Opis produktu
Balsam dla regeneracji skóry – tak wszechstronny, że nazwano go nadzwyczajnym.
Jest to preparat wielozadaniowy. Nie musisz już mieć wielu produktów na różne problemy, wystarczy jeden na każdy z nich.
Balsam do całego ciała, który nie zawiera wody a przy tym błyskawicznie zespaja się ze skórą, o wiele szybciej niż zwykły balsam czy olejek. Daje efekt „skóry dziecka”.
Rekomendowany ...
Balsam dla regeneracji skóry – tak wszechstronny, że nazwano go nadzwyczajnym.
Jest to preparat wielozadaniowy. Nie musisz już mieć wielu produktów na różne problemy, wystarczy jeden na każdy z ...
Produkt dodany w dniu 13.06.2019 przez Basia1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Samarite - Balsam do ciała, Supreme Balm Body & Face
Kolejna próbka samarite, tym razem jest to supreme balm. Balsam, który jest tak nie przyzwoicie tłusty, ze aż się wzdrygam na samą myśl o nakładaniu go na twarz 🙈. Nie mam odwagi, ale muszę przyznać, że robi on świetną robotę na suche łokcie czy kolana, tak samo stopy, wprost go uwielbiają! Tak, że nie ma tego złego 😅 ale pełnowymiarowego opakowania bym nie kupiła.
Zobacz post
Jeden z moich ulubionych kosmetyków, do tej pory kupowany w wersji mini tym razem w pełnowymiarowym opakowaniu - mowa o Supreme Balm. Balsam jest wielofunkcyjny i dlatego niezastąpiony przynajmniej dla mnie. Jego konsystencja, zapach i przede wszystkim działanie sprawdza się zawsze i o każdej porze, a szczególnie tej zimowej. Używam go do twarzy, ciała ale najczęściej do rąk. W przypadku dłoni jest jak wybawienie, momentalnie niweluje szorstkość skóry. Produkt mocno natłuszcza skórę więc jest to jakiegoś rodzaju może nie defekt ale uciążliwość dla tych którzy nie tolerują takiego wrażenia na skórze dla mnie to natomiast nie jest wada, z resztą po krótkiej chwili kosmetyk się wchłania całkowicie. Uwielbiam jego lekko cynamonowy zapach, szczególnie teraz zimą lubię się nim otulać. Polecam każdemu.
Zobacz post
🟥 Samarité - wielozadaniowy balsam Supreme Balm.
Miałam okazję wypróbować próbkę i postanowiłam wykorzystać ją na twarz. Kosmetyk od razu zwrócił moją uwagę swoją bogatą, gęstą konsystencją, przypomina mi nieco maść. Kolor produktu jest miodowy, a po rozsmarowaniu tworzy lekko błyszczącą warstwę. Zapach jest bardzo subtelny, niemal niewyczuwalny.
Producent zaleca stosować ten balsam jako produkt wielozadaniowy - do stosowania na twarz czy usta i do ciała, przez każdego i w każdym wieku. Obiecuje intensywne odżywienie, regenerację i ukojenie, nawet dla bardzo wymagającej skóry. No wprost ideał i to dla każdego.
Moje odczucia? Dla mnie balsam okazał się zbyt tłusty, taki olejowy. W ogóle nie wchłaniał się. Mimo że dobrze nawilża i pozostawia skórę miękką, to jednak warstwa, jaką tworzy, była dla mnie za ciężka. Czułam, że skóra nie oddycha. Stosowałam go na noc i zostawał niestety na poduszce, a rano cerę miałam nadal tłustą. Zresztą z dłoni, którymi go nakładałam też było ciężko mi się go pozbyć, tego uczucia tłustości.
Podsumowując - jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Według mnie ten balsam jest przereklamowany.
Konsystencja kosmetyku treściwa, niczym wazelina. Kolor beżowy. Zaleca się balsam nabrać w dłoń i nieco rozgrzać. To ma faktycznie sens, bo robi się on wtedy bardziej rzadszy niczym olejek i łatwiej rozprowadza się na ciele.
Moja skóra jest bardzo sucha i zazwyczaj wszelkie balsamy szybko wciąga i niewiele Po nich pozostaje. Tutaj sprawa ma się nieco inaczej. Balsam tak szybko nie wnika w skórę. Pozostaje jego tłusta warstwa. Troszkę się lepi.
W zasadzie nie trzeba go dużo nakładać, należy do tych wydajnych, choć przy codziennym stosowaniu szybko znika.
Fajne jest w nim to, że można stosować go na wiele sposobów. Tak naprawdę można nim posmarować się wzdłuż i wszerz. Nada się do ciała, twarzy , stóp, skóry głowy, rąk.
Nawilża, natłuszcza, przywraca elastyczność skórze. Podobno niweluje rozstępy, blizny.
U mnie napewno zlikwidował szorstkoś, podrażnienia. Idealnie likwiduje male czerwone krostki na nogach, czy krostki występujące po depilacji. On dosłownie likwiduje wszystkie problemy skórne i to w krótkim czasie.
Samarite, Supreme Balm Body & Face, Uniwersalny balsam do twarzy i ciała.
Zużyłam już kilka próbek tego balsamu, głównie na ciało, kiedy potrzebowałam mocnego odżywienia i natłuszczenia.
Kosmetyk ma postać maści, jest tłustawy, ale łatwo się rozprowadza na skórze. Ma delikatny, przyjemny, lekko cynamonowy zapach. Balsam ma świetny, bogaty skład, który w krótkim czasie przywraca miękkość i likwiduje przesuszenia. Na twarzy mocno się świeci, ale doskonale regeneruje, więc warto chociażby użyć wieczorem. Uważam, że jest to doskonały kosmetyk, który jest kompresem na wszelkie podrażnienia i przesuszenia. Można go używać również na końcówki włosów.
Samarite, próbka balsamu do twarzy i ciała supreme balm. Nie pamiętam już szczerze mówiąc skąd miałam tą próbkę, ale kilka miesięcy temu udało mi się ją zużyć. Niestety kosmetyki tej marki jakoś mi nie podchodzą. Dla mnie mają za ciężkie konsystencje, jeszcze do ciała ok, ale na pewno w moim przypadku nie do twarzy. Nie pasuje mi też tutaj zapach cynamonu, który jest chyba charakterystyczny dla tej marki. Produkt jest ciężki i nawet po czasie na twarzy czuć lepką warstwę.
Zobacz post
Supreme Balm od Samarite . Długo zbierałam się do zakupu tego produktu, na początek wybrałam wersję mini. Produkt jest tłusty, treściwy i ma przyjemny zapach. Świetnie sprawdza się na rękach oraz ustach. Próbowałam nałożyć go również na całą twarz, niestety po 2 dniach testów pojawiły się wypryski. W przypadku całego ciała, by aplikacja była komfortowa, musimy zużyć dużo produktu. Uważam, że jest to bardzo ciekawy produkt, jednak nie nadaje się "do wszystkiego" i indywidualnie należy sprawdzić, które z naszych potrzeb spełni .
Zobacz post
Nowość, na która skusiłam się oczywiście przez reklamę na insta. Nie mogłam się powstrzymać, dodatkowo rabat i gratisy zaważyły na zakupach 🥰
Zamówiłam nowość, czyli limitowana wielka księgę z supreme Cleanser, produkt wielofunkcyjny, ale ja używam go do mycia buzi, i jak narazie jestem zadowolona. Zmywa dokładnie, nie podrażnia buźki.
Gratis przy użyciu kodu otrzymałam supreme balm, użyłam go kilkukrotnie i niestety na twarzy chyba się nie sprawdzi. Miałam suche i podrażnione policzki, wiec doszłam do wniosku ze produkt idealny, a teraz mam podskórne gule po kilkukrotnym użyciu. Nie wiem czy używać dalej czy zużyć go na stopy 😂
Dostałam jeszcze mini kremy divine cream, ale obawiam się ze tez spowoduje wysyp, wiec narazie nie planuje zakupu pełnowymiarowego produktu.
Supreme Balm Body&Face balsam do twarzy i calego ciała od Samarite to produkt który kupiłam już dawno temu ale czekałam aż będzie mi potrzebny. Tak się stało teraz moje dłonie znów na skutek mrozu i częstego mycia naczyń zaczęły się nieprzyjemnie wysuszać. Szczerze powiem Wam że pomimo oplakanego widoku moich rąk bardzo ale to bardzo było mi żalą korzystać z i tak niewielkiego pojemniczka. Ten produkt jest dla mnie tak fantastyczny że jest mi po prostu szkoda go zużywać na dłonie. Jednak pomimo tego moja potrzeba ich regeneracji była silniejsza. To co jest w nim wspaniałe to wydajność😊Nie trzeba go użyć wiele by uzyskać pożądany efekt. Do tego ten zapach delikatny, naturalny jak dla mnie taki trochę jakby cynamonowy. Jest w nim coś z wazeliny, konsystencją właśnie ją przypomina ale jest od niej subtelniejszy. Działa jak plaster opatrunkowy dosłownie. Użyłam go kilka razy i widzę zdecydowaną poprawę skóry. Nie będę się rozpisywać o składzie bo kiedyś przy okazji jego próbki przeanalizowałam go dokładnie. Ma bogaty skład a przy tym tak unikatowy i w 100% naturalny że w pierwszym momencie można się zdziwić że da się wyprodukować tak czysty pod względem składu produkt.❤️❤️❤️ Już dzisiaj wiem że kolejnym razem skusze się na większe opakowanie.😊
Zobacz post
Balsam Supre balm marki Samarite kupiłam zachęcona mega opiniami internautek no i miałam już genialny krem divine oraz elixir. Pomimo, że jest on dość drogi to jego mega wydajność to rekompensuje.
Opakowanie to bardzo funkcjonalne i ładne pudełeczko.
Konsystencja jest jak masełko, które świetne rozprowadza się po skórze. Zapach jest przepiękny jak we wszystkich produktach Samarite.
Nie zawiodłam się na działaniu. Genialnie nawilża, niweluje zaczerwienienia, radzi sobie z pokrzywkami, przesuszeniem. Stosuję go praktycznie na całe ciało, nawet na włosy i nie mogę znaleźć żadnej rzeczy do której mogłabym się przyczepić.
Nwięcej jednak używam na twarz na noc. Rano skóra jest nawilżona i napięta.
Nie powoduje podrażnień czy innych niepożądanych efektów.
Dla mnie rewelacja. Polecam
Pora na moją opinię o Supreme Balm od Samarite, który testowałam w postaci próbki produktu. Balm jest produktem uniwersalnym do twarzy i ciała. Ma być remedium na wszystko: suche skórki, przebarwienia, zaczerwienienia, otarcia, rozstępy itp. itd. Coś jak balsamik od Oriflame albo Tisane. Wazelina, z tym ten produkt mi osobiście najbardziej się kojarzy. Chodzi głównie o konsystencję i wygląd, bo to taka pół-przeźroczysta maść. Balm ma bardzo ładny zapach, lepszy niż niebieskiego kremu. Ten zapach też mi się z czymś kojarzy, ale nie umiem określić z czym. Supreme Balm jest na pewno bardzo wydajny, łatwo ślizga się po skórze i nie trzeba go dużo aby natłuścić dane miejsce. Kosmetyk na nawilżać, leczyć, łagodzić. Ja zauważyłam nawilżenie ale głównie natłuszczenie. Smarowałam nim rozstępy oraz usta. Nie polecam stosować na całą twarz, bo bardzo się świeci. Jeśli miałabym kupić jeden z testowanych produktów Samarite, to wybrałabym właśnie Balm w małej objętości aby nosić go w torebce. Na pewno jest lepszy od klasycznej wazeliny pod jednym względem - zawiera naturalne roślinne składniki.
Zobacz post
Dzisiaj chciałam Wam pokazać próbkę uniwersalnego balsamu, która dostałam przy ostatnich zakupach w
e-zebra. Jest to balsam do regeneracji skóry Supreme Balm Body & Face marki Samarite😊 Przyznam że po raz pierwszy słyszę o tej marce ale co mnie zaciekawiło... Zaczęłam sprawdzać skład produktu no i tam nieziemsko długa lista... Pomyślałam kolejny chemiczny balsam😏 ale zaczęłam czytać dokładnie i wiecie co skład jest tak bardzo bogaty tzn zawiera tak dużo naturalnych składników głównie wyciągów roślinnych że nie mogłam uwierzyć własnym oczom😳😃 poważnie nie zawiera nic do czego można się przyczepić no może glikol propylenowy ale to jedyna rzecz reszta powala na kolana dosłownie. Jest to pierwszy produkt w moich rękach o tak nieziemskie dłuuuuuuuugim i jednocześnie dobroczynnym składzie😍👍
Na samej próbce możemy znaleźć zdanie: Tak wszechstronny, że nazwano go nadzwyczajnym😃 no i coś w tym jest, byłam tak ciekawa tego balsamu, a jednocześnie nie chciałam całego od razu zużyć że nabrałam sobie niewielka ilość na kolana bo już od dłuższego czasu mam problem z sucha skóra w tym miejscu i sama aplikacja jest cudowna. ❤️ Balsam bardzo szybko się wchłania, jak się okazało na prawdę niewielka ilość wystarczy. 😃 Jak podaje producent można go stosować na 33 sposoby😁 min jako balsam do ciała, do twarzy pod oczy, odżywkę na końcówki włosów czy tak jak ja to zrobiłam na kolana czy łokcie. Balsam jest rewelacyjny, po zastosowaniu od razu czuć różnicę, skóra jest zdecydowanie delikatniejsza w dotyku wszelkie szorstkości znikają😍 to mój nr 1 jak narazie. Cena niestety jest wysoka sprawdziłam że najtaniej można go dostać za 80 zł za pojemność 90 ml. Mimo ceny spróbujcie koniecznie albo szukajcie próbek. Polecam 😁
Podobne produkty









