13 na 13 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Maseczka o działaniu odżywczo-rozświetlającym wykonana z włókna kukurydzianego, wzbogacona proteinami mleka. Dogłębnie nawilża oraz nawadnia matową skórę. Przywraca naturalny blask.
Główne zalety:
Działanie ampułki skoncentrowane w maseczce!
Ukończone testy kliniczne pod względem skuteczności oraz bezpieczeństwa dla skóry.
Formuła wolna od 6 szkodliwych składników: nie zawi ...

Maseczka o działaniu odżywczo-rozświetlającym wykonana z włókna kukurydzianego, wzbogacona proteinami mleka. Dogłębnie nawilża oraz nawadnia matową skórę. Przywraca naturalny blask.
Główne zalet ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 10.01.2019 przez smerfetka3

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Neogen Dermalogy - Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Neogen Dermalogy - Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Maska fajnie nawilża i odżywia skórę. Po użyciu cera jest miękka, gładka i wygląda na bardziej wypoczętą. Esencja ma lekką, mleczną konsystencję, która dobrze się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy. Płat dobrze przylega do twarzy i nie zsuwa się podczas noszenia. Zapach jest delikatny i przyjemny, co umila cały rytuał pielęgnacyjny. Idealna, gdy skóra potrzebuje szybkiego odżywienia i ukojenia.

Zobacz post

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Collagen Firming, Firming & Nourishing

Maseczki w płacie Neogen Dermalogy. Collagen Firming & Nourishing - ujędrniająca jest na niezbyt cienkiej, ale ponacinanej tkaninie, która jest porządnie nasączona esencją. Mi ona dała przyjemnie nawilżenie, ukojenie i lekkie rozświetlenie. Hydrating & Moisturizing, Ocean Feeding Fiber Mask - nawilżająca. Też była mocno nasączona esencją, która bardzo ładnie pachniała. Dała mi efekt rozjaśnionej i rozświetlonej skóry. Milk Cream Essential Mask - wygładzająca z proteinami mleka. Maska jest z dość cienkiej pół przezroczystej tkaniny, która jest w niektórych miejscach ponacinana. Pachnie subtelnie i przyjemnie. Jest porządnie nasączona, a w opakowaniu nie pozostaje zbyt dużo esencji. Po zdjęciu maseczki skóra była nawilżona i bardzo lepka.

Zobacz post

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Wygładzająca maska do twarzy w płachcie z proteinami mleka Milk Cream Essential Mask, Neogen Dermalogy. Jest to odżywczo – rozświetlająca maseczka. Maska jest z dość cienkiej pół przezroczystej tkaniny, która jest w niektórych miejscach ponacinana. Bardzo dobrze się dopasowuje i dobrze utrzymuje. Pachnie subtelnie i przyjemnie. Jest porządnie nasączona, a w opakowaniu nie pozostaje zbyt dużo esencji. Po zdjęciu maseczki skóra była nawilżona i bardzo lepka.

Zobacz post

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Neogen Dermalogy Milk Cream Essential Mask jest to wygładzająca maseczka w płachcie z proteinami mleka. Kupiłam ją już bardzo dawno jako dodatek do gazety, ale moje zapasy masek są tak duże, że używam ją dopiero teraz. Producent obiecuje nam, że produkt ma za zadanie odżywić, nawilżyć i rozjaśnić cerę nadając jej zdrowego blasku. Pierwsza rzecz jaką zauważyłam przy otwarciu jest przepiękny, mleczny zapach, który czuć cały czas podczas trzymana maseczki. Produkt wykonany jest z cienkiej tkaniny, która bardzo dobrze trzyma się na twarzy. Po 20 minutach zdjęłam maseczkę i moja cera wyglądała na prawdę dobrze. Była rozjaśniona i jakby bardziej promienna. Poczułam też, że skóra jest nawilżona. Ten produkt mogę na prawdę polecić, bo jest warty przetestowania.

Zobacz post

maseczki w plachcie

Maseczki w płachcie, to zdecydowanie mój ulubiony rodzaj maseczek. Chyba dlatego, że najwygodniejszy, wystarczy po prostu nałożyć płachtę i później ją ściągnąć . Nic nie trzeba zmywać, czy rozdrabniać .
Jeszcze niedawno tak prezentowała się mniej więcej moja kolekcja tych maseczek, na dzień dzisiejszy została mi jedna maseczka w płachcie.
Są tutaj dwie maseczki z uroczymi nadrukami w postaci owieczki oraz tygryska. Oba nadruki są ładnie wykonane, choć do mojej twarzy lepiej dopasował się nadruk tygryska . Maski te są bardzo mocno nasączone esencją, która wręcz wylewa się z opakowania po otwarciu. Te maseczki pachną dość sztucznie, ale niespecjalnie drażni mnie ten zapach. Dobrze wpłynęły na moją skórę, która była po nich miękka i nawilżona.
Ciekawiła mnie też ta maseczka z pomidorem, kupiłam ją w Tesco. Niestety ona akurat średnio się u mnie sprawdziła. Moja skóra była po niej czerwona, ale nie odczuwała poza tym żadnego dyskomfortu, więc trochę mnie to zdziwiło. Zauważyłam też, że po niej moja skóra bardziej się świeciła.
Seria Neogen okazała się jak najbardziej trafiona, płachty były dobrej jakości, niestety nie posiadały żadnego nadruku. Dobrze wpłynęły na moją skórę, która była po nich nawilżona, miękka i wygładzona.

Zobacz post

maseczki neogen

Markę Neogen znałam wcześniej tylko z Waszych chmurek, zazwyczaj czytałam o tych produktach tylko pozytywne opinie, dlatego bardzo chciałam przetestować je na własnej skórze. Trafiła się ku temu świetna okazja, a ja zaszalałam, kupiłam w sumie 3 takie same gazety Zwierciadło, by mieć 3 zestawy maseczek . Jednak patrząc na to ile normalnie kosztuje jedna taka maseczka, a po ile wychodziła wraz z gazetą nie wahałam się ani chwilę.
Właśnie tak w moje ręce trafiły aż 3 wersje maseczek Neogen. Każda zamknięta w bardzo minimalistycznym opakowaniu, charakterystycznym dla tej marki. Po otwarciu każdej wylewał się też nadmiar esencji z opakowania, nie było to zbyt przyjemne. Na szczęście esencja ta nie była lepka i dość szybko wchłaniała się w skórę po zdjęciu maseczki. Ich płachty były dobrej jakości, nie musiałam się martwić, że przypadkiem rozerwę je podczas rozkładania. Niestety nie były zbyt dobrze wykrojone, przynajmniej na moją twarz nie pasowały.
Jednak ich działanie jest naprawdę bardzo dobre, fajnie nawilżają skórę i pozostawiają ją miękką i wygładzoną, polecam.

Zobacz post

Denko lipiec maseczki

Ostatnia już część lipcowego denka, to maseczki. Niestety tutaj poszło mi kiepsko, w sierpniu nadrobię .
Mamy tutaj dwie maseczki w płachcie od Neogen. Nie byłam nimi jakoś specjalnie zachwycona, po tej mlecznej wręcz zaczęła piec mnie twarz. Ich płachta jest też zbyt mocno nasączona. Mam jeszcze jedną maseczkę tej marki, ale potem już więcej po nie nie sięgnę.
Maseczkę Marion dostałam od @Sherifka89 . Niestety ona u mnie też się nie sprawdziła, podrażniła moją skórę.

Zobacz post

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Neogen maseczka w płachcie, która była jakiś czas temu dodatkiem do gazety Zwierciadło.
Maseczka ta ma bardzo minimalistyczne i ładne opakowanie.
Sama płachta nie posiada żadnego nadruku i jest praktycznie przezroczysta. Dobrze dopasowuje się do twarzy i wcale się nie zsuwa.
Jest aż zbyt mocno nasączona esencją. Nie ma praktycznie żadnego zapachu. W trakcie noszenia nie czułam nic nieprzyjemnego, niestety po zdjęciu zaczęła piec mnie twarz. Esencja nie chciała też całkowicie wchłonąć.

Zobacz post

denko marzec 2019 maseczki

Druga, maseczkowa, część mojego denka z marca. Motywowana wątkiem "zużywamy razem - akcja denkowanie!" starałam się uszczuplić moje, dość pokaźne, zapasy maseczek. Udało mi się w minionym miesiącu zużyć ich 16 razem z 4 plasterkami oczyszczającymi, które zaliczyłam do maseczek.
Wygładzająca maska w płacie Skin Rescuer Mask Sheet Collagen marki Holika Holika. Płat jest cienki i jak dla mnie trochę za szeroki... Ciężko było go idealnie dopasować do twarzy ale po nałożeniu nie przesuwał się ani nie odklejał. Po użyciu tego produktu moja skóra była lekko wygładzona a poza tym fajnie nawilżona i miękka.
Maseczka w płacie After Party Face Mask marki Mask Me Amore. Zawiera ekstrakt z ogórka i hialuronian sodu. Po około 20, zalecanych przez producenta, minutach moja skóra dobrze nawilżona, odświeżona i lekko rozjaśniona.
Maseczka w płacie Milk Cream Essential Mask marki Neogen. Jest to maska z proteinami mleka i ma działanie wygładzające, rozświetlające i nawilżające skórę. Maseczka zrobiła na mnie naprawdę pozytywne wrażenie i cieszę się, że mogłam ją wypróbować. Ma bardzo przyjemny, kremowo-mleczny zapach, była bardzo dobrze nawilżona. Po zdjęciu maski na twarzy pozostaje delikatnie lepki film ale nie jest to nieprzyjemne uczucie i nie przeszkadza mi. Jestem bardzo zadowolona z jej działania i chętnie sięgnę po nią ponownie.
Maseczka Tiger Anti Wrinkle Mask marki Belleza Castillo. Kolejny produkt z gazetki Zwierciadło i kolejna świetna maseczka. Ma uroczy nadruk i świetne działanie, czego chcieć więcej
Muju sweet animal mask Gepard. Też całkiem fajna maseczka, ładnie nawilżyła moją buzię ale płat moim zdaniem jest trochę za sztywny.
Isana maseczka kaktusowa. Z tego produktu nie byłam zadowolona... mało esencji w opakowaniu, bardzo sztywny płat i praktycznie brak efektów...
Regenerująca maska ze śluzem ślimaka Snail Regenerating Mask marki Biotanique. Maseczka ma bardzo przyjemny zapach, który dodatkowo umila zabieg i pozwala się zrelaksować. Po jej użyciu moja twarz była dobrze nawilżona, a skóra miękka i odświeżona.
Oczyszczająca maseczka do twarzy marki Cien. Maseczka przeznaczona jest do cery tłustej i mieszanej, zawiera wyciąg z gruszki i glinkę termalną. Po jej użyciu moja twarz była matowa, nawilżona i wygładzona. Spektakularnego oczyszczenia nie zauważyłam, ale z działania tego kosmetyku jestem zadowolona, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego niską cenę (dostępna w Lidlu za 99gr. ). Minusem maseczki jest to, że zasycha na twarzy tworząc skorupkę, którą bardzo ciężko jest zmyć.
Himalajska maseczka liftingującą z ekstraktem z ryżu marki AA. Jeśli chodzi o konsystencję to jest kremowa, dość gęsta dzięki czemu łatwo ją rozprowadzić po twarzy, nic nie spływa. Zapach jest delikatny i przyjemny, nie drażni a pozwala się zrelaksować. Po użyciu maseczki moja skóra była miękka, delikatna i dobrze nawilżona.
Bąbelkowa maseczka do twarzy "Nawilżenie i świeżość" z aloesem i zieloną herbatą. Po chwili od nałożenia kosmetyk zaczyna bąbelkować i zamieniać się w pianę. Jest to bardzo przyjemne i ciekawe uczucie. Po wchłonięciu na skórze została lepka warstwa, którą należy zmyć wodą. Po użyciu tej maseczki moja skóra była widocznie odświeżona, oczyszczona i miękka w dotyku.
maseczka błotna Aloe Vera marki 7'th Heaven. Fajna maseczka, która dobrze zadziałała na moją twarz. Mam ją z lutowego shinyboxa.
Ujędrniająca maseczka z brokatem Infinity Unicorn Peel-off. Maseczka mnie bardzo zawiodła i wiem, że nie sięgnę po nią ponownie. Po otwarciu uderzył mnie dziwny, alkoholowy zapach, trudno ją wydobyć z opakowania, ciężko rozprowadza się po twarzy. Kolejną wadą jest pojemność, maseczki w saszetce jest bardzo mało. Po jej zdjęciu moja skóra była lekko napięta ale efekt nie był jakiś spektakularny. Podsumowując nie polecam tej maseczki i uważam, że nie jest warta zakupu.
3 opakowania Pure White Nose and Face Strips czyli pasków oczyszczających na twarz i nos marki Cettua. Użyłam dwóch plasterków na twarz i jednego na nos. Wszystkie sprawdzają się całkiem nieźle.
Ultra oczyszczający plaster na nos marki Selfie Project. Jestem zadowolona z jego działania, też całkiem nieźle spełnia swoje zadanie

Zobacz post

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Maseczka w płacie Milk Cream Essential Mask marki Neogen. Kupiłam ją wraz z gazetą Zwierciadło więc zapłaciłam za nią grosze, ale w cenie regularnej kosztuje około 16 zł. Jest to maska z proteinami mleka i ma działanie wygładzające, rozświetlające i nawilżające skórę. W składzie są również ekstrakty z groszku czy grejpfruta, nie znajdziemy natomiast dodatku parabenów, sztucznych barwników ani alkoholu. Maseczka zrobiła na mnie naprawdę pozytywne wrażenie i cieszę się, że mogłam ją wypróbować. Ma bardzo przyjemny, kremowo-mleczny zapach, który pomaga odprężyć się podczas aplikacji. Płachta była bardzo dobrze nawilżona a esencji w opakowaniu starczyło mi jeszcze na wklepanie w szyję i dekolt. Jeśli chodzi o płat to był bardzo cienki ale wytrzymały, i jak dla mnie troszkę za szeroki a część, która jest na nosie była trochę za mała i nie przykrywała go w całości. To chyba jedyny i naprawdę mały minus tego produktu. Płat z racji tego, że był tak mocno nawilżony zjeżdżał mi troszkę z twarzy więc po kilku minutach siedzenia i chodzenia z maseczką postanowiłam skończyć zabieg na leżąco. Co ciekawe płat wykonany jest z włókna kukurydzianego, pierwszy raz spotykam się z takim materiałem maseczki ale spodobał mi się. Po około 20, zalecanych przez producenta, minutach płat dalej był mokry a moja skóra dobrze nawilżona, odświeżona i wygładzona. Po zdjęciu maski na twarzy pozostaje delikatnie lepki film ale nie jest to nieprzyjemne uczucie i nie przeszkadza mi. Jestem bardzo zadowolona z jej działania i chętnie sięgnę po nią ponownie.

Zobacz post

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Maseczka Neogen dermalogy milk cream essential mask. Wyglądająca maska w plachcie z protein ami mleka. Odżywczo rozświetlająca. Ładne biało jasno różowe opakowanie. W środku znajduje się biała maseczka w plachcie. Maseczka jest dobrze nasączona, ale nie jest też przesadnie nasączona nic z niej nie spływa nie kąpię. Dobrze przylega do twarzy nie odchodzi. Maseczka ma bardzo delikatny przyjemny świeży zapach. Po nałożeniu jej na twarz czuć ten piękny delikatny zapach, lekki przyjemny chłód na twarzy. Maseczka jest cudowna, aż nie chce się jej zdejmować. Można było ją nie dawno zakupić wraz z gazeta Zwierciadło. Właśnie w ten sposób ja zakupiłam i był to świetny wybór. Jeszcze jej nie próbowałam jest dla mnie nowością, ale już wiem, że jest świetna i mogłabym jeszcze ja kupić. Opakowanie zawiera 23 ml produktu. Na zdjęciu i filmiku pokazane jak maseczka prezentuje się na twarzy. Jest ona zwykła, biała ale na prawdę jest super ma fajne działanie i zapach. Maseczkę trzymamy przez około 20 minut ja trzymała ją trochę dłużej, aż zaczęła być sucha. Nadmiar esencji wklepalam w skórę twarzy, szyi i dekoltu. Po użyciu maseczki skóra jest miękka, nawilżona, delikatnie pachnąca, skóra wygląda świeżo i zdrowo jest pełna blasku. Jest to jedna z lepszych maseczek w plachcie które miałam okazję wypróbować.

Zobacz post

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Maseczka w płachcie marki Neogen. Kupiłam ją w gazecie Zwierciadło i jej koszt to były naprawdę groszowe sprawy 4zł z gratis gazetą. Bardzo mnie ciekawiła ta marka, bo już od dłuższego czasu na nią polowałam!
Moja maska jest z proteinami mleka o działaniu głównie wygładzającym. Maska po otwarciu bardzo przyjemnie pachniała, rzeczywiście bardzo mlecznie. Była mocno pokryta esencją, jednak w opakowaniu nie zostało prawie nic, więc poleciało do kosza. Maskę według producenta trzymamy 20min, ja przedłużyłam do 30. Na pewno mocno nawilżyła moją skórę oraz odżywiła. Troszkę się zawiodłam, bo niestety, ale moja skóra nawet po godzinie nie wchłonęła esencji. Byłam mocno tłusta i klejąca. Robiłam ją późnym popoludniem i jakoś wytrwałam do nocy by wklepać minimalnie kremu i pójść spać, normalnie zmyłabym, bo nienawidzę takiej tłusto świecącej i lepiącej cery. Ładne opakowanie, ale nie skusiło mnie do ponownego zakupu. Zobaczę jak będzie z wersją żółtą, ujędrniającą bodajże jak pamiętam.

Zobacz post

Neogen Dermalogy Maska do twarzy w płacie, Milk Cream

Jedna z maseczek, która była dodatkiem do magazynu Zwierciadło. Markę Neogen lubię od dawna i dlatego z przyjemnością sięgnęłam po kolejne. Milk Cream Essential Mask to wygładzająca maska w płachcie z proteinami mleka. Jej zadaniem jest odżywienie i nawilżenie skóry. Wykonana jest w kukurydzianego włókna, co jest dla mnie nowością. Jej główne składniki to proteiny mleka, ekstrakt z groszku i grejpfruta. Płat jest cieniutki, trochę duży, ale łatwo dał się dopasować. Zapach niesamowicie przyjemny, mleczno kremowy lekko perfumowany. Esencji było naprawdę sporo, można było użyć jej spokojnie na kolejną maskę. Trzymałam ją ponad 20 minut i wciąż była mokra. Skóra po jej zdjęciu była niesamowicie nawilżona i wygładzona, bardzo miękka i rozjaśniona. Przez długo czas była dość lepka, ale nie wymagała za to dodatkowej pielęgnacji w postaci kremu. Rewelacyjny kosmetyk! Marka po raz kolejny mnie nie zawiodła!

Zobacz post

Neogen maseczka z proteinami mleka

NEOGEN Dermalogy - Milk Cream Essential Mask
Pierwsza z maseczkowego zestawu z gazety Zwierciadło.
Maseczka znanej, dobrej marki koreańskiej - Neogen.
Od razu napisać muszę, ze to był deal życia, bo normalnie maseczka kosztuje około 16zł, a tutaj za dwie + gazeta zapłaciłam jedyne 7.99zł.
Wersja jaką w gazecie znalazłam to maseczka wygładzająca z proteinami mleka.
W środku opakowania - białej saszetki z prostą grafiką znalazłam niezwykle pięknie pachnącą maseczkę w płachcie.
Zapach jest perfumowany, ale niezwykle przyjemny i dzięki temu używanie maseczki jest jeszcze przyjemniejsze.
Płat- spory, dobrze wykrojony, ale mega cieniutki.
Nie można napisać, ze był "skąpo" wymoczony w esencji- bo aż płyn mocno z niego ściekał.
Mimo to- nadmiar wklepałam w całe ciało- dosłownie- tyle "wody" znajdowało się w opakowaniu.
Esencja była lekko śluzowata, a zarazem przyjemnie chłodna.
Płat był tak mięciutki i miły w dotyku, że świetnie nakładało się go na twarz i jeszcze przyjemniej na niej trzymało.
Maseczka nie ześlizgiwała się z twarzy - dobrze do niej przywierała.
Producent zaleca trzymanie maseczki około 20 minut- ja ten czas przedłużyłam do około 35 minut.
Co uzyskałam po użyciu maseczki?
Na pewno skóra dostała mocnego zastrzyku nawilżenia, regeneracji.
Skóra wydawała się gładsza, bardziej miękka i elastyczna.
Poza tym została też rozświetlona - przez to wyglądała bardziej promiennie i na wypoczętą.
Maseczka nie zrobiła ani grama krzywdy mojej skórze, za to ukoiła ją i załagodziła podrażnienia.
Dla mnie- CUDO - na pewno w przyszłości skuszę się na inne kosmetyki marki NEOGEN.

Zobacz post

Neogen maseczka mleko

NEOGEN Milk Cream Essential Mask - maseczka, którą znalazłam w gazecie Zwierciadło.
Dziś zabrałam się za testy i chciałabym Wam o niej "opowiedzieć".

Maseczka ładnie pachnie, nie mlekiem, a zasypką dla dzieci. Z tym kojarzy mi się najbardziej ten zapach. Maska na bazie mleka pomaga utrzymać równowagę w nawilżeniu i zgadzam się z tym w 100%. Zazwyczaj maski w płacie, są mocno nawilżone, ale żadna testowana przeze mnie, nie była nawilżona aż tak jak ta. Z tej dosłownie kapało, a w opakowaniu było jej jeszcze sporo. Podczas trzymania maseczki na twarzy, wyczuwałam delikatne szczypanie/pieczenie. Nie lubię tego efektu i oczekuję od maseczek ukojenia, nie podszczypywania. Trzymałam ją na skórze około 15min. 

Bez dodatku parabenów, barwników i alkoholu. 



Zobacz post

zwierciadło dodatki do gazet maseczki

Jak zobaczyłam, że w tym miesiącu razem z gazetą Zwierciadło można dostać dwie świetne maseczki w płacie to wiedziałam, że będę szukać tego czasopisma. Zdziwiłam się bardzo bo gazetkę dorwałam już w pierwszym kiosku do którego weszłam! Od razu kupiłam 2 bo były dwie wersje maseczek z Neogen. Udało mi się zdobyć wygładzającą maskę z proteinami mleka oraz kolagenową maskę ujędrniającą. Teraz myślę, że spokojnie mogłam wziąć więcej. Niestety maseczki z Belleza Castillo wszystkie były takie same. Może jeszcze uda mi się spotkać inną wersję wtedy na pewno kupię. Nie dość, że cenowo bardzo się opłaca bo za jedną gazetkę wyszło 7.99 zł, to jeszcze maseczki są świetne. Ta z Belleza Castillo z tygryskiem została już przeze mnie wypróbowana i jestem nią zachwycona. Nie miałam wcześniej do czynienia z produktami tej marki więc byłam ciekawa testów. Maseczka jest bardzo dobrze nawilżona, pachnie naprawdę przyjemnie a płat ładnie dopasowuje się do twarzy, nie przesuwa się ani nie odkleja. Skóra po jej użyciu była wygładzona, miękka i nawilżona. A Wam udało się upolować Zwierciadło z dodatkiem?

Zobacz post
1