Maybelline
Super Stay, Pomadka do ust w płynie, Matowa, nr 10 Dreamer
6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 07.05.2019 przez ralpf
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Maybelline - Super Stay, Pomadka do ust w płynie, Matowa, nr 10 Dreamer

Jest to pomadka w pięknym jasnoróżowym/ pudroworóżowym kolorku zamknięta w eleganckim opakowaniu. Produkt łatwo nanosi się na usta, dzięki wygodnemu aplikatorowi, co bardzo mi się w niej podoba. Przy nakładaniu oraz krótko po nim delikatnie i przyjemnie pachnie. Po nałożeniu na usta klei się i trzeba uważać żeby nie nałożyć jej za dużo, bo brzydko wygląda. Zjada się dość szybko od wewnętrznej strony ust, co nieestetycznie wygląda i trzeba nanosić poprawki. Natomiast z zewnątrz jest tak trwała, że aż płyn do demakijażu ma problem z jej zmyciem. Mi akurat przeszkadza w niej to zjadanie od wewnątrz, ale ogólnie z trwałości jestem zadowolona.
Kolejny kolor pomadki od Maybelline z serii Matte Ink to numer 10 o nazwie Dreamer. Jest to kolor który myślę, że nie każdemu przypadnie do gustu gdyż jest to taki chłodny odcień cukierkowego różu. Kolor na opakowaniu wygląda inaczej niż na żywo i to mnie troszkę zasmuciło gdyż nawet po swatchach w internecie spodziewałam się czegoś bardziej delikatnego i żywego, a na ustach wygląda jakoś nieciekawie. ;/ Kolor przy nakładaniu lekko smuży, ale jest to do opanowania i łatwo to poprawić. Ostatecznie nie wiem do jakiego makijażu kolor ten będzie najbardziej odpowiedni, ale myślę, że spróbuje go wkomponować w makijaż w chłodnych tonach i tak chyba najlepiej się sprawdzi. Z całej mojej kolekcji tych pomadek to właśnie do tego koloru jestem najmniej przekonana.
Zobacz post
Moja kolekcja pomadek od Maybelline Matte Ink.
Mam aż 8 kolorów i poluję na następne. Moja miłość zaczęła się od numerku 75 FIGHTER - w kolorze cynamonowym, i kolejnym 40 Believer w odcieniu śliwkowym. Pamiętam jak sprawdzałam kolor na ręce i nie mogłam tego zmyć. Następny był 50 VOYAGER czyli bardzo ciemna czerwień. Potem wpadły do mnie dwa jasne kolory 10 DREAMER jasnoróżowy, który ma inną formułę od wszystkich i jako jedyny dziwnie się ściera i kolor 65 SEDUCTRESS typowy piękny nudziak którego mam już drugie opakowanie. Brakowało w mojej kolekcji typowej czerwieni dlatego w moje ręce wpadł numerek 20 PIONER. Kiedy kupiłam 15 LOVER czyli brudny róż, totalnie przepadłam i codziennie go nosiłam na ustach. W ostatnich zakupach internetowych kupiłam 80 RULER kolor jest ciemniejszy od numerka 15, bardziej wpada w czerwone tony. Zawsze kiedy robię zakupy przez internet to patrze czy są jakieś nowe odcienie w promocji. Ostatnio polowałam 175 RINGLEADER ale niestety Rossmann mi napisał, że nie mają jej na stanie i czy mogę wysłać niepełne zamówienie. Ale kiedyś ją zdobędę.
.
Moja kolekcja pomadek od Maybelline o nazwie Matte Ink. Bardzo je polubiłam i w moje ręce wpadło 5 kolorków tych pomadek. Zdecydowałam się na zakup numerku 15 lover, 175 ringleader, 05 loyalist, 10 dreamer oraz 60 poet. Wszystkie odcienie są stonowane, ale zdarzył mi się jeden straszny fail. Zamówiłam dwa kolor które powinny się znacznie różnić a okazały się być identyczne. Nie wiem czy to jakiś błąd przy produkcji, ale jak nawet sprawdzałam w internecie kolor powinien być jasnoróżowy, a przyszedł typowy nudziak. Troszkę jestem zawiedziona, ale już trudno. Pomadki super mi się sprawdzają, i pięknie wyglądają na ustach dlatego mam nadzieję, że niebawem w moje ręce wpadnie jeszcze kilka kolejnych kolorków.
Zobacz post
Tą matową pomadką zostałam pomalowana na wesele, utrzymywała się przez całą imprezę! Nie byłam w stanie zmyć jej zwykłym płynem do demakijażu. Należy używać płynu dwufazowego. Nie pozostawia śladów użytkowania na szklance. Jest bardzo trwałą. Należy uważać, żeby nie nałożyć za grubej warstwy, ponieważ mogą pojawić się grudki. Od razu zakupiłam inne kolory z tej serii, szminka jest rewelacyjna! Kolory od góry:
-10
-80
-20
Zdecydowanie polecam! ☺
Jedyny minus, kiedy używamy matowe pomadki należy zwrócić uwagę, aby często nawilżać usta! 😊
Można je zakupić w drogerii za nieduże pieniądze, a każda z nas powinna ją mieć w swojej torebce na wyjątkowe okazje! 😄
Muszę wam o niej opowiedzieć, najcudowniejsza szminka jaką kiedykolwiek miałam. Byłam w niej do kolacji wigilijnej, trzymała się na ustach do samego końca dnia. Przez to, że tak dobrze trzyma się na ustach, bardzo ciężko ją zmyć i żadne płyny, mleczka tego nie ułatwiają. Ja jestem w niej zakochana, musicie też wypróbować.
Uwielbiam te pomadki maybelline. Odcienie seductress i lover są dla mnie ideałami. Pozostałe kolory samodzielnie nie są dla mnie, ale do mieszania są super. Takim sposobem zdecydowałam się na cukierkowo różowy kolor dreamer. Łącze to głównie z pomadkami superstay. Dreamer jest równie trwały, gęsty i komfortowy na ustach co wspomniane przeze mnie wcześniej kolory. Łączenie pomaga mi uzyskać unikatowe odcienie. Nawet na studniówce miałam mieszankę tych pomadek.
Zobacz post
Super Stay Matte Ink Liquid Lipstick Długotrwała Matowa Pomadka w płynie nr 10 Dreamer, czyli pomadka którą mam z ostatniego swopa wylicytowanego na DC. Jest to piękny jasnoróżowy/ pudroworóżowy kolorek zamknięty w eleganckim opakowaniu. Produkt łatwo nanosi się na usta, dzięki wygodnemu aplikatorowi, co bardzo mi się w niej podoba. Przy nakładaniu oraz krótko po nim delikatnie i przyjemnie pachnie. Po nałożeniu na usta klei się i trzeba uważać żeby nie nałożyć jej za dużo, bo brzydko wygląda. Zjada się dość szybko od wewnętrznej strony ust, co nieestetycznie wygląda i trzeba nanosić poprawki. Natomiast z zewnątrz jest tak trwała, że aż płyn do demakijażu ma problem z jej zmyciem. Mi akurat przeszkadza w niej to zjadanie od wewnątrz, ale ogólnie z trwałości jestem zadowolona.
Zobacz post
🌸 Matowa pomadka Maybelline Super Stay Matte Ink - Dreamer 10.
Odkąd używam pomadek Maybelline, zapomniałam co znaczą poprawki makijażu w ciągu dnia. Na prawdę. Super trwałość, wychodząc rano na imprezę, do samego powrotu nie muszę nic zmieniać, poprawiać. Ciężko ją zmyć nawet z pomocą płynu dwufazowego, czy wodoodpornych chusteczek do demakijażu. Wybrałam dla siebie odcień 10 Dreamer, który okazał się przy mojej karnacji i na moich ustach, zdecydowanie dużo jaśniejszy, niż te, które oglądałam na YT.
Podoba mi się efekt, choć nie jestem do niego przekonana. Wcześniej wybierałam zupełnie inne wersje kolorystyczne. Póki co, sama nie wiem co o nim myśleć. Uwielbiam róże, ale nie do końca jestem pewna, czy aż tak jasne.
Podobne produkty






