Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Listerine - Płyn do płukania jamy ustnej, Stay White
Listerine Płyn do płukania jamy ustnej, Stay White 🤐
Powiem tak - Nigdy więcej płynu do płukania ust na alkoholu!
Może i odświeża skutecznie oddech. Może i nie jest "zły w smaku". Może nie ma złego zapachu. Ale za żadne skarby nie chcę czuć tego pieczenia w język! Niby 30s to nie dużo, ale płukać usta z piekącym językiem to się wydaje wieczność.
Maksymalnie jestem w stanie wytrzymać 15-20s większość czasu kombinując jak przełożyć język, żeby uniknąć tego uczucia.
To jest najgorsze uczucie zaraz po bólu zęba jeżeli chodzi o jamę ustną.
Także jeśli ktoś ma tak wrażliwy "środek" jak ja to nie polecam. Zawiodłam się bardzo. Jak zwykle "coś innego" skusiło bardziej niż sprawdzony produkt.
Pozdrawiam,
Janettt
Denko Wrzesień 2020 #1
____________________________________
Moje październikowe denko zmieściło się w jednej chmurce i zebrało się tego trochę. Głównie są tu pełnowymiarowe kosmetyki, za których wykańczanie się wzięłam.
BeBeauty, Keratin Mask - bardzo fajna maska do włosów. Były po niej gładkie, nie puszyły się, a sama maska warta wypróbowania.
Avon, Care, Sun+, Cooling After Sun, Spray do ciała po opalaniu, Chłodzący - totalny bubel, przynosił ulgę jedynie w momencie spryskania skóry. Ostatecznie poleciał do śmieci prawie w całości.
Listerine, Stay White, Płyn do płukania jamy ustnej - bardzo dobrze mi się sprawdza i nie wiem ile opakowań już zużyłam. Dobrze odświeża.
Barwa, Szampon jajeczny - świetnie domywał skórę głowy i nie wysuszał jej zbytnio.
Bambino, Żel pod prysznic, Mirabelka - pięknie pachniał, dobrze domywał skórę i nie wysuszał jej, za co spory plus.
FaceBoom, Oczyszczająca pianka do mycia twarzy - najlepsza pianka do mycia twarzy jaką miałam. Nie pozostawiała uczucia ściągnięcia, dobrze oczyszczała twarz i do tego miała przepiękny zapach.
Herbaria,Lady Banfi, Hajszesz, Wcierka do skóry głowy - dobrze działała, zauważyłam po niej wzrost włosów, ale jej zapach mnie odrzucał.
Isana, Perełki do kąpieli, Berry Heart - pięknie pachniały i zabarwiały wodę, skóra nie była po nich przesuszona.
Bielenda, Botanical Clays, Maseczka do twarzy - twarz była po niej pięknie rozjaśniona i zmatowiona. Napewno sięgnę po nią ponownie.
Efektima, Peeling do ciała, Cukier + olej kokosowy - świetnie peelingował skórę i nie zostawił jej ściągniętej, oraz podrażnionej.
Cien, Food for Skin, Krem do rąk - sprawdził się podobnie jak większość kremów z tej serii, czyli dobrze. Zapach nie przypadł mi do gustu.
Colgate, Advanced White, Charcoal - dobrze oczyszczała zęby, pozostawiała miętowy posmak i delikatnie wybielała zęby.
Płyn do płukania jamy ustnej marki Listerine. Te płyny zakupiłam w zestawie tylko nie pamiętam już w którym sklepie. Jest to wersja stay white - arctic mint o dość mocnym, miętowym smaku. Płyn ma błękitny kolor i podczas płukania buzi mocno po prostu piecze, jest ostry dlatego nie każdemu może się spodobać. Ja uwielbiam płyny tej marki, bo po każdym, który używałam długo czuć świeżość w buzi. Polecam!
Zobacz post
Prawie zdenkowany płyn do płukania jamy ustnej listerine. Ma smak intensywnej miety. Ma zadanie utrzymywać biel zębów i wybielac. Co do wybielania nie mam zdania. Dostępny chyba w kazdej drogerii. Cena to około 10- 15 zł.Jednak muszę przyznać, że świeżość oddechu utrzymuje się bardzo długo. Produkt godny polecenia.
Zobacz post
Listerine | Płyn do płukania jamy ustnej, Stay White
_____
Ten płyn do płukania jamy ustnej odpowiada mi idealnie. Zapach jak i smak nie jest za mocny ani za lekki jak dla w sam raz. Doskonale radzi sobie z orzeźwieniem i odświeżeniem oddechu.
Płyny do płukania jamy ustnej Listerine kupuję od lat. Wersja Stay White bardzo dobrze oczyszcza przestrzenie międzyzębowe. Płyn jest dość mocny. Zapewnia uczucie odświeżenia i orzeźwienia. Zwykle kupuję opakowanie 1000ml, ale czasem kupuję też mniejsze 500ml. Płyn Listerine jest skuteczny w pielęgnacji jamy ustnej.
Zobacz post
Czerwcowe denko wcale nie jest takie małe, udało mi się zużyć sporo produktów jak na mnie. Znajduje się tam dużo produktów do kąpieli i chyba od nich zacznę
żel pod prysznic Fa Fiji Dream to arbuzowe cudo, które uwielbiam! Kąpiel z tym żelem to prawdziwa przyjemność.
Żel pod prysznic Isana Jungle to również fajny produkt do kąpieli, tylko uwaga na intensywny zapach limonki.
Nivea żel pod prysznic Care & Star Fruit - tu tez nie będę oryginalna, ale zapach tego produktu jest naprawdę fantastyczny! Polecam wypróbować to ulubiony żel mojego narzeczonego ostatnio
Żel pod prysznic Yope Yunnan - również bardzo przyjemnie się go używało, choć krótko bo to tylko mała próbka. Ale oceniam go pozytywnie.
sól do kąpieli Altapharma - moje niedawne odkrycie, mega, również bardzo polecam, jeśli ktoś myśli o kąpieli relaksującej.
/ pastylka do wanny Ocean Friends - niby okej, ale to produkt do wanny dla dzieci i myślę, że one miałyby więcej radości niż ja chociaż fajnie koloryzuje wodę.
mydło do rąk Seyo ogorkowo-oliwkowe - bardzo wydajne, tanie i do tego ładnie pachnie i nie wysusza skory na dłoniach.
mydło w kostce Palmolive również sprawdziło się bardzo dobrze, na pewno kupię je ponownie.
Teraz może przejdę do działu maseczkowego.
Bąbelkowa maska od AA sprawdziła się dobrze, w moim odczuciu to fajny produkt.
Maseczka glinkowa do twarzy Cien jakoś nie przekonała mnie do siebie
Arbuzowe nawilżenie maseczka żelowa od Lirene świetnie odżywiła moją skórę i mogę ją polecić!
/ maseczka peel off Japan od Bielendy to taki średniak, nic dobrego nie zadziałała, ale szkód też nie narobiła
maseczka Natura Care jest całkiem okej
maseczka do włosów Cien niestety nie sprawiła, że kupię ją ponownie, moje włosy były suche i sianowate i niestety to nie produkt dla mnie.
Jeśli chodzi o pozostałe kosmetyki, to nie było żadnych bubli. Tonik z Ziaji sprawdzał się dobrze, poza tym jest to mega wydajny produkt. Galaretka do ciała z Sorayi też fajnie nawilżała skórę. Jedynie co, to płyn Listerine chyba narazie odstawię i przerzucę się na Colgate Plax, bo Listerine jest dla mnie za mocny.
Bardzo lubię ten płyn Listerine, bo zapewnia naprawdę ekstremalną świeżość na długi czas. Najchętniej właśnie tę wersję noszę w torebce, bo nie zawsze mam możliwość umyć zęby bezpośrednio po posiłku, a jest to dla mnie bardzo ważne.
Płyn jest całkiem wydajny i najczęściej decyduję się na Listerine, bo czuję, że rzeczywiście działa. Jedyne co, to trzeba bardzo uważać, jeśli macie jakieś urazy w buzi, bo wtedy płyn może bardzo podrażnić.
Od kilku lat produkty do zębów zamawiam online. Głównie z wygody - nie muszę myśleć o płynach, szczoteczkach czy niciach. Na zdjęciu widzicie malutkie uzupełnienie braków, które dotarło do mnie w tym tygodniu .
Płyny do płukania ust Listerine są moimi ulubionymi i najczęściej to właśnie one goszczą w mojej łazience. Tym razem zdecydowałam się na wersje wspomagające utrzymanie białych zębów. Wersję Stay White mam chyba pierwszy raz, a przynajmniej nie kojarzę, żebym jej wcześniej używała. U mnie tego typu płyny idą jak woda - zarówno w dużych opakowaniach, jak i w tych małych, do torebki. Często nie mam możliwości umycia zębów bezpośrednio po posiłku (w restauracji czy w pracy), a wiadomo, że zawsze coś się przekąsi - a to sałatka, a to jakieś ciasteczko czy owoc... . Płyn pomaga utrzymać świeżość i higienę, jest niezastąpiony w torebce .
Pasty, które wybrałam są dla mnie nowością. Nigdy ich nie używałam i zupełnie nie mam pojęcia czego się spodziewać . Czarną wzięłam z ciekawości, a Optic White była rekomendowana jako idealna po zabiegach, więc się na nią skusiłam.
Zakup tego typu produktów w Internecie jest też dużo korzystniejszy dla portfela - za całość zapłaciłam około 45 zł.
To chyba ostatni płyn Listerine do płukania jamy ustnej, który kupię. No nie mogę przyzwyczaić się do tego ostrego, miętowego smaku. Bywa, że jest aż palący. Tym razem używałam wersji Stay White, która oprócz zapewnienia odpowiedniej higieny, miała także pomoc w utrzymywaniu pięknego koloru zębów. Jeśli o to chodzi, to nie zauważyłam żadnego efektu wow. Płyn faktycznie, dobrze odświeża, ale jest zbyt mocny, jak dla mnie. Raczej przerzucę się na inną markę.
Zobacz post
Płynu Listerine nie może zabraknąć w mojej łazience. Nie wyobrażam sobie higieny jamy ustnej bez użycia płynu do płukania. Listerine Stay White jest jednym z moich ulubionych. Zapewnia niesamowitą świeżość i świetnie oczyszcza płytkę nazębną. Przy regularnym stosowaniu można zauważyć efekt wybielenia. Płyn jest naprawdę skuteczny.
Zobacz post
Listerine, Stay White
_______________________
Płyn do płukania jamy ustnej marki Listerine już kiedyś testowałam, ale był dla mnie zbyt mocny przez zawarty w sobie alkohol. Kupiłam go ponownie ze względu na mojego chłopaka, który przez częste picie kawy skarżył mi się na zbyt żółte zęby. Płyn bardzo dobrze działa, również pod względem wybielającym. Dla mnie jest zbyt mocny, ale dla mojego chłopaka jest idealny.
Listerin Stay White jest to jeden z tych płynów do płukania jamy ustnej do których często wracam. Ma on swoje plusy i minusy. Przede wszystkim bardzo dobrze odświeża i usuwa to, czego nie dała rady szczoteczka, czuć gładkość zębów. Niestety płyn ma alkohol w składzie i jest bardzo ostry w smaku. Trzeba uważać bo może podrażnić wrażliwe dziąsła. Efektu wybielenia nie zauważyłam, ale za to zapobiega osadzaniu się kamienia. Opakowanie jest spore, wystarczy na dłuższy czas użytkowania.
Zobacz post
Listerine płyn do płukania jamy ustnej stay white 500ml. Niesamowicie odświeża . Jest moim numerem jeden , jak przy dziecku nie mam czasu w dzień szorować zębów po każdym posiłku . Nie ma po nim takiego ostrego uczucia gryzienia jak zdarzało mi się mieć przy innych tego typu produktach . W Hebe zapłacimy za niego ok 14 zł . Starcza przy codziennym użyciu na ok pół miesiąca
Zobacz post
Większość produktów, które kupuję w trosce o higienę jamy ustnej to produkty z dość wyższej półki cenowej. Dbając o zdrowie cena nie ma znaczenia. Jednak jak często bywa większość produktów opartych jest na składzie z bardzo dużą ilością substancji chemicznych. Płyn do płukania jamy ustnej od Listerine Stay White to kosmetyk, którego używam codziennie. Jest on dostępny w dosyć dużej i ergonomicznej butelce o pojemności 500ml. Dość duża ilość sprawia, że produkt ten staje się bardzo wydajny. W moim przypadku świetnie sprawdza się jako dobry płyn odświeżający. Mocny mentolowy zapach to zdecydowanie atut tego płynu. Świetnie radzi sobie z odświeżeniem oddechu zapewniając maksymalną ochronę przed przebarwieniami. Idealny dla osób ceniących wygodę i szybkość działania. 😄
Zobacz post
Chyba wszystkim dobrze znany, płyn do płukania jamy ustnej z firmy Listerine. Ostatnio miałam usuwaną ósemkę i musiałam kupić sobie kilka sztuk. Dorwałam je w Tesco za 10 zł za sztukę. Nie przepadam za takimi płynami, bo bardzo szczypią mnie w dziąsła, ale świetnie działają. Takie opakowanie ma 500 ml i jest bardzo wydajne. Podoba mi się jednak w nich to, że smakowo nie są złe, miałam płyny do płukania jamy ustnej, które były bardzo gorzkie.
Zobacz postPodobne produkty












