Catrice
Liquid Camouflage, Korektor w płynie, nr 005 Light Natural
26 na 26 Użytkowniczek poleca ten produkt
Produkt dodany w dniu 22.04.2018 przez niemilka
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Catrice - Liquid Camouflage, Korektor w płynie, nr 005 Light Natural
#5denko
Trochę spóźnione, jednak uznałam, że warto się nim podzielić! Oto większość kosmetyków, które udało mi się wykończyć w maju.
+ Największym zaskocznieniem miesiąca okazały się maseczki w płachcie Mediheal. Kupiłam je na promocji w Tesco za jakieś 7 zł, jednak tylko w celu przetestowania, bo ta wersja była mi obca. Okazało się, że są to fenomenalne maseczki, które nawilżają i koją skórę. Mam jeszcze jakieś 2 do zużycia, ale trzymam póki nie zrobię większych zapasów.
+ Hydrolat ASOA z drzewa herbacianego to moje "must have". Było to moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. Świetnie koi i nawilża podrażnioną trądzikiem cerę. Dodatkowo jest idealnym uzupełnieniem maseczek glinkowych. Aktualnie męczę hydrolat lawendowy z Make Me Bio, jednka jak tylko uda mi się go wykończyć, to powracam do ASOy
+ Maseczki do włosów CIEN mnie nigdy nie interesowały, jednak gdy tylko zagłębiłam się w świat włosingu to pobiegłam po polecane w tym środowisku saszetki z Lidla. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że te maseczki są na prawdę cudowne! Czerwona ze zdjęcia jest proteinowa, jednak nie obciążyła ona mocno moich włosów. Mam w zanadrzu jeszcze kilka sztuk.
+ Maybelline to moja ulubiona firma jeśli chodzi o szminki. Ta z serii Ink to jest strzał w 100 jeśli chodzi o trwałość! Niestety po kilku miesiącach ciągłego jej używania kolor się rozwarstwił, także trafiła do denka, a w jej miejsce pojawiło się kilka nowych kolorów.
O dziwo nie ma w tym denku produktów słabych. Wszystko wykończyłam raczej z uśmiechem na ustach i myślą, że do tych kosmetyków powrócę.
Kultowy i wszystkim znany Liquid Camuflage marki Catrice. Mój wybór padł na jasny, idealnie beżowy odcień 005 Light Natural.Korektor ładnie kryje i stapia się z podkładami, jest odrobinę za ciężki w okolice oczu, ale idealnie sprawdzi się jako baza pod cienie. Moje opakowanie jest już na wykończeniu i mimo jego ciężkości polecam.
Zobacz post
Mój ulubieniec, powszechnie znany wśród Clouders korektor Catrice Liquid Camouflage . Wielokrotnie polecany, w końcu ja się na niego skusiłam na jakiejś promocji w Naturze jeszcze w październiku.
Koniecznie potrzebowałam korektora, ponieważ nie używam podkładu na codzień, tylko przy wyjątkowych okazjach, a i moja cera nie potrzebuje większego krycia, ale czasami przydarzy się jakaś "niespodzianka".
W tym też czasie używałam korektora w kredce od Wibo, który jak patrze na użycie jego z perspektywy czasu, w porównaniu do Catrice był zwykłym badziewiem... Strasznie podkreślał suche skórki i mimo, że na kredce zupełnie nie było tego widać, na twarzy cała mieniłam się od brokatu w nim zawartego . Najgorsze, że jeszcze mam zielony z tej serii od Wibo właśnie i jego zyżycie jest malutkie, pewnie wyląduje w koszu.
Mam jasną karnację, dlatego też korektor musiał być idealnie do niej dopasowany. Catrice liquid camouflage taki jest . Idealnie dopasowuje się nawet do bardzo jasnej buzi, świetnie kryje nawet zaczerwienienia, więc nie muszę używać już zielonego korektora. W sumie na twarz ten korektor jest dla mnie wystarczający, wcześniej uzywałam jeszcze bazy i fluidu redukujących zaczerwienienia od Clinique, a teraz już nawet te kosmetyki poszły w odstawkę .
Jestem mile zaskoczona, bo w zimie moja cera ma się najgorzej, a z tym korektorem naprawdę dobrze wygląda .
Nadaje się również do przykrycia cieni pod oczami, ale może nie jestem obiektywna, ponieważ nigdy nie miałam problemu ani z workami ani z cieniami. Jeżeli chodzi jednak o rolowanie się w zmarszczkach pod oczami, nic z tych rzeczy. Więc pod tym względem jest super .
Niestety jest mało wydajny, bo zaczęłam go używać jakoś w listopadzie i juz prawie go nie ma, a przynajmniej nabiera się juz coraz mniej.
Polecam wszystkim, bo jest naprawdę świetny . Co do ceny nie pamiętam, ale myślę, że około 10 zł zapłaciłam za niego na promocji -40 lub 30 %.
Korektor Liquid Camouflage to produkt od Catrice.cosmetics na który polowałam już od dłuższego czasu. Po dłuższym zastanowieniu postanowiłam go zamówić online w mojej ulubionej Drogeria_pigment.
Z racji darmowej dostawy bez dłuższego zastanowienia zakupiłam ten kultowy korektor. Mieści się on w dosyć standardowym szklanym opakowaniu o pojemności 5ml. Lekii i kremowy naturalny odcień, który bardzo dobrze dopasował się do mojego ulubionego podkładu. Korektor ten jest bardzo prosty i wygodny w użyciu. Wystarczy odkręcić zakrętkę i przy pomocy specjalnego pędzelka możemy nałożyć taką ilość produktu której potrzebujemy. Świetnie radzi sobie z nawet bardzo zasinionymi oczami. Idealnie tuszuje wszelkie niedoskonałości. Pozostawia skórę rozświetloną i pełną blasku jednak w miarę używania podkreśla suche skórki. Dzięki temu skóra wygląda na bardzo przesuszoną i zmęczoną co niestety nie wpływa dobrze na jej wygląd. 😣
Korektor Liquid Camouflage to produkt od Catrice Cosmetics na który polowałem już od dłuższego czasu. Jednak, że jedyną okoliczną drogerią był pobliski Rossmann i niewielka drogeria mało znanej firmy bardzo trudno było mi go dostać stacjonarnie. Po dłuższym zastanowieniu postanowiłam go zamówić online w mojej ulubionej Drogeria Pigment.
Z racji darmowej dostawy bez dłuższego zastanowienia zakupiłam ten kultowy korektor. Mieści się on w dosyć standardowym szklanym opakowaniu o pojemności 5ml. Lekii i kremowy naturalny odcień, który bardzo dobrze dopasował się do mojego ulubionego podkładu. Korektor ten jest bardzo prosty i wygodny w użyciu. Wystarczy odkręcić zakrętkę i przy pomocy specjalnego pędzelka możemy nałożyć taką ilość produktu której potrzebujemy. Świetnie radzi sobie z nawet bardzo zasinionymi oczami. Idealnie tuszuje wszelkie niedoskonałości. Pozostawia skórę rozświetloną i pełną blasku. A co najważniejsze utrzymuje się nawet do 12h. Idealny.
W miesiącu listopadzie zużyłam naprawdę sporo produktów. Dlatego też podzielałam je aż na trzy części.
Pierwsza część, to produkty w małych opakowaniach.
Mamy tutaj póki co mojego ulubieńca, czyli korektor w płynie od Catrice. Korektor ma jaśniutki odcień i nie ciemnieje w ciągu dnia. Ma dobre krycie, ale niestety wchodzi w załamania.
Mój ulubieniec, czyli pomadka z peelingiem od Sylveco. Idealnie zdziera martwy naskórek, dzięki niemu całkowicie pozbyłam się suchych skórek.
Bardzo polubiłam też krem Nivea o ślicznym zapachu, który stosowałam jako balsam.
Nie polubiłam tej odżywki do włosy, bo bardzo plątała mi włosy.
Pozostałe produkty były okej, ale szczególnie mnie nie zachwyciły.
Korektor Liquid Camouflage Catrice w nowym odcieniu 005. Zamówiłam go podczas DDD z kosmetykomania.pl. Korektor rzeczywiście jest jaśniutki zdecydowanie bardziej od odcienia 010, który wcześniej używałam. Odcień jest nie tylko jasny ale też ma ładny żółty odcień oraz nie ciemnieje.Krycie jest świetne i można je stopniować. Korektor nie odznacza się od skóry i świetnie kryje cienie. Bardzo ładnie stapia się ze skórą wyrównując jej koloryt.Produkt posiada bardzo wygodny aplikator.Uważam, że jest to najlepszy korektor drogeryjny jaki znam.
Zobacz post
Korektor marki Liquid Camouflage marki catrice to produkt o bardzo dobrej trwałości 😼 zanim go kupiłam przeczytałam bardzo dużo pozytywnych opinii na jego temat 😋 dzisiaj mogę podzielić się z Wami swoją własną recenzją ️ Muszę przyznać, że zaskoczył mnie swoją trwałością, gęstą konsystencją i matowym wykończeniem. Bardzo dobrze zakamufluje czerwone naczynka i duże cienie pod oczami. Poradzi sobie nawet z tatuażem. Cena jest bardzo niewielka jak na produkt o tak dobrej trwałości i poziomie krycia. Spokojnie może konkurować z droższymi tego typu produktami. Sprawdzi się przy makijażu wieczorowym. Nie polecałabym stosowania na co dzień, ponieważ może wysuszać, zwłaszcza cienką skórę pod oczami.
Zobacz post
Denko wrzesień 2018 cz. 2
Oto, co udało mi się zużyć w tym miesiącu. W tej chmurce produkty do twarzy oraz kolorówka.
:Good: Paese, podkład, long cover fluid, kolor 01 jasny beż. Na pewno napiszę Wam o nim osobną chmurkę, bo jest o czym. Jest to podkład o przedłużonym działaniu, mocno kryjący. Dość gęsty. Faktycznie kryje całkiem dobrze. Używałam go od czasu do czasu, bo na co dzień był dla mnie jednak za mocny, aczkolwiek sprawdzał się super. Dla mnie na tak! Minusem moim zdaniem jest brak pompki, w zakretce jest tylko szpachelka.
/ Eveline, AquaHybrid 35+, krem do twarzy na dzień i na noc. Zadowolona jestem tak średnio. Teoretycznie nie zrobił nic złego, ale w praktyce nie zauważyłam też super nawilżenia, które było oferowane przez producenta. Jest dość gęsty. Zapach neutralny. Raczej nie kupię ponownie.
good: Catrice, liquid camouflage, kolor 005 light natural. Mój ideał! Uwielbiam korektory Catrice. To już moje kolejne opakowanie, nawet nie wiem które!
/ Puder RIMMEL STAY MATTE kolor 001 transparentny. Wiem, że to ulubieniec wielu z Was! Początkowo też go bardzo polubiłam, ale po czasie zaczęłam zauważać jego wady. Po 1 nie matowi na zbyt długo, efekt szybko ucieka. Do tego po czasie wysuszył mi skórę... Według mnie nie sprawdza się tak, jak powinien, ale nie jest też najgorszy. Raczej nie kupiłabym go za pełną cenę. Opakowanie dość trwałe, bo po roku się nie połamało, ale wszystkie napisy się starły.
/ AA Prestige, oczyszczająca maseczka z białą glinką do skóry wrażliwej. Uzywałam jej głównie na brodę, bo ostatnio mam tam masakryczny wysyp. Szczerze mówiąc nie zauważyłam większych zmian.
Rival de Loop, maseczka z solą z morza martwego. Miałam wrażenie, że skóra jest faktycznie oczyszczona. Była miła w dotyku. Zapach neutralny.
Korektory Catrice w najjaśniejszych odcieniach, czyli 010 oraz 005. Na zdjęciu co prawda nie widać za bardzo różnicy, ale na skórze już tak. Oba te korektory są w płynie i aplikuje się je za pomocą wygodnego pędzelka. Są one dość wydajne i nie należy z nimi przesadzać, szczególnie w okolicy pod oczami, bo wtedy zaczną się marszczyć, czy zbierać w załamaniach. Kolor 005 jest rzeczywiście jaśniejszy, ale korektory te w ciągu dnia niestety mają tendencję do ciemnienia. Mają dość dobre krycie, ale nie do końca radzą sobie z moimi cieniami pod oczami. Utrzymują się dość długo na twarzy i są w dość atrakcyjnych cenach.
Zobacz post
Podkład i koraktor Catrice, to delikatny zestaw, po który chętnie sięgam, gdy moja cera nie jest kapryśna. Podkład jest naprawdę bardzo leciutki i sprawia, że efekt jest bardzo naturalny. Podoba mi się jego opakowanie z pompką, co uważam za bardzo wygodne. Jedyne co, to nie radzi sobie z moimi cieniami pod oczami. Jednak od czego mam korektor? Jest dość lekki, ale jednocześnie kryjący i dość dobrze radzi sobie z moimi cieniami. Jedyne co, to trochę wchodzi w zmarszczki.
Zobacz post
Zestaw kosmetyków Catrice- podkład, puder i korektor. Do tej pory miałam tylko puder i korektor i sprawdzały się całkiem fajnie. Korektor ma jaśniutki odcień, idealnie nadaje się do maskowania punktowych niedoskonałości oraz cieni pod oczami. Niestety nie jest w stanie w pełni zakryć moich cieni pod oczami. Puder zaraz po nałożeniu prezentuje się idealnie, jednak w ciągu dnia niezbyt utrzymuje się efekt matu. Plus za wygodne opakowanie z lusterkiem, dzięki czemu idealnie nadaje się do noszenia w torebce.
Tego podkładu byłam bardzo ciekawa. Ma fajny odcień, nie ciemnieje w ciągu dnia. Niestety ma bardzo słabe krycie, a ja mam sporo niedoskonałości.
Catrice, Liquid Camouflage, High Coverage Concealer. Chyba nie ma na tej stronie osoby, której chociaż raz ten korektor nie rzucił się w oczy. Ja długo używałam kremowej wersji korektora z Catrice, jednak miałam wrażenie ze stał się dla mnie za ciężki. Ten przeciwnie, ma lekka i nieciążąca konsystencje. Przyjemnie nakłada się go pod oczy, chociaż w pełni nie niweluje moich worków i zasinienia. Na niedoskonałości jest w porządku, potrafi je korygować. Najczęściej jednak nakładam go na powieki jako bazę pod kreskę robiona eyelinerem. Przyjemnie matowo i ujednolica koloryt powieki, przez co wygodniej i łatwiej jest zrobić kreskę, eyeliner w płynie nie rozmazuje się tak mocno. Co prawda korektor ma skłonność do zbierania się w załamaniu powieki po pewnym czasie, ale jest to łatwe do poprawki. Na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie tego korektora.
Zobacz post
Kamuflaż o brzoskwiniowej barwie - wake up effect - od Catrice, kto jeszcze o nim nie słyszał?
Jakoś nigdy nie narzekałam na swoje cienie pod oczami, nauczyłam się z nimi żyć i nawet po tradycyjne korektory sięgam dość rzadko. Jednak eksperymenty i testy to to, co tygryski lubią najbardziej. Musiałam więc go wypróbować =)
Okazuje się, że jak na te niecałe 13 złotych to całkiem nieźle się sprawuje. Ładnie wtapia się w skórę, nie wchodzi w zmarszczki ani optycznie nie postarza skóry - w przeciwieństwie do tradycyjnego kamuflaża, który pod moimi oczami wyglądał tragicznie. Bezproblemowo łączy się z podkładami czy innymi korektorami. Wymaga oczywiście przypudrowania, ale potem trzyma się bez zarzutu
Z neutralizowaniem cieni pod oczami radzi sobie dobrze, chociaż nie daje pełnego krycia. Jeżeli oczekujecie czegoś takiego, to musicie się wesprzeć dodatkowym korektorem, jednak nie musi on być już tak kryjący
Podsumowując - produkt warty zainteresowania. We mnie rozbudził ciekawość, jak sprawują się takie produkty z wyżej półki
Jego pełna recenzja wleciała dzisiaj rano na bloga, więc żądnych większej ilości informacji zapraszam tam
Niedawno Catrice wydał korektory o jeszcze jaśniejszych odcieniach, to jest odcień 005. O wiele bardziej wolę korektory w płynie tej marki, bo o wiele wygodniej się ich używa oraz posiadają pędzelek. Korektor po nałożeniu jest mega jasny, ale po jakimś czasie niestety trochę ciemnieje. Ja nakładam go głównie pod oczy i ma dość dobre krycie, ale niestety moje cienie mają mega mocne kolory i ten korektor nie do końca jest w stanie je przykryć. Dopasowuje się do podkładu i nie widać po nałożeniu większej różnicy. Ma lekką konsystencję, więc idealnie nadaje się do nakładania pod oczy. Jednak jak dla mnie to nie jest ideał i wciąż szukam lepszego zamiennika.
Zobacz post
Wszystkie kosmetyki, których aktualnie używam do mojego codziennego makijażu. Zacznę może od mojego ulubieńca, do którego będę wracać zawsze, bo jak dla mnie to ideał. Mowa tu o pudrze do brwi Golden Rose. Ma on idealny odcień jak dla mnie, można nim uzyskać zarówno bardziej naturalny, jak i mocny efekt. Utrzymuje się przez cały dzień i nie osypuje. Kolejny ulubieniec, którego mam od niedawno to serduszko MUR, ma jaśniutkie kolory idealne dla bladziocha i ładnie podkreśla kości policzkowe. Oprócz tego używam kremu BB Missha numerek 13, korektor Catrice numer 005 oraz pudru ryżowego Wibo. Kończę też tusz Max Factor 2000 Calorie, fajny produkt, ale nie da się nim uzyskać mocnego efektu.
Zobacz post
Korektor Liquid Camouflage high civerage concealer w kolorku 005 Light Natural. Korektor kupiłam na kosmetykizameryki.pl za ok.13 złotych. Korektor jest świetny, ma dobrą pigmntację. Kolor jest bardzo ładny, nie ciemnieje. Ma również dość przyjemny zapach. Ja nakładami go zgodnie z przeznaczeniem pod oczy. Ładnie rozjaśnia mi okolice pod oczami i maskuje cienie. Korektor jest bardzo dobry. Miałam i mam dalej korektor tej marki w słoiczku i z obu jestem bardzo zadowolona. Wyglądają super na skórze. Mam wrażenie, że jest nawilżający, a ten fakt przy mojej suchej skórze jest bardzo korzystny.
Zobacz postPodobne produkty











