuda. Włosy były miękkie, łatwo się rozczesywały i układały. Teraz korzystam z czystego olejku arganowego i już nie daje takich fajnych efektów.
Oriflame, hot oil - olejek na gorąco, coś dla mnie nowego, pierwszy raz spotkałam się z tego typem produktu, jednak nie do końca mi się spodobał. Po pierwsze - producent nie podpowiada zbytnio jak produktu użyć, dodatkowo opakowanie jest spore, a po otworzeniu nie da się go już zamknąć, wystarcza spokojnie na dwie aplikacje. Włosy z jednej strony były nawilżone i odżywione, a z drugiej twarde i jakieś takie.. sztywne? Nie mówię nie, być może użyłam go w zły sposób, mam jeszcze jedno opakowanie podobnego oleju, wiec na pewno przetestuje i dam znać.
Venita, jednodniowy spray koloryzujący - wspominałam o nim nie raz, bardzo lubię, efekt można zobaczyć w nie jednej z moich chmurek.

HIGIENA

/ Isana, żurawinowy żel pod prysznic - niby fajny, a jednak mnie nie zachwycił. Dla mnie był zdecydowanie za gesty. Pienił się fajnie, pachniał przyjemnie, ale jednak nie przewiduje powrotu do niego, być może sprawdzę inne warianty zapachowe. Plus za wygodne opakowanie.
Żel do kąpieli w postaci misia - bardzo przyjemny dla oka, mniej przyjemny w użyciu. To już któreś moje opakowanie żeli tego typu i za każdym razem mam to samo odczucie - najmniej wygodne opakowanie. Z tyłu posiada takie otwieranie jak dmuchane zabawki do kąpieli. Strasznie ciężko wydobyć z niego żel. Pienił się średnio, zapach tez nie był super.
Cleanic, rumiankowe chusteczki do higieny intymnej - bardzo się z nimi polubiłam. Są delikatne, nie podrażniają, świetne w 'kryzysowych' sytuacjach kiedy potrzebujemy odświeżenia poza domem. Opakowanie małe, nie zajmuje dużo miejsca w torebce, zamykanie szczelne, chusteczki nie wysychają.

MASECZKI

Spa Life, nose cleasing strips - plasterek na nos, który mocno u mnie zaplusował, załączam zdjęcie efektami, mam nadzieje, ze nie poczujecie się urażeni, ani zniesmaczeni - dowód że działa. ( biały plasterek)
/ Holika Holika, Pig nose perfect stickers - kolejny plasterek do którego mam bardziej mieszane uczucia. Bardzo cięzko się go aplikuje, najpierw nie chciał dobrze przylegać do nosa, później nie chciał wyschnąć, ale w efekcie końcowym dał rade. ( różowy plasterek)
Origins, Drink Up - drogi ulubieniec, który działa cuda. Nic innego do tej pory tak dobrze nie nawilżyło mojej twarzy. Żal było mi zużyć końcówkę i wyrzucić tubkę, jeśli będę mieć okazję to na pewno do niej powrócę.

KREMY

/ Tony Moly, Sweet Holiday - krem do rąk, który początkowo mnie oczarował, a z czasem zaczął męczyć. Zapach jest bardzo świąteczny i śliczny, ale szybko mi się znudził. kremik sam w sobie był taki sobie, nawilżenie było słabe, plus za szybki wchłanianie i brak lepiej warstwy.
Acerin, lavendi - krem do stóp, przeznaczony na pękające piety, jednak mi poleciła go pani w aptece na wszystkie problemy ze stópkami. Najbardziej pomógł mi na odparzenie od buta i został ze mną do końca opakowania. Bardzo wydajny, głęboko nawilżał, odżywiał i zmiękczał, chyba mój ideał wśród kremów do stóp.

POZOSTAŁE

Avon, Ultra sexy - perfumy, które uwielbiam za zapach, za trwałość i za flakonik. Utrzymują się bardzo długo, zapach jest typowo kobiecy, słodki, coś co mnie w nim urzekło to nuty gruszki i marakui.
Carmex, Lime - pomadka do ust, która tez wzbudziła we mnie skrajne uczucia. Najpierw była hitem, później się trochę wystraszyłam czytając opinie, ale w efekcie końcowym używało mi się jej przyjemnie - fajnie nawilżała, zawarty w niej mentol koił.

Zobacz post
1