Ziaja
Mleczko pod prysznic, Kokosowa terapia skóry i zmysłów
12 na 12 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
produkt wegański
95% substancji pochodzenia naturalnego
kokosowa terapia skóry i zmysłów
zapach mleczka kokosowego – zapewnia przyjemne uczucie świeżości i podnosi komfort stosowania
SUBSTANCJE AKTYWNE
• lipidy z orzecha kokosowego
- podobne do substancji zawartych w skórze, zapewniają wysoką efektywność ochrony warstwy lipidowej naskórka
- źród ...
produkt wegański
95% substancji pochodzenia naturalnego
kokosowa terapia skóry i zmysłów
zapach mleczka kokosowego – zapewnia przyjemne uczucie świeżości i podnosi komfort sto ...
Produkt dodany w dniu 21.11.2018 przez paulaa99
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Ziaja - Mleczko pod prysznic, Kokosowa terapia skóry i zmysłów
U mnie Ziaja Satin Glow mleczko pod prysznic to taki produkt, który po prostu uprzyjemnia codzienny prysznic. Ma kremową konsystencję i daje przyjemne uczucie na skórze już podczas mycia.
Po użyciu skóra jest miękka, nawilżona i nie mam uczucia ściągnięcia, co jest dla mnie dużym plusem. Do tego zostawia ładny, delikatny zapach, który jeszcze chwilę się utrzymuje.
✨ U mnie to taki prosty, ale bardzo przyjemny produkt na co dzień, który daje efekt zadbanej i komfortowej skóry.
Ziaja kokosowe mleczko pod prysznic zakupiłam niedrogo w drogerii Rossmann. Mleczko ma gęstą biała konsystencję o słodkim kokosowym zapachu, średnio się pieni pod prysznicem zapach słodkiego kokosa czuć już po otwarciu butelki. Mleczko jest niedrogie i ma dużą pojemność, średnio się pieni pod prysznicem, pozostawia skórę oczyszczona i pachnące pod prysznicem nie wysusza jej nie podrażnia śni nie powoduje innych reakcji. Skóra po nim jest lekko nawilżona i gładka i pięknie pachnie kokosem zapach utrzymuje się przez jakiś czas na ciele.
Zobacz post
Mleczko mieści się w 500 ml, białej butli, z zamknięciem na klik. Jak na firmę przystało, grafika opakowania minimalistyczna, z najważniejszymi informacjami i obrazkiem przypominającym kokos. Lubię Ziaję właśnie za ten minimalizm i przejrzystość opakowań.
Kosmetyk jest bardzo wydajny, więc taka butla starcza na bardzo długo.
Mleczko ma średnio gęstą konsystencję I perłowo-biały odcień. Forma delikatna, sunie przyjemnie po skórze i zostawia pianę tak lekką, niczym chmurka. Zapach istnie kokosowy, choć z małą domieszką chemi. Zapach jest dość intensywny i utrzymuje się podczas całej kąpieli.
Skład pokazuje dużo pozycji nawilżających, w tym aż 95 % składników pochodzenia naturalnego. Ponadto posiada w sobie lipidy z orzecha kokosowego, odpowiedzialne za utrzymanie ochrony warstwy lipidowej naskórka oraz D-panthenol, który głęboko nawilża skórę.
Mleczko delikatnie oczyszcza skórę, nie przesusza jej ani nie ściąga. Pozostawia gładkość i wygładzenie, a przy tym delikatny zapach kokosa. Daje całkiem dobre nawilżenie.
I jak tu nie kochać zapach kokosu,to jest totalny dla mnie obłęd dla ciała i zmysłów. Mleczko niesamowicie pachnie,daje niesammowitą kremową pianę w szczególności gdy użyjemy gąbeczki do ciała. Zostawia na ciele subtelny zapach jednocześnie jej nie wysuszając.Jedynie to bym zmieniła szatę graficzne bo jest dla mnie zbyt taka nijaka,nie przyciąga ona wzroku. Minusem również jest jego otwieranie bo ciężko jest go otworzyć,myśle że pompka byłaby o wiele lepsza i łatwiejsza w korzystaniu.
Zobacz post
Mleczko pod prysznic o pięknym zapachu kokosa. zostaje dość długo na skórze. Ciało jest widocznie nawilżone i gładkie oraz pięknie pachnie. Konsystencja płynu jest dosyć gęsta oraz wytwarza dość dużo gęstej piany. Oakowanie jest duże,rodzinne także napewno ekonomiczne. Jedynie co bym zmieniła to sposób zamykania bo te jest dosyć ciężko otwierać jeśli mamy mokre dłonie. Ale za sam zapach warto kupić.
Zobacz post
Mleczko pod prysznic Ziaja, Kokosowa terapia skóry i zmysłów. Jest ono w niewielkiej buteleczce zawierającej aż 500 ml produktu. Pachnie bardzo ładnie kokosowo. Uwielbiam ten zapach. Jest on bardzo podobny do zapachu wody toaletowej Yves Rocher, Noix De Coco Coconut. Jest słodki, przyjemny i niemdlący. Żel jest w miarę gęsty i kremowy. Dobrze się pieni i przyjemny dla skóry. Nie wysusza jej ani nie podrażnia.
Zobacz post
Moje wczorajsze zakupy w Ziaji! 😊 Uwielbiam ich żele pod prysznic, aktualnie wykończyłam masło kakaowe, więc korzystając z okazji zaopatrzyłam się w nowe zapachy. Uwielbiam słodkawy zapach kokosu, i owocowy pomarańczy. Żele mają gęstą konsystencję kremu lub mleczka, świetnie się pienią, no i ten obłędny zapach! ❤️ Dodatkowo dostałam butelkę balsamu pod prysznic. Można go stosować do ciała, ale również na twarz i włosy. Do tego próbki: krem na dzień/na noc, mleczny koncentrat młodości i biały mus do twarzy na dzień 😊
Osobiście bardzo lubię i polecam produkty tej firmy. Jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam!
Sierpniowe denko nie jest jakieś ogromne, ale pokażę co udało mi się zużyć w ciągu ostatniego miesiąca. Głównie są to produkty do pielęgnacji ciała i włosów. Sporo produktów do kąpieli, a także do pielęgnacji włosów. Cieszy mnie fakt, że sukcesywnie zużywam swoje zapasy i nie kupując dużo nowości.
Zacznę może od produktów do kąpieli:
Yope żel pod prysznic kokos i sól morska - świetny produkt, jest to coś dla miłośniczek kokosowych zapachów
Ziaja Kokosowa terapia skóry i zmysłów - to również polecam fankom kokosów, zapach jest nieziemski!
Isana kremowy żel pod prysznic Yoghurt & Fruit - dobry, tani, sprawdzony kosmetyk - można brać w ciemno
Teraz może przejdę do produktów do włosów:
Nature Box odżywka z morelą - sprawdziła się fajnie, chętnie wypróbuję inne kosmetyki tej firmy.
suchy szampon Batiste - jak zwykle rewelacyjny!
maska do włosów Oh!My Sexy Hair Extreme Hydration - super nawilżyła moje włosy i dodała im mega lekkości. Jestem na tak
Bananowa maska do włosów od Oriflame - super się sprawdziła.
szampon tonizujący od Babuszki Agafii - trochę mnie zawiódł, czym prędzej chciałam go zużyć, na pewno szybko do niego nie wrócę.
Maska Hungry Hair z melonem - niestety nie zauważyłam żadnych efektów po użyciu tej maski, więc raczej nic specjalnego...
Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy to sytuacja wygląda następująco:
/ maseczka ogórkowa z Oriflame - niby okej, jednak spowodowała u mnie krótkotrwałe swędzenie na twarzy, więc trochę się obawiam, aby skorzystać z niej ponownie.
/ podobne odczucia mam co do maseczki Dr Mola Gingerbread Muffin - niby całkiem fajnie nawilżyła moją skórę, ale nie lubię kiedy maseczka jest przedawnienie nasączona esencją i wszystko ze mnie spływa w trakcie pielęgnacji...
/ może jestem zbyt krytyczna, ale tutaj też tak średnio - maseczka przeciwzmarszczkowa Dermika na tkaninie działała nawet fajnie, ale tkanina była słaba, ciężko było ją rozłożyć...
serum Ziaja GdanSkin za to sprawdziło się fenomenalnie i polecam!
żel do mycia twarzy Bielenda Vege Detox - baaardzo dobry kosmetyk, przy codziennej pielęgnacji w sam raz.
Pozostałe kosmetyki to:
pianka do golenia Isana - sprawdzona, tania, tylko trochę mało wydajna, ale generalnie jest okej.
płyn do płukania jamy ustnej Colgate Plac tea & Lemon - mój ulubieniec!
sorbet do rąk Fluff jagodowy - cudowny kosmetyk, piękny zapach i super dba o skórę dłoni.
Jak widać po powyższym opisie, nie wszystko mi się w tym miesiącu sprawdziło. Chyba najmniej zadowolona jestem z maseczek do twarzy - zawsze znalazłam w nich jakiś drobny mankament. Może w przyszłym miesiącu pod tym względem będzie lepiej.
Kokosowa terapia skory i zmysłów, czyli kremowe mleczko pod prysznic od marki Ziaja. Będę się powtarzać, ale uwielbiam kokosowe kosmetyki. To mleczko pachnie naprawdę przecudnie. Sprawia, żeli kąpieli moja skóra jest pięknie nawilżona. Doceniam tez fakt i uważam to za dodatkowy plus, że produkt ten ma w składzie łagodzący podrażnienia panthenol. Mleczko jest całkiem wydajne. Przy kąpieli można przy jego pomocy stworzyć bardzo dużo piany, jeśli ktoś lubi.
Fajny produkt, myślę, że jest godny polecenia.
Urodzinowych przyjemności ciąg dalszy! Dziś otrzymałam paczuszkę od kochanej @Kurczaczek80 😍 I po raz kolejny, kiedy otworzyłam paczuszkę, na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech, bo znalazłam w niej same wspaniałe kosmetyki. Są to dla mnie praktycznie same nowości, tym bardziej radość jest większa, że będę mogła poznać wiele nowych kosmetyków. Emilia wiedziała, że jestem fanką kokosowych zapachów i widać, że postarała się to uwzględnić kompletując paczkę dla mnie, więc tym bardziej mi miło i to doceniam
W paczuszce od Emilii znalazło się:
mleczko pod prysznic kokosowa terapia skóry i zmysłów
Tropical Island drobnoziarnisty peeling do twarzy Black Coco
Bielenda maseczka peel-off kokos i aloes
Eveline Food for Hair Sweet Coconut szampon do włosów w saszetce
Bielenda Magic Egg waniliowa malina - wanilię też uwielbiam!
Marion parafinowa kuracja do stóp składająca się z peelingu oraz maski parafinowej
różowy lakier do paznokci
pilniczek do paznokci
oliwkę/olejek do pielęgnacji paznokci/skórek o przecudnym słodkim zapachu
balsam do ciała Oriflame Love Nature migdałowy
kulę do kąpieli hibiscus & coconut water
próbkę perfum Oriflame ECLAT Amour
smoothie bowl z dodatkiem bananów, jagód i spiruliny oraz mini nutellę
próbeczki kosmetyczne
oraz kartkę okolicznościową z pięknymi życzeniami.
Serdecznie dziękuję @Kurczaczek80 za ten świetny prezent urodzinowy! Cała zawartość paczuszki trafiła w mój gust, wkrótce rozpocznę testowanie, a to będzie na pewno przyjemny czas, zwłaszcza, że mam tu tyle kokosowych kosmetyków
Ziaja - kokosowa terapia skóry i zmysłów. Jestem w szoku, że jeszcze nie dodawałam na DC tego kosmetyku - w końcu towarzyszy mi od lat! Nie używałam go przez jakiś czas, ale podczas koronapaniki został ostatnim kosmetykiem na półce (bo to nie mydło ani żel, tylko mleczko -ha!), więc postanowiłam go kupić, trochę z potrzeby a trochę z nostalgii. Bardzo lubię zapach tego produktu, jest to piękny, mleczny kokos.
Zobacz post
Moje styczniowe denko kosmetyczne. Może nietypowo się tu znalazła emulsja do opalania sun expert DAX Sun Copacabana o zapachu brazylijskiej pinacolady, ale to dlatego, że zweryfikowałam datę ważności i tak czy inaczej postanowiłam ja zużyć. W sumie bez znaczenia jest pora roku, bo zawsze powinniśmy używać kremów z filtrem. Pachnie bardzo przyjemnie, ale jest to gęsty bielący i tłusty krem. Mydło w płynie Linda, Green Tea z ekstraktem z zielonej herbaty pachnie ładnie herbaciano-cytrynowo. Choć zwykle za takimi zapachami nie przepadam to ten mi się podobał. Jest rzadkie i tak sobie się pieni. Mleczko pod prysznic Ziaja, Kokosowa terapia skóry i zmysłów pachnie bardzo ładnie kokosowo. Uwielbiam ten zapach. Jest słodki, przyjemny i niemdlący. Żel jest w miarę gęsty i kremowy. Dobrze się pieni i przyjemny dla skóry. Odżywka pielęgnująca do włosów Nivea, Long Care & Repair do włosów długich, łamliwych i suchych. Jest ona niesamowicie gęsta. Ma ona bardo ładny zapach, dość słodki. Po jej użyciu włosy mniej się puszyły i nieco łatwiej rozczesywały. Multifazowe serum różane Bielenda, Rose Care. Multifazowa formuła nawilżająco – kojąca do cery wrażliwej i delikatnej, skłonnej do podrażnień i nadwrażliwości. Dobrze nawilża, zmiękcza skórę i pomaga przy przesuszonej skórze. Ładnie i bardzo delikatnie pachnie. Peeling do mycia twarzy Cien, Aquarich, głęboko oczyszczający do skóry normalnej i mieszanej ma całkiem znośny, świeży zapach. Drobinki ma dość delikatnie, więc przyjemnie się go używa i można go używać codziennie. Skóra po nim jest oczyszczona, gładsza, odświeżona i matowa. Przeciwzmarszczkowo-wygładzający krem na noc Avon, nutraeffects Ageless 35+, Revitalising Night cream odpowiedni dla cery wrażliwej. Pachnie on delikatnie, neutralnie i przyjemnie. Jest to krem na noc, ale ja używała go też na dzień. Jest raczej lekkim, łatwo rozprowadzającym się kremem, który dość szybko się wchłania. Nawilża skórę, ale nie pozostawia jej tłustej. Puder Lovely, Cooking Time – sypki puder transparentny do bakingu twarzy. Jest na tyle dobry, że używam go także pod oczy, do utrwalenia korektora.
Zobacz post
Kosmetyki Ziaja z serii kokosowych – terapia skóry i zmysłów. Mleczko pod prysznic Ziaja, Kokosowa terapia skóry i zmysłów pachnie bardzo ładnie kokosowo. Uwielbiam ten zapach. Jest słodki, przyjemny i niemdlący. Żel jest w miarę gęsty i kremowy. Dobrze się pieni i przyjemny dla skóry. Nie wysusza jej ani nie podrażnia. Balsam do ust, kokosowa terapia skóry i zmysłów, Ziaja pachnie już nieco gorzej, ale dość podobnie. Jest to bardzo kremowy balsam w tubce, która jest całkiem wygodna w użytkowaniu. Trochę nawilżał on usta, ale raczej słabo w porównywaniu z innymi produktami do ust o podobnych działaniu. Z tej serii z chęcią bym przetestowała krem do rąk, bo zapach mnie urzekł.
Zobacz post
Kokosowe kosmetyki. Ja bardzo lubię ten wariant zapachowy w kosmetykach. Mleczko pod prysznic Ziaja, Kokosowa terapia skóry i zmysłów pachnie bardzo ładnie kokosowo. Jest słodki, przyjemny i niemdlący. Żel jest w miarę gęsty i kremowy. Dobrze się pieni i przyjemny dla skóry. Bardzo podobnie pachnie zmysłowa woda toaletowa o słodkim i czającym zapachu kokosa Yves Rocher, Noix De Coco Coconut. Zapach który kojarzy mi się z wakacjami, jest słodki i ładny, a także dość trwały. Fajnie pachnie tez drugi kosmetyk z Ziaja, czyli balsam do ust, kokosowa terapia skóry i zmysłów. Balsam jest kremowy w tubce, która jest całkiem wygodna w użytkowaniu. Niestety po nałożeniu było go widać na ustach, a jest on takim białym kremem. Trochę nawilżał on usta, ale raczej słabo w porównywaniu z innymi produktami do ust o podobnych działaniu. Szampon i odżywka do włosów Timotei Jericho Rose, 2in1 Intensywna Pielęgnacja do włosów suchych lub zniszczonych. Po umyciu nim włosów nie mam problemów z rozczesywaniem włosów i są one miłe w dotyku. Podoba mi się także delikatny, przyjemny zapach tego szamponu. Ostatni kosmetyk, to właściwie olej kokosowy, I-Coco Cold pressed Coconut oil. Używam go do wszystkiego, w kuchni i w pielęgnacji. Całkiem nieźle sprawdzał mi się także do demakijażu.
Zobacz post
Denko listopad 2019. Tak, LISTOPAD... Jak już ostatnio wspominałam - denko to najmniej lubiany przeze mnie rodzaj Chmurek i chyba jednak z tego zrezygnuję. Bo o ile już znajdę czas i przede wszystkim motywację na zrobienie zdjęcia (oczywiście musi być do tego jeszcze światło dzienne, a o to u mnie ciężko), to z napisaniem Chmurki jest już zdecydowanie gorzej...
Zawsze robiłam całą listę zużytych przeze mnie kosmetyków i starałam się jeszcze każdy produkt ocenić, ale szczerze - nie chce mi się tego robić! Dlatego pokuszę się o szybkie podsumowanie moich listopadowych zużyć.
WŁOSY
1 maska
1 odżywka
4 szampony
W sumie: 6 szt
CIAŁO
1 balsam do ciała
1 żel pod prysznic
1 pianka do golenia
1 sól do kąpieli
1 dwuetapowy zabieg do pielęgnacji dłoni
W sumie: 5 szt
TWARZ
1 tonik
1 peeling
2 maseczki
W sumie: 4 szt
PRÓBKI
8 szt
W sumie w listopadzie zdenkowałam 23 szt kosmetyków. W dalszym ciągu dużo za dużo! O ile udało mi się ograniczyć zużywanie żeli pod prysznic, tak dalej nie potrafię znaleźć umiaru w produktach do włosów... ;/
Z tego co kojarzę, to jedynym bublem była dla mnie czarna maska na nos. Nie usunęła mi żadnych zaskórników, a jedynie zrobiła depilację nosa.
Rzadko sięgam po różne nowości kosmetyczne (a jeżeli już sięgam, to najczęściej w formie próbek i jak już się przekonam do danego produktu, to wtedy kupuję pełnowymiarowy kosmetyk), dlatego tak rzadko trafiają mi się beznadziejne kosmetyki.
Za to ulubieńców mam sporo! I zużyłam kolejne, już chyba 14671 opakowanie maski do włosów Kallos, tym razem w wersji Blueberry! Maskę tą kocham, bo: 1) jest tania, 2) jest wielka, 3) jest mega wydajna, 4) bardzo mi pomaga w rozczesywaniu włosów. Szamponów Pantene też zużyłam już kilkanaście opakowań. Niezależnie od tego jaka jest to wersja, to chyba wszystko się u mnie sprawdza, dlatego w kwestii tych szamponów lubię sobie jednak wybierać różne opcje. Ale najczęściej sięgam po szampon z serii Aqua Light.
Fajny był też tonik z L'Oreala. Miał taką nietypową konsystencję, bo nie była to zwykła "woda", a jakby trochę żel - chociaż nie do końca. Opakowanie ma 400 ml i ja miałam okropny problem z jego zdenkowaniem, bo mimo, że używałam go codziennie (a przez zbyt duży otwór w butelce czasem zdarzało mi się go nawet trochę rozlać na podłogę ) to jakoś nie mogłam go wykończyć! Nie mam pojęcia ile czasu zajęło mi jego zużycie, ale patrząc w moje denka wychodzi na to, że było to jakieś 10 miesięcy!!! Mega wydajny produkt! Polubiłam go za to, że delikatnie nawilżał twarz i mimo swojej gęstawej konsystencji nie pozostawiał jej lepkiej. Generalnie chętnie wróciłabym do tego produktu, tylko że obecnie mam jakieś 5 innych toników w zapasie, więc pewnie przez długi czas nie zetknę się z tym produktem!
No i zaskoczył mnie też balsam do ciała Yves Rocher! Dostałam go kiedyś jako gratis do zakupów. Po jednym użyciu poszedł w odstawkę, bo miałam wrażenie, że nic nie robi. Ale po kilku miesiącach przypomniałam sobie o nim i nagle okazało się, że jest bardzo fajny! Lekka konsystencja, która szybciutko się wchłania, ładny delikatny zapach. Skóra po jego użyciu jest gładka i delikatnie nawilżona. Bez jakiegoś wielkiego szału, ale fajny, przyjemny produkt, którego używałam z przyjemnością. Taki balsamik dla niezbyt wymagającej skóry.
Zebrałam wszystkie kosmetyki Ziaja, jakie miałam w jednym czasie i okazało się być tego całkiem sporo. Są to niedrogie i zwykle dobre kosmetyki. Jednym z tych do których wracam co jakiś czas to krem do twarzy na dzień bionawilżający do cery tłustej i mieszanej, biała herbata. Sprawdza mi się on na dzień, pod makijaż i na noc. Jest on przyjemny pachnący i w miarę lekki. Krem pod oczy i na powieki rozjaśniający cienie z bławatkiem jest w wygodnej tubce. Niestety na noc nie mogłam go używać, bo strasznie łzawiły mi od niego oczy. Jest on bardzo lekki i szybko się wchłania. Sprawdzał mi się pod makijaż. Nie zauważyłam jednak by moje cienie były jakoś rozjaśnione, ale jeśli nawet były to bardzo nieznacznie tak, że ja nie zauważyłam. Peeling enzymatyczny Ulga dla skóry wrażliwej, który za bardzo się u mnie nie sprawdził. Nie zauważyłam po jego użyciu zbytniego efektu, ale też nie często po niego sięgałam. Lano-maść, którą ja używam do ust. Jest ona bardzo gęsta i niezbyt ładnie pachnie. Wystarczy jej odrobinka do nałożenia na usta, więc opakowanie wystarcza na bardzo długo. Daje ona całkiem ładny błysk na ustach. Krem do twarzy Ziaja Oczyszczanie Liście Manuka do skóry normalnej, tłustej i mieszanej. Krem jest bardzo tłusty i według mnie nie nadaje się na co dzień pod makijaż. Moja twarz po nim bardzo się świeciła i podkład na nim nie wyglądał zbyt dobrze, a makijaż był znacznie mniej trwały. Jedyne co mi się w nim podobało jest to, że jest w tubce. Tonik zwężający pory na dzień/na noc Ziaja, oczyszczanie skory normalnej, tłustej i mieszanej Liście Manuka. Fajnie, że jest w formie mgiełki, ale tonik zgodnie z informacja z opakowania tonik należy nanieść wacikiem na skórę twarzy. Zapach mi się nie podobał, ale byłam w stanie się do niego jakoś przyzwyczaić. Balsam do ust, kokosowa terapia skóry i zmysłów to bardzo kremowy balsam w tubce, która jest całkiem wygodna w użytkowaniu. Najbardziej podobał mi się zapach tego balsamu, bo był to przyjemnie słodki kokos. Niestety po nałożeniu było go widać na ustach, a jest on takim białym kremem. Krem przeciwzmarszczkowy, który jest dość gęsty i tłusty. Ciężko się go rozprowadza. Nakładałam go na noc, bo w ciągu dnia mnie trochę przeszkadzał. Ma piękny, delikatny zapach niczym jakieś perfumy. Kokosowe mleczko pod prysznic ma ładny delikatny zapach. Nie jest tak gęste jak lubię, ale przyjemnie się go używało. Mleczko do demakijażu Ogórek do cery tłustej, mieszanej i normalnej. Ładnie i delikatnie pachnie ogórkiem. Nie podrażnia moich oczu, choć ostatnio wiele produktów powoduje u mnie łzawienie. Dobrze zmywa makijaż ale z tuszem wodoodpornym nie daje rady w 100%.
Zobacz post
Dziś w miarę stanęłam na nogi i udało mi się zaliczyć sklep Ziaji, żeby uzupełnić kosmetyczne braki.
Kupiłam dziś:
dwa żele normalizujące z serii liście manuka, jeden dla mnie a jeden dla chłopaka - żel ten uwielbiam! Zdenkowałam już go co najmniej 10 opakowań jak nic! Super myje, nie podrażnia, pieni się bez żadnej gąbki i ładnie oczyszcza twarz z sebum. Fajny, tani i wydajny!
pasta w czarne kropki przeciw zaskórnikom z serii Jeju - serię tą znałam tylko i wyłącznie z Chmurek, dlatego będąc dziś w sklepie Ziaji postanowiłam wziąć jedną rzecz na przetestowanie. Mam nadzieję, że sprawdzi się dobrze.
kremowy płyn do higieny intymnej Intima - tego produktu też zdenkowałam już kilka opakowań. Bardzo fajny produkt. Co prawda podobno ma niezbyt fajny skład (ja sama nie znam się na składach kosmetyków... ), ale ten żel nigdy mnie nie podrażnił, nie wysuszył mi skóry, a nawet gdy używałam go po goleniu lub po depilacji, to nie było żadnych podrażnień ani reakcji alergicznych, dlatego chętnie do niego wracam.
odżywka wygładzająca do włosów niesfornych z proteinami jedwabiu - chciałam dziś kupić odżywkę do włosów niesfornych, którą dostałam od @ViolaBujak w paczuszce urodzinowej, ale nie znalazłam tego produktu. Pani ekspedientka powiedziała, że ta odżywka ma teraz nową wersję i jest to podobno ten sam produkt ale w innym opakowaniu. Wzięłam ten produkt, ale po kolorze i po zapachu samej odżywki już wiem, że to nie jest to samo. W dodatku aplikacja tej odżywki też jest inna (ta jest ze spłukiwaniem, a tamta odżywka dawała możliwość zostawienia jej na włosach bez spłukiwania). Mam jednak nadzieję, że mimo wszystko sprawdzi się u mnie ten kosmetyk, jednak teraz już wiem, że na pewno nie jest to ten sam produkt w innym opakowaniu.
kokosowe mleczko pod prysznic - w sumie to nie pamiętam czy kiedyś je miałam czy nie... Na pewno miałam wersję z kozim mlekiem, a z kokosa na pewno miałam krem do rąk - obie te rzeczy dobrze się u mnie sprawdziły. Mleczko to pachnie takim mocno intensywnym kokosem. Mi się ten zapach bardzo podoba, ale jeśli ktoś nie przepada za kokosem, to definitywnie znienawidzi ten żel!
Zakupki dosyć spore, a zapasy zrobione na długi czas. Za całość zapłaciłam 50 zł. Troszkę szkoda, że nie dostałam żadnej próbki gratis... W innym sklepie Ziaji nawet gdy kupowałam jedną saszetkę maseczki to dostawałam jakąś próbkę, a za zakupy za 50 zł dostałam gratis pełnowymiarowy balsam do ciała, a tutaj nic. W sumie próbek mam w domu bardzo duży zapas, jednak mimo wszystko troszkę przykro, że nie dostałam nic do tak dużych zakupów.
Cudownie pachnące kokosowe mleczko pod prysznic Ziaja.
Zapach ma obłędny, taki kremowy i delikatny, praktycznie zawsze mam w domu tę kokosową wersję, albo Kozie Mleko.
Pieni się bardzo lekko, cała jego konsystencja jest taka mlecznie chmurkowa.
Szkoda, że jest to kosmetyk z SLS, tak ostrym detergentem, pomimo tego nie podrażnia mojej skóry i nie wysusza jej, wręcz przeciwnie, pozostawia ją "jedwabiście" gładką.
Kokosowe mleczko pod prysznic skusilo mnie nie tylko cena ale samym faktem że pachnie kokosem, który uwielbiam. Konsystencja żelu jest średnia dlatego też jest on mega wydajny ponieważ fajnie się pieni. I rzeczywiście moja skóra pachnie kokosem. Po użyciu żelu jest też miękka i odświeżona. Kosmetyk wart przetestowania.
Zobacz post
Ziaja kokosowa terapia skóry i zmysłów, czyli mleczko pod prysznic. Mleczko jest o przepięknym kokosowym zapachu, który uwielbiam. Znajduje się w dużej butelce o pojemności 500 ml, która wystarcza mi na długi czas. Przy użyciu tego mleczka moja skóra po kąpieli pachnie jeszcze przez jakiś czas co mi się podoba. Mleczko ma dobrą konsystencję, dobrze się pieni, więc jest wydajne. Moja skóra jest gładka, przyjemna w dotyku i pachnąca. Kosmetyk ten nie podrażnia mojej skóry i nie wysusza jej. Kupuję je w drogerii Jawa za kilka złotych. Nie jest drogie i jest łatwo dostępne co mnie bardzo cieszy.
Podobne produkty












