Opis produktu
Odżywka Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor ułatwi rozczesanie Twoich włosów i zapewni im odżywienie, jakiego potrzebują piękne i zdrowe włosy.
Produkt dodany w dniu 14.10.2018 przez vianna
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Aussie - 3 minute miracle, Odżywka do włosów, Reconstructor
Aussie, 3 Minute Miracle Reconstructor, odżywka do włosów.
Saszetkę z tą odżywką dostałam w liście od mojej Kochanej @icecold. Starczyła mi na 3 użycia i w dalszym ciągu moja miłość do tej marki trwa.
Odżywka ma pojemność 20 ml i bardzo ładnie pachnie winogronem. Wystarczy ją trzymać tytułowe 3 minuty, a ja często trzymałam nawet krócej -2 minuty. Po jej spłukaniu włosy są takie śliskie, sypkie i bardzo wygładzone. Kosmetyk ma rzadką konsystencję, łatwo rozprowadza się na włosach i pozostawia na nich zapach. Jestem pozytywnie zaskoczona jej działaniem, bo moje włosy mocno ją polubiły. Fajnie je nawilża, wygładza i nie obciąża. Super się po niej rozczesują i wyglądają zdrowo. Z przyjemnością ją przetestowałam, a ta pojemość wystarczyła mi na 4 razy.
Aussie - 3 minute miracle- Odżywka do włosów - Reconstructor
Bardzo fajna odżywka do włosów od marki Aussie.
Dawno nie używałam produktów tej marki, także bardzo ucieszyłam się że mogłam użyć tejże próbki z odżywką.
Akurat tą saszetkę wybrałam sobie na wyjazd i idealnie się spisała i nie zajęła zbyt wiele miejsca w kosmetyczce co jest wielkim atutem.
Próbka starczyła mi na jedną aplikację na moje długie włosy.
W konsystencji była dość lekka i kremowa i z łatwością rozprowadzało mi się ją na włosach.
Odżywka przede wszystkim odżywiła moje włosy, ułatwiła ich rozczesywanie oraz układanie.
Także odczułam to, że włosy mniej się puszyły, były też mięciutkie i lśniące.
Jestem ciekawa jak sprawdziłby się u mnie produkt w wersji pełnowymiarowej i jak zareagowałyby na niego moje włosy przy dłuższym stosowaniu.
Wspomnę jeszcze o przyjemnym zapachu kosmetyku, który był delikatnie słodki i fajnie, że pozostał na wiele godzin jeszcze na moich włosach po zmyciu kosmetyku.
Ogólnie odżywka spisała się u mnie dobrze i dziękuję Kasi @icecold, że mogłam ją wypróbować. ♥️
Odżywka do włosów firmy Aussie. Kupiłam ją z drugiej ręki, w Kirppu za 15 Dkk. Przyznaję, że kiedy pierwszy raz je zobaczyłam, kiedy pojawiły się w Rossmannie to ich opakowanie bardzo mnie fascynowało 🤪. U dołu odrywa się papierek, odżywka ma zabezpieczenie w postaci gumki, ale w pewnym sensie jest ona cały czas otwarta 🤔. Kiedy naciśniemy opakowanie gumka się trochę rozsuwa i na naszą dłoń wypryska odpowiednia ilość produktu. Przyznaję, że wyciskanie produktu jest bardzo wygodne, i w pewnym sensie odrobinę satysfakcjonujące 😅. Odżywka ma piękny zapach, mleczny kolor, konsystencja jest dość wodnista ale całkiem dobrze rozprowadza się po włosach. Na włosach producent sugeruje ją trzymać 3 minuty.
Niestety dla mnie szału nie ma 🤔 włosy są może odrobinę gładsze, łatwo się rozczesują... I właściwie tyle 🤷🏻♀️ jest ok, ale też nie ma fajerwerków. Cieszę się, że dostałam ją dość tanio, jeżeli była by w promocji to pewnie bym się jeszcze kiedyś na nią skusiła 😅 ale tak normalnie raczej nie będę do niej wracać.
3 minutowa maseczka do włosów od Aussie. Miałam tutaj okazję testować wersję travel size, która pozwoliła mi wyrobić sobie opinię na jej temat. Odżywka jest zamknięta w plastikowej butelce. Konsystencja kremowa o różowym kolorze. Przepiękny delikatny zapach! Ta seria naprawdę ma piękne zapachy. Po użyciu włosy są lśniące, delikatne w dotyku, ładnie się sypią i wyglądają bardzo zdrowo.
Zobacz post
Odżywka do włosów marki Aussie - 3 minute miracle to mój ostatni nabytek za całe 4 zł. Cena regularna to ok.17 zł, dlatego widząc półkę z wyprzedawanymi kosmetykami od razu wrzuciłam ją do koszyka. Dziewczyny - ta odżywka pachnie CUDNOWNIE! Nie do końca umiem go określić, ale leżał bardzo blisko gumy balonowej. Kocham produkty które tak intensywnie pachną, bo dość długo czuć go na włosach. Konsystencja jest średniogęsta, równomierne nałożenie jej na włosy jest bardzo łatwe. Producent obiecuje, że wystarczy nałożyć ją na 1-3 minuty i zgadzam się z tym, bo nawet kiedy miałam mocno ograniczony czas widziałam efekt po jej użyciu. Ułatwia rozczesywanie i wygładza włosy więc zdecydowanie spełnia moje oczekiwania.
Zobacz post
Odżywka do włosów Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor.
_________________________
Odżywka ma pojemność 75 ml i bardzo ładnie pachnie winogronem. Wystarczy ją trzymać tytułowe 3 minuty, a ja często trzymałam nawet krócej -2 minuty. Po jej spłukaniu włosy są takie śliskie, sypkie i bardzo wygładzone. Kosmetyk ma rzadką konsystencję, łatwo rozprowadza się na włosach i pozostawia na nich zapach. Jestem pozytywnie zaskoczona jej działaniem, bo moje włosy mocno ją polubiły. Fajnie je nawilża, wygładza i nie obciąża. Super się po niej rozczesują i wyglądają zdrowo. Z przyjemnością kupię wersję pełnowymiarową.
Zakup sentymentalny. Kiedyś bardzo lubiłam odżywki od Aussie, więc postanowiłam do nich wrócić. Wybrałam odżywkę 3 Minute Miracle Reconstructor z olejkiem makadamia. Jest ona intensywna i przeznaczona jest do włosów, które 'wiele przeszły'. Wystarczy nałożyć ją na 1-3 min i zmyć. Włosy mają być wygładzone i lśniące.
Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu, bo odzywka działa jak powinna. Dodatkowo uwielbiam butelkę, której nie trzeba odkręcać - ma ona dziurkę w podstawie, przez którą produkt się wyciska bezpośrednio na rękę. Jest to szalenie wygodne! Odżywka jest gęsta, więc wydajna. W opakowaniu jest aż 250 ml i podejrzewam, że wystarczy ona na długo. Ten kosmetyk też obłędnie i mocno pachnie! Ja ten aromat lubię (choć pewnie są osoby, które go nie polubią). A na koniec ciekawostka - Aussie to marka australijska, ale produkuje ją Procter & Gamble w Niemczech.
Dzisiaj czas na denko z lutego Trochę się tego uzbierało i jestem z tego powodu zadowolona Wiadomo - mogło być więcej, ale nie jest źle
A więc zaczynamy:
1. Twarz:
- Maseczka Icing - fajna maseczka, nawilżała, ale miałam wrażenie lepiej skóry, jednak nie było to na tyle by nie kupić jej ponownie
- Maseczka Dermaglin - Świetna maseczka, wgl maski z glinką bardzo dobrze działają na moją cerę
- Krem do twarzy beOrganic - normalny krem, nawilżał, ale bez efektu "wow"
- Kwas hialuronowy BioOleo - Marka droga, ale kwas sam w sobie był świetny. Używałam na noc i dzięki temu buzia rano była promienna i gładka.
- Próbki Bergamo z śluzem ze ślimaka - Fajny produkt, ale za mało go użyłam, by mieć o nim jakieś zdanie.
- Maseczka Marion - jak dla mnie bubel. Maska spadała z twarzy przez co bardziej się denerwowałam niż relaksowałam.
- Tonik Delia - pachniał płynem do spryskiwaczy, lekko wysuszał skórę.
- Próbki Bergamo DNA - to samo co z poprzednimi próbkami. Za mało użyłam, by wyrazić opinię.
- Maseczka Vitamin C80 - Fajna maska, do samodzielnego przygotowania. Mega pachniała witaminą C. Rozjaśniała skórę
- Płyn Micelarny Vianek - Używałam do demakijażu. Jest fajny, zmywa makijaż, ale szczypie w oczy jak dostanie się w nie przez przypadek.
- Maseczka bananowa - Piękny zapach, nie było czuć sztuczności. Maseczka super.
- Maseczka Foreo -Nie zauważyłam, że maseczka jest do urządzenia UFO. Ni mniej jednak na opakowaniu było napisane, że można stosować także osobno i tak właśnie zrobiłam, jednak nie zauważyłam żadnego efektu.
- Maseczka Organic - Była okej, ale nie wrócę do niej ponownie.
2. Kąpiel:
- Mydło Isana - Fajne i ładnie pachnie
- Żel beBio - Totalnie nie dla mnie Zapach strasznie mnie odrzucał, a w dodatku miałam wrażenie tępej konsystencji używając tego żelu
- Płyn do higieny intymnej be Organic - Fajny żel, wystarczy go niewiele, ponieważ dobrze się pieni. Niestety jest rzadki przez co po otwarciu wylatuje na rękę samoistnie.
- Peeling malinowy do ciała Balneokosmetyki - Cudo! Zapach konfitury, cząsteczki malin i lekka konsystencja. Jak dla mnie sztos!
- Balsam beorganic - Jest ok, ale nic specjalnego. Twarde opakowanie sprawia, że ciężko wydobyć resztkę produktu. Po wchłonięciu nie czuje je wgl smarowałam się tym balsamem.
3. Do włosów
- Mystic Black Novex - Fajna maska. Mimo, że poprzednie warianty były tragiczne, to ten naprawdę fajny. Nawilża włosy i sprawia, że łatwo się rozczesują
- Maska Biovax kwiat wiśni - Fajna maska, dobrze działa na włosy, ale lekko je obciąża u nasady. Mimo swojego dużego opakowania skończyła się dość szybko
- Maska Aussie - Genialna! Krótko na włosach, a efekty widoczne gołym okiem! Jestem zdecydowanie na tak
4. Do rąk
- Krem AVON arganowy - Zdecydowanie nie.
5. Makijaż
- Cień Holo - Twardy cień. Bolało podczas użytkowania, ponieważ kredka miała jakby ostre elementy
6. Inne
- Płyn do płukania jamy ustnej - kupiony w Kauflandzie za 2 zł Fajny, ale pozostawiał dziwny posmak
- Spray do pościeli lawendowy AVON - Używam kolejne opakowanie! Piękny i uspokajający zapach lawendy
- Świeczka Yush - Intensywne połączenie zapachowe. Aromat roznosi się po całym mieszkaniu, ale po 3 godzinach zapach już drażni i świeczkę gaszę
- Płatki kosmetyczne bebeauty - nie pierwsze i nie ostatnie opakowanie
O tej odżywce słyszałam już mnóstwo razy, ale nigdy nie było mi po drodze żeby ją kupić. W końcu zobaczyłam ją w jakimś supermarkecie i wrzuciłam do koszyka. Szczerze mówiąc nie liczyłam na zbyt wiele bo odżywki najczęściej działają u mnie identycznie. Nie robią nic szczególnego. Ale tym razem było inaczej! Zacznijmy od tego, że pięknie pachnie! Naprawdę obłędnie! Zostawiłam ją na włosach 3 min a później nałożyłam maskę. I powiem szczerze, że włosy były w zdecydowanie lepszym stanie niż po innych odżywkach. Naprawdę gładkie, miękkie i odżywione.
Ciekawa jestem czy inne produkty tej firmy działają równie dobrze. Chyba będę musiała zrobić małe rozeznanie.
Gama odżywek do włosów marki Aussie, które miałam przyjemność testować jako ambasadorka. Było to już kilka lat temu. Pamiętam, że dostałam spory kartonik z produktami pełnowymiarowymi oraz masę próbek. Prawie wszystko rozdałam rodzinie i znajomym. Sobie zostawiłam tylko po jednej sztuce z każdego rodzaju, aby móc przetestować produkty i wyrobić sobie rzetelną opinię. Pamiętam, że produkty były fajne. Ładnie, ale bardzo mocno pachnące. No i cóż, po za tym "d*py nie urywały". Zwłaszcza, że nie były i nadal nie są jakieś super tanie.
Produkty do włosów Aussie są łatwo dostępne w sieciowych drogeriach. Odżywki głęboko odżywiające są nadal na rynku, choć mają inne opakowania i z tych testowanych przeze mnie dostępna jest tylko Reconstructor. Nigdy ich sobie sama potem nie kupiłam. Cóż 'Australijczyk' nie skradł mojego serca.
Odżywka do włosów, która bardzo lubię, ponieważ ma lekki i śliczny zapach, według mnie jest to taki winogronowy trochę. Konsystencja produktu jest fajna, taka typowa dla odżywek i bardzo łatwo się nakłada produkt na włoski. Moje włosy się z nią lubią, zawsze po niej są gładkie i sypkie, przy tym mięciutkie, trzymam ją na włosach około 5 minut i to wystarcza. Nie lubię za bardzo opakowania ponieważ nie można go zamknąć chociaż nic z niego nie wyleci dopóki się nie ściśnie w ręce butelki.
Zobacz post
Aussie odżywka do włosów zniszczonych, która zamówiłam z kosmetyki z Ameryki.
Szampon jest mały, dlatego zmieści się nam nawet w kosmetyczce i spokojnie możemy go zabrać na wyjazd. Jest poręczny, zamknięcie ma na "klik". Plastik jest miękki, dlatego łatwo z niego wydobyć kosmetyk co jest bardzo fajną sprawą, ponieważ zużyjemy go do końca.
Jej zapach jest delikatny lecz przyjemny.
Łatwo rozprowadza się go na włosach, dlatego dociera w każde miejsce. Niestety zauważyłam, że z tą odżywką moje włosy się średnio polubiały, bo choć widziałam lekką poprawę ich kondycji to bardzo się plątały, były trudne do rozczesania i ciężko się je potem układało. Na pewno po nią nie sięgnę ponownie.
JoyBox:
• Sylveco, Duetus, Orzeźwiający żel myjący do twarzy, 150 ml - mało, który żel myjący zostaje ze mną na dłużej, wciąż szukam swojego ideału, ale markę Sylveco lubię, więc może to właśnie ten. Na promocji można go dorwać za 12 zł.
• Sylveco, Aloesove, Płyn Micelarny do demakijażu twarzy i oczu, 200 ml - płynów micelarnych nigdy za dużo. W końcu tak szybko się je zużywa, że zawsze jakiś zapas musi być. Ja już mam dość spory, a teraz jeszcze doszedł ten. Moja skóra od czasu do czasu potrzebuje delikatnego płynu do demakijażu, więc ten na pewno zostanie zużyty. Można go kupić za 15 zł.
• Aussie, 3 Minute Miracle Reconstructor, 3 minutowa intensywna odżywka do włosów zniszczonych - wersja travel, 75 ml - odżywki do włosów zużywam dość szybko, ale nie mam żadnej wersji mini, a w razie wyjazdu wiadomo, że taka się przyda, więc pewnie zużyję. Można ją kupić za 8 zł.
Odżywkę do włosów Reconstructor 3 minute miracle z Aussie znalazłam w letniej edycji JoyBox'a. Od dawna czytałam o odżywkach tej marki, jednak wcześniej nie miałam okazji ich testować. Jest to miniaturka, która wystarczyła mi na trzy aplikacje. Odżywka jest dość rzadka, ma przyjemny aromat, dobrze rozprowadza się na włosach. Trzymałam ją na włosach około 5 minut po czym dokładnie spłukiwałam. Włosy po niej bez problemu się rozczesują. Są nawilżone i miękkie w dotyku. Zniszczone końce lepiej się prezentują. Włosy są wygładzone i się nie puszą. Odżywka miło mnie zaskoczyła i chętnie zakupię jej pełnowymiarowe opakowanie.
Zobacz post
Maseczka do włosów, która już dawno przetestowałam i zapomniałam kompletnie o niej. 😁
Jak dla mnie bardzo na TAK! Moje włosy bardzo się z nią polubiły, a mi formuła 3 minutowa bardzo odpowiada. ❤️
Maseczka bardzo łatwo rozprowadzała się po moich włosach i docierała we wszystkie partie. Włosy po niej stawały się miękkie, delikatne i bardzo łatwo się je rozczesywało. Również były lekkie i widocznie odbite od nasady głowy, co dawało optyczne złudzenie, że mam ich więcej. 😁Dodatkowo maska miała bardzo przyjemny zapach, taki delikatny, który dość długi czas utrzymywał się na moich włosach. 🙂
Bardzo chciałam podziękować @dastiina za ten kosmetyk. ❤️
Serdecznie Wam go polecam, a gdy ja się z nim zetknę, bardzo chętnie znów po nią sięgne. 😊😊
Odżywka do włosów Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor. Bardzo lubię wszelkie kosmetyki do włosów Aussie bo zawsze świetnie się u mnie sprawdzają. Ma bardzo przyjemny winogronowy zapach, a buteleczka zawiera 75ml. Zabrałam ją ze sobą na wyjazd ze względu bo nie zajmuje wiele miejsca i to był strzał w 10. Na wakacjach przebywałam w suchym klimacie i miałam dużo kontaktu ze słoną wodą. Po każdym umyciu z użyciem odżywki moje włosy były miękkie, sypkie i wygładzone - wyglądały bardzo zdrowo. Jedynym minusem jest to, że ciężko wydostać końcówkę produktu z opakowanina.
Zobacz postPodobne produkty












