15 na 17 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

The Ordinary - AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - peeling kwasowy łączący α-hydroksykwasy (kw. glikolowy, kw. mlekowy, kw. winowy, kw. cytrynowy) i β-hydroksykwas (kw. salicylowy). Dzięki takiemu połączeniu możliwe jest zredukowanie wielu defektów skórnych takich jak przebarwienia, zmarszczki oraz zmniejszenie wydzielania łoju (które jest szczególnie nasilone przy skórze tłustej). Do produktu zos ...

The Ordinary - AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution - peeling kwasowy łączący α-hydroksykwasy (kw. glikolowy, kw. mlekowy, kw. winowy, kw. cytrynowy) i β-hydroksykwas (kw. salicylowy). Dzięki takiemu poł ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 06.06.2019 przez Foxitive

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o The Ordinary - Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Peeling kwasowy z The Ordinary jest bardzo dobrym produktem dla mojej cery. Zawiera on kwasy AHA 30% oraz kwasy BHA 2%.
Ma czerwony kolor oraz lejącą konsystencję.
Nakładając go na skórę mamy ją czerwoną. Ja nakładam zawsze cienką warstwę tego kwasu. Kwas często szczypie mnie po nałożeniu. Trzymam go na skórze tylko kilka minut po czym zmywam. Kwas bardzo dobrze oczyszcza skórę. Jest ona rozjaśniona, gładka. Niedoskonałości się zmniejszają bądź całkiem znikają. Jestem ogromnie zadowolona z tego efektu oczyszczenia. Kwas może lekko przesuszać skórę, dlatego ważne jest by dobrze ją nawilżyć po jego zastosowaniu. To już moja druga buteleczka tego kwasu i wiem, że na stałe zagości w mojej pielęgnacji, nawet pomimo tego, że rzadko go nakładam. 😊

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%
_____
Moja pierwsza buteleczka tych kwasów i na pewno nie ostatnia. Zaczynając przygodę z kwasami zaczęłam od marki Eveline, bo tej ten produkt był ciągle niedostępny. Butelka szklana, wygodna, o pojemności 30ml. Mam ją od wakacji ale nie ukrywam że rzuciłam w kąt i zapomniałam o tym kosmetyku. Należy go nałożyć na twarz i trzymać 10 minut, warto pilnować tego czasu bo potem zaczerwieniona skóra gwarantowana. Przy regularnym stosowaniu widać efekty, między innymi uregulowany nadmiar sebum na skórze. Zmywam go wodą i wacikiem. Skóra nie jest wysuszona czego się bałam. Jestem zadowolona z tego kosmetyku. ❤️

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution (krwawy peeling). Zamknięty w zgrabnym opakowaniu z pipetą ala serum, jego konsystencja jest płynna o krwistym kolorze i delikatnie kwaśnym zapachu. Producent zaleca trzymanie go na twarzy przez okres 10 minut. Lecz osobie zaczynającej dopiero przygodę z kwasami poleciłabym zacząć od 5 minut i stopniowo ten czas wydłużać. Najbardziej optymalnym czasem stosowania jest okres jesienno zimowy lecz mimo to należy pamiętać o ochronie spf. Muszę nadmienić iż ten produkt faktycznie działa. W moim przypadku zauważyłam :
-Oczyszczenie skóry,
-zmniejszenie porów,
-rozjaśnienie,
-mniejsze przetłuszczanie
-wyrównanie kolorytu cery oraz pokonanie przebarwień.
Należy używać go z głową i tak jak wspomniałam w przypadku pierwszej styczności z kwasami przytrzymywać go krócej na skórze gdyż istnieje ryzyko podrażnienia, warto również po zastosowaniu nałożyć dobrze nawilżający krem i nie zapominać o ochronie Spf. Polecam ten produkt każdemu zmagającemu się z przetłuszczaniem się cery, zaskórniki, bądź przebarwieniami.

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

The Ordinary - AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution

Konsystencja produktu przypomina mi coś na wzór średnio gęstego kisielu/żelu. Ta konsystencja w połączeniu z krwistym kolorem wygląda dość intrygująco - faktycznie kojarzy się z krwią🩸 Ma on lekko kwaśny zapach, prawie niewyczuwalny.

Na początku trzymałam peeling na twarzy przez 5 minut i czas ten stopniowo wydłużałam do 10 minut🕒 Produkt delikatnie mrowi podczas trzymania go na twarzy, ale nie jest to uciążliwe uczucie. Oczywiście nie zapominam też o kremie z filtrem, ponieważ podczas stosowania takich kosmetyków jest to wręcz wskazane!☀️

Skóra po użyciu jest u mnie lekko zaczerwieniona, ale to tylko chwilowe. Po pierwszej aplikacji zauważyłam, że skóra jest niesamowicie gładka (chyba nigdy tak gładka jeszcze nie była!), wszystkie suche skórki zostały zlikwidowane, a buzia wygląda promiennie i świeżo🥰 Z każdym kolejnym użyciem widzę, jak produkt ładnie wymiata pory, a do tego reguluje wydzielanie sebum w mojej strefie T👏🏻 Cera powoli staje się jaśniejsza, a przebarwienia zaczynają być coraz mniej widoczne.
Dodam też, że stosuję go dwa razy w tygodniu i nie zauważyłam, aby powodował u mnie przesuszenie skóry☺️

Mój strach przed kwasami został przełamany i na pewno wrócę do tego peelingu jesienią. Produkt jest świetny i w mojej ocenie naprawdę skuteczny😍

EDIT: Recenzję pisałam w kwietniu - wtedy jeszcze pozwalałam sobie na użycie tego peelingu (+ krem z filtrem obowiązkowo po użyciu przed wyjściem z domu), ale rekomenduję używanie go np. jesienią. Warto pamiętać, że to kwas, a kosmetyków z kwasami nie powinno używać się latem!

Zobacz post

Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2% | The Ordinary

Peeling kwasowy AHA 30% + BHA 2% | The Ordinary 🌹
——————
Chyba już wszystkim dobrze znany krwawy peeling The Ordinary. To już moje kolejne opakowanie. Był dość ciężko dostępny, dlatego kiedy tylko zobaczyłam, że jest dostępny w Sephorze, złożyłam zamówienie. 30 ml opakowanie czerwonego peelingu kosztowało 39 zł. Zamknięty jest w szklanej buteleczce z pipetą, dzięki czemu łatwo się nakłada. Peeling ma intensywny, czerwony kolor, rzeczywiście krwawy, a po nałożeniu go na twarz wygląda lekko przerażająco. Po nałożeniu na twarz lekko szczypie ale nie jest to uciążliwy efekt, bez problemu utrzymuję go na twarzy 10 minut. Po jego użyciu skóra jest oczyszczona, wygładzona, lekko napięta. Już po pierwszym użyciu zauważyłam ogromne efekty. Dodatkowo peeling jest bardzo wydajny i przy używaniu go raz w tygodniu starcza na naprawdę długo. Zdecydowanie to mój król wśród peelingów! ❤️

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

W końcu mogłam przetestować słynny krwawy peelingi jak dla mnie jest on świetny! Cudownie się u mnie sprawdził i będę po niego na pewno sięgać regularnie. Byłam ciekawa jego konsystencji i tego jak się go nakłada, ale jest naprawdę wszystko bardzo przemyślane. Peeling nie ścieka z twarzy, jest to taka gęsta, czerwona zawiesina, którą nakładamy na buzię. U mnie super oczyszcza skórę i regeneruje ją mocno. Polecam!

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Byliśmy razem z bratem w H&M oddalonym od nas o 150km, tym razem nie znaleźliśmy nic ciekawego w sekcji ubrań ale oboje skusiliśmy się na słynny krwawy peeling. Byliśmy w niemałym szoku, że produkty tej marki są na półkach szwedzkiego H&M. Cena 99SEK czyli około 40/44PLN. Brat jest zachwycony, ja z kolei jeszcze swoje nie zdążyłam użyć. Jedyne co sprawdziłam to zapach i położyłam kropelkę na twarz ale tak piekło, że w podskokach go zmywałam. Muszę też sprawdzić z jakimi kosmetykami nie wolno go łączyć żeby nie zrobić sobie krzywdy

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Czas na moją opinie słynnego krwawego kwasu. Długo się przed nim broniłam. Sama nie wiem czemu, myślałam, że obejdzie się bez tego. Jednak dla mnie to jest perełka. Stosuje go dopiero miesiąc a widać już efekty.

Co dobrego zrobił dla mnie ten KWAS?
Przede wszystkim wyciszył buzię, nie mam już wulkanów czerwonych, przebarwienia powoli bledną,
twarz ma taki ładny koloryt.
Kwas jest bardzo mocny, stosuje go 2 razy w tygodniu. Z początku trzymałam po 7 min, teraz już 9 min.
UWAGA Jeżeli masz otwarte ranki lepiej omiń to miejsce! Będzie szczypać.
Po kwasie warto postawić na dużą dawkę nawilżenia. Może jakaś maseczka? Konsystencje żelowe? Kwas hialuronowy i krem?
Po takim zabiegu to się pięknie i momentalnie wchłania.
Zabieg robimy wieczorem

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Kultowy krwawy peeling w końcu trafił w moje ręce - moja przyjaciółka zachęcona opiniami zamówiła go dla siebie, a że się jej nie sprawdził przekazała go mnie. Ogromne nadzieje zderzyły się z rzeczywistością, ponieważ... ten peeling to dla mnie pomyłka. do teraz nie mogę w to uwierzyć, ale on naprawdę mi się nie sprawdził. Nie mam cery trądzikowej, ale moja buzia jest kapryśna i potrafi pojawić się na niej sporo niespodzianek. Mam również problem z zaskórnikami na policzkach i na nosie. Peeling używałam dwa razy w tygodniu, za pierwszym razem użyłam go na 6 minut, kolejne razy trzymałam już po 8-10 minut. Dwa razy był nieznośny i mocno szczypał, ale było to do wytrzymania. Mam go już 3 tygodnie i te trzy tygodnie używam regularnie - nie zauważałam kompletnie nic. Moje wypryski nie zanikały, nie były złagodzone. Moja buzia nie była cudownie nawilżona, nie czułam, bym była po dokładnym złuszczaniu naskórka. Wyczytałam, że ten osławiony produkt spłyca zmarszczki, pobudza produkcję kolagenu, rozjaśnia przebarwienia - u mnie nie robi nic.
Chyba jeszcze nigdy nie przeżyłam tak wielkiego rozczarowania kosmetycznego.

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling kwasowy zwany krwawym peelingiem. Chodził za mną długo, ponieważ miał tyle pozytywnych opinii a dodatkowo był trudny do zdobycia. W końcu udało mi się go dorwać w internetowej drogerii Pigment.
Peeling ten służy do złuszczania skóry na wielu poziomach. Przeznaczony jest głównie dla cery tłustej, mieszanej i z trądzikiem lub wypryskami. Odpowiedni też będzie dla skóry suchej oraz dojrzałej. Produkt ma za zadanie też rozjaśnić przebarwienia po wypryskach oraz po opalaniu.
Stosuję go ponad miesiąc i zauważyłam, że ładnie wygładza twarz, oczyszcza oraz poprawia koloryt skóry. Buzia też wydaje się po nim rozświetlona. Trzymam go na buzi 10 minut zgodnie z zaleceniem. Czasami czuje delikatne szczypanie na twarzy, gdy go mam na sobie. Stosuję go zawsze na noc raz w tygodniu, a na drugi dzień używam kremu z filtrem.Tak naprawdę jeszcze go testuję, ale na dzień dzisiejszy oceniam go pozytywnie.

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Cześć,

Od pewnego czasu stosuje krwawy peeling z The Ordinary (AHA + BHA), i cóż mam co do niego mieszane uczucia, ale o tym później.

Konsystencja produktu jest lejąca, o kolorze ciemno czerwonym. Buteleczka wyposażona jest w zakraplacz dzięki czemu możemy z łatwością użyć taka ilość kosmetyku jaka nam odpowiada i nie ubrudzić całej łazienki (ułatwia to również stosowanie).

Podczas używania w pierwszych tygodniach zauważyłam wysyp jakby zmian trądzikowych (wiem, że skóra na początku stosowania kwasów wyrzuca "wszystko" z siebie) jednak z czasem one zniknęły i stan skóry uległ delikatnemu polepszeniu. Niestety po wygojenu zmian stan skóry już nie uległ zmianie, a liczyłam bardziej na oczyszczenie porów, niż niwelowanie trądziku. O wiele lepiej spisywał mi się peeling enzymatyczny z tołpy. Jednym z czynników, które mógł wpłynąć na taki stan rzeczy może być około dwu miesięczna przerwa w czasie wakacji, oraz brak systematyczności (używałam kilka tygodni, później tydzień dwa przerwy itd.) lub krótszy czas trzymania na twarzy.
Obecnie dam mu drugą szansę, ale będę bardziej konsekwentna w stosowaniu.

Może któraś z Was używała go i ma lepsze zdanie jeśli chodzi o działanie długofalowe ? 😃

Zobacz post

The Ordinary, Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Na pewno znacie krwawy peeling z The Ordinary. Ja też postanowiłam go przetestować. Kolor ma rzeczywiście krwawy, a twarz wygląda w nim przerażająco. Peeling zamknięty jest w przeźroczystej, szklanej buteleczce z pipetą, która ułatwia nabranie odpowiedniej ilości produktu. Jest on bardzo mocny, trochę szczypie, dlatego należy uważać z jego stosowaniem. Ja małymi kroczkami przyzwyczajałam do niego twarz, zaczynając od 6 minut. Narazie trzymam się 8 minut, ponieważ trochę boję się mieć go dłużej na twarzy. Właśnie dzięki takiemu działaniu ma fantastyczny wpływ na skórę. Zmniejsza przebarwienia, wspomaga regenerację skóry i pomaga w walce z niedoskonałościami. Używam go już jakiś czas, raz w tygodniu i została mi jeszcze połowa, więc za taką wydajność i za takie działanie można wydać parę złotych więcej.
Jeszcze taka uwaga, jak będziecie go używały pierwszy raz, i nie wiecie jak wasza skóra zareaguje, nałóżcie odrobinę na twarz i zostawcie na parę minut, żeby zobaczyć reakcję.

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Walka z wampirami? Nie to tylko krwawy peeling z The Ordinary 😁
Jesień i zima to najlepszy czas dla kwasów. Mało promieni słonecznych dociera do powierzchni ziemi, więc ryzyko powstawania przebarwień jest zmniejszone. Oczywiście podczas używania kwasów i po ich zakończeniu przez około miesiąc (moja opinia) należy stosować kremy z filtrem o możliwe jak najwyższym faktorze. U mnie akurat jest to 50tka.
Tym razem wybrałam peeling kwasowy do skóry tłustej, zanieczyszczonej, z zaskórnikami, ze zmarszczkami. Peeling zakupiłam w drogerii internetowej kiedy to był mocno polecany. Kosmetyk znajduje się w kartoniku a w środku jest matowa buteleczka z minimalistycznymi napisami. Zapach specyficzny jak to kwas. Aplikator wygodny- pipeta dzięki której możemy precyzyjnie odmierzyć pożądaną ilość produktu. Konsystencja lepka, po pierwszym nałożeniu czułam mocne szczypanie. Zauważyłam że im mocniej podrażniona twarz tym bardziej szczypie. Peeling nakładałam średnio co trzy dni na oczyszczoną skórę twarzy na czas 10 minut. Nie należy go przetrzymywać bo może mocno podrażnić skórę.
Zużyłam praktycznie całe opakowanie w sezonie jesienno- zimowych.
Skóra po nim jest jaśniejsza, bez grudek i nierówności a wypryski goją się szybciej. Wągry są mniej widoczne. Zauważyłam również minimalne spłycenie zmarszczek. Stosowanie tego produktu lekko ograniczyło u mnie wydzielanie sebum. Za co ogromny plus. Jest to mocny peeling zawiera 30% AHA i 2% BHA. Wrażliwcy niemający styczności z kwasami powinni uważać.

Zobacz post

Peeling kwasowy, TO,

Mój ulubiony, krwawy peeling z The Ordinary, AHA 30% + BHA 2%. Kupiłam ten produkt, kiedy zrobiło się o nim głośno, praktycznie każdy go polecał, jednak ciężko było go złapać, bo w większości drogerii ciągle był niedostępny, a jak już się pojawiał, to rozchodził się jak świeże bułeczki. Kiedy w końcu udało mi się go zamówić to nie mogłam doczekać się kuriera i pierwszego użycia peelingu. Bałam się troszkę, bo to mój pierwszy peeling kwasowy, ale bardzo miło mnie zaskoczył, nie podrażnia, nie piecze. Efekty widziałam już po paru tygodniach stosowania, a używałam go mniej więcej raz lub dwa w tygodniu. Buzia po nim jest gładka, oczyszczona, z czasem zauważyłam mniej wyprysków, wągrów, ładnie oczyszczoną skórę. Aplikacja jest bardzo wygodna, ponieważ produkt posiada pipetkę, którą łatwo odmierzyć ilość i rozprowadzić. Z czasem naprawdę zrobił cuda z moją buzią i jestem mu wdzięczna. Na pewno sięgnę jeszcze nie raz po ten produkt i bardzo wam polecam.

Zobacz post

Krwawy peeling The Ordinary

"Krwawy peeling” od The Ordinary to kosmetyk, który pokochałam od pierwszego użycia. Co jest w nim takiego cudownego, że wiecznie jest niedostępny w drogeriach internetowych i ja sama musiałam go ściągać aż z UK? 😳
To, że już od pierwszego użycia widać znaczną poprawę wyglądu cery. Pory stają się mniej widoczne, zmiany skórne jakby delikatniejsze. Po aplikacji czułam się znacznie lepiej.
Zapach produktu może delikatnie odrzucać - przypomina mi on zgniłe, czerwone owoce 🥵🍇🍒🍓
Konsystencja kosmetyku jest dość gęsta, przypomina krew. Dzięki temu łatwo zaaplikować odpowiednią ilość produktu na twarz. Zobaczymy jak sprawdzi się, gdy będę go używać dłuższy czas.

A Wy używałyście tego peelingu?

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Mój ulubiony "zestaw" kosmetyków The Ordinary, a właściwie dwóch produktów. Jest to peeling do twarzy oraz kwas z retinoidem. Ostatnio rzadziej go używam, ale sprawdza się świetnie w przypadku, gdy na horyzoncie mają pojawić się niedoskonałości. Oba produkty uzupełniają się i sprawiają, że skóra jest zregenerowana, wygładzona oraz bez nadmiaru sebum. Po ich regularnym stosowaniu widać duże efekty.

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Hej chciałam pokazać wam jedne z moich ulubionych kosmetyków, które pomagają mi w walce z moj tłusta/mieszana cerą. Jak dla mnie są to prawdziwe perełki i kiedy jedna działa bardziej doraźnie to druga ma działanie bardziej długo falowe, nie można ich używać razem ! Ale osobno ronią super robotę, a mowa tu o peelingu kasowym z the ordinary który ja na swojej opornej na działania kosmetyków trzymam nawet do 20min (na opakowaniu jest napisane max 10min i tyle a nawet krócej najlepiej trzymać za pierwszym razem i przy ceraty wrażliwych) buzia jest po niej wygładzona bez żadnych zanieczyszczeń a przy regularnych stosowaniu ogranicz wydzielanie sebum i rozjaśnia przebarwienia tyle zauważyłam u siebie ! A jeśli chodzi o retinol to taka moja inwestycja i prezent dla mnie z przyszłości ! Tutaj nie widać od razu spektakularny efektów chociaż trzeba mu oddać ze pomaga w walce z niedoskonałościami ale głównie ma działanie na dłużą metę i pomaga w walce z pierwszymi zmarszczkami, a wy jak radzicie sobie z tłusta cera ? Używacie retinolu?

Zobacz post

The Ordinary Peeling kwasowy, AHA 30%, BHA 2%

Cześć i czołem w moim pierwszym wpisie 😊 Będę zamieszczać tutaj głównie recenzje kosmetyków, produkty które polecam, aczkolwiek dla urozmajcenia wpadną też wpisy z innych kategorii 😊

Na start chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na temat świetnego kosmetyku, jakim jest peeling kwasowy od The Ordinary
Po raz pierwszy sięgnęłam po niego ok. 1,5 miesiąca temu.
Produkt zawiera 30% kwasów AHA oraz 2% kwasów BHA.
Znajduje się w szklanej buteleczce z pipetą, dzięki czemu używanie go jest bardzo wygodne. Peeling jest wodnisty, krwisto-czerwony, zabawnie wygląda na twarzy. Można kogoś nieźle przestraszyć 😜
Aplikuję go 2x w tygodniu na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy. Podczas aplikacji możemy odczuwać lekkie pieczenie, które po chwili mija. Bardzo ważne: NAKŁADAMY ORAZ ZMYWAMY GO BAAARDZO OSTROŻNIE, TAK ABY PRODUKT NIE POWĘDROWAŁ NAM W OKOLICE OCZU.
Nakładam go dokładnie na 10 minut, ale przy pierwszych aplikacjach warto skrócić ten czas i obserwować, jak zachowuje się skóra. Po tym czasie zmywam go mokrymi wacikami, a dopiero później myję buzię (żeby zminimalizować prawdopodobieńtswo dostania się produktu do oka).
Natychmiastowo po jego użyciu możemy cieszyć się gładką, oczyszczoną buzią. Po dłuższym stosowaniu widać kolosalną różnicę kondycji cery, wszelkie przebarwienia, blizny potrądzikowe ulegają zmniejszeniu.
Podczas stosowania kosmetyków z kwasami należy unikać słońca i stosować krem z filtrem!

Jestem bardzo zadowolona, moja skóra na prawdę wygląda o wiele lepiej, polecam każdej osobie, która zmaga się z niedoskonałościami na buźce 😊

Mam nadzieję, że pierwszy wpis Wam się spodobał 😊


Zobacz post
1 2 3