6 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Płyn micelarny zawiera aktywne substancje oczyszczające, które jednym ruchem usuwają makijaż i sebum. Pozostawia skórę czystą i świeżą, przygotowaną do dalszej pielęgnacji. Redukuje wypryski, odblokowuje pory, matuje. Łagodzi. Nie powoduje przesuszenia. Profesjonalne kosmetyki Selfie Project są bogate w naturalne, botaniczne składniki aktywne polecane w pielęgnacji młodej cery. Cynk PCA i Pantheno ...

Płyn micelarny zawiera aktywne substancje oczyszczające, które jednym ruchem usuwają makijaż i sebum. Pozostawia skórę czystą i świeżą, przygotowaną do dalszej pielęgnacji. Redukuje wypryski, odblokow ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 08.03.2019 przez jojoan

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Selfie Project - Płyn micelarny, Cynk PCA, panthenol & Aloe Juce, Skóra młoda z niedoskonałościami

Selfie Project Płyn micelarny, Cynk PCA, panthenol & Aloe Juce, Skóra młoda z niedoskonałościami

Płyn micelarny zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z dziurką umożliwiającą dozowanie dowolnej ilości produktu według własnych potrzeb. Zamknięty jest w dosyć przeźroczystym opakowaniu dzięki czemu mamy możliwość zobaczenia ile produktu nam pozostało. Produkt zazwyczaj stosowałam rano i wieczorem, rano jako oczyszczenie twarzy przed nałożeniem kremu i makijażu a wieczorem zmywałam nim zazwyczaj makijaż czyli tusz i cienie, to czego żelem nie mogłabym domyć. Ogólnie nie radził sobie dobrze z makijażem wodoodpornym i trzeba było pomocy innych specyfików, czasami przy większym tarciu może szczypać w oczy co nie było fajnym uczuciem. Pozostawiał na twarzy lekką barierę która była wyczuwalna po jakimś czasie, ale nie było to bardzo denerwujące, zwłaszcza jeśli nakładało się na to krem czy makijaż. Nie wysuszał cery, a wręcz przeciwnie nawilżał ją a na początku delikatnie zmatowił. Co do samego produktu mam mieszane odczucia, jako płyn do oczyszczania twarzy nada się idealnie, zwłaszcza jeśli ktoś nie ma za specjalnych wymagań, a jeśli chodzi o demakijaż to z pewnością znajdą się inni lepsi następcy bo ten nie radzi sobie ze wszystkim idealnie. Więc takie pół na pół jeśli chodzi o zastosowanie i działanie.

Zobacz post

Selfie Project Płyn micelarny, Cynk PCA, panthenol & Aloe Juce, Skóra młoda z niedoskonałościami

Płyn micelarny od Selfie Project. Płyn jest zamknięty w plastikowej butelce z zamknięciem na klik. Przezroczyste opakowanie pozwala zobaczyć nam ile produktu zostało. Płyn jest wydajny, dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza. Co do demakijażu jest okej, ale czasami szczypie w oczy gdy produktu dostanie się tam za dużo. Nie nadaje się do makijażu wodoodpornego, ponieważ nawet go nie tknie. Jest okej do przemycia buzi.

Zobacz post

Denko

Po mojej dłuższej nieobecności z przyczyn zdrowotnych powracam ze zdwojoną siłą Dziś czas na denko z Lutego A co się w nim znalazło:
- Mydło Luksja Marshmallow - Zapach jest niesamowity. Jedyny minus to mała pojemność i cena do tego nieadekwatna.
- Balsam do ust Sun Delia - Średniawy. Nawilżał lekko usta, lecz gdy były w złej kondycji to ich nie regenerował.
- Płyn micelarny Selfie Project - Fajny płyn, dobrze oczyszczał z makijażu i zabrudzeń. Gdy dostał się do oka to lekko szczypał. Zapach delikatny i przyjemny. Czasami szczypał w buzie.
- Peeling do ust Hania Beauty - Zapach pomarańczy był cudowny, jednak sam peeling już nie tak doskonały. Konsystencja była zbyt bardzo zbita, przez co peeling się sypał i nie trzymał warg. Ścieranie okej, jednak zdecydowanie jak na razie moim numerem jeden jest peeling malinowy od Mokosh.
- Próbka zapachu Fun - Próbkę miałam kiedyś w ShinyBoxie. Zapach mocny, dość specyficzny.
- Pianka do golenia Isana - Świetny malinowy zapach. Pianka jak pianka
- Balsam do ciała 5 olejków Eveline - Dobrze się wchłania, świetnie nawilża, pachnie delikatnie olejkiem arganowym. Zmieniłabym opakowanie, ponieważ na sam koniec pompka nie daje rady wydobyć produktu. Na szczęście nie ma problemu by po odkręceniu balsam "wyleciał" A na dnie było go dość sporo, ponieważ starczyło mi jeszcze na trzy użycia.
- Pianka do mycia ciała Organiqe - Markę uwielbiam, lecz zapach tej pianki mi nie przypadł do gustu. Miało być mlecznie, a dla mnie pachniało takim mydłem w kostce.
- Maseczka Efektima - Fajne działanie - nawilża, ujędrnia lecz niestety sposób aplikacji jest tragiczny. Maska zsuwa się z twarzy, nie przylega do niej. Trzeba cały czas leżeć by nie spadła. Gdy chciałam ją poprawić to potrafiła się rozdzierać.
- Maseczka ogórkowa Holika Holika - Ta maseczka jest świetna! Czuć świeżego ogórka, działanie także świetne!
- Żel do mycia twarzy Eco - Ten produkt nie do końca przypadł mi do gustu. Myje buzie, ale jest bez szału.
- Maska, peeling, żel 4w1 Tołpa - Jest to naprawdę świetny produkt! Można go stosować jako żel do mycia twarzy, maskę ściągającą lub peeling. Ja używam tego produktu jako maski ściągającej i na prawdę efekty są niesamowite. Mały minusik za to, że ciężko się ją zmywa
- Maska do twarzy Babci Agaffi - Jest ok, aczkolwiek wielkich efektów nie zauważyłam. Dobrze tonizuje, a to jest jej zadanie, lecz była taka zwykła.

I to na tyle jeśli chodzi o denko z Lutego

Zobacz post

Selfie Project Płyn micelarny, Cynk PCA, panthenol & Aloe Juce, Skóra młoda z niedoskonałościami

Płyn micelarny Selfie Project zawierający Cynk PCA, Panthenol i sok z aloesu. Produkt przeznaczony jest dla skóry młodej z niedoskonałościami, miałam go z jakiegoś boxa, więc chętnie przetestowałam. Przyjemne wizualnie opakowanie, świeży zapach. Dobrze radzi sobie z demakijażem, używałam go także do oczu. I tutaj zaskoczenie, bo wcale mnie nie podrażniał. Oprócz oczyszczania ma także za zadnie matowić skórę, czego szczerze mówiąc nie zauważyłam. Ogólnie oceniam go dobrze.

Zobacz post

demakijaż, selfie project

Płyn micelarny Selfie Project mimo, że przeznaczony jest do młodej skóry to nie znaczy, że ja nie mogę go mieć. Płyn świetnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia. Fajnie oczyszcza skórę z porów i zaskórników oraz zanieczyszczeń, a ponadto świetnie matowi skórę. Fantastycznie koi i łagodzi podrażnienia oraz pięknie aloesowo pachnie. Skóra po nim jest świeża i pełna blasku bez efektu vłyszczenia oraz gładka i przyjemna w dotyku.

Zobacz post

Tf

Moje kosmetyczne denko z października nie jest zbyt wielkie, ale zawierają się w nim w większości same pełnowartościowe produkty.
Pierwsza zużyta rzecz to kremowy żel pod prysznic marki BeBeauty, dobrze nam wszystkim znany, tym razem wersja limonkowa.
Następna rzecz to maska do włosów marki Garnier z serii Hair Food wersja Macadamia. Miała piękny zapach, świetnie nawilżała i wygładzała włosy, które po wysuszeniu były bardzo miękkie w dotyku. Napewno do niej powrócę.
Kolejna rzecz to próbka jaśminowego kremu do twarzy marki Ziaja. Piękny, słodki zapach naprawdę fajnie relaksował. Twarz była dobrze odżywiona i miękka w dotyku, ale raczej nie skuszę się w najbliższym czasie na pełnowymiarowe opakowanie.
Kolejna rzecz to płyn micelarny z Selfie Project. Mała pojemność łatwo pozwalała mi go transportować co na duży plus. Zmywał dobrze, nie podrażniał i nie uczulał. Raczej do niego nie wrócę, bo znalazłam sobie dużo lepsze płyny micelarne.
Następna rzecz to próbka kremu z marki Delia. Krem bardzo ładnie pachnie, ale szału nie robi na twarzy. Nie kupię pełnego opakowania.
Kolejna próbka to krem pod oczy ze śluzem ślimaka marki Orientana. Nie uczulił ani nie podrażnił, ale też nie zauważyłam większej poprawy w nawilżeniu i odżywieniu. Raczej nie kupię pełnej wersji.
Następna rzecz w kolejce to naturalny krem oliwkowy do twarzy marki Ziaja. Do twarzy nie nadawał się on kompletnie, ale moje stopy bardzo go polubiły. Świetnie je natłuszczał i nawilżał.
Mini wersja kremu do rąk to kolejna rzecz z denka. Krem maeki Regital sprawował się dobrze, ale znam zdecydowanie lepsze kremy i do niego raczej nie wrócę, a tylko zużyje pełną wersję.
Następna pozycja to moja ukochana kredka do brwi marki Lovely Brows Creator Pencil. Zużyłam już mnóstwo opakowań, jednak narazie postanowiłam zrobić sobie od niej przerwę.
Perfumy Beyonce Heat są kolejne na liście. Piękny, kobiecy i mocny zapach, który długo się utrzymuje.
Następna jest żelowa maska marki Marion. Byle jej już poświęcona chmurka i raczej nic się w jej aspekcie nie zmienia.
Kolejny jest podkład matujacy marki Kobo. Krycie średnie, kolor ładnie stapia się ze skórą, jednak wyzwaniem dla niego stało się jakiś czas temu utrzymanie na twarzy więcej niż 4 godziny, więc idzie w odstawkę.
Następna rzecz to pomadka ochronna z Grern Pharmacy. Ta wersja była z miodem i wanilią. Świetnie odżywiała i chroniła usta. Napewno wrócę do pomadek tej marki, jednak w innej kombinacji smaków.
Przedostatnia pozycja to limonkowa maska marki Mishe. Chmurka na jej temat się pojawiła i napewno kupię ponownie.
Ostatnia maska to tonizująca z marki Korean Energy. Na jej temat też była chmurka i na 100% do niej nie wrócę.

Zobacz post

1

Płyn micelarny marki Selfie Project. Kosmetyk mam z pudełka Shinybox. Jest on przeznaczony do skóry młodej z niedoskonałościami i oprócz demakijażu ma również matowić i oczyszczać cerę. Zawiera w sobie panthenol, cynk PCA oraz sok z aloesu. Płyn w miarę dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu twarzy, ale trudniej idzie mu zmycie trwalszych produktów typu pomada do brwi bądź tusz do rzęs. Ma przyjemny delikatny zapach, nie podrażnia i nie uczula. Jest doskonałym płynem do zmywania delikatnych makijaży.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem