Revlon
Colorstay, podkład do cery mieszanej/tłustej, 150 Buff
23 na 25 Użytkowniczek poleca ten produkt
Produkt dodany w dniu 18.05.2018 przez kamilja
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Revlon - Colorstay, podkład do cery mieszanej/tłustej, 150 Buff

Podkład , który od dawna chciałam bardzo przetestować. Kolor jest dla mnie idealny. Podkład ma wygodne opakowanie z pompką. Skóra po jego nałożeniu wygląda naturalnie jest wypoczęta , krycie jest fajne nie tworzy efektu maski ale zakrywa niedoskonałości. Podkład długo się utrzymuje, nie ściera się i świetnie się rozprowadza. Produkt bardzo przypadł mi do gustu , słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii , moja również jest taka !
Podkład do twarzy Revlon Colorstay do skóry tłustej, mieszanej i normalnej. Wybrałam odcień 150 Buff. Odcień jak najbardziej jest dla bladych osób. Dla mnie mógłby być nawet ciut ciemniejszy. Po nałożeniu na skórę ładne wyrównuje jej koloryt, nie ciemnieje. Nie zastyga szybko jak poprzednia stara wersja. Odkąd teraz mam problem z zaskórnikami to potrzebuje naprawdę mocnego kryjącego podkładu. Ten podkład spełnia to zadanie ładnie kryje moje niedoskonałości. Nie ściera się, nie roluje i nie ciastkuje. Skóra jest ładnie zmatowiona. Nie zapycha ani nie podrażnia skóry. Opakowanie jest szklane z wygodną pompką.
Zobacz post
Henlo! 👋🏻
Kiedyś przy okazji którejś z tych ogromnych promocji w Rossmannie, na które wszyscy czekają, skusiłam się na te popularne od wielu już lat podkłady marki Revlon. Mowa tutaj o Colorstay.
Wybrałam dla siebie opcję dla skóry tłustej/mieszanej. Oczywiście nie mogłam znaleźć koloru dopasowanego do mnie, dlatego wzięłam dwa 150 i 110, żeby je mieszać.
Plusy:
+ krycie - mocne, które można dodatkowo budować wedle potrzeb;
+ nie utlenia się;
+ dobrze wygląda na zdjęciach;
+ trwałość - dobry na ważne okazje;
Minusy:
- cena - zaporowa w Rossmannie, lepiej kupować go przez internet;
- opakowanie - brak pompki, można przesadzić z ilością;
- dość ciężki - raczej nie na co dzień;
- specyficzny zapach - niektórym może przeszkadzać;
6/10 w liskowej skali. 🦊
Podkład Revlon, Colorstay do cery tłustej i mieszanej 150 Buff, wersja z pompką. W ogóle nie przypomina poprzedniej wersji, tej bez pompki. Tamten podkład był przez długi czas moim ulubionym i nie przeszkadzało mi to że trzeba było go sobie wylewać z opakowania. Ten ma dobre krycie i ładny jasny neutralny odcień tak jak poprzedni, ale to wszystko co je łączy. Ten na twarzy wygląda sucho, ma jakieś takie matowe wykończenie, które sprawia, że podkład jest bardzo widoczny na twarzy. Zbiera się we wszystkich załamaniach, zmarszczkach. Od marszczenia czoła, zostały mi paski. W dodatku jak się gdzieś zetrze to bardzo to widać. Wyglądałam w nim bardzo niekorzystnie więc go oddałam.
Zobacz post
Podkłady Revlon, Colorstay do cery tłustej i mieszanej 150 Buff, wersja z pompką i bez. Wydawało mi się, że tego bez pompki nie można już kupić, ale widziałam, że można go znaleźć np. na allegro. Nie zaryzykuje i go nie kupię, choć bardzo mi brakuje tej poprzedniej wersji bo była zdecydowanie dużo lepsza od tej wersji z pompką. Nowa wersja nie przypomina poprzedniej wersji. Tamten Podkład był przez długi czas moim ulubionym i nie przeszkadzało mi to że trzeba było go sobie wylewać z opakowania. Ten ma dobre krycie i ładny jasny neutralny odcień tak jak poprzedni, ale to wszystko co je łączy. Na twarzy wygląda sucho, ma jakieś takie matowe wykończenie, które sprawia, że podkład jest bardzo widoczny na twarzy. Zbiera się we wszystkich załamaniach, zmarszczkach. Od marszczenia czoła, zostały mi paski. W dodatku jak się gdzieś zetrze to bardzo to widać. Poprzednia na skórze wyglądała bardzo naturalnie, miała satynowe wykończenie, które dobrze wyglądało na skórze. Bardzo bym chciała by ta wersja wróciła.
Zobacz post
Revlon, Colorstay, podkład do cery mieszanej j tłustej, SPF 15
Pojemność:30ml
Cena: 25-70zł (spory rozrzut w zależności od tego gdzie kupujemy)
Kultowy wręcz podkład Revlon zna chyba każdy.
Bardzo mocne krycie, długo utrzymujący się mat i trwałość to cechy charakterystyczne tego podkładu.
Podkład sprawdzał się u mnie genialnie do tej pory, ponieważ od lat zmagam się z trądzikiem, a on pięknie krył niedoskonałości.
Dodatkowo nie zmienia koloru ani nie ciemnieje po nałożeniu. Nie zapycha. Nie przesusza skóry.
Ponieważ stan mojej cery zaczyna się poprawiać, stosuję go tylko od czasu do czasu. Już nie potrzebuję aż takiego krycia na całej twarzy.
Jednak nadal będzie to podkład numer 1 dla mnie.
Na zdjęciu, po lewej stronie twarzy mam nałożony podkład, na drugiej tylko pielęgnacja.
Mój odcień to 150 Buff.
Na zdjęciu możecie zobaczyć moje małe uzupełnienie kosmetycznych braków. Zdecydowałam się na zamówienie online, bo staram się nie wychodzić niepotrzebnie z domu, wybrałam jedną z popularnych internetowych drogerii .
Dwa podkłady Revlon Colorstay w kolorach 150 i 180, myślałam, że przerzucę się całkowicie na kremy BB, ale jednak brakuje mi w kosmetyczce mojego ulubieńca, więc zdecydowałam się na zakupy .
Pianka do kąpieli to nowość w mojej łazience, skończył mi się płyn do kąpieli, więc chciałam wypróbować coś nowego . Zapowiada się całkiem nieźle, pięknie i delikatnie pachnie, a póki co, nie zauważyłam, żeby szkodziła mojej skórze.
Dwa szampony to również uzupełnienie braków. Wzmacniający od razu bardzo mi się spodobał - świetnie sprawdza się na moich włosach, za to kokosowego używałam jak na razie tylko dwa razy i mam mieszane uczucia. Mam nadzieję, że z czasem się polubimy .
Zakupy zrobiłam już jakiś czas temu, ale zupełnie opuściła mnie chęć do chmurkowania, więc nadrabiam dopiero teraz .
Podkłady, które kupiłam w drogerii internetowej kosmetykizameryki. Podkad Rimmel Clean Finish Matte, odcień Ivory oraz Revlon Colorstay do skóry tłustej i mieszanej 150 Buff z pompką. Ten pierwszy okazał się dla mnie nieco za ciemny, zbyt matowy i po prostu za bardzo go było widać na skórze. Choć uwalniałam stary podkład Revlon Colorstay to ten niestety okazał się znacznie gorszy i w ogóle go nie przypomina tamte wersji. Na twarzy wygląda sucho, brzydko się ściera i wchodzi w zmarszczki.
Zobacz post
Podkłady Revlon, Colorstay do cery tłustej i mieszanej 150 Buff oraz 180 Sand Beige. Są to jeszcze wersje bez pompki. Revlon Colorstay to był mój ulubiony podkład i to dotyczy tylko tej wersji bez pompki. Mają naprawdę bardzo dobre krycie i przy tym świetnie wygląda na twarzy. Wyrównują koloryt, zakrywają niedoskonałości. Twarz wygląda bardzo naturalnie i jest lekko rozświetlona. Ja nie nakładam na te podkłady pudru. Te odcienie są naprawdę bardzo ładne i naturalne, ale bardziej mi odpowiada jaśniejszy 150 Buff. Z tym odcieniem zawsze porównuje inne podkłady podczas poszukiwania bo on ma najodpowiedniejszy odcień.
Zobacz post
Kosmetyki do makijażu twarzy, które lubię i są w jasnych odcieniach. Podklad Revlon Colorstay 150 Buff wersja bez pompki to podkład, który dobrze się u mnie sprawdzał zarówno na co dzień jak i na specjalne okazję. Ma ładny i bardzo jasny odcień. Korektor korektor Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer, w odcieniu 010 Porcellain. Ma całkiem dobre krycie i nie zbiera się zbytnio w zmarszczkach.
Zobacz post
Na zdjęciu znajdują się nowości kosmetyczne, które zawitały do mnie w ostatnich dniach. Kupiłam:
Szampon ze skrzypem polnym, którego bardzo dawno nie miałam, a kiedyś był moim ulubieńcem. Jestem ciekawa czy moje włosy nadal będą się z nim lubić .
Wcierka do włosów, o której czytałam wiele wspaniałych opinii, więc w końcu zdecydowałam się na zakup. Obawiałam się zapachu, bo sporo osób pisze, że jest nieznośny, ale da mnie jest całkiem okej. Trochę pachnie chrzanem i to wszystko . Na razie używałam tego kosmetyku tylko raz i na pewno muszę postarać się o jakąś małą buteleczkę z pipetą, bo aplikacja z tak wielkiego opakowania nie jest najwygodniejsza, a dodatkowo sporo produktu po prostu się marnuje.
Spory zapas podkładu Revlon, który kocham Myślę, że używam go od jakichś 10 lat i nie znalazłam godnego następcy. Latem przerzucam się na Lancome, ale i tak awaryjny Revlon muszę mieć zawsze pod ręką. Ten podkład pięknie kryje, idealnie stapia się ze skórą i trzyma się na buzi przez wiele godzin. Dla mnie jest po prostu idealny. Tym razem zdecydowałam się na wersję ciemniejszą i jaśniejszą, bo spodziewam się, że niedługo będę opalona .
Perfumy Chopard Wish w wersji różowej dorwałam na Vinted w naprawdę cebulowej cenie, więc bez zastanowienia je kupiłam. Po pierwszym teście nadgarstkowym mogę powiedzieć, że są raczej bliskoskórne i średnio trwałe, ale wszystko okaże się w ciągu najbliższych dni .
Dostałam też próbkę różanego kremu z Bielendy, pewnie trafi do jakiejś vintedzianki, bo ostatnio właśnie w ten sposób pozbywam się próbek - dorzucam je do kupionych ubrań i dodatków .
Zestaw kosmetyków do makijażu. Podklad Revlon Colorstay 150 Buff wersja bez pomki to podkład, który dobrze się u mnie sprawdzał zarówno na co dzień jak i na specjalne okazję. Ma ładny i bardzo jasny odcień. Korektor Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer, w odcieniu 010 Porcellain. Ma całkiem dobre krycie i nie zbiera się zbytnio w zmarszczkach. Tusz do rzęs Deborah Milano Black+Long Waterproof, 01 Waterproof Black dobrze rozczesuje rzęsy nie sklejając ich i nie pozostawiając grudek. Nieznacznie wydłuża rzęsy, które stają się wyraźniejsze i gęstsze, ale jednak nie jest to jakoś bardzo widoczny efekt. Puder ryżowy Lovely white Chocolate niestety się u mnie nie sprawdził. Skusiłam się na ten puder podczas którejś z promocji Rossmanowych promocji. Ładnie wygląda i ładnie pachnie. Bardzo szybko go zużyłam, szybko się pokruszył. Na twarzy nie wyglądał zbyt, nie matowi na zbyt długo i nie przedłużał trwałości makijażu. Kredkę do konturowania brwi Wibo, Eyebrow Pencil wybrałam w odcieniu nr 2, bo najjaśniejsze odcienie są zazwyczaj dość rude. Wolałabym, że by odcień był jaśniejszy, ale nie cieplejszy. Bardzo dobrze mi się używało tej kredki i z chęcią jeszcze do niej wrócę. Puder do konturowania to Kobo 311 Nubian Desert to jeden z moich ulubionych. Ma ładny chłodny odcień, w miarę łatwo się go rozciera i można go budować dla bardziej wyraźnego efektu. Paletka Lovely, Dark Nude, Make up kit ma 12 cieni. Mi z niej podobają się tylko dwa, ale ma kilka perłowych cieni do chłodnego makijażu. Pomadka Anastasia Beverly Hills w odcieniu Pure Hollywood jest najlepsza jakiej do tej pory używałam. Niezwykle trwała, ma dobrze kryjący jasny odcień i wcale jakoś bardzo nie wysusza ust. Ma bardzo ładny odcień i jak tylko mi się skończy to kupię ponownie.
Zobacz post
Revlon Colorstay do cery tłustej. Używam rzadko bo lubi mnie zapychać, ale na jakieś większe wyjścia jest bardzo fajny. Długo utrzymuje się na skórze. Nie świeci się, nie ściera, jest beztłuszczowy ma fajną buteleczkę z pompką co mi odpowiada. Mam go w odcieniu 150 buff. Kolejna zaleta tego podkładu to to, że nie ciemnieje nie twarzy co często się zdarza przy cerach problematycznych, ze względu na dużą ilość produkowanego sebum.
Zobacz post
To kosmetyki, które lubię używać do makijażu twarzy. Jest to Revlon Colorstay do cery tłustej i mieszanej w odcieniu 150 Buff. To jest jeszcze ta wersja bez pompki. Dobrze, naturalnie wygląda na twarzy, mimo że to jest podkład o bardzo dobrym kryciu. Puder RCMA mam w sporym opakowaniu z którego sobie przesypuje do mniejszych po innych pudrach. Dobrze utrwala makijaż, także korektor pod oczami. Nie wysuszając przy tym tych miejsc. Podoba mi się jak on wygląda w połączeniu z korektorem Catrice Liquid Camouflage, który mam w odcieniu 010 Porcellain. Podkładu wolę nie pudrować bo fajnie zdrowo i naturalnie wygląda bez pudru. Korektor ma dość jasny odcień, a krycie ma on średnie, wystarczające na co dzień.
Zobacz post
Są to na razie moje dwa ulubione podkłady. Mam cerę mieszaną z tendencją do tłustej oraz widoczne pory. Trudno mi zatem znaleźć podkład, który podoła moim wymaganiom.
Zarówno jeden jak i drugi mają swoje plusy i minusy. Podkład z Kobo bardzo dobrze kryje, jednak dla mnie wygląda zbyt ciężko zaraz po nałożeniu. Później dosyć ładnie stapia się z cerą i wygląda znacznie lepiej.
Podkład z Revlon jest leciutki i pięknie matowi skórę. Nawet pod koniec dnia moja twarz wygląda dobrze i nie świeci się jak przy użyciu podkładu z Kobo. Minusem jest mniejsze krycie.
Hej, czy u Was jest również taka okropna pogoda? Ja jestem przez to tak ospała, że chyba nawet 2 mocne kawy nie poradzą....
Przychodzę z moimi top kosmetykami, które zawsze się super u mnie sprawdzają.
Pewnie je już znacie:
Revlon Colorstay Cera Mieszana Tłusta - ja mam w kolorze 150 Buff. Kocham go za mocne krycie, wytrzymałość, piękny jasny odcień i dobrą cenę. Używam go od ok 3-4 lat i zawsze jest w mojej kosmetyczce!
Max Factor Puder Creme Puff - puder w kompakcie u mnie kolor 50 Neutral. Moja druga perełka i jeden z ulubionych pudrów do twarzy do mojej tłustej i jasnej skóry. Używam i zima i latem, wygładza i fajnie utrwala makijaż.
Sally Hansen Complete Salon Manicure - lakier do paznokci, tu kolor 831 Summer Lovin'. Wiosenno-letni kolor o dobrej wytrzymałości.
Tony Moly Panda's Dream, Smudge Out Mascara. To już moje drugie opakowanie, o ile tusz prawdę mówiąc nie robi wielkiej furory na rzęsach to efekt jest zadowalający, ale opakowanie tak kradnie serce, że musiałam kupić kolejną pandę
Miłego dnia!
Podkłady Revlon, Colorstay do cery tłustej i mieszanej 150 Buff w wersji bez pompki. Kupiłam je kiedyś na kosmetykizameryki po 21,99. Revlon Colorstay to aktualnie mój ulubiony i najlepszy jaki do tej pory używałam podkład. Ma naprawdę całkiem niezłe krycie i przy tym świetnie wygląda na twarzy. Wyrównuje koloryt, zakrywa niedoskonałości. Twarz wygląda bardzo naturalnie i jest lekko rozświetlona. Ja nie nakładam już na niego pudru. Jest trwały i dlatego wybieram go w szczególności wtedy, gdy chce mieć pewność, że cały dzień podkład będzie dobrze wyglądał. Ten odcień jest naprawdę bardzo ładny i naturalny, a i co najważniejsze dość jasny i z żółtymi tonami. Bardzo go lubię i mam nadzieję, że wersja z pompką będzie równie dobra.
Zobacz post
W tym tygodniu byłam zmuszona zrobić małe zakupy kosmetyczne, ponieważ kilka rzeczy mi się kończy. Do uzupełnienia braków wybrałam sklep Kosmetyki z Ameryki, bo akurat tego dnia na mejla przyszła mi informacja o wysyłce za 5 zł . Kupiłam:
Podkład Revlon Colorstay do cery mieszanej/tłustej - mój ukochany podkład, którego nigdy nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce. Super kryje, bardzo długo się utrzymuje, a kolor jest dla mnie idealny na zimę.
Korektor Loreal wzięłam z zamiarem nakładania go pod oczy, ale nie jestem pewna czy sprawdzi się w tej roli bo jest dość ciężki. Najwyżej zużyję go jako korektor do twarzy .
Rzęsy Ardell w zestawie z aplikatorem i malutkim klejem. 110 to u mnie idealny model do bardzo lekkiego makijażu, więc wzięłam dwie pary. Wyglądają bardzo naturalnie, na długość nie wyróżniają się spod moich rzęs, więc jedynie je zagęszczają. Bardzo ładny, delikatny model na co dzień.
Gąbeczka z celulozy to u mnie niezbędnik do zmywania maseczek. Wzięłam jakąkolwiek i już ją testowałam - bardzo dobrze poradziła sobie ze zmyciem glinki. Tych gąbeczek można używać wiele razy, więc jeżeli jeszcze ich nie znacie, warto kupić! Są niezastąpione do uporczywych maseczek .
Korektor Catrice kupiłam, ponieważ mój poprzedni słoiczek właśnie się kończy. Jest najlepszy do maskowania blizn potrądzikowych, wyprysków, zaczerwienień - radzi sobie ze wszystkim i świetnie współgra z moimi podkładami.
Zestaw K*Lips z Lovely poleciła mi siostra, więc kiedy zadzwoniła do mnie z Rossmanna i zapytała czy mi go wziąć, powiedziałam, żeby brała . Kosztował jakieś 20 zł i zawiera pomadkę oraz kredkę w bardzo naturalnych kolorach. Testowałam już ten duet i wygląda naprawdę pięknie! Co do trwałości, nie przetrwał starcia z Green Curry, ale nie skreślam go całkowicie .
No i zapomniałam o dwóch rzeczach, których bardzo potrzebowałam, tj. gąbce do makijażu i pomadzie do brwi, ale z tego co kojarzę i tak tych konkretnych, których używam nie było w tym sklepie .
Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez @Janettt do zabawy, która polega na wskazaniu swoich kolorówkowych TOP 5 2019. Zaprezentuję Wam 6 kosmetyków, ponieważ bardzo trudno byłoby mi zrezygnować z jednego z nich - wszystkie są moimi hitami i nie wyobrażam sobie nie mieć ich w kosmetyczce.
Puder Kryolan jest moim ulubieńcem od lat. Nie używam innych pudrów - ten doskonale matuje i trzyma makijaż w ryzach przez wiele godzin. Do tego jest ekstremalnie wydajny. Świetnie wygładza cerę i sprawia, że makijaż wygląda bez zarzutu nawet na nie do końca idealnej cerze. W połączeniu z Fixerem tej samej marki jest nie do zdarcia. Na zdjęciu widzicie małe i duże opakowanie - małe mam na wyjazdy, a duże zawsze trzymam w domu.
Brązująca baza W7, która jest baaaardzo mocno inspirowana bazą Chanel. Obie bardzo lubię, ale ze względu na cenę wybieram tę tańszą. Używam tego kosmetyku do wykończenia makijażu, przyciemnienia podkładu czy na ciało - zawsze sprawdza się świetnie. Nadaje się też do konturowania, a dzięki temu, że ma przepiękny naturalny odcień nie daje przerysowanego efektu. Bardzo ją lubię i używam zwłaszcza przy makijażach wieczorowych - cera wygląda jak wyblurowana, po prostu piękna!
Rozświetlacz Lovely gości w mojej kosmetyczce od lat - jest najlepszy, jakiego kiedykolwiek używałam. Daje przepiękne, naturalne rozświetlenie, a złoty odcień sprawia, że skóra wygląda zdrowo i promiennie. Wielkim plusem tego rozświetlacza jest cena i dostępność, w Rossmannie można go kupić za około 12 zł.
Revlon Colorstay to mój podkład numer jeden. Śmiało porównuję go z Estee Lauder Double Wear. Przede wszystkim doskonale kryje i ujednolica cerę. Utrzymuje się wiele godzin, a w internecie można go dostać za około 25 zł, więc naprawdę bardzo niewiele. Nie zliczę tego, ile opakowań tego podkładu już zużyłam.
Lancome Teint Idole Ultra Wear to mój hit od stosunkowo niedawna, ale od razu wkradł się do mojego serca. Pierwszą buteleczkę otrzymałam do testów, kolejną kupiłam sama. Ten podkład jest moim pewniakiem na lato. Buzia wygląda bardzo promiennie, zdrowo, a krycie jest wystarczające. U mnie daje tak naturalny efekt, że praktycznie nie widać, że mam na buzi makijaż. No i pięknie pachnie!
Lancome L'Absolue Rouge w kolorze Berry Noir to zdecydowanie szminka, po którą sięgałam w tym roku najczęściej. Uwielbiam efekt jaki daje oraz jej trwałość. W tym roku to chyba właśnie Lancome było najczęściej wybieraną przeze mnie marką jeżeli chodzi o makijaż ust. Ta ma wykończenie matowe, ale równocześnie nie wysusza ust i prezentuje się po prostu cudownie przez wiele godzin.
I to już wszystkie moje hity. Makijaż nimi wykonany załączam jako drugie zdjęcie. Oczywiście mam jeszcze całe mnóstwo kosmetyków, które sprawdziły mi się bardzo dobrze, ale tutaj wybrałam same perełki - takie, których wycofania ze sprzedaży sobie nie wyobrażam.
Do zabawy zapraszam @babsi - na instagramie zauważyłam, że pięknie się malujesz . @Syll bo jestem bardzo ciekawa tajemnicy tych pięknych rzęs oraz @claoos - zdradź tajemnicę na tak gładką cerę
Podkład Revlon Colorstay w kolorze 150 Buff kupiłam na stronie internetowego sklepu Minti Shop. Skusiłam się, bo był w fajnej cenie i chciałam przekonac się, czy jest wart uwagi. Otóż, moja ocena jest taka: jest to w miarę fajny podkład. Może nie najlepszy, jakiego używałam w życiu, ale ma wiele plusów. Po pierwsze lekka konsystencja, ale nie za rzadka. Bardzo ładnie rozprowadza się go za pomocą gąbki. Podkład nie ciemnieje na twarzy, tylko ładnie wtapia się w kolor skory. Numer 150 jest dla mnie odrobine za jasny, ale mieszam go z troszkę ciemniejszym odcieniem i jest okej. Trwałość kosmetyku jest zadowalająca, trzyma się na twarzy przez większość dnia. Dobrze współpracuje z baza innej firmy. Jestem z niego zadowolona
Zobacz post
Podkłady, które kupiłam na kosmetykizameryki. Pierwszy to tester o pojemności 15 ml Rimmel Lasting Finish 25H Nude Medium Coverage Foundation w odcieniu 100 Ivory. Zapłaciłam za niego 4,99. W sumie to nawet ładnie wyglądał na twarzy, ale że był za ciemny to odłozyłam go do wypróbowania dłużej jak się trochę opalę. Drugi to podkład, który sprawdza się u mnie najlepiej. Najlepiej wygląda na twarzy a przy tym daje naprawdę dobre krycie. Zawszę staram się mieć jedną buteleczkę Revlon ColorStay w odcieniu 150 Buff, bo jak mam jakiś ważny dzień, bo jego mogę być pewna. Zarówno o to jak będzie się prezentował, jak i jego trwałości. Trzeci to Maybelline SuperStay 24H Fresh Look 05 Light Beige, który zdecydowałam się wypróbować. Odcień zdecydowanie jest dla mnie za różowy. Na twarzy (po za tym odcieniem) wyglądał dobrze, ale z trwałością u niego nie najlepiej. Ostatni to podkład Bourjois Nude Sensation Podkład 42 Rose Nude. Odcień wybierałam na oko, patrząc na zdjęcia w Internecie. Wiadomo jak to mogło się skończyć. Po za niezbyt dobrym odcieniem to nie podobało mi się jak podkład wygląda na twarzy. Wyglądał dość sucho i miałam wrażenie, że podkreśla mi zmarszczki. Po przetestowaniu wszystkich nadal najbardziej lubię Revlon Colorstay.
Zobacz post
W tym tygodniu dotarła do mnie paczka z Kosmetyków z Ameryki. Zamówiłam kilka drobiazgów, które akurat mam na wykończeniu. Żadnej ekstrawagancji, same niezbędniki:
Podkład Revlon Colorstay, który zawsze muszę mieć w kosmetyczce. Bardzo tani i sprawdzony,
Szampon i odżywka/maska Kallos - potrzebowałam jakiegoś zestawu, na wizażu te miały całkiem niezłe opinie, więc się skusiłam,
Gąbka do makijażu Nabla - była dużo tańsza od Beauty Blendera, więc stwierdziłam, że tym razem sprawdzę jakiś zamiennik. Na razie jeszcze nie mogę nic o niej powiedzieć, bo czeka na swoją kolej w opakowaniu ,
Konturówki Revers (promocja 2+2) - dwie zostają u mnie, dwie powędrują do mojej siostry,
Odżywka do włosów Ziaja - pięknie pachnie
Żel pod prysznic Dove - bardzo lubię te żele i chętnie je kupuję w różnych wersjach zapachowych,
Korektor pod oczy Lovely,
Korektor Catrice,
Maseczka do twarzy, którą testowałam u siostry i okazała się hitem dla mojej buzi,
dwa lakiery do włosów, jeden Loreal, drugi w ogromnej tubie. Skusiłam się na niego, bo kiedyś używałam pianki z tej firmy i była rewelacyjna.
Gąbka do makijażu i lustereczko, które były gratisami. Gąbeczkę oddałam siostrze, a lusterko przypięłam do kluczyków .
Revlon Colorstay to moja miłość od dość długiego czasu .
Początkowo miał maskować moje przebarwienia potrądzikowe, jednak po przebarwieniach nie ma już śladu, a jakoś z Revlonem trudno się rozstać...
Odstawiam go tylko latem, ponieważ jego konsystencja jest dość ciężka i komedogenna. Niemniej jednak nie znalazłam innego, który by miał tak świetne krycie, przy tak niskiej cenie. Jest uzależniający. 😛 Mam zwykle co najmniej dwa, trzy odcienie i miksuję je w proporcjach zależnych od mojego aktualnego koloru skóry.
Mój numer jeden!
Podkłady do twarzy, których kiedyś używałam. Moim wieloletnim ulubieńcem był Revlon Cororstay w ładnym dość neutralnym i naturalnym odcieniu. Świetnie wyglądał na twarzy, miał bardzo dobre krycie i był trwały. Był - bo niestety teraz ten podkład jest z pompką i zdecydowanie tego nie przypomina. Całkiem dobrze sprawdzał się u mnie także podkład Astor Skin Match. Niestety jaki odcień bym nie wybrała zawsze był za ciemnym. Za to nowsza wersja ma już całkiem ładny i dość jasny odcień 103 Porcelain. Podkład Revlon Nearly Naked ma zbyt matowe wykończenie co u mnie nie wygląda zbyt dobrze. Za to ma bardzo jasny, żółty odcień. Podkład Rimmel Match Perfection zwykle wybrałam że względu na cenę bo był nie najgorszy, a tańszy od pozostałych lubianych przeze mnie podkładu. Nie ma on zbyt dobrego krycia, ale nie najgorzej wygląda na twarzy. Podkład Bourjois Healthy Mix 51 Light Vanilla to było moje rozczarowanie. Ma ładny jasny odcień. Nie podoba mi się jednak jak wygląda na twarzy. Wygląda bardzo sucho i ma niewielkie krycie. Podobnie nie sprawdził się u mnie podkład Rimmel Wake Me Up 010 Light Porcelain. Ma średnie krycie, ciężko go rozprowadza i szybko się on ściera. Jedynie podobał mi się jego odcień bo jest bardzo jasny.
Zobacz postPodobne produkty










