Marion
Sweet Mask, Maseczka do twarzy, Bąbelkująca, Nawilżająca, Strawberry & Coconut Cake
13 na 15 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Bąbelkujące maseczki to wyjątkowe połączenie pielęgnacji z delikatnym masażem twarzy. Pod wpływem kontaktu ze skórą maseczka zamienia się w delikatną, pełną kulinarnych aromatów piankę. Dostarczy ona skórze moc odżywczych składników:
Wodę kokosową , nazywaną eliksirem życia, która działa nawilżająco na skórę.
Mleczko ryżowe, łagodzi podrażnienia i ma właściwości regenerujące.
Bąbelkujące maseczki to wyjątkowe połączenie pielęgnacji z delikatnym masażem twarzy. Pod wpływem kontaktu ze skórą maseczka zamienia się w delikatną, pełną kulinarnych aromatów piankę. Dostarczy ona ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 02.03.2019 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Marion - Sweet Mask, Maseczka do twarzy, Bąbelkująca, Nawilżająca, Strawberry & Coconut Cake
Bąbelkująca maseczka do twarzy nawilżająca.
Jest to bardzo ciekawy produkt w opakowaniu na którym znajduje się truskawkowa babeczka. Chcę opakowanie i bardzo przyciąga uwagę wygląda uroczo.
Produkt przeznaczony jest do cery szarej zmęczonej.
Dodatkowo muszę przyznać że przez cały czas odkąd miałam produkt na twarzy czułam bardzo ładny przyjemny zapach.
Głównym jej działaniem to nawilżenie twarzy ale i również przez bąbelki relaks.
Po otwarciu opakowania widzimy obwodnicą konsekwencje którą dość dobrze nakłada się na twarz po nałożeniu zaczyna szybko bąbelkować.
W swoim składzie możemy się pochwalić wodą kokosową oraz mleczkiem ryżowym który dodatkowo łagodzi podrażnienia.
Bąbelki na twarzy trzymamy około 3 minut a następnie dokładnie zmywamy letnią wodą.
Co do działania tego produktu ...
Ciężko mi to przyznać ale nie zauważyłam większych efektów.
Na pewno jest to fajny sposób na maseczkę ale zraziło mnie brakiem efektu.
Raczej nie kupię tego produktu ponownie
Przyjemna oraz świetna maseczka.❤️
Skusiłam się na nią podczas ostatnich zakupów w takiej małej drogeri i kosztowała jakieś 3 złote więc super. ❤️
Ma bardzo urocze opakowanie i to mnie na mega zachęciło a maseczka okazała się bardzo przyjemna.❤️
Jest ona bąbelkująca więc tak trochę rośnie na twarzy.❤️😂
Ma ona za zadanie nawilżyć skórę i zdecydowanie to robi więc to jest na plus.
Ma piękny uroczy nadruk babeczki oraz cudownie pachnie.😂
Jej zapach to truskawka oraz kokosowe ciasteczko no pycha coś co kocham.😂
Jest to słodka przyjemność bez liczenia kalorii bardzo fajnie musuje maseczka po kontakcie ze skórą twarzy.😂❤️
Jest to taka puszysta pianka w jasnym kolorze woda kokosowa nawilża super skórę a mleczko ryżowe łagodzi podrażnienia.❤️
Bardzo przyjemnie się ją stosuje jest super jak dla mnie. ❤️
Resztę czyli pozostałości wmasowałam w skórę a po chwili zmyłam wodą.❤️
Twarz po niej jest miękka oraz przyjemna w dotyku przede wszystkim super nawilżona jest bardzo przyjemna uwielbiam takie uczucie na twarzy. 😂❤️
Polecam te maseczkę jest super a twarz no idealna po niej a przy tym cudownie pachnie to co jest w środku.❤️
Bardzo fajna maseczka cieszę się że twarz jest taka super po niej.😂❤️
Trochę ostatnio zaniedbałam się, jeśli chodzi o stosowanie maseczek, ale mam nadzieję, że się poprawię. W moje ręce wpadła maseczka Sweet Mask Maseczka Bąbelkująca Strawberry & Coconut.
Świetne połączenie zapachowe! Ale to nie tylko. Działanie tego produktu również bardzo mi odpowiada. Maseczka od razu zaczyna bąbelkowac na twarzy, powodując fajne odczucie łaskotania. Maseczka dobrze nawilzyla moją skórę i wyglądała ona bardzo ładne, była gładka i piękna.
Jestem zadowolona z tego produktu i cóż tu więcej napisać? Obym częściej spotykała na swojej drodze takie fajne maseczki.
Babelkujaca Maseczka do twarzy, nawilżająca, Truskawka i kokos od Marion
Maseczka cudownie pachnie sorbetem truskawkowym, wyczuwalny również jest kokos, w zabarwieniu również jest jak Sorbet - taki płynny z dużą ilością brokatu ❤️. Maseczka zamknięta jest w saszetce o pojemności 6 g, o cudownej ciasteczkowo-babeczkowej szacie graficznej.
Maseczka zaraz po nałożeniu babelkuje, dodatkowo daje przyjemne uczucie masażu na twarzy, dzięki temu czuję się zrelaksowana. Po około 3 minutach tak jak wskazywał producent, zmylam maseczkę letnią wodą - tu nie ma problemu, maseczka ekspresowo się zmywa.
Kosmetyk pozostawił moja skórę bardzo gładką, mieciutką, bardzo ładnie pachnącą oraz naturalnie zmatowioną.
Nawilżenia niestety nie zauważyłam, jednak wrócę do tych babelkujacych maseczek dla samego uczucia masażu .
Maseczka ciasteczko/babeczka.
No dobra bardziej przypomina mi to ciasteczko z bitą śmietaną.
Ale jest to maseczka bąbelkująca ma działanie nawilżające.
Jak dla mnie ogromny Plus za szatę graficzną, maseczka po nałożeniu zaczyna delikatnie bąbelkowa dzięki czemu masuje dodatkowo twarz. Nie trzeba zbyt długo w niej chodzić nadaje się do cery zmęczonej oraz szarej.
Bardzo lubię używać maseczek bąbelkujących które rosną puszystą pianką na twarzy. Ta z serii Sweet Mask z Marion swoim opakowaniem wyglądającym jak babeczka obiecuje słodką przyjemność bez liczenia kalorii. Wersja zapachowa którą używałam to Strawberry & Coconut Cake i jest to wersja nawilżająca. Maseczka posiada 6 g i jest to wystarczająca ilość na jedno użycie. Po nałożeniu jej z opakowania na twarz bardzo szybko zaczyna tworzyć pianę i przyjemnie musować na twarzy. Takie bąbelki są bardzo przyjemnie i czas kiedy trzymam na skórze ten produkt jest dla mnie bardzo relaksujący. Moja skóra uwielbia ten zabieg. Po wysuszeniu twarzy po zmyciu powitała mnie gładka skóra, przyjemna w dotyku i bez uczucia ściągnięcia.
Zobacz post
Codowna maseczka jaka dostałam od @02oliwcia maseczka jest babelkujaca w słodkim różowym kolorze. Maseczka bardzo mnie zachwyciła swoim przyjemnym dla twarzy babeljowaniem, przyjemnie się ją nakładało na twarz. Skóra po jej użyciu rzeczywiście była nawilżona oraz promienna, jestem bardzo zadowolona z jej efektów. Polecam ja każdemu.Ciasteczkowa babeczka na opakowaniu również jest bardzo słodka.
Zobacz post
Denko - marzec. Chociaż mogłoby być tego więcej, to na ten miesiąc jestem zadowolona z zużyć. Udało mi się zdenkować:
Delia Dermo System, próbka hipoalergicznego kremu nawilżającego. Ogólnie mówiąc krem fajny, jedynie nie podobał mi się efekt błyszczącej cery.
Avon Distillery, Głęboko nawilżający eliksir na noc z gliceryną roślinną. W tym kosmetyku wszystko mi się podobało, po za ceną pełnowymiarowego opakowania, dlatego cieszę się, że mogłam go przetestować.
Yves Rocher mini żel pod prysznic mango & kolendra. Bardzo lubię żele od YR i co jakiś czas po nie sięgam. W tym przypadku zapach był ładny i mega owocowy.
Avon planet spa, odżywczy scrub do rąk i stóp z masłem shea. Piękny zapach i super efekt zachęca do ponownego kupienia.
Body Boom peeling kawowy o zapachu kokosa. Peeling był wydajny, świetnie sobie radził z martwym naskórkiem, a także ujędrniał.
Efektima Peeling do ciała, Cukier & olej kokosowy. To kolejny świetny peeling do ciała, z którego działania jestem zadowolona.
Vichy Mineral 89 próbka nawilżającego boostera. Bardzo spodobał mi się ten kosmetyk zwłaszcza za to, że przy dobrym nawilżeniu nie pozostawił tłustej, błyszczącej warstwy.
Cosmia maseczka do twarzy matująca. Maseczka poradziła sobie z moją tłustą cerą, więc oceniam ją jak najbardziej na plus.
Cien Food For Skin żel-peeling do mycia twarzy. Początkowo polubiłam go, ale z każdym kolejnym użyciem zniechęcał mnie do siebie coraz bardziej. Zaczął podrażniać i bardzo wysuszać buzię, dlatego zużywałam go na przemian z innymi kosmetykami.
Balea, Dream Big żel pod prysznic o zapachu kokosa i cukierków lodowych. Kosmetyki Balea nie są u mnie łatwo dostępne dlatego cieszę się z każdej możliwości testowania tych cudeniek.
Farmona Tutti frutti peeling do ciała Wiśnia & Porzeczka. Lubię te peelingi, bo dają super efekty i są w małych pojemnościach dzięki czemu są idealne na podróże.
Isana Hydro Booster kapsułki pielęgnacyjne. Takich kapsułek używałam po raz pierwszy i mega mnie zaciekawiły. Gdy tylko nadarzy się okazja oczywiście skuszę się na ich zakup.
Marion Sweet Mask, Bąbelkująca nawilżająca maseczka do twarzy Strawberry & Coconut Cake. Maseczka o super działaniu i pięknym zapachu jaki tworzy połączenie truskawki i ciasteczka kokosowego.
Fitokosmetik Maska do włosów objętość i lekkość. Super w tej masce było, to że pomimo objętości włosy nie były napuszone.
Bielenda Coconut Oil nawilżające kremy do rąk. Od jakiegoś czasu zaczęłam systematycznie zużywać kremy do rąk, dzięki takim świetnym zapachom idzie mi to znacznie lepiej.
Tołpa, maska-peeling-żel 4w1 korygująca niedoskonałości. Kosmetyk jest delikatny, a zarazem dokładny i skuteczny, za co ma u mnie dużego plusa.
Bielenda Japan Beauty metaliczna maseczka peel-off, regeneracja i kojenie. Dzięki pięknemu zapachowi i mieniącemu kolorowi jej aplikacja jest jeszcze przyjemniejsza.
Nature Love Sea Algae Maska pod oczy z algami. Pierwszy raz miałam z nimi styczność i bardzo mi się spodobały.
Bielenda Monster odżywcza maska w płacie 3D Zalotna Baśka. Maski w płacie są bardzo wygodne w użyciu, a gdy dają fajne efekty - jak ta - to jest jeszcze większe zadowolenie.
Marion Sweet Mask, Bąbelkująca nawilżająca maseczka do twarzy Strawberry & Coconut Cake, którą dostałam w paczce urodzinowej od @Dell. Połączenie truskawki i kokosowego ciasteczka pachnie przesłodko. Konsystencja maseczki jest bardzo lejąca i trzeba się z nią ostrożnie posługiwać aby nie zakleić wszystkiego wkoło. Po nałożeniu jej na buzię zaczyna musować i delikatnie łaskotać podczas tej reakcji. Po zakończeniu musowania skóra wygląda na natłuszczoną i błyszczącą, ale po zmyciu jej błyszczenie znika. Po zmyciu pozostało także uczucie gładkiej i napiętej skóry. Maseczka sprawiła, że buzia była dobrze nawilżona, ale bez zbędnego błyszczenia.
Oto moja pierwsza paczka urodzinowa w tym roku, którą dostałam od wspaniałej @Dell. W środku znalazłam oczywiście ładną kartkę z życzeniami. Świetny kubek z pokrywką, ten pingwin jest mega uroczy. Mini krem do rąk z Yves Rocher o pięknym zapachu czerwonego jabłuszka. Mini żel pod prysznic i do kąpieli również o zapachu czerwonego jabłuszka, wersja idealna na mały wyjazd. Yves Rocher, relaksujący żel pod prysznic i do kąpieli kwiat lotosu & szałwia, to połączenie brzmi ciekawie. Urocze skarpetki i to w dodatku stopki, czyli takie jakie uwielbiam. Detoksykujący peeling do skóry głowy Yves Rocher, który jest dla mnie totalną nowością i z chęcią go przetestuje. Żel aloesowy od Skin79, przyznam szczerze, że jeszcze nigdy nie miałam okazji ich używać więc super, że będę miała okazję. Balea, jagodowa pianka do rąk to kolejna rzecz, która mnie bardzo zaciekawiła. Zestaw mini maseczek z L’Oréal, które chciałam przetestować. Dwie maski w płacie od Skin79: rozświetlająco-rozjaśniająca i odżywczo-regenerująca. Dwie maski do włosów z organicznym olejem, które pójdą jako pierwsze w ruch, bo akurat skończyła mi się duża maska. Marion, Bąbelkująca maseczka do twarzy to kolejny hit z tej paczuszki. W paczce znalazły się także słodkości takie jak cukierki i kinder czekoladki, które są właśnie pożerane przeze mnie.
Dziękuję jeszcze raz kochana za tak wspaniałą paczkę, jeszcze nic z tych rzeczy nie miałam, więc czeka mnie dużo testowania.
Marion Sweet Mask Bąbelkująca maseczka do twarzy nawilżająca Strawberry & Coconut Cake.
Dzisiaj zdecydowałam się na użycie maseczki do twarzy, którą sprezentowała mi Kochana @Dell. Do tej pory tylko raz użyłam tego typu produktu, czyli bąbelkującego. Maseczka pachnie tak słodko, że aż cieknie ślinka, ma naprawdę piękny, truskawkowy zapach. Produkt jest bardzo łatwy i szybki w użyciu, więc jeśli nie mamy zbyt wiele czasu, to nada się idealnie. Skóra twarzy pozostaje aksamitnie gładka, delikatna i świetnie nawilżona. Na pewno jeszcze nie raz będę z niej korzystać.
Od kochanej @lubietox3 otrzymałam taką oto cudowną, bąbelkującą maseczkę marki marion, wersja strawberry & coconut cake.
Jest to maseczka nawilżająca, przeznaczona do szarej i zmęczonej cery.
Ostatnio bardzo pokochałam maseczki bąbelkujące, ponieważ mega mnie odprężają i te uczucie bąbelków jest wspaniałe!
Zapach tej maseczki był przecudowny, nie wyczuwałam tutaj za bardzo kokosa, ale truskawka pachniała bardzo apetycznie i realnie, aż się głodna zrobiłam.
Maseczkę trzeba bardzo szybko nakładać na twarz, gdyż zaczyna bąbelkować w ekspresowym tempie! W opakowaniu jest wystarczająca ilość aby pokryć całą twarz.
Efekt bąbelkowania trwał niesamowicie długo i moja chwila relaksu trwała dłużej niż się spodziewałam, uwielbiam to uczucie masażu twarzy.
Pozostawiła gładką i miękką skórę, mega przyjemną w dotyku!
Wcześniej miałam wersję limonkowo-cytrynową od @bow90 i również sprawdziła się cudownie!
Maseczka firmy Marion z serii Sweet mask. Na pierwszy ogień poszła wersja Strawberry i coconut cake. Maseczka ma piękny zapach, połączenie truskawki z delikatnym kokosem . Ma ona jasno różowy kolor z perłową poświatą. Całkiem przyjemnie rozprowadza się po twarzy i od razu zaczyna tworzyć się biała pianka, jako ,że jest to maseczka bąbelkująca . W opakowaniu jest bardzo dużo maseczki tak ,ze spokojnie starczy na twarz i szyje. Należy ją trzymać do momentu aż przestanie bąbekować, resztę należy wmasować w skórę i pozostawić jeszcze około 3 minuty, po czym zmyć letnią wodą. Maseczka pozostawia skórę gładką i nawilżoną . Jestem z niej bardzo zadowolona i polecam
Zobacz post
Mówiłam Wam, że lubię bąbelkujące maseczki? Pewnie tak, ale powtórzę to raz jeszcze.
Jakiś czas temu w moje łapki trafiła Nawilżająca maseczka bąbelkującą do twarzy Strawberry & Coconut Cake i dzisiaj wylądowała na twarzy. Ma rzadką, różową, lekko perłową konsystencje. Trzeba ją nakładać szybko, ponieważ momentalnie zaczyna bąbelkować. Pierwsze co mnie pozytywnie zaskoczyło to zapach, jest cudowny, takie kokosowe ciastko z polewą truskawkową, unosi się podczas trzymania maski. Skóra po zmyciu jest odświeżona, nawilżona i ukojona. Twarz odzyskuje swój naturalny blask. Jestem z niej bardzo zadowolona i mam ochotę na pozostałe wersje. ❤️
Rozpoczęłam testy nowych maseczek Mariona z serii bąbelkującej. Na pierwszy ogień poszła nawilżająca Sreawberry & Coconut cake. Opakowanie jest obłędne, po jego otwarciu czar pryska. Po pierwsze maseczki jest bardzo mało i od razu po otworzeniu torebki i dostępie tlenu zaczyna się proces bąbelkowania. Otwór jest na tyle mały ( mimo, że przecięłam opakowanie prawie do końca), że trudno włożyć tam rękę i wydobyć wszystko. Nakłada się ją więc po trochę, a w momencie zetknięcia ze skóra piana natychmiast się powiększa. Kompletne nieporozumienie. zanim zdążymy nałożyć całość, część piany już zaczyna znikać. Dokładać resztę maseczki zbieramy powstałą już pianę. To trochę bez sensu. Cały proces trzeba przeprowadzać bardzo szybko.
Jeśli chodzi o sam kosmetyk, to ma on kolor różowy, jest lekkiej konsystencji, a zapach początkowo przypominał mi truskawkowy jogurt Gratka. W miarę nakładania zmieniał się na kokosowo drożdżowy, już mniej przyjemny. Piana bardzo szybko pęka i znika delikatnie łaskocząc. Po chwili trzeba ją wmasować w skórę i pozostawić na 3 minuty. W tym czasie nie odczułam żadnego pieczenia, ani podrażnienia. Po zmyciu maseczki skóra jest bardzo miękka i matowa. Jednak zamiast obiecanego nawilżenia odczuwałam lekkie ściągnięcie skóry. Czułam potrzebę natychmiastowego nałożenia toniku i kremu. Maseczka przeznaczona jest do skóry szarej i zmęczonej.
Maseczka dobrze oczyściła skórę, jednak jej nie nawilżyła. Poza tym nie przemyślane jest opakowanie, z którego trudno wydobyć całość w jednym czasie. Jak na razie nie jestem zachwycona. Przy kolejnej wiem, że trzeba się spieszyć z aplikacją.
Podobne produkty












