2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 03.11.2019 przez domkapodomka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Prolab - Olej rycynowy

Prolab Olej rycynowy

W piątek zrobiłam hennę pudrową brwi. Po zabiegu otrzymałam instrukcję, aby natłuszczać brwi na noc. Przed zabiegiem miałam zrobiony peeling enzymatyczny brwi. Sama henna też wysusza skórę i włoski. Dlatego brwi powinny być odpowiednio pielęgnowane. Kosmetyczka doradziła olejek rycynowy. Nigdy wcześniej go nie używałam, choć świadoma jestem jego pielęgnacyjnych właściwości. Z salonu kosmetycznego powędrowałam od razu do apteki. Buteleczka najzwyklejszego oleju kosztowała mnie ok. 4 zł. Jest to 30 g. Nie ma on zapachu czego się trochę bałam. Jest to produkt jadalny! Kolejnym zaskoczeniem dla mnie było to, że jest on dość gęsty. To akurat dobrze bo łatwo się aplikuje na brwi i nie spływa z włosków. Do nakładania używam jednorazowej szczoteczki do brwi, którą otrzymałam po zabiegu. Moje wrażenia ze stosowania są na razie pozytywne. Brwi są tłuste, ale mi to jakość szczególnie nie przeszkadza. Zastanawiam się czy nie wykorzystać rycyny do zrobienia jakieś maseczki na włosy, to przecież jej najczęstsze zastosowanie.

Zobacz post

Prolab Olej rycynowy

Od lat z jesienią kojarzą mi się te dwa produkty 🍁🍁 Maść z wit. A ratuje moje usta co roku w tym okresie, a jeśli trzeba to również dłonie i stopy. Lubię też raz na jakiś czas użyć jej pod oczy zamiast kremu. Na usta nakładam co wieczór, właściwie nieprzerwanie w okresie październik-maj, dzięki temu mam zawsze miękkie usta. Oczywiście w ciągu dnia korzystam też z pomadek ochronnych. Maść to mój wieczorny rytuał.

Olej rycynowy za to używam na włosy, staram się codziennie, jednak moja praca mi na to nie pozwala. Dlatego conajmniej raz w tygodniu (to już absolutne minium) rozcieram olejek w dłoniach, żeby go rozgrzać, nakładam na włosy i porządnie je rozczesuję. Trzymam w zależności od tego, ile mam czasu, przeważnie 2h, a potem dokładnie myję włosy, nawet 3 razy, żeby pozbyć się specyficznego zapachu. Olej nakładam od nasady. Dzięki temu włosy są grubsze, uniesione, wydają się gęstsze, zdrowsze i kurde, jak one błyszczą 🧡 Ze względu na zapach i ciężkość produktu odkładam go na późną wiosnę i całe lato, ale podobnie jak maść - w okresie jesienno-zimowym króluje u mnie w łazience.

Oba moje hity znajdziecie w każdej aptece, maść z wit. A to koszt ok. 3 zł, olejek - 8 zł.

Znacie? Lubicie? 😊

Zobacz post
1