Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bruno Banani - Żel pod prysznic, Woman
Uroczy i mały żel pod prysznic Brono Banani Woman, który był dodatkiem do wody toaletowej. Żel ma urocze opakowanie, jest małe i idealnie leży w dłoni. Żel jest przeźroczysty, gęsty i ma śliczny zapach. Pieni się bardzo dobrze i jak na takie maleństwo jest wydajny. Zapach po kąpieli utrzymuje się jakiś czas od jego użycia i skóra jest lekko nawilżona. Żel jest bardzo przyjemny i mogę go spokojnie polecić.
Zobacz post
Bruno Banani, Woman, żel pod prysznic
Dostałam go w zestawie wraz z perfumami. I niestety ( ! ) Szybko się go pozbyłam.
Niestety dlatego, że... Był świetny!
Nie dziwię się już teraz zachwytowi mojej Psiapsi nad tym zapachem. Niby lekko słodki, ale jak intensywny i świeży. No cudo po prostu. Żel schował się w malutkim, 50 ml opakowaniu wygodnie zamykanym na klik. Zamknięcie było porządne, nic by się nie mogło wylać. A uwierzcie, szkoda byłoby każdej kropelki. Kosmetyk był przezroczysty. Po chwili zmieniał kolor na delikatny, mleczny, by zaraz wytworzyć pianę, która otulała nie tylko ciało, ale i zmysły. I to dosłownie. Zapach nie dość, że na ciałku, to i jeszcze w łazience można było wyczuć go po kąpieli.
Żel dobrze oczyszczał skórę.
Naprawdę wielka szkoda, że starczył mi tylko na trzy użycia. Ale były to bardzo relaksujące chwile.
#1 DENKO, lipiec
Mój ulubiony miesiąc zaczynamy od podsumowania zużytych produktów.
*L'Biotica, Biovax- maska intensywnie regenerująca- niebawem opiszę tę próbkę w osobnej chmurce. Łatwo się rozprowadza po włosach, pozostawiając je miękkie w dotyku.
*Garnier Fructis, hydra fresh- szampon wzmacniający- kolejne opakowanie. Porządnie oczyszcza włosy, nie ma problemu z uczuciem ich suchości.
*Bruno Banani, Not for everybody, Woman- 50 ml żel pod prysznic starczył mi na weekend w rodzinnej miejscowości. Piękny zapach pozostał na długo na skórze.
*Nizoral, szampon przeciwłupieżowy- niezastąpiony po raz kolejny. Tym razem po zbyt dużej ilości suchego szamponu, widocznie takie produkty jednak nie są mi pisane.
*Soraya, świat natury, maseczka intensywnie nawilżająca, cera sucha i odwodniona- sięgnęłam po jej końcówkę, tylko raz na całą twarz. Odczuwałam okropne 'suchoty' na buźce po całym dniu nad wodą. Fajnie nawilża skórę i dość szybko się wchłania.
*Nivea dry comfort- szklane, wydajne opakowanie. Kulka świetnie się spisuje.
*Elmex, pasta do zębów dla dzieci- element dziecięcy tradycyjnie się wkrada, to zdaniem mojego niespełna 4-latka najlepsza pasta jaką miał do tej pory. Dobrze oczyszcza ząbki, a urocza grafika zachęca do ich szczotkowania.
Takim kosmetycznym prezentem uraczyła mnie Psiapsi po kilkutygodniowej nieobecności w Polsce.
W końcu mogłyśmy się spotkać i poplotkować! 😍 A że jeszcze zwieńczyła spotkanie upominkiem, no Kochana!
Zestaw od Bruno Banani zawiera wodę toaletową Woman. Na pojemność 20 ml i będzie idealna do torebki. Zapach jest bardzo ładny, w sam raz na lato. Przyjaciółka go wielbi, mam nadzieję, że i ja się z nim polubię. Drugim kosmetykiem okazał się być 50 ml żel pod prysznic. Takie małe opakowania są idealne na wyjazd. Ja jednak chyba wezmę się za ich testowanie jeszcze wcześniej.
Moje kolejne denko, które zbierałam ok 2 tygodniu. Jestem z niego bardzo zadowolona bo wykorzystałam wiele kosmetyków jednorazowego użytku i kilka maseczek. Jest to pierwsza część a Mam tu :
Cien płyn do kąpieli Green Harmony z ekstraktem z sosny o pojemności 1l. Ten płyn towarzyszył mi ponad 2 miesiące i z ogromną chęcią kupię go ponownie. Płyn ma śliczny pistacjowy kolor, dość intensywnie pachnie a w połączeniu z cieplutką wodą wytwarza morzeee białej piany. Ogromnym jego plusem jest to, że obłędnie pachnie sosną i super nawilża ciało.
Musująca pastylka do kąpieli od firmy Grace Cole z serii Romatnic Rose Bath Fizzer. Od razu napiszę , że to największy bubel jakiego ostatnio użyłam. Pastylka szybko się rozpuściła, nie zabarwiła wody, nie wytworzyła piany. Jedynym jej plusem jest to, że zawiera w sobie olejek który odrobinę było widać jak pływa po wodzie.Kosmetyk ten tylko w opakowaniu pachniał na początku, później już niestety nie .
Nacomi, olej kokosowy, rafinowany o pojemności 100 ml. To cudowny i wielofunkcyjny kosmetyk po który sięgnę jeszcze na pewno nie raz. Mimo, że nie czuć w nim nawet odrobiny kokosu to i tak skradł moje serce. Olejek idealnie nawilża ciało, cudownie wpływa na włosy i jest mega wydajny. Używałam go prawie rok i sięgałam po niego z ogromną przyjemnością.
Bielenda NEURO Hialuron 40+ , nawilżający krem, koncentrat przeciwzmarszczkowy 91% na dzień i na noc. Zdenkowałam go wczoraj ale korzystałam przez 3 dni. Ten krem jest cudny, lekki, ma sliczny zapach i rewelacyjnie nawilża. Moja buzia po jego użyciu była zawsze świetnie wygładzona, promienna i odprężona.
Tropical Island Mango&Maracuya Jelly Mask Regeneracja. Maseczka, która sprawiła że moja skóra była promienna, gładka, delikatna i świetnie nawilżona. Miała śliczny zapach, bardzo ładne opakowanie i nie kosztowała więcej jak 2zł. Jej galaretkowata treść dość dobrze rozsmarowywała się na buzi i dała mi fajne odprężenie.
lovena, kremowe mydło w kostce z olejem z oliwek, Oliwka. Mydełko prześlicznie lekko pachnie oliwką, jest to delikatny zapach który nie towarzyszy Nam za długo ale jest wyczuwalny. Bardzo się z nim polubiłam bo pieni się super a moje dłonie po jego użyciu nie są w najmniejszym stopniu wysuszone .
Żel pod prysznic Bruno banani o pojemności 50ml . Zakochałam się w nim po uszy i zużyłam go w ekstremalnie szybkim tempie . Rewelacyjnie myje ciało, mocno się pieni i mimo, że jest mały to jest bardzo wydajny. Jego zapach jest obłędny, czuć go bardzo długo a na dodatek skóra po kąpieli z tym kosmetykiem jest cudownie gładka , nawilzona i delikatna.
hypoalergiczne chusteczki intimate wipes 10 sztuk Marion. Chusteczki tak pięknie pachną, że aż chce się ich używać. Mają kwiatowy zapach , który czuć zaraz po otworzeniu opakowania i sprawia to że już sama zapach daje duże poczucie komfortu. To jedne z nie wielu chusteczek, które nie podrażniają mnie i mega odświeżają.
Kosmetyki, które tu widzicie serdecznie Wam polecam ale niestety pastylki musującej od Grace Cole niestety nie.
Wczoraj byłam u sąsiadki na kawce i winku a bardzo długo się nie widziałam z nią bo Ona pracuje za granicą. Gosia dała mi ten cudowny żel bo ma uczulenie na takie kosmetyki. Ja jak wiecie jestem mega miłośniczką każdych żeli. Ten jest od Bruno banani o pojemności 50ml i jest z zestawu z wodą toaletowa. Kosmetyk cudnie pachnie, jest praktycznie bezbarwny i ma lekko galaretkowatą treść. Dzięki temu, że zamknięty jest w prostej tupce to jest poręczny i uroczy. Rewelacyjnie myje ciało, mocno się pieni i mimo, że jest mały to jest bardzo wydajny. Jestem nim zachwycona jego zapach wyczuwalny jest jakiś czas po kąpieli a skóra jest dobrze nawilżona 💕 . To na prawdę super żel , polecam ❤ .
Zobacz post
DENKO PAŹDZIERNIK CZ. 1
Październik zleciał mi tak szybko, że nie zdążyłam się do końca zorientować, że to już. Denko nie jest w tym miesiącu zbyt obfite i zdecydowanie znów poleniuchowałam z maseczkami, które miałam tak systematycznie robić.
W tej części denka mamy:
kolejny żel z ISANY, tym razem wersja z magnolią, wersja limitowana - zapach kwiatowy, ale momentami dość mdły. Żel jednak spełnia swoje zadania, myje i nie podrażnia. Więcej nie wymagam.
Yves Rocher szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się z pokrzywą, cena ok. 15 zł - szampon pachnie dość specyficznie i na początku nie za bardzo mi to odpowiadało. Później jednak juz się przyzwyczaiłam i było okej. Dobrze myje, ładnie się pieni. Ogólnie lubię szampony z YR, aczkolwiek zauważyłam, że ciągle drożeją i o ile jakiś czas temu były bez zielonego punktu i dało się je kupić na promocji np. -40%, o tyle teraz już takiej szansy nie ma.
Bruno Banani żel do mycia, 50 ml - żel dostałam razem z perfumem, był to taki kosmetyczny zestaw. Dobrze sprawdzał się na krótkie wyjazdy. Zapach jest bardzo intensywny, taki perfumowany. Utrzymuje się jednak na skórze także jakiś czas po kąpieli.
/ Balea żel do mycia twarzy z drobinkami - ma bardzo gęstą konsystencje, a w zawiesinie są drobinki peelingujące. Żel myje nieźle twarz, dobrze pachnie, ale nie jest to jakiś kosmetyk o wyjątkowo dobrym działaniu. Po prostu jest.
/ Balea peeling do mycia twarzy o zapachu maliny - zapach jest dość mocny i przyjemny. Żel dobrze myje twarz i nie podrażnia, ale tak jak wyżej nie jest to jakiś produkt stulecia.
Kolejna część denka już niebawem!
Podobne produkty



