Bomb Cosmetics
Babeczka do kąpieli, Snowflakes In Your Tongue
2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 12.02.2019 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bomb Cosmetics - Babeczka do kąpieli, Snowflakes In Your Tongue
Cóż za umilenie mojego popołudnia.
Dzisiaj wprost z UK przyleciała do mnie paczuszka od @icecold i BARDZO, ale raz jeszcze BARDZO za nią dziękuję.
Musze napisać, że paczki z Anglii lecą do Polski expresowo i byłam w szoku gdy mama zadzwoniła do mnie, że mam awizo w skrzynce.
Oczywiście wracając z pracy - zahaczyłam o pocztę, bo wiedziałam już od kogo ta paczuszka.
Jak zwykle Kasia przeszła samą siebie - pod każdym względem.
Obdarowała mnie ogromem nowości i perełek do testowania.
Nie zabrakło długaśnego listu - na który najpewniej odpowiem po tym weekendzie.
Całość była zapakowana w śliczne, malutkie pudełko - kolejne do kolekcji (skrywam w pudełkach od Kasi drobiazgi).
W pudełku znalazłam:
Trzy maseczki - dwie do twarzy, jedną do dłoni, a dokładniej:
Skin Republic - 24k Gold Hand Mask. Miałam już inną maseczkę do dłoni właśnie od Kasi - tej samej marki i byłam z niej zadowolona. Myślę, że i ta również przypadnie mi do gustu.
Lancorp - Lanocreme - Maska w płacie - Hydro Brightening z Kiwi - kolejna cudowna marka z Nowej Zelandii. Miałam już inną maskę tej marki i byłam nią oczarowana. Myślę, że tutaj znowu się nie zawiodę.
The Creme Shop - Maska w płacie - Calm Down, Skin! - Kolejna, uroczo opakowana maseczka. Miałam już wiele masek tej marki i praktycznie każda mnie zachwycała. Ta jest z różowym grapefruitem.
The Beauty Crop - Glow Milk. Coś co tygryski, a dokładniej dastiinki kochają najbardziej - miniaturki! W tym wypadku malutka buteleczka rozświetlacza do twarzy w opakowaniu na wzór kartonu mleka. Otwarłam i oniemiałam- tak uroczego produktu do makijażu to jeszcze nie miałam. Ten rozświetlacz nie dość, że pięknie wygląda to posiada w sobie kokos i olejek arganowy - no cudo. Odcień jaki mi się trafił to Just Dew It - taki blado-różowy z ogromem rozświetlanych drobinek. Oj na pewno na dniach przetestuję!
Aż trzy umilacze do kąpieli - coś co uwielbiam, kocham, no normalnie ubóstwiam, a dokładniej:
Bomb Cosmetics - Snowflakes on your tongue. Tak sobie myślałam, że skądś tą nazwę znam i tak- znam! Miałam już taką babeczkę do kąpieli i byłam z niej bardo zadowolona. Cieszę się, że znowu będę mogła jej użyć.
Accentra - Bubble Bar - Lamaste!. Kolejne kąpielowe cudo. Mam jeszcze w trakcie użytkowania kosteczkę z truskawkami (też od Kasi) i jestem z niej zadowolona. Ta wersja posiada nadruk uroczej lamy i ma zapach mango - oj cudowny zapach!
LUSH - Bubble Bar - BrightSide - PEREŁKA! Wiedziałam, ze Kasia chce się ze mną podzielić tą kostką. jejku- uwierzcie jak ona cudownie pachnie. Mam w zapasie kulę LUSH'a (na specjalną okazję), ale tą kosteczkę na pewno wypróbuję na dniach, bo tak mnie kusi i kusi, a to będzie mój pierwszy bubble bar własnie od LUSH'a.
Kasiu, wiem, ze się powtarzam, ale jesteś naprawdę wspaniała. Zrobiłaś mi dzień i w ogóle otrzymałam od Ciebie tyle ciepła i cudownych dodatków, ze ajjj - ja nie wiem czy kiedykolwiek Ci się za wszystko odwdzięczę. Czas na testy! Perełkowe, pachnące testy!
COMB Cosmetics - maślana babeczka do kąpieli - SNOWFLAKES ON YOUR TONGUE
Kochana Alicja @Alicja95 dobzre mnie zna i wie, ze uwielbiam relaksować się w wannie.
Dostałam od niej dwie babeczki marki BOMB Cosmetics- którą uwielbiam za urocze kosmetyki.
Podczas ostatniej kąpieli wypróbowałam jedną z nich- różową o cudnej nazwie "płatki śniegu na Twoim języku".
Babeczka oczywiście jest różowa- posiadała na sobie kilka białych płatków śniegu.
Co do zapachu- zauroczył mnie niesamowicie - mocno owocowy, ale zarazem wyczuwałam w niej wanilię.
BOMBA dosłownie owoców żurawiny, śliwki, jabłka, malin - mmm aż chciałoby się zjeść.
Jednak zjedzenie muffinki poradziłoby mnie o boleści brzucha doprowadzić - nie zjadłam, a wrzuciłam do wanny.
Babeczka zaczęła dość szybko musować w wodzie i wydobywać z siebie olejki eteryczne jak i olejki w niej zawarte.
Lekko zabarwiła wodę na mleczny kolor.
Bardzo umiliła mi kąpiel- pod względem zapachowym jak i tym jak podziałała na moją skórę.
Nie musiałam po kąpieli używać balsamu- gdyż olejki zawarte w muffince nawilżyły moją skórę.
Skóra wydawała się być gładka i mięciutka- niestety ten owocowy raj nie pozostał na mojej skórze.
Mimo to kąpiel wspominam dobrze - z resztą jak podczas każdej kąpieli z tą marką.
Podobne produkty

