Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Anna Sui - Woda toaletowa, Fairy Dance Secret Wish EDT
DENKO MAJ 2022
Danko z maja prezentuje się tak jak widać na zdjęciu. Muszę przyznać, że jestem nawet zadowolona. Nie jest to spora ilość zużytych kosmetyków, ale zadowalająca. Udało mi się zużyć produkty w wersji pełnowymiarowej jak i miniatury czy też próbki – co bardzo mnie cieszy. Niestety mało maseczkowałam w maju, więc maseczek w tym miesiącu nie zużyłam zbyt wiele.
Z maseczek mamy maskęw płacie z Balea z kaktusem, która świetnie odświeżała i odżywiała skórę, z Baleii także hydrożelowe płatki pod oczy o dość fajnym działaniu i maska o słodkim zapachu Tagtraumer. Świetna okazała się maska w płacie ONSKIN która mocno nawilżała i wygładzała skórę, ale działała też na nią kojąco.
Miesiąc maj za to bogaty był w zużycia kosmetyków do włosów. Aż dwa suche szampony – kokosowy BALEA, który przebosko pachniał drugi Batiste z efektem unoszenia włosów u nasady.
Cudne działanie na moje włosy miały miniaturki szamponu i odżywki od Only Bio.
Miałam wersję balansującego szamponu oraz emolientowej odżywki.
Oba produkty tęczowo zapakowane i pięknie pachnące.
Marka YOPE zachęciła mnie sobą produktami do włosów – szampon i odżywka BALANCE my hair spisały się u mnie doskonale.
Dzięki tym kosmetykom moje włosy były pięknie nawilżone, lśniące i bardziej elastyczne.
Krem do włosów Dream Long Elseve- nie dość, że pięknie pachniał to wspaniale odżywiał włosy.
Średnio spisuje się u mnie kosteczka Nature Box – szampon, która mam wrażenie, że nie robi z moimi włosami nic... Dlatego chyba oddam ją siostrze.
Miłe zaskoczenie dała mi miniaturka oliwkowego szamponu – gładkie, miękkie włosy, naprawdę sztosik.
Udało mi się zużyć piękne perfumy od ANNA SUI Fairy Dance Secret Wish , które bardzo długo mi służyły. Były eleganckie, zarazem dziewczęce, kwiatowo-owocowe. Poza tym miały prześliczny flakon z zatyczką w formie elfa – magia.
Z kąpielowych perełek – wspomnieć musze o kuli Pretty Suds z uroczym triceratopsem.
Kula miała przepiękny kształt dinozaura i śliczny, fioletowy kolor. Poza tym cudnie pachniała i miała w sobie sporo olejków, więc kąpiel z tym dodatkiem była relaksująca.
Po raz kolejny miałam przyjemność używania soli Kneiip Arnica Active.
jest to sól o działaniu odprężającym i rozluźniającym mięśnie – idealna sól do użycia po ciężkim dniu.
Z Kneipp użyłam też kuli w kształcie głowy jednorożca- piękna, pachnąca i bajeczna, dostarczająca sporo pielęgnacji.
Na koniec z kąpielowych spraw serduszko do kąpieli o zapachu truskawek Tso Moriri- pozytywna, pachnąca kula, gwarantująca relaks oraz pielęgnację.
W moim denku maja można zauważyć też sporo kosmetyków do mycia ciała – dwa peelingi – oba od marki Rituals.
Mamy tutaj peeling – scrub o żelowej konsystencji o zapachu bambusa i kwiatu wiśni. Odświeżający i delikatnie złuszczający kosmetyk. Cukrowo-olejkowy peeling z tej samej serii porządnie złuszczał, natłuszczał i pielęgnował skórę no i ten słodki, luksusowy zapach- który utrzymywał się na skorze długo – wow.
Kolejna rewelacja do mycia to żel Farmologie o zapachu grejpfruta. Gęsty, tworzący miękką pianę. Dobrze myjący skórę i odświeżający.
Marka Truly przekonała mnie do siebie produktem do pielęgnacji biustu. Delikatny, masełkowaty- ni to peeling ni to kremik do kąpieli. Na pewno ujędrniający i wygłądzający no i kolejny produkt o pięknym zapaszku.
Nie mogę zapomnieć o wspaniałej wodzie różanej Make Me Bio – to mój kolejny flakon i na pewno nie ostatni, ta woda różana jest dla mnie najlepsza- odświeża i nawilża, poza tym kocham zapach róż, a tutaj naprawdę mamy piękny aromat.
Kojący, mocno nawilżający balsam do twarzy i ciała Revolution CICA BALM to kolejny kosmetyk godny polecenia.
Przede wszystkim efekt kojenia no i te mocne uczucie nawilżenia skóry – jeden z fajniejszych kremów, który gwarantuje też regenerację i wyrównanie kolorytu.
Nie zabrakło też podkładu Bielenda Vege Flumi- którego przedstawiać Wam chyba nie muszę.
Poza tym probki wszelkiej maści- ciała, włosów i twarzy – nie opisze każdej bo braknie mi miejsca!
A jak Wasze deneczko się prezentuje?
ANNA SUI - Fairy Dance Secret Wish
To chyba jedne z najpiękniejszych perfum jakie miałam w swojej kolekcji - pod względem zapachu jak i wyglądu.
Zobaczcie same - już samo kartonowe opakowanie przyciąga wzrok - różowe, kwiatowe- jak z bajki.
Od razu skojarzyłam je z rusałką albo elfami - które znane są nam z baśni i różnych legend.
Po odpakowaniu folii i otwarciu kartonika moim oczom ukazał się przepiękny flakon perfum.
Wyróżnia go na pewno kształt - buteleczka lekko "trójkątna" gdy spojrzymy od spodu - po bokach z pięknymi grawerami w formie esów-floresów.
Co najbardziej mnie w sobie rozkochało? Przepiękna, plastikowa zatyczka- która złudnie przypomina mi kryształ.
Przybliżmy się bliżej zatyczki- mała, urocza wróżka/elf, która kusi do tego, aby własnie flakonik otworzyć.
Siedzi na "szklanej kuli", która posiada złote zdobienie i logo ANNA SUI.
Dopisać muszę, ze wróżka jest przepięknie i doskonale wyrzeźbiona- obiektyw aparatu pokazuje Wam jej nosek, oczka, a także drobne ciałko.
Otwarłam zatyczkę i co? Złoto-różowy atomizer poszedł w ruch i z flakonu wydobył się przepiękny zapach.
Zamykając oczy wyczuwam baśniowe nuty kwiatowe połączone z owocami.
Dziewczęcy, a zarazem kobiecy zapach- tu splata się właśnie dzieciństwo z dorosłością.
Niby słodycz, ale jednak mająca w sobie coś tajemniczego.
troszkę jak elfy- które czasem okazują się być podstępne- prawda?
Tutaj zapach jednak jest "dobry",a napisać muszę, że dla mnie doskonały.
Już jedno "psik" sprawia, że czuć intensywność zapachu, więc na co dzień - idealnie dwa "psik" i pachniemy naprawdę pięknie.
Zapach długo utrzymuje się na skórze, chociaż z czasem staje się bardziej subtelny.
Głowa perfum stworzona została na bazie mandarynki, różowego pieprzu oraz mango.
Sercem jest natomiast bambus, róża oraz piwonia.
Baza perfum to: wetiwer, drzewo sandałowe oraz wanilia.
Cudowna mieszanka zapachów, która mnie w sobie rozkochała.
Zapach zdecydowanie- wiosenny/letni - idealny na co dzień, ale też wieczór.
Perfumy otrzymałam od @icecold i naprawdę nie wiem jak to zrobiła, ale z zapachem trafiła w moje gusta w 1000%.
Podobne produkty
