4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Woda toaletowa Dangerous Woman to jedna z najbardziej fascynujących propozycji od znanej w perfumeryjnym świecie marki Bruno Banani. Dedykuje się ją głównie na wieczory pełne wrażeń, ponieważ niesie ze sobą niesamowity ładunek ponętnej słodyczy. Nie zwlekaj – otul się odurzającą wonią i biegnij na randkę z ukochanym!
Płynny eliksir miłości zamknięto w kuszącym cieniowanym flakonie utrzymanym ...

Woda toaletowa Dangerous Woman to jedna z najbardziej fascynujących propozycji od znanej w perfumeryjnym świecie marki Bruno Banani. Dedykuje się ją głównie na wieczory pełne wrażeń, ponieważ niesie z ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 06.01.2019 przez paulaa99

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bruno Banani - Woda toaletowa, Dangerous Woman EDT

Denko kosmetyczne maj 2022

Maj już prawie za nami, dlatego wrzucam denko ponieważ wiem, że nic więcej już nie zużyje.

Isana - olejek

Bardzo fajny olejek na końcówki, ladny zapach, wydajny. Lubiłam go, ale od jakiegoś czasu nigdzie go dostać nie można. Mam nadzieję, że powróci tak jak olejek do mycia gąbeczek i pędzli. Na razie mam motywację do zużycia zapasów.

Szampon Isana Silk Shine

Wlosomaniaczki polecają, ale ja jakos nie polubiłam. Po tym szamponie swedziala mnie głowa, a wlosy robiły się nie przyjemnie sztywne gdy tylko piana spłynęła. Mimo ze używałam raz w tygodniu. Tani, ale nie kupię więcej.

Szampon Marion - Volume Control

Dostalam kiedyś ten szampon w paczce jako gratis do zamówienia. Dawno już był po dacie ważności, ale szkoda mi było wyrzucić więc zużyłam. Bardzo fajny, wydajny, dodawał obiecanej objętości. Byc może kiedyś do niego wrócę.

Bielenda - kojąca woda różana

Woda przeleżała u mnie już bardzo długo też. Kiedyś kochałam zapach różany, ale potem musiałam sobie zrobić przerwę, bo bylo wszystkiego za dużo. Na chwilę obecną moze byc. Produktu używałam do zmywania makijażu i w tej kwestii się sprawdził. Mało wydajny bo zużycie zajęło mi jakiś miesiąc, może półtorej przy codziennym użytkowaniu. Raczej nie wrócę do niego, chociaż Bielende bardzo lubię.

Only Bio kombucha - tonik przeciw niedoskonałością z niacynamidem i hydrolatem z białej herbaty

Kombucha i niacynamid są składnikami, które bardzo lubię w kosmetykach. Według producenta produkt miał redukować wypryski, niedoskonałości i zaskórniki, odswiezac a także regulować wydzielanie sebum i minimalizować widoczność porów. I tak w sumie wszystko to się działo. Pieknie odświeżał, wyprysków tez bylo mniej niż zazwyczaj, skóra ciut mniej się przetłuszczała. Minusem opakowanie, ja przelałam do opakowania z atomizerem i rozpylałam obszernie w formie mgiełki. Teraz chce przetestować troche nowości, ale w przyszłości chętnie wrócę do tego produktu.

Antyperspirant Nivea - Black&White Invisible Clear

Dostałam go przy okazji jakieś okazji, ale pokochałam od pierwszych użyć. Nie barwi ubrań, niweluje brzydki zapach, wygodnie się nakłada, a do tego super działa aby zapobiec bolesnym otarciom na udach. Mój hit, obecnie mam drugie opakowanie.

The Balm - Bronzer Bahama Mama

Kultowy bronzer, który zna chyba każdy. Bardzo intensywny i może robic plamy jeśli nakładamy go szybko i mało dokladnie. Dawał dużo słońca na twarzy. Lubiłam go, ale po ponad rocznym użytkowaniu znudził mi się. Kiedy próbowałam zużyć do końca to spadł i się pokruszył. Cieszę się, że mogę teraz potestować inne produkty z tej kategorii.

Podkład AA My Beauty Power z witaminą C

Na początku totalnie się nie polubiłam z tym podkładem bo się ważył i ścierał, ale w końcu udało mi się znaleźć do niego pudry, które trzymają go w ryzach cały dzień. Daje efekt mokrej skóry, który nie każdemu może się spodobać. Miałam wrażenie, że ciemnieje. Do tego dostępne są tylko trzy kolory. A szkoda. Obecne mam w użyciu drugie opakowanie, ale używam go na przemian z innymi produktami.

Bruno Banani - Dangerous Woman

To mój ukochany zapach. Bardzo intensywny, słodki ale z nutami orientu. Piękny i zmysłowy, idealny na wieczorne wyjścia. Najlepiej używa się kiedy jest chłodniej, ponieważ w lato może być zbyt intensywny i przytłaczający.
Wydajny, utrzymuje się cały dzień, na promocji w przyzwoitej cenie.
Zużyłam już dwa flakoniki i na pewno w okresie jesienno-zimowym kupie kolejny.

Zobacz post

Denko - lipiec 2020 - pielęgnacja

A dziś chce Wam przedstawić moje denka w lipcu.

Green Pharmacy Szampon nagietek lekarski - poprawny, ładnie doczyszczał, przyjemnie pachniał, ale więcej nie kupię. Szukam dalej swojego ideału.
Schwarzkopf essence ultime crystal shine - dostałam kiedyś w gratisie do zamówienia. Olejek przyjemny, ładnie pachnie, stosowany po myciu pomagał w rozczesywaniu. Włosy wyglądały po nim lepiej. Jest bardzo wydajny, a w zanadrzu mam jeszcze jedną buteleczke.
Dermedic Laboratorium Hydrain2 - krem kupiony na promocji (można go dostać za 10-15 zł wtedy) - na początku był super, ale po jakimś czasie uczulił mnie. Mam cerę suchą, wrażliwa a po kremie piekła mnie cała twarz i była czerwona, więc połowę opakowania wysmarowałam na nogi. Do tego zostawia tłusty, nieprzyjemny filtr. Nie kupię ponownie.
Bielenda Vegan Muesli - o ile jestem fanką firmy Bielenda, tak ten krem średnio mi przypadł do gustu. Troszkę przeszkadzał mi jego intensywny zapach oraz średnio matował. Jeśli chodzi o plusy ładnie uspokajał twarz. Nie kupię ponownie. Obecnie zaczęłam używać serii różanej i jak na razie jest super. Zobaczymy jak będzie dalej.
Dezodorant Avon Little black dress - dostałam w prezencie, ponieważ jestem fanką perfum o tej samej nazwie. Jednak dezodorant szału nie zrobił. Pachniał za mocno, zbyt dusząco, a do tego nic nie dawał. Nie polecam.
Bruno Banani Dangerous Woman - kocham, kocham, kocham. Długo się utrzymuje na ubraniach, nawet na drugi dzień go czuć. Przyjemny zapach na wiosnę/lato. Zawsze się rozplywam jak się nim popsikam. Obecnie używam kolejnego flakonika. Na promocji można dostać za ok. 60 zł. Mój hit.
Herbal Care - maseczka peelingująca czarny ryż z węglem ubame - próbka otrzymaną w gratisie do kosmetyków. Maseczka lekko oczyszcza i w sumie tyle. Nic specjalnego.

Zobacz post

kosmetyki perfumy bruno banani

Bruno Banani Dangerous Woman
Nuty zapachowe:
nuta głowy: czarna porzeczka
nuta serca: nuty kwiatowe, mleko kokosowe
nuta bazy: wanilia, heliotrop

Perfumy jest dość trudno opisać, na nutach zapachowych się nie znam ale wiem kiedy i co ładnie mi pachnie. Te perfumy są bardzo ładne i naprawdę nie są aż tak słodkie jak mogłoby się wydawać. Kiedyś wygrałam w jakimś konkursie próbkę Bruna ale chyba inną edycję. Bardzo ładnie też pachnące, dlatego stoją na naszej półeczce w łazience.

+++ wielki plus za ładny flakonik, nietypowy, ciekawy
++ mocny zapach ale nie za słodki
+++ długo się utrzymuje

Zobacz post

kosmetyki perfumy bruno banani

Woda toaletowa Bruno Banani Dangerous Woman, którą dostałam w prezencie na walentynki.
Ma przepiękny słodki zapach, czyli taki jaki lubię. Zakochałam się w tej wodzie od pierwszego psiknięcia. Jej zapach jest bardzo trwały i mocny dzięki czemu nie potrzeba dużo perfum wylewać na siebie. Co prawda używam jej sporadycznie na większe wyjścia, bo ma taki piękny zapach, że aż mi szkoda. Ale bardzo mnie cieszy fakt, że tak długo utrzymuje się na ubraniu.
Sama buteleczka już przyciąga spojrzenie, bo nie jest taka prosta i zwyczajna. Jest mała i poręczna, dzięki czemu można ją wrzucić do torebki.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem