8 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 28.08.2019 przez Ageczii

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mascot Europe - Maseczka do twarzy w płacie, Facial Sheet Mask, With Chercoal & Sea Salt

Mascot Europe Maseczka do twarzy w płacie, Facial Sheet Mask, With Chercoal & Sea Salt

Maseczka do twarzy w płacie Facial Sheet Mask marki Mascot Europe z Action. Maseczka ma czarny płat i jest bez nadruku. Po wyjęciu jej z opakowania, aż ociekała esencją. Zapach tej maski był całkiem przyjemny lecz specyficzny i nie każdemu może on odpowiadać. Płat miał odpowiednią wielkość i idealnie przylegał do twarzy. Po tej masce skóra była dobrze nawilżona, miękka w dotyku i odświeżona. Maska nie podrażniła twarzy, nie wywołała alergii i zaczerwień. Polecam.

Zobacz post

Mascot Europe Maseczka do twarzy w płacie, Facial Sheet Mask, With Chercoal & Sea Salt

Maska na tkaninie, którą kupiłam jakiś czas temu w Action. Jest to węglowa maska z dodatkiem soli morskiej,przeznaczona do cery tłustej i zmagającej się z zatkanymi porami. Takninia nie jest zbyt gruba, jest w kolorze czarnym. Posiada odpowiedniej wielkości otwory na oczy i usta, oraz nos. Jest niemal bezzapachowa, bardzo mocno nasączona odżywczą esencją. Po aplikacji skóra była delikatnie lepka, ale przyjemna i miękka w dotyku.

Zobacz post

Mascot Europe Maseczka do twarzy w płacie, Facial Sheet Mask, With Chercoal & Sea Salt

Zawsze gdy jestem w Action, kupuję sobie jakąś maseczkę, ponieważ są dobre i w niskiej cenie. Maseczka kosztowała niecałe 3 złote, więc nie jest droga jak na maski tego typu. Zawiera węgiel drzewny i ekstrakt z soli morskiej.
Maseczka jest koloru czarnego, płat jest odpowiednio powycinany, dlatego spokojnie dopasuje się do każdej twarzy. Jest też bardzo dobrze nawilżony, pozostałość produktu wsmarowałam jeszcze w twarz, szyję i dekolt. Po ściągnięciu maski skóra wygląda na gładką, oczyszczoną i nawilżoną. Zauważyłam, że skóra jest lekko zmatowiona.
Maseczka ta może nie działa cudów, jednak warto po nią sięgnąć od czasu do czasu.

Zobacz post

Zakupy kosmetyczne

Moje wczorajsze zakupy kosmetyczne w Action z których jestem naprawdę zadowolona. Nie byłam na zakupach ponad dwa miesiące i kupiłam tylko to co jest mi potrzebne, może oprócz kolczyków, których mam ponad 100 par. Kupiłam 8 maseczek do twarzy, dwie do włosów, kolczyki i kule do kąpieli bananowe. Bardzo lubię bananowe kosmetyki, dlatego też musiałam je kupić, bo maska do włosów ma naprawdę cudowny zapach. Bardzo lubię maseczki z Action, bo się bardzo fajnie sprawdzają, nie są drogie i dzięki nim moja twarz jest nawilżona i gładka. Jak tylko przetestuję te nowości to od razu napisze o nich recenzje.

Zobacz post

Denko

Z racji tego że mnie tu nie było kilka miesięcy z powodu wariacji życiowych, ale cały czas zbierałam puste opakowania więc uzbierało mi się solidne denko! Nie wiem jak ja to zrobiłam że tyle tego nazbierałam, ale w końcu mąż kazał mi zrobić z tym porządek 🙈więc wysypałam wszystko na środek pokoju i z rezygnacją zrobiłam kilka fotek bez ładu i składu.
Są tutaj głownie produkty, które się u mnie sprawdzają i często do nich wracam jak np. żele pod prysznic z biedronki, czy z Balei lub szampony z Garniera. Oczywiście nie mogło zabraknąć też moich ulubionych płynów z Listerine. Seria oliwkowa z Ziaji też często się u mnie pojawia bo lubię jej zapach. Jest tutaj też sporo produktów z Avon, ale na dzień dzisiejszy już nic od nich nie zamawiam. Sorbet gruszkowy o pięknym zapachu ciasteczka jabłkowego do ciała z Perfecty też miło wspominam i zużyłam kilka opakowań tak samo jak peelingi od Joanny. Maseczki do twarzy z Actiona i Primarka bo lubię je testować. Żele z Yves Rocher zwłaszcza seria z mango i kolendrą. Woda toaletowa Secret Fantasy z Avon swego czasu też była moim ulubieńcem i zużyłam kilka flakoników. Reszta produktów to raczej jednorazowe zakupy.
Zużycia były spore, z pewnością nie wszystkie produkty, które zużyłam też się tutaj znalazły, ale na pewno od tamtego czasu nie mam już takich zapasów kosmetycznych jakie miałam wtedy oprócz żeli pod prysznic i soli do kąpieli ponieważ od tego jestem uzależniona i to zarówno kupuje jak i zużywam nałogowo. 🙈

Zobacz post

kosmetyki denko

Moje drugie denko w tym roku i jestem z niego bardzo zadowolona. Zużyłam dużo kosmetyków, które leżały w łazience i były porozpoczynane pewnie dlatego tak dużo zdenkowałam żeli pod prysznic, które czasami używam również jako płyny do kąpieli.
Część kosmetyków była pokazywana w chmurkach jednak większa część nie doczekała się swoich recenzji, ale postaram się powiedzieć o każdym produkcie kilka słów.

* Pianka do higieny intymnej o zapachu żurawiny Ziaja- pianka nie była zła, dobrze myła, nie przesuszała, ładnie pachniała. Całkiem spoko produkt jednak zdecydowanie bardziej wolę żele z Białego jelenia dlatego też nie skuszę się na jej zakup ponownie.
*Balsam do ciała Plamers przeciw rozstępom- mimo że nie mam wahań wagi to na moich udach i pośladkach pojawiają się drobne rozstępy dlatego też nie zliczę ile opakowań użyłam tego balsamu (chyba z 30 jak nie więcej), był naprawdę fajny, dobrze nawilżał i pielęgnował moją skórę, jednak miał słodki zapach kakaa i po którymś opakowaniu po prostu zaczął mnie irytować dlatego też póki co robię sobie od niego dłuższą przerwę na rzecz owocowych balsamów i maseł.
*Żel pod prysznic Balea o zapachu limonki i malin- lubię te żele i zawsze przy okazji zakupów w Dm biorę kilka butelek. Żele te dobrze się pienią i myją ciało przy tym nie wysuszając skóry. Mają piękne zapachy i są bardzo tanie.
*Żel pod prysznic emoji o zapachu owocowego lizaka- żel dobrze się pienił i mył, nie wysuszał skóry. Nie sięgnę po niego ponownie ponieważ pod koniec używania znudził mi się jego słodki zapach.
*Żel pod prysznic California Grow od Avon- przyzwoity żel, dobrze mył i pienił się jednak zauważyłam że wysuszał moją skórę dlatego nie sięgnę po niego ponownie.
*Żel pod prysznic od Avon naturals o zapachu wanilii i drzewa sandałowego- polubiłam ten żel , dobrze się pienił i mył, nie wysuszył mojej skóry i miał przyjemny delikatny słodki zapach ciasteczka kiedyś na pewno sięgnę po niego ponownie.
*Żel pod prysznic massage z Palmolive- bardzo lubię ten żel za zapach i drobne drobinki peelingujące, sięgam po niego od czasu do czasu zwłaszcza gdy jest w cenie promocyjnej. Idealny na lato więc na pewno pojawi się w mojej łazience jeszcze przed latem.
*Żel pod prysznic Mango i kolendra oraz grejpfrut i rozmaryn od Yves Rocher- lubię bardzo te żele więc są stałymi bywalcami w mojej łazience.
*Szampon przeciwłupieżowy Garnier- lubię serię tych szamponów, dobrze myją włosy, fajnie się pienią i nie powodują przetłuszczania moich włosów jednak nie sięgnę po tą wersję ponownie z racji tego że nie mam problemów z łupieżem.
*Szampon Braver Tea Tree- bardzo cieszę się że była to miniaturka bo raczej pełnowymiarowego opakowania bym nie zużyła. Szampon może nie był zły bo dobrze oczyszczał, ale powodował plątanie moich włosów i miał okropny mentolowy zapach, zdecydowanie za mocny jak na szampon do włosów.
*Hask olejek do włosów Keratin protein- fajny olejek, który lekko nawilżał włosy i wygładzał je zostawiając moje włosy lśniące i przyjemne w dotyku.
*Lekkie serum olejowe This is it for salon styling- bardzo polubiłam te serum i zakupiłam już drugie opakowanie tego produktu. Fajnie dociąża moje włosy nie powodując przetłuszczania ich.
*Płyn do płukania jamy ustnej Listerine- dobrze oczyszczają i przyjemnie odświeżają dlatego kupuję tylko te płyny zmieniając jedynie warianty.
*Spirytus salicylowy- większość z was pewnie się zdziwi, ale ja od czasu do czasu nalewam go trochę na wacik i przecieram twarz jak tonikiem. Dzięki niemu pozbyłam się trądziku, z którym walczyłam dość długo dlatego teraz od czasu do czasu gdy coś mi wyskoczy przecieram nim twarz.
*Kula do kąpieli firmy Kruidvat o zapachu pomarańczy- fajny produkt, który umilił mi czas kąpieli swoim zapachem i jednocześnie nawilżył moją skórę dlatego na pewno kupię ją ponownie.
*Kryształki do kąpieli Isana- fajna sól do kąpieli o dość przyjemnym zapachu miodu, mam jeszcze jedną saszetkę i z chęcią ją zużyję.
*Złuszczająca maska do stóp w formie skarpetek- nie mam problemu ze swoimi stopami jednak produkt był w shinybox dlatego postanowiłam go wypróbować i nie jestem z niego zadowolona, nie lubię takiej formy dbania o stopy a sam produkt śmierdział alkoholem, niby coś tam złuszczył po kilku dniach, ale na pewno nie sięgnę po niego więcej.
*Zabieg na dłonie: peeling oraz maseczka od Efektimy- dość przyjemny produkt, fajnie zadziałał na moje dłonie, ale nie wiem czy kupiłabym go ponownie z racji tego że peeling dłoni robię przy okazji peelingu ciała, a zamiast maski wolę kremy.
*Maseczki do twarzy-z każdej byłam zadowolona, fajnie działały na moją twarz, oczyszczały oraz nawilżały moją skórę.
*Mascara Eveline- jest to mój zdecydowany faworyt i zawsze jest w mojej kosmetyczce.
*Puder transparentny z Dm-dość przyzwoity puder, jednak więcej go nie kupię ze względu na dostępność.
*Baza pod cienie Cashmere- baza była z shinybox i miała bardzo krótką datę przydatności więc użyłam ją tylko raz i szału na mnie nie zrobiła.

Zobacz post

kosmetyki maseczki fa

Maseczka w płachcie z wyciągiem z węgla drzewnego i solą morską od Facial.
Maseczka przeznaczona jest dla osób z zatkanymi porami oraz dla cery tłustej. Płat jest duży, przylegający do twarzy i nie zsuwa się z niej. Maska po wyciągnięciu z opakowania jest bardzo nasączona esencją. Producent zaleca trzymać maseczkę 20-30 minut i tak też zrobiłam. Twarz po maseczce jest super oczyszczona, miękka oraz promienna. Produkt zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie tym bardziej, że kosztował zaledwie 0,55 centów. Maseczka za taką cenę jest naprawdę świetna i nie jedna dużo droższa nie jest tak dobra jak ta.

Zobacz post

Action Maseczka do twarzy w płacie, Facial Sheet Mask, With Chercoal & Sea Salt

Powiem Wam szczerze, że chyba pierwszy raz zdarzyło mi się nie zrobić zdjęcia produktu przed jego użyciem 🙈 Może nie ma w tym nic dziwnego, ale wolę mieć na zdjęciu nie otwarte jeszcze, estetyczne opakowanie, ale to nic. Na pierwszy ogień z zakupów, które zrobiłam dzisiaj w Action poszła ta maseczka. Bardzo lubię kosmetyki z węglem, bo świetnie sprawdzają się u mnie w oczyszczaniu skóry. Tak też było w tym przypadku. Skóra po jej użyciu była miękka i nie była tak tłusta jak przed jej użyciem. Fajne jest w tej maseczce to, że jest w płachcie, bo ostatnio pokochałam ten rodzaj maseczek. Pory również były po niej oczyszczone.

Zobacz post

Action maseczka z węglem w płachcie

Moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji to właśnie te zawierające węgiel aktywny. Maseczka ta została kupiona w Action i jest to maseczka w płachcie na twarz z wyciągiem z węgla drzewnego i solą morską. Przeznaczona do cery tłustej, "skażonej" zatkanymi porami. Płachta jest czarna, dobrze nasączona, nadmiar lekko wyciskam i nakładam na oczyszczoną skórę na ok. 15-20 minut. Po tym czasie ściągam ją i myję buzię ciepłą wodą. Skóra jest świecąca, pozbawiona nadmiaru sebum i miękka. Na pewno jest oczyszczona z powierzchownych zanieczyszczeń. Bardzo ją lubię.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem