Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Yves Rocher - Pomadka do ust, Masło Karite
Yves Rocher, Pomadka do ust, Masło Karite 😊.
Okienko nr 3 z kalendarza adwentowego Yves Rocher .
Poprzedni kalendarz tej marki miałam 7 lat temu, i wydaje mi się, że wtedy też taka pomadka była w jednym z okienek. Nie przeszkadza mi to, bo pomadek do ust nigdy za wiele . Ten produkt już po otwarciu pachnie masłem karite, natomiast czuć też w tym zapachu coś nienaturalnego. Tak samo jest po nałożeniu na usta. Utrzymuje się ona dosyć długo, nawet kilka godzin, chyba że dużo w tym czasie piję. Skóra ust na pewno korzysta z nawilżających składników tej pomadki, dzięki czemu wyglądają one lepiej.
Ochronna pomadka do ust Karite od Yves Rocher. Jest to kolejna pomadka od Yves Rocher którą pokochałam. Pomadka posiada delikatny naturalny zapach masła karite. W składzie znajdziemy 98% składników pochodzenia naturalnego. Produkt bardzo dobrze pielęgnuje usta delikatnie je nabłyszczając. Pomadka nie roluje się ba ustach, odżywia i po prostu sprawia że usta wyglądają zdrowo. Jest także mega wydajna, pomimo codziennego już długotrwałego stosowania nadal jest jej bardzo dużo. Sztyft wysuwa się bez zarzutu, wszystko sprawnie działa. Polecam z całego serca.❤️
Zobacz post
Denko z marca jestem w sumie zadowolona z ilości zużytych produktów, ale większość rzeczy mi się kończy wiec kwietniowe czuje, ze będzie dwa razy większe 😹 to dzięki wam zaczęłam zwracać uwagę na produkty, które zaczynam i odkładam na później. W tym miesiącu zuzylam:
*moj ulubiony płyn do kąpieli Yves rocher z mango. Bardzo fajnie się pienił, i pachniał rewelacyjnie.
*mus do ciała organic shop o zapachu truskawki i mleka. Bardziej nazwałabym to kremem niż musem, miał dość rzadka konsystencje. Nie trafia do ulubiencow, nawilżał tylko na chwilkę, ale pachniał oczywiscie pięknie.
*maska do włosów organic shop z wymianki na dc. Kocham cię wymieniać, ponieważ zawsze trafiam na cudeńka, których w częściej nie miałam okazji wstawać. Maska rewelacyjnie wpływała na moje włosy, fajnie się sprawdzała jako podkład pod olej.
*zel pod prysznic Avon, w uroczej buteleczce z pingwinem. Zapach rewelacyjnie, jakblko z cynamonem zdecydowanie trafia do ulubiencow ❤️
*krem do rak, w kształcie i o zapachu banana. Bardzo dobrze nawilżał, rozmiar idealny do torebki. Na pewni zaopatrze się w kolejny owoc z tej serii.
*kremowy płyn do higieny intymnej z ziaji. Bardzo długo męczyłam ten płyn. Nie lubię ziaji, akurat nie było mojego ulubionego i wzięłam ten. Jak dla mnie średniak.
*buteleczka oleju z pestek malin, znalazłam go w zestawie do samodzielnego robienia kosmetykow mieszadelko. Oczywiście jako włosomaniaczka, zuzylam na włosy.
*krem bandi, zdecydowanie ratował mi buźkę zima, likwidował suche skórki, nawilżał jak żaden inny. Zaopatrzyłam się już w kolejny i co jakiś czas stosuje na noc, dla dobrego nawilżenia.
*krem do rak farmona, najgorszy produkt. Ciężko było go wydobyć z opakowania, formuła musu, nie nawilżał, zdecydowanie jestem na nie.
*mietowy eos oraz pomadka z masłem karite.
*olej arganowy, zuzylam na włosy. W tej pojemności starczyła mi na 3 użycia.
*miniaturka kremu douglas. Zuzylam na wyjeździe. Całkiem dobrze nawilżał. Ale bez rewelacji, raczej do niego nie wrócę.
*plyn do demakijażu yves rocher. Mój ulubieniec, nie będę go opisywać, ponieważ wiele razy pojawiał się w moich chmurkach
Denko kosmetyczne, marzec 2019, trafiły tutaj produkty która wykończyłam i te których termin mina. Wzięłam się ostatnio za porządki. Czesc trafiła do wątku wymiankowego, czesc już oddałam i muszę się pochwalić ze całkiem sporo miejsca zrobiłam na nowe kosmetyki 😂
Ale wracając do denka, znalazło się w nim;
*tusz z maca, a dokładnie to miniaturka. Całkiem przyjemny produkt, lubiłam go. Niestety bardzo szybko wysechł .
*pomadka nawilzajaca z yves rocher. Pomadki używam bardzo często, mam problem z przesuszeniem ust, zwłaszcza zima, a ta pomadka sprawdziła się bardzo dobrze.
*woda termalna Avene. Lubię te wodę używać latem zamiast toniku, ale również rewelacyjnie się sprawdza do „nawilżania” maseczek z glinki.
*gabeczka do makijażu serduszko. Jedna z lepszych gabeczek jakie miałam. Rośnie, nie zjada produktu.
*clay mask z douglasa. Fajna oczyszczajaca maska. Przy mojej cerze suchej sprawdziła się całkiem niezłe, nakladalam ją tylko na „tluste miejsca”, czyli czoło, nos i brodę.
*Odzywka marki beaver
*olejek myjący ingenii, nie używam olejków, wiec termin mina i cały olejek trafia do denka.
*plyn micelarny dr Irena eris, jak wyżej, niestety termin mina.
*peeling asayake pure, użyty raz, niestety do cery wrażliwej zbyt mocny.
*kula do kąpieli, która przeleżała schowana i niestety termin miną.
Pomadka do ust Yves Rocher Masło Karite dostałam ją w paczuszce urodzinowej od kochanej Andżeliki @dreams1919 . To moja pierwsza pomadka z tej firmy a zarazem czwarty kosmetyk jaki używałam z tej firmy.Zapach tej pomadki jest obłędny bardzo słodki i taki jakby ciasteczkowy. Nie jest to dla mnie zapach absolutnie chemiczny, posmak także jest w porządku. Pomadka świetnie rozprowadza się na ustach zostawiając lekką tłustą warstewkę. Na moich ustach jest ona dłuższy czas ale nie powoduje to u mnie jakiegoś dyskomfortu.Produkt dobrze nawilża moje usta i długo ten stan wyczuwalny jest w moim odczuciu.
Zobacz postPodobne produkty




